Nie ma co gdybać na forum tylko trzeba zgłaszać do odpowiednich instytucji fakt dziur. Wczoraj zgłosiłem tą dziure na kistkach (Droga Powiatowa Zarząd w Grodzisku Maz.) i już jest załatana (kiepsko ale lepiej niż było). Staszica jest chyba drogą miejską. Pozdrawiam
ok zglaszac itd... dobrze ale czy to normalne ze doslownie co rok wychodza po zimie te same dziury + jeszcze kilka dodatkowych... latanie nic nie daje.. jak mozna placic za ta sama robote co roku... przeciez to niezly biznes dla wykonawcy.. powinno byc to tak zrobione zeby nie trzeba bylo poprawiac! a tak chlapna smola przybija łopata i jada dalej.... a przychodzi kolejna zimna i znow dziura na drodze.
co innego to ich wielkosc! masakra.. na prawde mozna sobie cos uszkodzic w aucie. pamietajcie wtedy policja notatka ze zdarzenia i do zarzadcy drogi o odszkodowanie.
Niestety metoda naprawy dróg pochodząca z PRLu ma to do siebie że co roku jest to samo, moim zdaniem czas najwyższy aby ta droga była gruntownie przebudowana wg. unijnych standardów włącznie z wymianą tj.utwardzeniem podłoża. Trzymajmy kciuki bo właśnie teraz toczy się batalia o nowy budżet i w tym środki dla Polski.Póki co pozostaje uważać i omijać dziury w jezdniach. Jak głupia bezmyślna lala ma klapki na oczach i jedzie prosto aby do przodu to czyja wina jak sobie rozwali zawieszenie, może jeszcze pepla z koleżanką przez telefon i nie zauważyła
Kacpersky z tym odszkodowaniem nie będzie tak łatwo, otrzymasz jak przedstawisz faktury za naprawę samochodu związaną z uszkodzeniem powstałym na drodze w wyniku wjechania w tą dziurę. Nie jest to wcale takie oczywiste i proste do wyegzekwowania, zarządca drogi będzie się bronił przed tym że nie uważałeś, że specjalnie wjechałeś w tą dziurę itd.
tak wiem. znam przypadek gdzie znajomy kolegi chcial wegzekwowac kase za uszkodzenie pojadzdu wlasnie przez wjechanie w taki ubytek w jezdni.. masz racje trzeba miec czas i nerwy ze stali ale mozna. jemu sie udalo.
Bartosz nie bądź chamski,Olaf ma rację, poniekąd ja swoją terenówką pokonuję takie utrudnienia nie odczuwając tego zbytnio. Logiczne jest że jakieś malutkie autko z małymi kółkami o średnicy np. 13 może sobie urwać koło przy większej prędkości a przy większych kołach jak np. moje 19 prawie nic to nie znaczy.
Czy znajdzie się jak cwaniak, który załata to Wielkie Dziursko na Kistkach i na zakręcie na Staszica ???
Nie wspomnę już o drodze, która prowadzi do Zarządu Dróg, bo to jakaś masakra jest ...
Żenada Panie Burmistrzu, żenada !!!
Na Staszica wczoraj i dziś łatali :)
Kup se Jeeppa
Kup se mózg Olaf
Ta dziura na kistkach jest masakryczna!!! juz raz w nią wpadłam...
Nie ma co gdybać na forum tylko trzeba zgłaszać do odpowiednich instytucji fakt dziur. Wczoraj zgłosiłem tą dziure na kistkach (Droga Powiatowa Zarząd w Grodzisku Maz.) i już jest załatana (kiepsko ale lepiej niż było). Staszica jest chyba drogą miejską. Pozdrawiam
ok zglaszac itd... dobrze ale czy to normalne ze doslownie co rok wychodza po zimie te same dziury + jeszcze kilka dodatkowych... latanie nic nie daje.. jak mozna placic za ta sama robote co roku... przeciez to niezly biznes dla wykonawcy.. powinno byc to tak zrobione zeby nie trzeba bylo poprawiac! a tak chlapna smola przybija łopata i jada dalej.... a przychodzi kolejna zimna i znow dziura na drodze.
co innego to ich wielkosc! masakra.. na prawde mozna sobie cos uszkodzic w aucie. pamietajcie wtedy policja notatka ze zdarzenia i do zarzadcy drogi o odszkodowanie.
Niestety metoda naprawy dróg pochodząca z PRLu ma to do siebie że co roku jest to samo, moim zdaniem czas najwyższy aby ta droga była gruntownie przebudowana wg. unijnych standardów włącznie z wymianą tj.utwardzeniem podłoża. Trzymajmy kciuki bo właśnie teraz toczy się batalia o nowy budżet i w tym środki dla Polski.Póki co pozostaje uważać i omijać dziury w jezdniach. Jak głupia bezmyślna lala ma klapki na oczach i jedzie prosto aby do przodu to czyja wina jak sobie rozwali zawieszenie, może jeszcze pepla z koleżanką przez telefon i nie zauważyła
Kacpersky z tym odszkodowaniem nie będzie tak łatwo, otrzymasz jak przedstawisz faktury za naprawę samochodu związaną z uszkodzeniem powstałym na drodze w wyniku wjechania w tą dziurę. Nie jest to wcale takie oczywiste i proste do wyegzekwowania, zarządca drogi będzie się bronił przed tym że nie uważałeś, że specjalnie wjechałeś w tą dziurę itd.
tak wiem. znam przypadek gdzie znajomy kolegi chcial wegzekwowac kase za uszkodzenie pojadzdu wlasnie przez wjechanie w taki ubytek w jezdni.. masz racje trzeba miec czas i nerwy ze stali ale mozna. jemu sie udalo.
chyba dwa lub trzy lata temu to bylo
Bartosz nie bądź chamski,Olaf ma rację, poniekąd ja swoją terenówką pokonuję takie utrudnienia nie odczuwając tego zbytnio. Logiczne jest że jakieś malutkie autko z małymi kółkami o średnicy np. 13 może sobie urwać koło przy większej prędkości a przy większych kołach jak np. moje 19 prawie nic to nie znaczy.