Dn. 08,06,2012 patrol policji interweniował wobec mnie w związku z wykroczeniem polegającym na przejściu przez ul. Warszawską w miejscu niedozwolonym. Zasadności interwencji nie podważam - mandat przyjąłem. Natomiast duże zastrzeżenia mam co do kultury i zachowania funkcjonariusz policji na służbie w stosunku do popełniającego wykroczenie. Pan policjant nie tylko nie przedstawił się, nie podał powodu legitymowania ale w sposób - delikatnie mówiąc - nie grzeczny i arogancki zachowywał się w stosunku do mojej osoby. Wzbudziło to zainteresowanie przechodzących osób, które wyrażały swoją dezaprobatę wobec takiego zachowania. Na zachowanie sierż. Sowińskiego złożyłem skargę do Komendanta Powiatowego Policji. Nie zdziwiło mnie, że Pan Komendant nie dopatrzył się nic co mogłoby być powodem skargi. Po zapoznaniu się z pisemnym wyjaśnieniem oraz dokumentacją z interwencji tegoż funkcjonariusza - stwierdził iż nie naruszono zasad właściwego zachowania. Zapewne było tam napisane:"" działałem zgodnie z Rozporządzeniem MSWiA w tej sprawie a w ogóle to Obywatel był pijany..." Mam bardzo dobre zdanie o zachowaniu i kulturze większości policjantów Komendy Policji w Sochaczewie a zwłaszcza służby drogowej. Ale Panu Panie sierż. Sowiński bardzo dużo do nich brakuje. Jeżeli Pan poczuje się urażony ty postem, lub uzna , że naruszyłem Pana dobra osobiste - służę swoją osobą. Tadeusz Nawalaniec
Ja poruszę temat bezpieczeństwa na ulicy Warszawskiej zwłaszcza w weekendy wieczorem. Mieszkam przy tej ulicy i teraz, kiedy jest gorąco mam otwarte wszystkie okna, więc słyszę wszystko z ulicy. W niedzielę 1 lipca 2012 roku było słychać wrzaski młodzieży. To mogę jeszcze zrozumieć, ale w pewnym momencie rumor był nie do zniesienia. Co się okazało? Młodzież ta zaczęła przewracać kosze na śmieci, które stoją przy ulicy Warszawskiej. Nikt nie zainterweniował. Po co ten monitoring? Policja tego hałasu nie słyszała? Dziwne...
A to w Sochaczewie jest w ogóle jakaś służba dorgowa? Bardzo ciekawe.
W takim razie, czemu:
- rowerzyści jeżdżą srodkiem chodnika i nikt im nawet uwagi nie zwróci,
- kierowcy parkują swoje samochody albo również na środku chodnika, uniemożliwiajac pieszym przejście albo na tzw. pasach - czyli zastawiajac przejscie dla pieszych. I ktoś mi może powie, ze ten sposób parkowania jest zgodny z kodeksem ruchu drogowego?
Generalnie w zyciu nie zauwazyłam (a od urodzenia mieszkam w Sochaczewie), żeby jakakolwiek policja w tym mieście była i cokolwiek robiła.
Dodam, ze w momencie, kiedy udałam się swego czasu na komisariat zgłosić groźby stosowane wobec mnie przez osoby trzecie, zostałam najnormalniej w świecie zlekceważona. Zapewne, gdyby po jakimś czasie znaleziono gdzieś pod miastem moje zwłoki, panowie policjanci wyraziliby większe zainteresowanie tematem. Na szczęście skończyło się inaczej i mogę ten post teraz napisać.
policja nie jest od bronienia obywateli. jesli sami sie nie zadbamy o wlasne bezpieczenstwo to nikt nam nie pomoze! - nie miej sludzen.
tu masz racje jedynie co moga to pieprzyc sie z rozwiklaniem sprawy jak juz ktos zrobic ci krzywde.. zeby zapobiec nichuja policja jest nieudolna. wystarczy posluchac wiadomosci.
w zyciu bym nie zglosil sie na policje jako swiadek a niektore sprawy to wole zeby zalatwili moi koledzy.
poza tym na przykladzie zezwolenia na bron - zobaczcie kto ma wieksze prawa. sprobuj jako niekarany obywatel swiecacy przykladem, bedacym harcerzem zuchem czy ministrantem :) wyrobic sobie zezwolenie na bron bo masz dom, samochod dwojke dzieci i chcesz zapewnic im bezpieczenstwo - odejdziesz z kwitkiem a zwykly bandzior ktory chce zrobic ci krzywde? kazdy ma gnata i ma w dupsku policje. to jest wlasnie prawo.
albo np kary. no zesz kurw... mac! jaką kara jest dla bandziora ktory juz siedzial za pobicie 3 miesiace z 4 razy w swoim zyciu dostac kolejne 3 miesiace? a jaka kara jest dla zwyklego uczciwego obywatel dostac 3 miechy za to ze bronil sie przed takim leszczem i polamal go sztacheta? traci wszystko prace, zjebana psycha..wraca po trzech miesiacach zniszczony.. a bandzior... po prostu odwiedzil znajomych.
prawa w tym kraju to maja jedynie bandyci i trzymajacy wladze i nie ma sie co obrazac bo tak jest wszedzie ale przyjdzie czas ze ludzie wezma ochrone wlasnych rodzin w swoje rece.
policja nie jest od bronienia obywateli. jesli sami sie nie zadbamy o wlasne bezpieczenstwo to nikt nam nie pomoze! - nie miej sludzen.
tu masz racje jedynie co moga to pieprzyc sie z rozwiklaniem sprawy jak juz ktos zrobic ci krzywde.. zeby zapobiec nichuja policja jest nieudolna. wystarczy posluchac wiadomosci.
