Reklama
  • redakcja2005-10-14 16:19:15

    W poniedzialek w Wyborczej czytalem wywiad z Jackiem Kurskim. Jawi mi sie on jako bardzo inteligentna i skuteczna, jesli chodzi o kampanie, postac.

    Dlatego nie moglem uwierzyc, ze popelnil on tak szkolny blad ("dziadek Tuska"), za co zostal usuniety ze sztabu wyborczego i PISu. Dzisiaj jednak przeczytalem, ze atak trwa dalej - "Jacek Kurski: trzeba mówi? o niemieckich korzeniach Tuska".

    I teraz wydaje mi sie, ze to jest misterny plan sztabu wyborczego PIS. Odcieli sie od swojego bulteriera, ktory teraz moze ujadac do woli a sam Kaczynski bedzie teraz rozkladal rece i mowil, ze to nie jego piesek.

    A trzymajac sie terminologii, czy wsciekle psy nie sa usypiane?

  • Gąsior 2005-10-14 19:33:04

    Proszę nię łączyć Pana Jacka Kurskiego ze szlachetnymi zwierzętami, jakimi są psy:-)

  • redakcja 2005-10-15 11:16:32

    Jakos nie dziwi mnie Twoja reakcja Andrzeju;-)

    A zeby byc sprawiedliwym, to niekoniecznie musi byc spisek sztabu wyborczego Kaczynskiego. Byc moze to ludzie Tuska przekupili Kurskiego i teraz on ma za zadanie pograzyc Kaczynskiego.

    A podsumowujac, nie wierze, zeby w calym tym dzialaniu byl choc jeden blad, falszywy ruch. Gra ma zbyt wysoka stawke.

  • redakcja 2005-10-15 11:25:21

    Jednak to Kurski mówił prawdę, a Tusk kłamał nie wierzę, że nie wiedział o tym, że jego własny dziadek słuzył w faszystowskiej armii. Ponoć Tusk jest historykiem, cóz to za historyk, który nie zna historii własnej rodziny? Jaki z niego byłyby zatem prezydent?
    Ja wiem co robił mój dziadek. A pan kandydat nie ma pojęcia o przeszłości swojego.Bzudar!

  • Reklama
  • Gąsior 2005-10-15 11:29:47

    Wiesz, jarek, wiele wskazywałoby, że masz rację. Ale mina Kurskiego zdradzała jednak prawdziwy smutek. On nie jest takim dobrym aktorem, jak się o nim mówi. To co napisano w "Wyborczej" to kolejny prasowy pomniczek. Już mnie rozwalił ten Kaczmarski na półeczce. Sam słucham Kaczmarskiego od jakiegość czasu tak na poważnie, ale Jacek Kurski, w w szczeólności jego postepowanie mają się tak do wysyconych etycznie utworów Kaczmarskiego, jak ja mam się do występów w Teatrze "Bolszoj" w Rosji.
    Myślę, że jednak gościa poniosło. Podsumowując moje myśli, chcę tylko dodać, że wierzę, iż szczęsliwy może być jedynie człowiek dobry. Kurski natomiast to obraz nieszczęścia, rozpaczy i kompleksów. Obawiam się, że z profesjonalizmem ma to niewiele wspólnego, choć czasami może się tak wydawać.

  • Gąsior 2005-10-15 11:30:51

    Przepraszam, za małą literę w słowie "jarek". Poprawiam się:-) - Jarek!!!

  • ostryGLINA 2005-10-15 12:13:57

    Przepraszam, ale troche dziwię się Waszej naiwności. Przeciez to jasne, że ta cała sprawa z Kurskim to sprytny chwyt sztabu Kaczyńskiego. Dokładnie to było przemyślane i od poczatku do końca wyreżyserowane. No i w tym przypadku sztab Kaczyńskiego trafił, bo poparcie Tuskowi na pewno spadnie. A Kaczyński - jest czysty, przecież bulteriera Kurskiego wywalił prawda? Więc nie ponosi za niego odpowiedzialności. Stary numer, a pół Polski sie na niego nabrało. Pozdrawiam.

