Nie wiem jak Wy, ale ja mam dość tych ciągłych obetnic ze strony kandydatów. Wszyscy mówią to samo. Część z nich już miała okazje działać w samorządzie i co? Niewiele zrobili. Z tego powodu chyba raczej nie wybiorę się na tegoroczne wybory. Te ich obietnice, to jedna, wielka fikcja. Może niektórym kandydatom niska frekwencja da do myślenia...
Jeżeli nie pójdziesz na wybory i nie zagłosujesz to nie możesz mieć później pretensji do władz że nic nie robią, bo sama nic w tym kierunku nie zrobiłaś. Pretensje i uwagi będziesz mogła mieć tylko i wyłącznie do siebie. Może Twój głos komuś pomóc, a napewno komuś zaszkodzi (czyt. obecny Burmistrz). :)
idę na wybory ;) ale zgadzam się, co do obietnic wyborczych ;) mój sąsiad, który startuje na radnego, został zapytany, jakie ma plany ;) odpowiedział szczerze - radny, bezradny !!! :)) przynajmniej nie ściemnia, tylko chce sobie uczciwe dorobić do emerytury! ha :P
przynajmniej nie wstawia bajek ;) a ja pójdę na wybory i będę głosowała na nowych, bo Ci co są już kilka lat przy źródełku, to jak na mój gust już sie nachapali. Czas dać innym szansę. Kiedyś myślałam, że warto głosować na tych co przy władzy już są, bo może wystarczająco się obłowili i zaczną coś robić dla miasta, bo aż przykro patrzeć na postępy...ale teoria niestety się nie sprawdziła. Spęd i zachwyt jaki widziałam przypadkiem na ul. Warszawskiej przy oddawaniu kawałka drogi przelała we mnie ostatki nadziei...żenada.
Nie wiem jak Wy, ale ja mam dość tych ciągłych obetnic ze strony kandydatów. Wszyscy mówią to samo. Część z nich już miała okazje działać w samorządzie i co? Niewiele zrobili. Z tego powodu chyba raczej nie wybiorę się na tegoroczne wybory. Te ich obietnice, to jedna, wielka fikcja. Może niektórym kandydatom niska frekwencja da do myślenia...
A może powinnaś jednak iść i głosować na tych, którzy do tej pory nie obiecywali i nie robili może teraz zrobią?
Może zmienię zdanie, ale jeśli już, to na "stare" twarze raczej nie zagłosuję.
Jeżeli nie pójdziesz na wybory i nie zagłosujesz to nie możesz mieć później pretensji do władz że nic nie robią, bo sama nic w tym kierunku nie zrobiłaś. Pretensje i uwagi będziesz mogła mieć tylko i wyłącznie do siebie. Może Twój głos komuś pomóc, a napewno komuś zaszkodzi (czyt. obecny Burmistrz). :)
idę na wybory ;) ale zgadzam się, co do obietnic wyborczych ;) mój sąsiad, który startuje na radnego, został zapytany, jakie ma plany ;) odpowiedział szczerze - radny, bezradny !!! :)) przynajmniej nie ściemnia, tylko chce sobie uczciwe dorobić do emerytury! ha :P
przynajmniej nie wstawia bajek ;)
a ja pójdę na wybory i będę głosowała na nowych, bo Ci co są już kilka lat przy źródełku, to jak na mój gust już sie nachapali. Czas dać innym szansę.
Kiedyś myślałam, że warto głosować na tych co przy władzy już są, bo może wystarczająco się obłowili i zaczną coś robić dla miasta, bo aż przykro patrzeć na postępy...ale teoria niestety się nie sprawdziła. Spęd i zachwyt jaki widziałam przypadkiem na ul. Warszawskiej przy oddawaniu kawałka drogi przelała we mnie ostatki nadziei...żenada.