Ależ ja jestem tego świadoma! Sytuacja, o której wspomniałam, ze zgłoszeniem się na komisariat, miała miejsce parę lat temu - teraz juz jestem mądrzejsza ;-)
Szlag mnie tylko trafia, jak czytam, jak to naszą miejską policję wychwalają pod niebiosa - za co? Nijakich efektów działalności tej instytucji jakoś nie zauważyłam.
Policja ma ważniejsze sprawy na głowie niż użeranie się z huliganami rozrabiającymi na ulicy. Np. musi wystawiać mandaty pieszym przechodzącym nie po pasach. Także więcej zrozumienia i proszę się tu nie czepiać naszej dzielnej policji ;) Kiedy jest wypadek i zadzwoni sie na policję to czasami trzeba czekać kilka godzin na ich łaskawy przyjazd. Zawsze tłumaczą się, że maja tyle pracy. Teraz wiadomo co wtedy robią: zorganizowana akcja przeciwko groźnym przestepcom przechodzącym w nieprawidłowy sposób przez jezdnię ;)
Nigdy nie byłem zwolennikiem haseł HWDP, JP itd. I zawsze twierdziłem, że tylko bandyci i złodzieje mogę je głosić i wypisywać na ścianach. Ale jak widzę jak pracuje policja to coraz mniej mnie ten "trend" dziwi. Duża część policjantów sama sobie zapracowała na taką opinię.
Co do rowerzystów na chodnikach to akurat tutaj stanę w ich obronie. Jak wiadomo w Sochaczewie jest nie wiele dróg dla rowerów. Sam często, zwłaszcza kiedy jadę z synem, jeżdżę chodnikiem a nie ulicą gdzie TIRy przejeżdżają 20cm ode mnie. Nie widzę w tym nic złego.
potwierdzam. sa ulice gdzie ewidentnie lepiej jechac chodnikiem. pobocza sa w taragicznym stanie, dziury, zwichrowany asfalt... w wiekszosci drogi nie ma mozliwosci jechac przy krawedzi tylko blizej osi jezdni a to kilka razy skonczylo by sie w moim przypadku urwaniem lusterka w wyprzedzajacym mnie samochodzie. omijac tego nie sposob bo to jeszcze niebezpieczniej jak nagle zmieniasz swoj tor jazdy.
Ci co łapią czy mają łapać bandytów czy chuliganów na pewno nie będą wystawiać i nie wystawiają mandatów za złe parkowanie czy przechodzenie poza przejściem dla pieszych. "Nie mieszajmy dwóch systemów walutowych" ;) kacpreskyy tez popłynąłeś w stronę bzdurnego prawa w całym kraju a tu mowa o policji a dokładniej o policji w Sochaczewie a jeszcze dokładniej o jednym człowieku :) To wszystko jednak nie zmienia faktu, ze jeden mądry czepia się człowieka o nieprzechodzenie na pasach a w dodatku jest niemiły wobec niego by nie powiedzieć chamski a gdzieś tam obok, dwie ulice dalej jakiś jełop stanie na chodniku nie zostawiając regulaminowego 1,5 metra na przejście, ba czasem nawet nie zostawiając 10cm, gdzieś indziej jakaś pierdoła zaparkuje tak, że zajmie dwa miejsca (żeby było śmieszniej na samochodzie ma naklejkę SZKOLENIE KIEROWCÓW), jeszcze inny drze kapcia Al. 600-lecia 120 km/h, bo jest po 20:00 i prawie nic już nie jeździ tą ulicą a przy stacji PKP jakiś dureń jedzie pod prąd jednokierunkową i jeszcze trąbi na Ciebie bo Ty w lewo z jednokierunkowej z lewego pasa skręcasz. Spróbuj zadzwonić i zgłosić to usłyszysz, że mała szkodliwość czynu. Co możemy z tym zrobić? Przeciez takich przykładów jest mnóstwo. Każdy o tym mówi i widzi to czy my jako obywatele możemy coś z tym zrobić? Może jakiś marsz? ;)
no i to szczawiu jest sluszna koncepcja! w koncu sensowny marsz w obronie obywateli sochaczewa! popieram! tylko musimy sie spieszyc bo jak wejdzie ustawa ze jesli dana manifestacja moze zgorszyc mieszkancow to nie dostanie zgody a ocena czy gorszy czy nie gorszy jest bardzo subiektywna wiec.. mozemy nie miec szans na taki pochod :D burmistrz uzna ze jest gorszaca i odejdziemy z kwitkiem a jak i tak zorganizujemy bezprawnie to pewnie w pierwszym szeregu do palowania uczestnikow nielegalnego zgromadzenia bedzie pan sier. sowinski :P hahaha ;)
potwierdzam. sa ulice gdzie ewidentnie lepiej jechac chodnikiem. pobocza sa w taragicznym stanie, dziury, zwichrowany asfalt... w wiekszosci drogi nie ma mozliwosci jechac przy krawedzi tylko blizej osi jezdni a to kilka razy skonczylo by sie w moim przypadku urwaniem lusterka w wyprzedzajacym mnie samochodzie. omijac tego nie sposob bo to jeszcze niebezpieczniej jak nagle zmieniasz swoj tor jazdy.
Jasne, a biedny pieszy w tym momencie ma uciekać , gdzie pieprz rośnie - czyli, najlepiej, na jezdnię, gdzie zostanie spisany za niewłasciwe poruszanie się :-)))
Sochaczewskie ulice są w ogóle raczej w tragicznym stanie, ale to kwestia na inny wątek.
