Zastanawiam się, czy uchował się w Sochaczewie krawiec, u którego można sobie zażyczyć uszycie garnituru na miarę. W Warszawie ceny trochę zabijają (nawet gdybym sobie pozwolił, to trochę szkoda ubranie za co najmniej 3 tysiące wycierać o siedzenia w pociągu), a jednak szyty to inna klasa niż rzecz z wieszaka. Gdyby ktoś znał, proszę o podanie namiarów. Z góry dziękuję
Uchował się nawet szył garnitur do slubu mojemu mezowi. Przyjmuje w mieszkaniu na zeromskiego ale nie pamietam numeru mieszkania. Pan Błaszczyk numer pewnie znjadziesz w biurze numerow
dzięki za informację! a pamiętasz może adres? i czy byliście zadowoleni z efektu i jak cena? jeżeli nie na forum, to ewentualnie mogę prosić o takie poprzez PW?
nie, za klejone na fizelinie i uszyte z pseudowełny to dziękujęchcę sam przynieść materiał, a baza ma być bez klejenia, stąd szukam rzemieślnika, a nie masówki
Nie sadze abys w socho znalazl krawca do uszycia garniaka bespoke, ktory by super lezal. na pewno, jak pisales, w warszawie, ale to wydatek kilku tysiecy pln (nie wiem czy 3.000 wystarczy :( );
ostatnio tez sie troche tematem interesowalem, sprobuj dopytac tutaj - moze gdzies w okolicy jest jakis fachman (blonie, grodzisk, pruszkow, zyrardow):
na bespoke forum to już jakiś czas jestem zarejestrowany :-). Trzy tysiące wystarczą, można znaleźć igłę za 1,5k i materiał kupić za 600-800, ale z przyczyn podanych na wstępie to mnie nie urządza. Wiadomo, że Warszawa rządzi się swoimi prawami jeżeli chodzi o ceny, na prowincjach usługi bywają dużo tańsze. Na razie w Warszawie znalazłem krawca z dobrą ceną i będę go testował, zobaczymy
Kyle, a czy mógłbyś podzielić sie z nami swoją opinią po uszyciu garnituru u krawca w Warszawie? Będę wdzięczny.
Jestem zaskoczony, że p. Błaszczyk nie zajmuje się już szyciem garniturów, gdyż dostałem do niego kilka dni temu kontakt od mojej znajomej krawcowej...
Zatem tak: po pierwsze w Sochaczewie jest jeszcze Pan Zduńczyk, testowałem, ale z efektu nie jestem zadowolony (zastrzegam, że jestem wymagający pod względem spasowania garnituru), mogę ewentualnie go polecić do przeróbek (z powodzeniem skracane rękawy marynarki od góry - od dołu się nie dawało z uwagi na dziurki na guziki na mankiecie marynarki). Wspominany Pan Błaszczyk spodnie uszyje, jak się go poprosi, ale z tego co wiem marynarek już się nie podejmuje .
W Warszawie testowałem jednego krawca, który szyje za cenę 800 zł za igłę, z efektem umiarkowanym (tzn. da się nosić bez wstydu, choć mogłoby być lepiej, ale pierwsze zamówienie u danego krawca zwykle nie wychodzi tak jak się wymarzyło, bo trzeba się "rozpoznać"). Trzeba bardzo dokładnie wiedzieć , czego się chce (przy czym dobrze jest pokazać poglądowe zdjęcia), i pilnować wykonania na każdym etapie (często krawiec "wie lepiej" i zrobi za duże na wszelki wypadek, bo "jak pan trochę przytyje, to będzie w sam raz", ja np. dopilnowałem dopasowania marynarki w talli, ale zrobiono trochę za długie i za szerokie rękawy - dało się to poprawić, i troszkę za długa marynarkę, co już poprawić się nie da - skrócenie zaburzyłoby proporcje, kieszenie byłyby optycznie za nisko).
Dość sensownie rozmawiało mi się z Panem Rumowskim z ulicy Działdowskiej (należy do cechu), jeszcze nie testowałem jego usług. To trochę inna półka (ok. 1500 za igłę), niemniej jak na Warszawę to nadal tanio, a efekt mógłby być interesujący. Mam fajny materiał, ale jakoś nie mogę się zebrać, żeby złożyć zamówienie.
