Tak na pewno będzie odbywał się w najbliższym czasie albo odbyło się pierwsze spotkanie - podczas ogłoszeń ksiądz zapowiadał taki kurs w parafii. Proponuje zadzwonić księża wska żą termin. Odbyłam już więc chętna do uczestnictwa nie jestem:)
Tak przy parafii na Boryszewie zaczyna się kurs przedmałżeński od 14 lutego (pierwsze spotkanie po mszy) . Nowością jest to , że nie będzie trwał w cyklu 10 spotkań , ale konferencje będą łączone i będzie ich prawdopodobnie tylko 6. Będzie to ciekawy kurs , zapraszam wszystkich chetnych
Może się znajdzie :) kiedyś słyszałam, że na kursy chodziły single i później już przed ślubem nie musieli ( chociaż jak dla mnie to na takich kursach jest fajna integracja z przyszłym współmałżonkiem ) .
kursy u księży:-)), bezdzietni kawalerowie nie majacy pojęcia o kłopotach małżeńskich-brak kasy,utrata pracy,macierzyństwo będą was pouczać:-)) a zaproszeni cywile do prowadzenia zajęć też mają zwracać uwagę tylko na nauki kościoła w tym zakresie-seks TYLKO w celu prokreacji a nie przy lampce wina i przymrużonym świetle dla przyjemności-tu zagraża antykoncepcja,obłuda tych batmanów nie zna granic,większość z nich łamie zakazy które nakładają na swoje owieczki,eeetam!
Albo nie byłeś na takim kursie albo trafiłeś na bardzo zły zestaw uczących :)
Z tego co wiem to księża dają katechezy bardziej z punktu widzenia wiary i jedności małżeńskiej niż z codziennego życia.
A co do osób świeckich - to naprawdę różni przychodzą, a jakie świadectwo Ci przekażą to pewnie zależy od ich życia ( nie licząc tego, że musza Ci przekazać suchą teorię o płodności w małżeństwie itd. )
Poza tym nikt Cię nie pytał co sądzisz o takich kursach. Jeśli nie masz ochoty brać ślubu ( jeśli jeszcze nie brałeś ) o nikt Ci tego nie nakazuje. Możesz wziąć piękny ślub cywilny z całą otoczką normalnego wesela itd. bez kursu przedmałżeńskiego . Zresztą życie pisze różne scenariusze i nawet jeśli Ci opiszą wszystko pięknie tak jak sobie tego życzyłeś ( świece itp. ) to nie zagwarantuje Ci to dobrego małżeństwa ... wszystkiego uczysz się w praniu, bo to co Ci przekazują na kursie to czysta teoria!
eff,bzykasz się przed ślubem?TY GRZESZNICO LADACZNICO!!przekrocz próg kościoła to cię pieron trafi!!!dobry człowiek obejdzie się bez rad obłudnych księży,nawet żeby na naukach żartowali i oko puszczali,a zły ,żeby nawet nauki skończył,do wielu kół parafialnych należał złym pozostanie-patrz morderczyni małej Magdy(nie piszę matka bo taka swołocz winna być utylizowana)-ileż ona czasu spędziła w kościele,modląc się pobierając nauki i co?
Na takim poziomie to nie będziemy pisać. Ja Ci grzecznie i kulturalnie odpisałam, ale jak widać Ty tego nie potrafisz i zawsze musisz komuś to ma inne zdanie dokuczyć. Poza tym nie życzę sobie jakiś osobistych wycieczek o mojej osobie ( nawet jeśli wg Ciebie to są żarty ). Jesteś cwaniaczek, bo jesteś anonimowy, ale za żywo pewnie już nie byłbyś taki prędki ( i pewnie zaraz będziesz wypisywał, że na żywo też tak możesz itp. - jeśli tak to kiedy i gdzie mi tak powiesz prosto w twarz? ).
Zresztą wg mnie to co Ty napisałeś, ja ujęłam to w swoim poście, że cokolwiek przekaże Ci ksiądz czy świeckie osoby na kursie to życie zweryfikuje! Widocznie nie doszukałeś się tego w mojej wypowiedzi.
I chyba nie znasz życia, bo powinieneś wiedzieć, że nie wrzuca się np. wszystkich polityków do wora złych polityków, czy wszystkich katolików to worka z obłudnymi i złymi katolikami ...
Masz coś do jakiejkolwiek osoby duchownej, to idź i powiedz w twarz. Brak Ci odwagi, to nie pisz jak obłąkany bez ładu i składu, jak Cię życie rozczarowało itd.
My o niebie, Ty o chlebie, jeszcze na kryzys i na podwyżki w spożywczaku ponarzekaj. Litości!
Czy orientuje się ktoś czy teraz na Boryszewie będzie się odbywał jakiś kurs dla nowożeńców? Może jacyś chętni?
Tak na pewno będzie odbywał się w najbliższym czasie albo odbyło się pierwsze spotkanie - podczas ogłoszeń ksiądz zapowiadał taki kurs w parafii. Proponuje zadzwonić księża wska żą termin.