Ja to mam problem, jak chcę się na policję dodzwonić, bo nieraz mam ochotę coś zgłosić. Na przykład TIRa, który jedzie przez miasto bez świateł, kierunkowskazów, świateł hamowania. Na 112 jeszcze mi się nigdy nie udało. I numer wcale nie jest zajęty. ???
margot45, a dlaczego niby pieszy ma uciekać gdzie pieprz rośnie? Nie rozumiem zupełnie. Przecież rowerzyści to nie są jakieś dzikie bestie, które atakują wszystko co napotkają na swojej drodze ;) Chodniki z reguły są na tyle szerokie, że zmieści sie i pieszy i rowerzysta. Naprawdę chyba na siłę szukasz dziury w całym.
Dodam tylko, że oczywistym jest dla mnie, że jak już jadę na rowerze chodnikiem to nie pędze jak szalony, uważam na pieszych i ustepuje im pierwszeństwa.
A, to widzisz, jesteś wyjątkiem. Na odcinku ulicy Wojska Polskiego w kierunku tzw. kasztanek, za każdym razem jak tamtędy przechodzę, jedzie ktoś na rowerze z pełną prędkością. Różne osoby - panie i panowie w wieku mocno średnim, raz mi się trafiła mamusia z dzieckiem. Naprawdę, chodnik na tym odcinku nie jest tak szeroki, zeby zmiescił się i pieszy i rowerzysta - jedyna opcja to zejść na trawnik, albo wprost na jezdnię.
po czesci wina za to jaka jest polska policja mozna obarczyc tez system. zobaczcie kto idzie do policji? nie wszyscy ale generalnie tak jest ze ludzie ktorzy nie maja pomyslu na zycie i chca odbebnic swoje, ludzie ktorzy nie potrafia za duzo. taki czlowiek nigdy sie nie zaangazuje tylko bedzie robil tyle ile mu kaza badz musi robic. po co ma sie narazac jak i tak chce tylko odbebnic swoje? po co sie angazaowac jak i tak sprawa utknie bo nie ma sprzetu, czasu, ludzi zeby sie tym zajac a do tego zarabiaja marne grosze.
sa wyjatki ale co one moga w tym systemie zdzialac? na ta chwile nie mam osobiscie innego pomyslu jak tylko zmienic prawo zeby ludzie mieli wieksze mozliwosci obrony wlasnego mienia i zycia oraz wieksze prawa niz bandyci, zeby wyrownac przynajmniej szanse.
na razie odczucia sa takie ze policja nadaje sie wylacznie, tak jak piszecie drodzy forumowicze, do karania piratow drogowych ktorzy na wiejskiej drodze zaryzykuja zycie i przejda poza miejscem do tego wyznaczonym znakiem D-6, D-6b :)
Daje dolary przeciwko orzechom, w tej sytuacji, ktoś był tak zdenerwowany interwencją policji, która wlepia mu mandat ze przechodzenie nie po pasach, że każde słowo z ust policjanta była dla niego niegrzeczne.
Policjant powinien, zwrocić uwagę, popisać się wiedzą o ruchu drogowym, poklepać po plecach, dać lizaka i uśmiechając się przeprowadzić delikwenta po pasach, pokazując we właściwy sposob jak poruszać się przechodząc z chodnika na chodnik, który oddziela jezdnia.
Chłopie przestań się mazgaić i pomyśl że dałeś ciała, za co poniosłeś konsekwencje.
nie kumasz sensu tego watku. nie chodzi o to ze maja nie dawac mandatow. chodzi o to ze do tego tylko sie nadaja. ktos ci grozi, ty zglaszasz nie robia nic.. mija miesiac i znajduja zone i 3 dziecie zaszlachtowanych a jak przechodzisz przez ulice, nikomu nie zagrazajac i od razu policja sprawnie wymierza kare.
w tym watku chodzi o to ze "placzemy" nad tym ze do zadnych powaznych spraw zwiazanych z ochrona obywateli policja sie nie nadaje
a jesli chodzi o mandaty to jak na razie dostaje tylko za przekroczenie predkosci i w wiekszosci mi sie udaje wiec to nie jest dla mnie personalna sprawa. ogladam wiadomosci, widze co sie dzieje. fotoradary mandaty - kase trzepia a za miedza morduja 2 letnie dzieci i zabijaja cale rodziny.. na to nie mogli nic poradzic? - i o taka nieudolnosc policji mi wlasnie chodzi.
Chłopie przestań się mazgaić i pomyśl że dałeś ciała, za co poniosłeś konsekwencje Zasadności interwencji nie podważam - mandat przyjąłem.
tu chodzi chyba o kulturę policjanta a nie o sam mandat.
Oczywiście, że za wykroczenie należy się kara i chyba nikt tu Rysiu tego nie kwestionuje, natomiast jeśli kary są za przejście nie w miejscu wyznaczonym a za prawdziwe wykroczenia drogowe nie ma, bo "mała szkodliwość czynu" czy jak to oni tam nazywają to coś tu chyba jest nie tak. Poza tym wypisywanie mandatu za popełnione wykroczenie nie zwalnia gościa od zachowania kultury, której wg opisu założyciela tematu policjantowi zabrakło.