Jeżeli chodzi o szycie na miarę w Aljece,to możesz przynieść własny materiał, nie musisz wybierać tkanin zakładowych.Co do podklejania, to materiał musi być podklejany,jeżeli chcesz żeby dobrze się prezentował,przód cały się podkleja( plus usztywnik)tył tylko kawałeczkami,taki jest wymóg!A co do dobrze spasowanego garniaka, to mowiąc szczerze różnie to bywa,jeżeli jesteś w miarę wymiarowy to powinno być ok, gorzej jest jeżeli masz np. w pasie 150cm,bo tacy tez sie trafiają....
Jeżeli chodzi o szycie na miarę w Aljece,to możesz przynieść własny materiał, nie musisz wybierać tkanin zakładowych.Co do podklejania, to materiał musi być podklejany,jeżeli chcesz żeby dobrze się prezentował,przód cały się podkleja( plus usztywnik)tył tylko kawałeczkami,taki jest wymóg!A co do dobrze spasowanego garniaka, to mowiąc szczerze różnie to bywa,jeżeli jesteś w miarę wymiarowy to powinno być ok, gorzej jest jeżeli masz np. w pasie 150cm,bo tacy tez sie trafiają....
E tam, żadem szanujący się krawiec cechowy z Warszawy nie robi garniturów na klejonce, chyba że o to poprosisz, to niektórzy ewentualnie się zgodzą.
Witaj;-).Drążąc temat, to wytłumacz mi jak ten warszawski krawiec bez podklejania robi klapy w marynarce? ciekawa jestem jak to się robi, bo co prawda jestem po szkole odzieżowej,ale takich cudow mnie nie nauczono! i po jakiej jesteś Ty, że się tak upierasz, bo ciśnie się na usta by powiedzieć Ci, "nie ucz ojca dzieci robić" ;-) No chyba że mówiąc o podklejaniu materiału masz co innego na myśli niż ja...
Chodziło mi przede wszystkim o zasadniczą konstrukcję marynarki. Oczywiście są różne metody, od full-canvas poczynając, poprzez half-canves aż po klejonkę w całości na fizelinie, w grę wchodzą rózne hybrydy. Przy dobrym krawiectwie (ale też przy wysokiej jakości produktach ze sklepu) nawet klapy są zrobione na włosiance, które jest ręcznie przyszywana do materiału zeznętrznego.
Nie jestem w tym zakresie ekspertem, tylko klientem i trochę pasjonatem, ale pod poniższym linkiem masz "sekcję zwłok", która sporo wyjaśnia, a jednocześnie jest empirycznym dowodem, a nie tylko teoretyzowaniem powiązanym z niepotrzebnymi zupełnie wycieczkami personalnymi. Staraj się polemizować wyłącznie merytorycznie, bo argumenty ad personam są właściwe tym, którzy nie mają nic do powiedzenia ad rem.
Dodam, że raczej oczywiste jest dla mnie, iż wybierając się do krawca, czyli rzemieślnika (w najlepszym rozumieniu tego słowa) oczekują czegoś lepszego, bardziej powiedzmy ekskluzywanego niż w przypadku masówki ze sklepu, poczynając od materiału, poprzez sposób wykonania aż do dopasowanie do sylwetki.
Przyznam przy tym, że nie mam pojęcia czego uczą w szkołach odzieżowych, natomiast wiem, że krawcy raczej nie są po szkołach odzieżowych, tylko wiedzę i umiejętności zdobywali terminując w ramach cechu u danego mistrza. Podpowiem też, że przy odpowiednim marketingu takiego krawiectwo może stanowić niezłe źródło utrzymania - sama usługa szycia (bez materiału) garnituru u powiedzmy niezłego krawca w Warszawie to jakieś 2 tys. zł, a u najlepszych nawet 2-3 razy więcej. Oczywiście obejmuje to produkt dobrze dopasowany, a nie rozmiar czy dwa za duży "bo będzie w sam raz jak pan przytyje".
Jak napisaleś,ci krawcy uczyli sie od mistrzów, więc metod przekazywanych od lat,a wiadomo wszystko idzie do przodu, wchodzą nowe techniki, metody, co i rusz cos się udoskonala.Kiedyś zapewne nie było takich klejonek więc trza było sobie jakoś radzić.Ja jednak będę się upierać przy swojej metodzie,bo jest dużo praktyczniejsza i efekt jest naprawde dobry, ale wiadomo są gusty i guściki...Co do szycia na miare to nie rozumiem jak można podchodzić do czegoś "a jak Pan przytyje, to będzie w sam raz", bo co jeżeli schudne? A jedno jest tak samo jak i drugie prawdopodobne! Szucie na miare pozatym ze powinno być jakościowo dokładniejsze, to powinno tuszować jakieś niedoskonałości sylwetki.
