Kotek to dość ogólne pojęcie. Chcesz oddać w czyjeś ręce istotę, która żyje, czuje i rozumuje. Może napisz coś więcej o tymże stworzeniu, wrzuć zdjęcia, podaj wiek, dlaczego oddajesz lub ktoś oddaje, jakie masz wymagania wobec osoby, która zaopiekuje się małym albo małą? Czy to wykastrowane zwierzę? itd. itd. na takie ogłoszenie jak wrzuciłaś to zareaguje może ktoś kto ma jakiegoś pytona i karmy dla niego potrzebuje.
Drogi Szczawiu jestem tu nowa, Ty jak rozumiem stały bywalec. Chętnie skorzystam z nauk pt "jak udzielać się na forum".Kotka, który ma 3 miesiące oddam, bo mam nader kochliwą kocicę która obdarzyła mnie na wiosnę dwójką małych kociąt a ja nie mam warunków na hodowlę kotów i myślę, że i mój pies będzie miał nadmiar (jednego sobie zostawiłam). Kot odrobaczony o płci nieokreślonej bo się nie znam, czarny z białym pyszczkiem i łapkami, nauczony czystości. Oddam w dobre ręce. To tyle.Pozdrawiam
I nie tylko potomstwa. Niwysterylizowana kotka może mieć w przyszłości problemy zdrowotne, a po co ma się męczyć? Kociaki juz miała, nie musi ich mieć więcej, zwłaszcza jeśli autorka, jak sama napisała, nie planuje hodowli.
olek284- poczytaj sobie na ten temat w necie dowiesz się że to nic złego ,a na pewno rozwiązuje problem niechcianego potomstwa.
Popieram!
Jestem za sterylizacją/kastracją. Uważam,że każdy odpowiedzialny człowiek powinien to zrobić ze swoim zwierzakiem jeśli nie jest w stanie w inny sposób go dopilnować. Zwierzakowi to nie zaszkodzi a właściciel nie będzie miał problemu co zrobić z młodymi, które znów będą miały kiedyś młode itd. Duża część z nich staje się bezdomna żyjąc latami na osiedlach albo ginie pod kołami samochodów. Obejrzyjcie sobie "Policję dla zwierząt" na Animal Planet, tak powinno być u nas. W Stanach sterylizują wszystkie bezpańskie zwierzęta a ci, którzy się znęcają trafiają za kratki albo dostają wysokie grzywny i zakaz trzymania zwierząt. Pomyślcie, ile kociąt/szczeniąt będzie miała kotka/suczka a następnie ich potomstwo przez całe swoje życie. To są naprawdę setki bezdomnych, głodujących, porzuconych czy maltretowanych zwierząt. To przykre,dlatego jeszcze raz podkreślam STERYLIZUJCIE SWOJE ZWIERZAKI!
obiema rękoma podpisuję się pod wpisem-adek10-a kto nie rozumie to niech się wybierze do jednego ze schronisk i zobaczy ile jest zwierząt pozostawionych beztrosko, właśnie poczęści przez ludzką niewiedzę i głupotę.
W tym tygodniu - mamy środę - "zaoferowana" nam pięć kotów. Ludzie dzwonią , przywożą, proszą by je zabrać. Efekt jest taki, że w lecznicy mam dwa koty, z którymi nie mam co zrobić. Jedna to koteczka porzucona w piwnicy bloku, chora i stara. Przeszła operację sterylizacji i usunięcia guzów. Drugi to kot z połamanymi łapkami, poszarpanym futerkiem - też już po operacji.Mamy około czredziestu kotów na osiedlach, które sa karmione i w miarę potrzeb leczone. Itd, itd... a Ty olek284 masz obiekcje co do sterylizacji?
weronika.kroliczak przepraszam jeśli w jakiś sposób dotknął Cie mój post, ale znam się deko na tym, bo nie raz i nie dwa szukałem domu kociakom i wiem, że ludzi zazwyczaj nie interesuje ogłoszenie w stylu "oddam kota". Ludzie chcą wiedzieć więcej. W czasach ogólnodostępnego Internetu chcą mieć wszystkie dane podane wraz ze zdjęciami i najlepiej jeszcze filmem itp. W sumie się nie dziwię. Skoro można wszystko napisać to po co ja miałbym dzwonić i się dowiadywać i prosić o zdjęcia na adres mailowy. Ciesze się, że znalazłaś mu dom. Przy okazji podpisuje się pod słowami o kastracji kocicy. Ktoś napisał, że już miała małe i wystarczy. To mit jest, że kocica tak samo jak suka musi choć raz urodzić. Nie musi. Koty nie mają instynktu macierzyńskiego. Ludzie mają więc w tym wypadku nie ma co traktować kotów jak ludzi, bo kotka nie potrzebuje urodzić. To organizm ma potrzebę być zapłodnionym stąd ruje. Niestety z kotem na smyczy się nie chodzi i taki albo wychodzący i łazi gdzie chce albo niewychodzący skacze po półkach w domu. Jak wychodzący to wystarczy, że organizm upomni się o zapłodnienie i nie ma przebacz. Nie ma kotki i "wraca z brzuchem" a Ty później szukasz domu a w schroniskach w śmietnikach na dom i ciepło zwłaszcza zimą czekają setki kotów. Jak niewychodząca to coraz częściej ruja i abstrahując całkowicie od uciążliwości dla opiekuna w związku z posikiwaniem w domu i całodniowym jęczeniem przez około 5 dni to brak zapłodnienia czy wyciszanie rui zastrzykami i tabletkami prowadzi po prostu do wielu bardzo groźnych chorób co zazwyczaj kończy się śmiercią. Jedna z takich chorób to ropomacicze. Pilnowanie tu nie ma żadnego znaczenia. Zadbaniem o kota jest przede wszystkim dbanie o jego zdrowie a tymże właśnie jest kastracja. Kastrując kotkę przedłużasz jej po prostu życie a nie kaleczysz jak twierdzą laicy. Dlatego namawiam i polecam o tym poczytać jeśli nam nie wierzysz. Zresztą każdy wet powinien powiedzieć Ci to samo. No chyba, że zapytasz jakiegoś cymbała, który nawet i pazury za odpowiednią opłatą kotu usunie bo i tacy się zdarzają.