"ogladam wiadomosci, widze co sie dzieje. fotoradary mandaty - kase trzepia a za miedza morduja 2 letnie dzieci i zabijaja cale rodziny.. na to nie mogli nic poradzic? - i o taka nieudolnosc policji mi wlasnie chodzi." Wyobrażasz sobie, że policja będzie stała przy każdym domu ??? To zaraz powiesz, to jest państwo policyjne !!! W takich tematach zawsze pojawia się pytanie, gdzie była rodzina, sąsiedzi ??? Jak zwykle nikt nic nie widział, nie słyszał, a po tragedii zawsze winna jest policja. "Poza tym wypisywanie mandatu za popełnione wykroczenie nie zwalnia gościa od zachowania kultury, której wg opisu założyciela tematu policjantowi zabrakło." Napisałem jak wyżej "Daje dolary przeciwko orzechom, w tej sytuacji, ktoś był tak zdenerwowany interwencją policji, która wlepia mu mandat ze przechodzenie nie po pasach, że każde słowo z ust policjanta była dla niego niegrzeczne." Może wystarczy przechodzić po pasach, jeżdzić z normalną prędkością, żyć w zgodzi z innymi, Zacznijmy od siebie, nie od innych.
Co do rowerzystów na chodnikach to akurat tutaj stanę w ich obronie. Jak wiadomo w Sochaczewie jest nie wiele dróg dla rowerów. Sam często, zwłaszcza kiedy jadę z synem, jeżdżę chodnikiem a nie ulicą gdzie TIRy przejeżdżają 20cm ode mnie. Nie widzę w tym nic złego.
Całkowicie się zgadzam, kwestię poruszania sie pieszego i rowerzysty na chodniku powinny wyjasniać podstawowe zasady kultury. Nie widzę niczego złego, w tym, ze rowerzzysta jedzie po chodniku przy ruchliwej ulicy...
Gorzej, gdy chodnik jest pusty a on giba się wśród aut, sukcesywnie omijajac z zaskoczenia każdą kałużę, a co gorsza gdy jest droga dla rowerów (mam tu na myśli Traugutta, kawałek to kawałek, ale jest, albo olimpijska za stadionem) a rowerzysta na pasie dla samochodów....... tego zrozumieć nie potrafie
Postanowiłam podzielić się z Wami moimi przemyśleniami, co do "naszej" sochaczewskiej Policji, która dzisiaj przeszła samą siebie. O godzinie 0:52 zadzwoniłam do naszego dyżurnego Policji, prosząc o interwencję na ulicę Kraszewskiego ("balanga na 102") gdzie darcie japy (chyba jakiś konkurs - kto głośniej), muzyczka na zycherek, a tu godzina 2:22, a zabawa sie sama kończy, Policji jak nie było, tak nie będzie, bo niby po co, skoro wszyscy sie już tak dobrze ululali, że widocznie stwierdzili, że im wystarczy. Ja wszystko rozumiem, dyżurny powiedział, że przyjął zgłoszenie, ale w tej chwili niema wolnego patrolu, uważam jednak, że np. go godzinie, to już jakiś patrol powinien się znaleźć. A tak swoją drogą, to Policjanci powinni patrolować ulice Sochaczewa, a nie pilnować jednej z sochaczewskich stacji paliw.
A co do mandatów - trzeba uważać na mundurowych w dwóch miejscach, gdzie spektakularnie wlepiają mandaty za przechodzenie w miejscu niedozwolonym - ulica Warszawska i Al. 600 - lecia, a już przy tej drugiej ulicy, zwłaszcza przy przystanku na Viktorii, to panowie nawet niegdyś czatowali na takich delikwentów, niejednokrotnie bardzo młodych, spieszących się do szkoły, czy na autobus. A nie można by było pomyśleć, że skoro każdy skraca sobie tamtędy drogę, to może oznaczać, że potrzebne jest tam przejście dla pieszych, bo przecież bezsensowne jest przejście przy nie działającym nieopodal kiosku. Ja rozumiem, że można ukarać przechodzącego w miejscu niewyznaczonym do tego, jeśli stwarza zagrożenie dla jadącego samochodem, a pieszy wtargnął, ale nie wtedy, gdy pustki na ulicy. Swoją drogą, dla mnie powinno być najpierw jakieś pouczenie, wpisanie na jakąś czarną listę, a nie od razu mandat - Troche wyrozumiałości!!
Racja Zanetaz, przejścia w naszym mieście są bez żadnego przemyślenia usytuowane. A co myślicie np. dla przykładu o ulicy Traugutta, gdzie przejścia są co 30m ????? jest ich tak dużo, że piesi myślą ze mogą wszędzie przechodzić, jakby co to cmentarz już o krok.....
po prostu: biznes plan nie zrobiony to chwytaja sie takich numerow.. dwa dni do konca miesiaca policjant mial wyrobic 200 tysiecy z mandatow brakuje 10% to co zrobic? robia takie akcje bo najszybciej mozna dozbierac.
Minister finansów obecnego rządu zaplanował 1.5 mld wpływów do budżetu z tytułów mandatów, tak się tylko zastanawiam czy jest to państwo bardziej policyjne czy kolejna grabież liberałów zgodnie z literą prawa, które to sami sobie uchwalili?
Dn. 08,06,2012 patrol policji interweniował wobec mnie w związku z wykroczeniem polegającym na przejściu przez ul. Warszawską w miejscu niedozwolonym. Zasadności interwencji nie podważam - mandat przyjąłem. Natomiast duże zastrzeżenia mam co do kultury i zachowania funkcjonariusz policji na służbie w stosunku do popełniającego wykroczenie. Pan policjant nie tylko nie przedstawił się, nie podał powodu legitymowania ale w sposób - delikatnie mówiąc - nie grzeczny i arogancki zachowywał się w stosunku do mojej osoby. Wzbudziło to zainteresowanie przechodzących osób, które wyrażały swoją dezaprobatę wobec takiego zachowania.
Na zachowanie sierż. Sowińskiego złożyłem skargę do Komendanta Powiatowego Policji. Nie zdziwiło mnie, że Pan Komendant nie dopatrzył się nic co mogłoby być powodem skargi.