W sumie co mi szkodzi - jeżeli jesteś z Aljeki albo w inny sposób działasz w zakresie męskich ubrań chętnie przekonam się o wyższości Twojej techniki i zlecę uszycie marynarki. Dostarczę jakiś przyzwoity materiał, rozumiem, że mogę liczyć na dobrze wytaliowany produkt, przy tym z wysoką kozerką i pachą (tak lubię). Żeby nie nudzić na forum, proszę o ewentualny kontakt na adres kyle.katarn@gazeta.pl Bardzo chętnie wspieram rodzimy biznes, więc uważam, że mogłoby być interesująco.
Zmartwiłeś mnie troszkę Panem Błaszczykiem. Przyznam, iż liczyłem na odpowiedź w stylu: "Uszyje świetny garnitur, będziesz zadowolony". :)
Co do spasowania garnituru również jestem wymagający i zależy mi aby w końcu uszyć marynarkę, która będzie leżała idealnie. Wysoki wzrost oraz szczupła figura, sprawia wiele problemów w tej kwestii....
Mam mętlik w głowie. Nie wiem co zrobić, gdyż nie chcę wydawać 2000zł na uszycie garnituru ale również nie chcę patrzeć na kolejną marynarkę ze świetnej jakości wełny, która straszy swym kiepskim wykonaniem w szafie.
Mathew, skoro jesteś szczupły i wysoki proponuję zakup internetowy w suitsupply. Dobra jakość za tę cenę, dopasowane fasony, a w razie nietrafienia bezproblemowy darmowy zwrot.
Trochę odkopuję temat, ale może ktoś dać namiary na krawca w Sochaczewie? Mam do poprawy marynarkę, której w standardowych poprawkach krawieckich nie zrobię.
Zastanawiam się, czy uchował się w Sochaczewie krawiec, u którego można sobie zażyczyć uszycie garnituru na miarę. W Warszawie ceny trochę zabijają (nawet gdybym sobie pozwolił, to trochę szkoda ubranie za co najmniej 3 tysiące wycierać o siedzenia w pociągu), a jednak szyty to inna klasa niż rzecz z wieszaka. Gdyby ktoś znał, proszę o podanie namiarów. Z góry dziękuję
Uchował się nawet szył garnitur do slubu mojemu mezowi. Przyjmuje w mieszkaniu na zeromskiego ale nie pamietam numeru mieszkania. Pan Błaszczyk numer pewnie znjadziesz w biurze numerow
dzięki za informację! a pamiętasz może adres? i czy byliście zadowoleni z efektu i jak cena? jeżeli nie na forum, to ewentualnie mogę prosić o takie poprzez PW?
pozdrawiam
niestety ustaliłem, że Pan Błaszczyk już nie zajmuje się szyciem przynajmniej takich projektów ... :-(
przecież Aljeka na W-skiej (w podwórzu) szyje na miarę i cena na pewno jest przystępna.
nie, za klejone na fizelinie i uszyte z pseudowełny to dziękujęchcę sam przynieść materiał, a baza ma być bez klejenia, stąd szukam rzemieślnika, a nie masówki
no w sumie nie szyłem nigdy u nich, po prostu znam takich co szyli i nie narzekali :)
Nie sadze abys w socho znalazl krawca do uszycia garniaka bespoke, ktory by super lezal. na pewno, jak pisales, w warszawie, ale to wydatek kilku tysiecy pln (nie wiem czy 3.000 wystarczy :( );
ostatnio tez sie troche tematem interesowalem, sprobuj dopytac tutaj - moze gdzies w okolicy jest jakis fachman (blonie, grodzisk, pruszkow, zyrardow):
http://forum.bespoke.pl/
pozdrawiam
alf
na bespoke forum to już jakiś czas jestem zarejestrowany :-). Trzy tysiące wystarczą, można znaleźć igłę za 1,5k i materiał kupić za 600-800, ale z przyczyn podanych na wstępie to mnie nie urządza. Wiadomo, że Warszawa rządzi się swoimi prawami jeżeli chodzi o ceny, na prowincjach usługi bywają dużo tańsze. Na razie w Warszawie znalazłem krawca z dobrą ceną i będę go testował, zobaczymy
Kyle, a czy mógłbyś podzielić sie z nami swoją opinią po uszyciu garnituru u krawca w Warszawie? Będę wdzięczny.