Dokładnie. Podpisuje się pod słowami Szczawia.Trzeba nie mieć zielonego pojęcia o zwierzętach żeby zadawać pytania w stylu "Jak ty byś się czuł jakby cie wysterylizowali"
Sterylizacja wychodzi zwierzętom na dobre. Moim rodzicom zachorowały i zdechły dwie suczki właśnie dlatego, że nie były wysterilizowane a oni nie dopuszczali ich do psów.
Oddam kotka w dobre rece. Kotek nauczony czystości, wychowany z psem.
Kotek to dość ogólne pojęcie. Chcesz oddać w czyjeś ręce istotę, która żyje, czuje i rozumuje. Może napisz coś więcej o tymże stworzeniu, wrzuć zdjęcia, podaj wiek, dlaczego oddajesz lub ktoś oddaje, jakie masz wymagania wobec osoby, która zaopiekuje się małym albo małą? Czy to wykastrowane zwierzę? itd. itd.
na takie ogłoszenie jak wrzuciłaś to zareaguje może ktoś kto ma jakiegoś pytona i karmy dla niego potrzebuje.
Drogi Szczawiu jestem tu nowa, Ty jak rozumiem stały bywalec. Chętnie skorzystam z nauk pt "jak udzielać się na forum".Kotka, który ma 3 miesiące oddam, bo mam nader kochliwą kocicę która obdarzyła mnie na wiosnę dwójką małych kociąt a ja nie mam warunków na hodowlę kotów i myślę, że i mój pies będzie miał nadmiar (jednego sobie zostawiłam). Kot odrobaczony o płci nieokreślonej bo się nie znam, czarny z białym pyszczkiem i łapkami, nauczony czystości. Oddam w dobre ręce. To tyle.Pozdrawiam
taka moja rada- jak masz kotkę to bądż pewna że problemy z potomstwem nie skończą się ,proponuję udać się do weterynarza i zrobić sterylizację .
taka moja rada- jak masz kotkę to bądż pewna że problemy z potomstwem nie skończą się ,proponuję udać się do weterynarza i zrobić sterylizację .
Jak ty byś się czuł jak by tobie zrobili sterylizację???
olek284- poczytaj sobie na ten temat w necie dowiesz się że to nic złego ,a na pewno rozwiązuje problem niechcianego potomstwa.
I nie tylko potomstwa. Niwysterylizowana kotka może mieć w przyszłości problemy zdrowotne, a po co ma się męczyć? Kociaki juz miała, nie musi ich mieć więcej, zwłaszcza jeśli autorka, jak sama napisała, nie planuje hodowli.
olek284- poczytaj sobie na ten temat w necie dowiesz się że to nic złego ,a na pewno rozwiązuje problem niechcianego potomstwa.
Popieram!
Jestem za sterylizacją/kastracją. Uważam,że każdy odpowiedzialny człowiek powinien to zrobić ze swoim zwierzakiem jeśli nie jest w stanie w inny sposób go dopilnować. Zwierzakowi to nie zaszkodzi a właściciel nie będzie miał problemu co zrobić z młodymi, które znów będą miały kiedyś młode itd. Duża część z nich staje się bezdomna żyjąc latami na osiedlach albo ginie pod kołami samochodów.
Obejrzyjcie sobie "Policję dla zwierząt" na Animal Planet, tak powinno być u nas. W Stanach sterylizują wszystkie bezpańskie zwierzęta a ci, którzy się znęcają trafiają za kratki albo dostają wysokie grzywny i zakaz trzymania zwierząt.