Po zapoznaniu się z pisemnym wyjaśnieniem oraz dokumentacją z interwencji tegoż funkcjonariusza - stwierdził iż nie naruszono zasad właściwego zachowania.
Zapewne było tam napisane:"" działałem zgodnie z Rozporządzeniem MSWiA w tej sprawie a w ogóle to Obywatel był pijany..."
Mam bardzo dobre zdanie o zachowaniu i kulturze większości policjantów Komendy Policji w Sochaczewie a zwłaszcza służby drogowej. Ale Panu Panie sierż. Sowiński bardzo dużo do nich brakuje. Jeżeli Pan poczuje się urażony ty postem, lub uzna , że naruszyłem Pana dobra osobiste - służę swoją osobą. Tadeusz Nawalaniec
Ja poruszę temat bezpieczeństwa na ulicy Warszawskiej zwłaszcza w weekendy wieczorem. Mieszkam przy tej ulicy i teraz, kiedy jest gorąco mam otwarte wszystkie okna, więc słyszę wszystko z ulicy. W niedzielę 1 lipca 2012 roku było słychać wrzaski młodzieży. To mogę jeszcze zrozumieć, ale w pewnym momencie rumor był nie do zniesienia. Co się okazało? Młodzież ta zaczęła przewracać kosze na śmieci, które stoją przy ulicy Warszawskiej. Nikt nie zainterweniował. Po co ten monitoring? Policja tego hałasu nie słyszała? Dziwne...
To co sie dzieje wieczorami koło kauflandu to dopiero są jaja...
Tam tez jest kamera..i co z tego...
Pozd
Daniel
A to w Sochaczewie jest w ogóle jakaś służba dorgowa? Bardzo ciekawe.
W takim razie, czemu:
- rowerzyści jeżdżą srodkiem chodnika i nikt im nawet uwagi nie zwróci,
- kierowcy parkują swoje samochody albo również na środku chodnika, uniemożliwiajac pieszym przejście albo na tzw. pasach - czyli zastawiajac przejscie dla pieszych. I ktoś mi może powie, ze ten sposób parkowania jest zgodny z kodeksem ruchu drogowego?
Generalnie w zyciu nie zauwazyłam (a od urodzenia mieszkam w Sochaczewie), żeby jakakolwiek policja w tym mieście była i cokolwiek robiła.
Dodam, ze w momencie, kiedy udałam się swego czasu na komisariat zgłosić groźby stosowane wobec mnie przez osoby trzecie, zostałam najnormalniej w świecie zlekceważona. Zapewne, gdyby po jakimś czasie znaleziono gdzieś pod miastem moje zwłoki, panowie policjanci wyraziliby większe zainteresowanie tematem. Na szczęście skończyło się inaczej i mogę ten post teraz napisać.
margot45
policja nie jest od bronienia obywateli. jesli sami sie nie zadbamy o wlasne bezpieczenstwo to nikt nam nie pomoze! - nie miej sludzen.
tu masz racje jedynie co moga to pieprzyc sie z rozwiklaniem sprawy jak juz ktos zrobic ci krzywde.. zeby zapobiec nichuja policja jest nieudolna. wystarczy posluchac wiadomosci.
w zyciu bym nie zglosil sie na policje jako swiadek a niektore sprawy to wole zeby zalatwili moi koledzy.
poza tym na przykladzie zezwolenia na bron - zobaczcie kto ma wieksze prawa. sprobuj jako niekarany obywatel swiecacy przykladem, bedacym harcerzem zuchem czy ministrantem :) wyrobic sobie zezwolenie na bron bo masz dom, samochod dwojke dzieci i chcesz zapewnic im bezpieczenstwo - odejdziesz z kwitkiem a zwykly bandzior ktory chce zrobic ci krzywde? kazdy ma gnata i ma w dupsku policje. to jest wlasnie prawo.
albo np kary. no zesz kurw... mac! jaką kara jest dla bandziora ktory juz siedzial za pobicie 3 miesiace z 4 razy w swoim zyciu dostac kolejne 3 miesiace? a jaka kara jest dla zwyklego uczciwego obywatel dostac 3 miechy za to ze bronil sie przed takim leszczem i polamal go sztacheta? traci wszystko prace, zjebana psycha..wraca po trzech miesiacach zniszczony.. a bandzior... po prostu odwiedzil znajomych.
prawa w tym kraju to maja jedynie bandyci i trzymajacy wladze i nie ma sie co obrazac bo tak jest wszedzie ale przyjdzie czas ze ludzie wezma ochrone wlasnych rodzin w swoje rece.
margot45
policja nie jest od bronienia obywateli. jesli sami sie nie zadbamy o wlasne bezpieczenstwo to nikt nam nie pomoze! - nie miej sludzen.
tu masz racje jedynie co moga to pieprzyc sie z rozwiklaniem sprawy jak juz ktos zrobic ci krzywde.. zeby zapobiec nichuja policja jest nieudolna. wystarczy posluchac wiadomosci.
Ależ ja jestem tego świadoma! Sytuacja, o której wspomniałam, ze zgłoszeniem się na komisariat, miała miejsce parę lat temu - teraz juz jestem mądrzejsza ;-)
Szlag mnie tylko trafia, jak czytam, jak to naszą miejską policję wychwalają pod niebiosa - za co? Nijakich efektów działalności tej instytucji jakoś nie zauważyłam.