Jestem zaskoczony, że p. Błaszczyk nie zajmuje się już szyciem garniturów, gdyż dostałem do niego kilka dni temu kontakt od mojej znajomej krawcowej...
Zatem tak: po pierwsze w Sochaczewie jest jeszcze Pan Zduńczyk, testowałem, ale z efektu nie jestem zadowolony (zastrzegam, że jestem wymagający pod względem spasowania garnituru), mogę ewentualnie go polecić do przeróbek (z powodzeniem skracane rękawy marynarki od góry - od dołu się nie dawało z uwagi na dziurki na guziki na mankiecie marynarki). Wspominany Pan Błaszczyk spodnie uszyje, jak się go poprosi, ale z tego co wiem marynarek już się nie podejmuje .
W Warszawie testowałem jednego krawca, który szyje za cenę 800 zł za igłę, z efektem umiarkowanym (tzn. da się nosić bez wstydu, choć mogłoby być lepiej, ale pierwsze zamówienie u danego krawca zwykle nie wychodzi tak jak się wymarzyło, bo trzeba się "rozpoznać"). Trzeba bardzo dokładnie wiedzieć , czego się chce (przy czym dobrze jest pokazać poglądowe zdjęcia), i pilnować wykonania na każdym etapie (często krawiec "wie lepiej" i zrobi za duże na wszelki wypadek, bo "jak pan trochę przytyje, to będzie w sam raz", ja np. dopilnowałem dopasowania marynarki w talli, ale zrobiono trochę za długie i za szerokie rękawy - dało się to poprawić, i troszkę za długa marynarkę, co już poprawić się nie da - skrócenie zaburzyłoby proporcje, kieszenie byłyby optycznie za nisko).
Dość sensownie rozmawiało mi się z Panem Rumowskim z ulicy Działdowskiej (należy do cechu), jeszcze nie testowałem jego usług. To trochę inna półka (ok. 1500 za igłę), niemniej jak na Warszawę to nadal tanio, a efekt mógłby być interesujący. Mam fajny materiał, ale jakoś nie mogę się zebrać, żeby złożyć zamówienie.
Jeżeli chodzi o szycie na miarę w Aljece,to możesz przynieść własny materiał, nie musisz wybierać tkanin zakładowych.Co do podklejania, to materiał musi być podklejany,jeżeli chcesz żeby dobrze się prezentował,przód cały się podkleja( plus usztywnik)tył tylko kawałeczkami,taki jest wymóg!A co do dobrze spasowanego garniaka, to mowiąc szczerze różnie to bywa,jeżeli jesteś w miarę wymiarowy to powinno być ok, gorzej jest jeżeli masz np. w pasie 150cm,bo tacy tez sie trafiają....
Jeżeli chodzi o szycie na miarę w Aljece,to możesz przynieść własny materiał, nie musisz wybierać tkanin zakładowych.Co do podklejania, to materiał musi być podklejany,jeżeli chcesz żeby dobrze się prezentował,przód cały się podkleja( plus usztywnik)tył tylko kawałeczkami,taki jest wymóg!A co do dobrze spasowanego garniaka, to mowiąc szczerze różnie to bywa,jeżeli jesteś w miarę wymiarowy to powinno być ok, gorzej jest jeżeli masz np. w pasie 150cm,bo tacy tez sie trafiają....
E tam, żadem szanujący się krawiec cechowy z Warszawy nie robi garniturów na klejonce, chyba że o to poprosisz, to niektórzy ewentualnie się zgodzą.
Nie mam 150 w pasie, duuużo mniej :-)))
Witaj;-).Drążąc temat, to wytłumacz mi jak ten warszawski krawiec bez podklejania robi klapy w marynarce? ciekawa jestem jak to się robi, bo co prawda jestem po szkole odzieżowej,ale takich cudow mnie nie nauczono! i po jakiej jesteś Ty, że się tak upierasz, bo ciśnie się na usta by powiedzieć Ci, "nie ucz ojca dzieci robić" ;-) No chyba że mówiąc o podklejaniu materiału masz co innego na myśli niż ja...
Chodziło mi przede wszystkim o zasadniczą konstrukcję marynarki. Oczywiście są różne metody, od full-canvas poczynając, poprzez half-canves aż po klejonkę w całości na fizelinie, w grę wchodzą rózne hybrydy. Przy dobrym krawiectwie (ale też przy wysokiej jakości produktach ze sklepu) nawet klapy są zrobione na włosiance, które jest ręcznie przyszywana do materiału zeznętrznego.