Pomyślcie, ile kociąt/szczeniąt będzie miała kotka/suczka a następnie ich potomstwo przez całe swoje życie. To są naprawdę setki bezdomnych, głodujących, porzuconych czy maltretowanych zwierząt. To przykre,dlatego jeszcze raz podkreślam STERYLIZUJCIE SWOJE ZWIERZAKI!
obiema rękoma podpisuję się pod wpisem-adek10-a kto nie rozumie to niech się wybierze do jednego ze schronisk i zobaczy ile jest zwierząt pozostawionych beztrosko, właśnie poczęści przez ludzką niewiedzę i głupotę.
W tym tygodniu - mamy środę - "zaoferowana" nam pięć kotów. Ludzie dzwonią , przywożą, proszą by je zabrać. Efekt jest taki, że w lecznicy mam dwa koty, z którymi nie mam co zrobić. Jedna to koteczka porzucona w piwnicy bloku, chora i stara. Przeszła operację sterylizacji i usunięcia guzów. Drugi to kot z połamanymi łapkami, poszarpanym futerkiem - też już po operacji.Mamy około czredziestu kotów na osiedlach, które sa karmione i w miarę potrzeb leczone. Itd, itd... a Ty olek284 masz obiekcje co do sterylizacji?
właśnie dzięki takim myślącym ludziom jak olek284 i tysiącom innych , mamy masę bezdomnych psów ,kotów i przepełnionych schronisk .
właśnie dzięki takim myślącym ludziom jak olek284 i tysiącom innych , mamy masę bezdomnych psów ,kotów i przepełnionych schronisk .
Jak by każdy właściciel kota czy Psa pilnował swojego zwierzecia to by takich sytuacji nie było.ja mam psa sukę juz prawie 3 lata i ani razu nie miała szczeniąt i nie jest wysterylizowana.chodzi mi poprostu oto jak bierzesz zwierzę pod swoją opiekę to zadbaj o0nie i pilnuj a nie potem pisac mam do oddania 5 kotków itp[
My tu gadu gadu a co z kotkiem? Można jakieś zdjęcie prosić?I szukamy domu dla kotusia!
Witam,już nieaktualne kotek ma nowy dom z dziećmi podwórkiem i psem - bez węży boa i pytonów
Olek nie pięć tylko jednego
weronika.kroliczak przepraszam jeśli w jakiś sposób dotknął Cie mój post, ale znam się deko na tym, bo nie raz i nie dwa szukałem domu kociakom i wiem, że ludzi zazwyczaj nie interesuje ogłoszenie w stylu "oddam kota". Ludzie chcą wiedzieć więcej. W czasach ogólnodostępnego Internetu chcą mieć wszystkie dane podane wraz ze zdjęciami i najlepiej jeszcze filmem itp.
W sumie się nie dziwię. Skoro można wszystko napisać to po co ja miałbym dzwonić i się dowiadywać i prosić o zdjęcia na adres mailowy.
Ciesze się, że znalazłaś mu dom. Przy okazji podpisuje się pod słowami o kastracji kocicy. Ktoś napisał, że już miała małe i wystarczy. To mit jest, że kocica tak samo jak suka musi choć raz urodzić. Nie musi. Koty nie mają instynktu macierzyńskiego. Ludzie mają więc w tym wypadku nie ma co traktować kotów jak ludzi, bo kotka nie potrzebuje urodzić. To organizm ma potrzebę być zapłodnionym stąd ruje.
Niestety z kotem na smyczy się nie chodzi i taki albo wychodzący i łazi gdzie chce albo niewychodzący skacze po półkach w domu. Jak wychodzący to wystarczy, że organizm upomni się o zapłodnienie i nie ma przebacz. Nie ma kotki i "wraca z brzuchem" a Ty później szukasz domu a w schroniskach w śmietnikach na dom i ciepło zwłaszcza zimą czekają setki kotów. Jak niewychodząca to coraz częściej ruja i abstrahując całkowicie od uciążliwości dla opiekuna w związku z posikiwaniem w domu i całodniowym jęczeniem przez około 5 dni to brak zapłodnienia czy wyciszanie rui zastrzykami i tabletkami prowadzi po prostu do wielu bardzo groźnych chorób co zazwyczaj kończy się śmiercią. Jedna z takich chorób to ropomacicze.
Pilnowanie tu nie ma żadnego znaczenia. Zadbaniem o kota jest przede wszystkim dbanie o jego zdrowie a tymże właśnie jest kastracja.
Kastrując kotkę przedłużasz jej po prostu życie a nie kaleczysz jak twierdzą laicy.
Dlatego namawiam i polecam o tym poczytać jeśli nam nie wierzysz. Zresztą każdy wet powinien powiedzieć Ci to samo. No chyba, że zapytasz jakiegoś cymbała, który nawet i pazury za odpowiednią opłatą kotu usunie bo i tacy się zdarzają.
Dokładnie. Podpisuje się pod słowami Szczawia.Trzeba nie mieć zielonego pojęcia o zwierzętach żeby zadawać pytania w stylu "Jak ty byś się czuł jakby cie wysterylizowali"
Sterylizacja wychodzi zwierzętom na dobre. Moim rodzicom zachorowały i zdechły dwie suczki właśnie dlatego, że nie były wysterilizowane a oni nie dopuszczali ich do psów.