Policja ma ważniejsze sprawy na głowie niż użeranie się z huliganami rozrabiającymi na ulicy. Np. musi wystawiać mandaty pieszym przechodzącym nie po pasach. Także więcej zrozumienia i proszę się tu nie czepiać naszej dzielnej policji ;) Kiedy jest wypadek i zadzwoni sie na policję to czasami trzeba czekać kilka godzin na ich łaskawy przyjazd. Zawsze tłumaczą się, że maja tyle pracy. Teraz wiadomo co wtedy robią: zorganizowana akcja przeciwko groźnym przestepcom przechodzącym w nieprawidłowy sposób przez jezdnię ;)
Nigdy nie byłem zwolennikiem haseł HWDP, JP itd. I zawsze twierdziłem, że tylko bandyci i złodzieje mogę je głosić i wypisywać na ścianach. Ale jak widzę jak pracuje policja to coraz mniej mnie ten "trend" dziwi. Duża część policjantów sama sobie zapracowała na taką opinię.
Co do rowerzystów na chodnikach to akurat tutaj stanę w ich obronie. Jak wiadomo w Sochaczewie jest nie wiele dróg dla rowerów. Sam często, zwłaszcza kiedy jadę z synem, jeżdżę chodnikiem a nie ulicą gdzie TIRy przejeżdżają 20cm ode mnie. Nie widzę w tym nic złego.
Jacek
potwierdzam. sa ulice gdzie ewidentnie lepiej jechac chodnikiem. pobocza sa w taragicznym stanie, dziury, zwichrowany asfalt... w wiekszosci drogi nie ma mozliwosci jechac przy krawedzi tylko blizej osi jezdni a to kilka razy skonczylo by sie w moim przypadku urwaniem lusterka w wyprzedzajacym mnie samochodzie. omijac tego nie sposob bo to jeszcze niebezpieczniej jak nagle zmieniasz swoj tor jazdy.
Ci co łapią czy mają łapać bandytów czy chuliganów na pewno nie będą wystawiać i nie wystawiają mandatów za złe parkowanie czy przechodzenie poza przejściem dla pieszych. "Nie mieszajmy dwóch systemów walutowych" ;) kacpreskyy tez popłynąłeś w stronę bzdurnego prawa w całym kraju a tu mowa o policji a dokładniej o policji w Sochaczewie a jeszcze dokładniej o jednym człowieku :)
To wszystko jednak nie zmienia faktu, ze jeden mądry czepia się człowieka o nieprzechodzenie na pasach a w dodatku jest niemiły wobec niego by nie powiedzieć chamski a gdzieś tam obok, dwie ulice dalej jakiś jełop stanie na chodniku nie zostawiając regulaminowego 1,5 metra na przejście, ba czasem nawet nie zostawiając 10cm, gdzieś indziej jakaś pierdoła zaparkuje tak, że zajmie dwa miejsca (żeby było śmieszniej na samochodzie ma naklejkę SZKOLENIE KIEROWCÓW), jeszcze inny drze kapcia Al. 600-lecia 120 km/h, bo jest po 20:00 i prawie nic już nie jeździ tą ulicą a przy stacji PKP jakiś dureń jedzie pod prąd jednokierunkową i jeszcze trąbi na Ciebie bo Ty w lewo z jednokierunkowej z lewego pasa skręcasz. Spróbuj zadzwonić i zgłosić to usłyszysz, że mała szkodliwość czynu. Co możemy z tym zrobić? Przeciez takich przykładów jest mnóstwo. Każdy o tym mówi i widzi to czy my jako obywatele możemy coś z tym zrobić? Może jakiś marsz? ;)
no i to szczawiu jest sluszna koncepcja! w koncu sensowny marsz w obronie obywateli sochaczewa! popieram! tylko musimy sie spieszyc bo jak wejdzie ustawa ze jesli dana manifestacja moze zgorszyc mieszkancow to nie dostanie zgody a ocena czy gorszy czy nie gorszy jest bardzo subiektywna wiec.. mozemy nie miec szans na taki pochod :D burmistrz uzna ze jest gorszaca i odejdziemy z kwitkiem a jak i tak zorganizujemy bezprawnie to pewnie w pierwszym szeregu do palowania uczestnikow nielegalnego zgromadzenia bedzie pan sier. sowinski :P hahaha ;)
Jacek
potwierdzam. sa ulice gdzie ewidentnie lepiej jechac chodnikiem. pobocza sa w taragicznym stanie, dziury, zwichrowany asfalt... w wiekszosci drogi nie ma mozliwosci jechac przy krawedzi tylko blizej osi jezdni a to kilka razy skonczylo by sie w moim przypadku urwaniem lusterka w wyprzedzajacym mnie samochodzie. omijac tego nie sposob bo to jeszcze niebezpieczniej jak nagle zmieniasz swoj tor jazdy.
Jasne, a biedny pieszy w tym momencie ma uciekać , gdzie pieprz rośnie - czyli, najlepiej, na jezdnię, gdzie zostanie spisany za niewłasciwe poruszanie się :-)))
Sochaczewskie ulice są w ogóle raczej w tragicznym stanie, ale to kwestia na inny wątek.
Ja to mam problem, jak chcę się na policję dodzwonić, bo nieraz mam ochotę coś zgłosić. Na przykład TIRa, który jedzie przez miasto bez świateł, kierunkowskazów, świateł hamowania. Na 112 jeszcze mi się nigdy nie udało. I numer wcale nie jest zajęty. ???
margot45, a dlaczego niby pieszy ma uciekać gdzie pieprz rośnie? Nie rozumiem zupełnie. Przecież rowerzyści to nie są jakieś dzikie bestie, które atakują wszystko co napotkają na swojej drodze ;) Chodniki z reguły są na tyle szerokie, że zmieści sie i pieszy i rowerzysta. Naprawdę chyba na siłę szukasz dziury w całym.