Nie jestem w tym zakresie ekspertem, tylko klientem i trochę pasjonatem, ale pod poniższym linkiem masz "sekcję zwłok", która sporo wyjaśnia, a jednocześnie jest empirycznym dowodem, a nie tylko teoretyzowaniem powiązanym z niepotrzebnymi zupełnie wycieczkami personalnymi. Staraj się polemizować wyłącznie merytorycznie, bo argumenty ad personam są właściwe tym, którzy nie mają nic do powiedzenia ad rem.
http://mrvintage.pl/2011/02/jak-to-jest-zrobione-marynarka.html
Dodam, że raczej oczywiste jest dla mnie, iż wybierając się do krawca, czyli rzemieślnika (w najlepszym rozumieniu tego słowa) oczekują czegoś lepszego, bardziej powiedzmy ekskluzywanego niż w przypadku masówki ze sklepu, poczynając od materiału, poprzez sposób wykonania aż do dopasowanie do sylwetki.
Przyznam przy tym, że nie mam pojęcia czego uczą w szkołach odzieżowych, natomiast wiem, że krawcy raczej nie są po szkołach odzieżowych, tylko wiedzę i umiejętności zdobywali terminując w ramach cechu u danego mistrza. Podpowiem też, że przy odpowiednim marketingu takiego krawiectwo może stanowić niezłe źródło utrzymania - sama usługa szycia (bez materiału) garnituru u powiedzmy niezłego krawca w Warszawie to jakieś 2 tys. zł, a u najlepszych nawet 2-3 razy więcej. Oczywiście obejmuje to produkt dobrze dopasowany, a nie rozmiar czy dwa za duży "bo będzie w sam raz jak pan przytyje".
Jak napisaleś,ci krawcy uczyli sie od mistrzów, więc metod przekazywanych od lat,a wiadomo wszystko idzie do przodu, wchodzą nowe techniki, metody, co i rusz cos się udoskonala.Kiedyś zapewne nie było takich klejonek więc trza było sobie jakoś radzić.Ja jednak będę się upierać przy swojej metodzie,bo jest dużo praktyczniejsza i efekt jest naprawde dobry, ale wiadomo są gusty i guściki...Co do szycia na miare to nie rozumiem jak można podchodzić do czegoś "a jak Pan przytyje, to będzie w sam raz", bo co jeżeli schudne? A jedno jest tak samo jak i drugie prawdopodobne! Szucie na miare pozatym ze powinno być jakościowo dokładniejsze, to powinno tuszować jakieś niedoskonałości sylwetki.
W sumie co mi szkodzi - jeżeli jesteś z Aljeki albo w inny sposób działasz w zakresie męskich ubrań chętnie przekonam się o wyższości Twojej techniki i zlecę uszycie marynarki. Dostarczę jakiś przyzwoity materiał, rozumiem, że mogę liczyć na dobrze wytaliowany produkt, przy tym z wysoką kozerką i pachą (tak lubię). Żeby nie nudzić na forum, proszę o ewentualny kontakt na adres kyle.katarn@gazeta.pl Bardzo chętnie wspieram rodzimy biznes, więc uważam, że mogłoby być interesująco.
Zmartwiłeś mnie troszkę Panem Błaszczykiem. Przyznam, iż liczyłem na odpowiedź w stylu: "Uszyje świetny garnitur, będziesz zadowolony". :)
Co do spasowania garnituru również jestem wymagający i zależy mi aby w końcu uszyć marynarkę, która będzie leżała idealnie. Wysoki wzrost oraz szczupła figura, sprawia wiele problemów w tej kwestii....
Mam mętlik w głowie. Nie wiem co zrobić, gdyż nie chcę wydawać 2000zł na uszycie garnituru ale również nie chcę patrzeć na kolejną marynarkę ze świetnej jakości wełny, która straszy swym kiepskim wykonaniem w szafie.
Dziękuję za wiele cennych informacji.
Mathew, skoro jesteś szczupły i wysoki proponuję zakup internetowy w suitsupply. Dobra jakość za tę cenę, dopasowane fasony, a w razie nietrafienia bezproblemowy darmowy zwrot.
Trochę odkopuję temat, ale może ktoś dać namiary na krawca w Sochaczewie? Mam do poprawy marynarkę, której w standardowych poprawkach krawieckich nie zrobię.