Odbyłam już więc chętna do uczestnictwa nie jestem:)
Tak przy parafii na Boryszewie zaczyna się kurs przedmałżeński od 14 lutego (pierwsze spotkanie po mszy) . Nowością jest to , że nie będzie trwał w cyklu 10 spotkań , ale konferencje będą łączone i będzie ich prawdopodobnie tylko 6. Będzie to ciekawy kurs , zapraszam wszystkich chetnych
dzięki za odpowiedz :)
Czy są może jacyś chętni? Ja w takim razie zapisuje na 100% i wciągnę w to jeszcze moją siostrę.
Chętna to ja jestem tylko kawalera brak ;)
Chętna to ja jestem tylko kawalera brak ;)
A to dziwne, taka fajna z Ciebie Halinka i kawalera brak? :)
Może się znajdzie :) kiedyś słyszałam, że na kursy chodziły single i później już przed ślubem nie musieli ( chociaż jak dla mnie to na takich kursach jest fajna integracja z przyszłym współmałżonkiem ) .
kursy u księży:-)), bezdzietni kawalerowie nie majacy pojęcia o kłopotach małżeńskich-brak kasy,utrata pracy,macierzyństwo będą was pouczać:-)) a zaproszeni cywile do prowadzenia zajęć też mają zwracać uwagę tylko na nauki kościoła w tym zakresie-seks TYLKO w celu prokreacji a nie przy lampce wina i przymrużonym świetle dla przyjemności-tu zagraża antykoncepcja,obłuda tych batmanów nie zna granic,większość z nich łamie zakazy które nakładają na swoje owieczki,eeetam!
Albo nie byłeś na takim kursie albo trafiłeś na bardzo zły zestaw uczących :)
Z tego co wiem to księża dają katechezy bardziej z punktu widzenia wiary i jedności małżeńskiej niż z codziennego życia.
A co do osób świeckich - to naprawdę różni przychodzą, a jakie świadectwo Ci przekażą to pewnie zależy od ich życia ( nie licząc tego, że musza Ci przekazać suchą teorię o płodności w małżeństwie itd. )
Poza tym nikt Cię nie pytał co sądzisz o takich kursach. Jeśli nie masz ochoty brać ślubu ( jeśli jeszcze nie brałeś ) o nikt Ci tego nie nakazuje. Możesz wziąć piękny ślub cywilny z całą otoczką normalnego wesela itd. bez kursu przedmałżeńskiego . Zresztą życie pisze różne scenariusze i nawet jeśli Ci opiszą wszystko pięknie tak jak sobie tego życzyłeś ( świece itp. ) to nie zagwarantuje Ci to dobrego małżeństwa ... wszystkiego uczysz się w praniu, bo to co Ci przekazują na kursie to czysta teoria!
eff,bzykasz się przed ślubem?TY GRZESZNICO LADACZNICO!!przekrocz próg kościoła to cię pieron trafi!!!dobry człowiek obejdzie się bez rad obłudnych księży,nawet żeby na naukach żartowali i oko puszczali,a zły ,żeby nawet nauki skończył,do wielu kół parafialnych należał złym pozostanie-patrz morderczyni małej Magdy(nie piszę matka bo taka swołocz winna być utylizowana)-ileż ona czasu spędziła w kościele,modląc się pobierając nauki i co?
Na takim poziomie to nie będziemy pisać. Ja Ci grzecznie i kulturalnie odpisałam, ale jak widać Ty tego nie potrafisz i zawsze musisz komuś to ma inne zdanie dokuczyć. Poza tym nie życzę sobie jakiś osobistych wycieczek o mojej osobie ( nawet jeśli wg Ciebie to są żarty ). Jesteś cwaniaczek, bo jesteś anonimowy, ale za żywo pewnie już nie byłbyś taki prędki ( i pewnie zaraz będziesz wypisywał, że na żywo też tak możesz itp. - jeśli tak to kiedy i gdzie mi tak powiesz prosto w twarz? ).
Zresztą wg mnie to co Ty napisałeś, ja ujęłam to w swoim poście, że cokolwiek przekaże Ci ksiądz czy świeckie osoby na kursie to życie zweryfikuje! Widocznie nie doszukałeś się tego w mojej wypowiedzi.
I chyba nie znasz życia, bo powinieneś wiedzieć, że nie wrzuca się np. wszystkich polityków do wora złych polityków, czy wszystkich katolików to worka z obłudnymi i złymi katolikami ...
Daruj sobie dalsze dogryzanie mojej osobie!
rozumiem,orgazmu nie było:-(((
Człowieku, daj porozmawiac merytorycznie!
Masz coś do jakiejkolwiek osoby duchownej, to idź i powiedz w twarz. Brak Ci odwagi, to nie pisz jak obłąkany bez ładu i składu, jak Cię życie rozczarowało itd.
My o niebie, Ty o chlebie, jeszcze na kryzys i na podwyżki w spożywczaku ponarzekaj. Litości!