Dodam tylko, że oczywistym jest dla mnie, że jak już jadę na rowerze chodnikiem to nie pędze jak szalony, uważam na pieszych i ustepuje im pierwszeństwa.
A, to widzisz, jesteś wyjątkiem. Na odcinku ulicy Wojska Polskiego w kierunku tzw. kasztanek, za każdym razem jak tamtędy przechodzę, jedzie ktoś na rowerze z pełną prędkością. Różne osoby - panie i panowie w wieku mocno średnim, raz mi się trafiła mamusia z dzieckiem. Naprawdę, chodnik na tym odcinku nie jest tak szeroki, zeby zmiescił się i pieszy i rowerzysta - jedyna opcja to zejść na trawnik, albo wprost na jezdnię.
po czesci wina za to jaka jest polska policja mozna obarczyc tez system. zobaczcie kto idzie do policji? nie wszyscy ale generalnie tak jest ze ludzie ktorzy nie maja pomyslu na zycie i chca odbebnic swoje, ludzie ktorzy nie potrafia za duzo. taki czlowiek nigdy sie nie zaangazuje tylko bedzie robil tyle ile mu kaza badz musi robic. po co ma sie narazac jak i tak chce tylko odbebnic swoje? po co sie angazaowac jak i tak sprawa utknie bo nie ma sprzetu, czasu, ludzi zeby sie tym zajac a do tego zarabiaja marne grosze.
sa wyjatki ale co one moga w tym systemie zdzialac? na ta chwile nie mam osobiscie innego pomyslu jak tylko zmienic prawo zeby ludzie mieli wieksze mozliwosci obrony wlasnego mienia i zycia oraz wieksze prawa niz bandyci, zeby wyrownac przynajmniej szanse.
na razie odczucia sa takie ze policja nadaje sie wylacznie, tak jak piszecie drodzy forumowicze, do karania piratow drogowych ktorzy na wiejskiej drodze zaryzykuja zycie i przejda poza miejscem do tego wyznaczonym znakiem D-6, D-6b :)
Kacpersky,
jak zwykle odłynął, słońce jest za mocne ???
Daje dolary przeciwko orzechom, w tej sytuacji, ktoś był tak zdenerwowany interwencją policji, która wlepia mu mandat ze przechodzenie nie po pasach, że każde słowo z ust policjanta była dla niego niegrzeczne.
Policjant powinien, zwrocić uwagę, popisać się wiedzą o ruchu drogowym, poklepać po plecach, dać lizaka i uśmiechając się przeprowadzić delikwenta po pasach, pokazując we właściwy sposob jak poruszać się przechodząc z chodnika na chodnik, który oddziela jezdnia.
Chłopie przestań się mazgaić i pomyśl że dałeś ciała, za co poniosłeś konsekwencje.
wszystkieryskitofajnechlopaki3
nie kumasz sensu tego watku. nie chodzi o to ze maja nie dawac mandatow. chodzi o to ze do tego tylko sie nadaja. ktos ci grozi, ty zglaszasz nie robia nic.. mija miesiac i znajduja zone i 3 dziecie zaszlachtowanych a jak przechodzisz przez ulice, nikomu nie zagrazajac i od razu policja sprawnie wymierza kare.
wszystkieryskitofajnechlopaki3
w tym watku chodzi o to ze "placzemy" nad tym ze do zadnych powaznych spraw zwiazanych z ochrona obywateli policja sie nie nadaje
a jesli chodzi o mandaty to jak na razie dostaje tylko za przekroczenie predkosci i w wiekszosci mi sie udaje wiec to nie jest dla mnie personalna sprawa. ogladam wiadomosci, widze co sie dzieje. fotoradary mandaty - kase trzepia a za miedza morduja 2 letnie dzieci i zabijaja cale rodziny.. na to nie mogli nic poradzic? - i o taka nieudolnosc policji mi wlasnie chodzi.
Chłopie przestań się mazgaić i pomyśl że dałeś ciała, za co poniosłeś konsekwencje
Zasadności interwencji nie podważam - mandat przyjąłem.
tu chodzi chyba o kulturę policjanta a nie o sam mandat.
Oczywiście, że za wykroczenie należy się kara i chyba nikt tu Rysiu tego nie kwestionuje, natomiast jeśli kary są za przejście nie w miejscu wyznaczonym a za prawdziwe wykroczenia drogowe nie ma, bo "mała szkodliwość czynu" czy jak to oni tam nazywają to coś tu chyba jest nie tak. Poza tym wypisywanie mandatu za popełnione wykroczenie nie zwalnia gościa od zachowania kultury, której wg opisu założyciela tematu policjantowi zabrakło.
"ogladam wiadomosci, widze co sie dzieje. fotoradary mandaty - kase trzepia a za miedza morduja 2 letnie dzieci i zabijaja cale rodziny.. na to nie mogli nic poradzic? - i o taka nieudolnosc policji mi wlasnie chodzi." Wyobrażasz sobie, że policja będzie stała przy każdym domu ??? To zaraz powiesz, to jest państwo policyjne !!! W takich tematach zawsze pojawia się pytanie, gdzie była rodzina, sąsiedzi ??? Jak zwykle nikt nic nie widział, nie słyszał, a po tragedii zawsze winna jest policja. "Poza tym wypisywanie mandatu za popełnione wykroczenie nie zwalnia gościa od zachowania kultury, której wg opisu założyciela tematu policjantowi zabrakło." Napisałem jak wyżej "Daje dolary przeciwko orzechom, w tej sytuacji, ktoś był tak zdenerwowany interwencją policji, która wlepia mu mandat ze przechodzenie nie po pasach, że każde słowo z ust policjanta była dla niego niegrzeczne." Może wystarczy przechodzić po pasach, jeżdzić z normalną prędkością, żyć w zgodzi z innymi, Zacznijmy od siebie, nie od innych.
masz racje policja nie moze stac na kazdym rogu i bronic czy komus nie wpasnie do glowy dzgnac kogos nozem. mi chodzio o cos innego.
podalem przyklady gdzie zle sie dzieje przez rok, miesiac, tygodnie, policja interweniuje wielokrotnie i .... tak to sie konczy jak opisalem.
ustosunkowalem sie do wypowiedzi margot45 i braku zainteresowania policji jej problemem ktory mogl sie nie zakonczyn happy endem.
troche moze rozciagnalem watek z sochaczewskiej policji wiec na tym zakoncze :)
Co do rowerzystów na chodnikach to akurat tutaj stanę w ich obronie. Jak wiadomo w Sochaczewie jest nie wiele dróg dla rowerów. Sam często, zwłaszcza kiedy jadę z synem, jeżdżę chodnikiem a nie ulicą gdzie TIRy przejeżdżają 20cm ode mnie. Nie widzę w tym nic złego.
Całkowicie się zgadzam, kwestię poruszania sie pieszego i rowerzysty na chodniku powinny wyjasniać podstawowe zasady kultury. Nie widzę niczego złego, w tym, ze rowerzzysta jedzie po chodniku przy ruchliwej ulicy...
Gorzej, gdy chodnik jest pusty a on giba się wśród aut, sukcesywnie omijajac z zaskoczenia każdą kałużę, a co gorsza gdy jest droga dla rowerów (mam tu na myśli Traugutta, kawałek to kawałek, ale jest, albo olimpijska za stadionem) a rowerzysta na pasie dla samochodów....... tego zrozumieć nie potrafie
Postanowiłam podzielić się z Wami moimi przemyśleniami, co do "naszej" sochaczewskiej Policji, która dzisiaj przeszła samą siebie. O godzinie 0:52 zadzwoniłam do naszego dyżurnego Policji, prosząc o interwencję na ulicę Kraszewskiego ("balanga na 102") gdzie darcie japy (chyba jakiś konkurs - kto głośniej), muzyczka na zycherek, a tu godzina 2:22, a zabawa sie sama kończy, Policji jak nie było, tak nie będzie, bo niby po co, skoro wszyscy sie już tak dobrze ululali, że widocznie stwierdzili, że im wystarczy. Ja wszystko rozumiem, dyżurny powiedział, że przyjął zgłoszenie, ale w tej chwili niema wolnego patrolu, uważam jednak, że np. go godzinie, to już jakiś patrol powinien się znaleźć. A tak swoją drogą, to Policjanci powinni patrolować ulice Sochaczewa, a nie pilnować jednej z sochaczewskich stacji paliw.
A co do mandatów - trzeba uważać na mundurowych w dwóch miejscach, gdzie spektakularnie wlepiają mandaty za przechodzenie w miejscu niedozwolonym - ulica Warszawska i Al. 600 - lecia, a już przy tej drugiej ulicy, zwłaszcza przy przystanku na Viktorii, to panowie nawet niegdyś czatowali na takich delikwentów, niejednokrotnie bardzo młodych, spieszących się do szkoły, czy na autobus. A nie można by było pomyśleć, że skoro każdy skraca sobie tamtędy drogę, to może oznaczać, że potrzebne jest tam przejście dla pieszych, bo przecież bezsensowne jest przejście przy nie działającym nieopodal kiosku. Ja rozumiem, że można ukarać przechodzącego w miejscu niewyznaczonym do tego, jeśli stwarza zagrożenie dla jadącego samochodem, a pieszy wtargnął, ale nie wtedy, gdy pustki na ulicy. Swoją drogą, dla mnie powinno być najpierw jakieś pouczenie, wpisanie na jakąś czarną listę, a nie od razu mandat - Troche wyrozumiałości!!
Racja Zanetaz, przejścia w naszym mieście są bez żadnego przemyślenia usytuowane. A co myślicie np. dla przykładu o ulicy Traugutta, gdzie przejścia są co 30m ????? jest ich tak dużo, że piesi myślą ze mogą wszędzie przechodzić, jakby co to cmentarz już o krok.....
myslicie ze zalezy in ma naszym bezpieczenstwie?
po prostu: biznes plan nie zrobiony to chwytaja sie takich numerow.. dwa dni do konca miesiaca policjant mial wyrobic 200 tysiecy z mandatow brakuje 10% to co zrobic? robia takie akcje bo najszybciej mozna dozbierac.
Minister finansów obecnego rządu zaplanował 1.5 mld wpływów do budżetu z tytułów mandatów, tak się tylko zastanawiam czy jest to państwo bardziej policyjne czy kolejna grabież liberałów zgodnie z literą prawa, które to sami sobie uchwalili?
są jeszcze takie sytuacje:
a) pieszy na spacerze na ścieżce rowerowej
b) samochód zaparkowany na ścieżce rowerowej
tak tylko...
są jeszcze takie sytuacje:
a) pieszy na spacerze na ścieżce rowerowej
b) samochód zaparkowany na ścieżce rowerowej
tak tylko...
i gdzie są wtedy stróże prawa drogowego? wlepiają mandaty za przechodzenie nie po zebrze?
prokuratura zniweczyła ciężką pracę policjantów
dwa filmiki o Polskiej policji - http://www.youtube.com/watch?v=AZ6HuPRHzX8&feature=player_embedded i amerykańskiej http://www.youtube.com/watch?v=TqRvqw4YXtY&feature=related