  • bonham 2005-10-15 13:08:07

    ludmila? hmmm takie imie wystepujace czesto na wschodzie, a moze dziadek byl u Kaminskiego, albo w powstaniu u Dirlewangera. droga paniusiu historyk historykiem, ale czasami tak bywa ze sa sprawy w rodzinie o ktorych sie nie mowi...tak to jest a jezeli chodzi o dziadka to chyba nie jego wybieramy, a tak w ogole to z wiarygodnych zrodel praprapra ktorys tam dziadek Kaczynskiego byl podobno krzyzakiem...Ijeszcze jedno historia Slazakow i Kaszubow byla tak skomplikowana, ze nie mozna oceniac tego pochopnie i krzyczec zdrajca-niech pani sobie poczyta o metodach niemieckich wzgledem ludnosci na terenach uwazanych za rdzennie niemieckie...pozdrawiam i milej lektury.pa

  • Reklama
  • Piwozerca 2005-10-16 17:16:20

    No i okazało się, że mieli rację, hehe

  • redakcja 2005-10-16 17:53:47

    Ciekawe z czego Ty sie tak cieszysz?
    Mam nadzieje, ze nie z powodu determinacji niektorych sztabow wyborczych, ktora jest tak wielka, ze sa w stanie zaakceptowac szarganie pamieci zmarlego czlowieka i wykorzystywanie jego losow do swoich partykularnych interesow.
    Dla mnie jest to wyjatkowo obrzydliwe.
    Ciekawe jak to wyborcy ocenia?
    Jak myslicie, wroci Kurski do PiS"u?

  • Piwozerca 2005-10-16 21:29:30

    To jest śmiech przez łzy. Kultura w swerze życia społecznego sięgnęła dna. Żyjemy w kraju rządzonym przez chamów i kryminalistów. Do niedawna miałem odrobinę zaufania do L.K. i na niego oddałem głos w pierwszej turze. Na drugą niestety nie pójdę.

  • Gąsior 2005-10-16 22:07:33

    Ci, ktorzy chcą coś ugrać na tym, że dziadek Donalda Tuska służył ponoc w Wehrmahcie bazują na tym, że wyborcy nie będą umieli odróżnić różnych wątków, kóre
    pojawiaja się w tej sprawie. W dużej mierze im się to udaje, o czym świadczą także niektóre z portalowych wypowiedzi. A spraw jest kilka. W znacznym stopniu mogą być one oceniane oddzielnie. Tak by to w kolejności wyglądało:
    1- Czy w kampanii wyborczej można się posługiwac tego typu argumentami?
    2- Czy mają one jakikolwiek wpływ na ocenę etyczną kandydata?
    3 - Czy dziadek kandydata służył w niemieckiej armii dobrowolnie, czy nie?
    4- Czy to, że dobrowolnie wstąpił potem do poslkiego wojska ma znaczenie?
    5 - Na ile człowiek może wybierac swobodnie, a na ile podlega przymusowi?
    6- Czy kandydat powienien znać faktu z przeszłości swoje rodziny i czy mają one wpływ na jego ocenę?
    7 - Czy kandydat powinien owe fakty wyjawiać?

    Lista nie jest wyczerpująca. osobnicy pokroju Kurskiego bazują na tym, że wyborcy tych odmiennych kwestii nie będa rozrózniać. Z drugiej strony Nie mam najmniejszego pojęcia, dlaczego Donald Tusk miałby byc zdyskredytowany z tego powodu, że jego dziad (z takich czy innych przyczyn słuzył w niemieckiej armii). To my -wyborcy pozwalamy sobie na to, żeby manipulowano nami w ten sposób.
    Nie rozumiem natomiast zupełnie argumentacji, która kandydatowi (jakiemukolwiek) każe znać przeszłość własnej rodziny. Jak mi się wydaje, w każej rodznie to sie układa inaczej. Jedne osobo są skłonne do zwierzeń, inne zamknięte w sobie. Czasami rodzina rpzez lata nie wie nic, o faktach dla czyjegoś życia zasadniczych. Nie widzę również powodu, dlaczego Tusk miałby urywać te fakty.
    W chwili obecnje nie interesuje mnie osobiście, czy jacek Kurski swoją akcje konsultował czy nie ze sztabem PiS.
    Moja ocena tego osobnika jest zdecydowanie negatywna i szczegóły tego typu nie mają na nią żadnego wpływu.
    Zdziwił mnie także wątek przywołany prze Pana Janusza Kubiaka. Liberalizm nie kończy sie i nie zaczyna na jego słownikowej definicji. Problem w tym, ze w Polsce liberałowie od lat nie potrafią wcielać w życie liberalnych postulatów. Nie inaczej będzie tym razem. Wybór PiS czy Platformy to nie jest aż tak znowu wielka różnica jak się niektórym zdaje. Polityka w tym kraju poleaga bowiem na pływaniu, jak daleko i jak długo się da.
    Ogólnie to, co się dzieje, może budzić tylko niesmak. Tymczasem tu już chyba nie ma żadnej strony. Myślę, że koniec końców obydwaj kandydaci zaprezentowali się od złej strony. A my, kierując się poczuciem obowiązku i odpowiedzialności za ten kraj, cały czas głosujemy. Nikt nam nie chce dać szansy głosowania na dobro, cały czas pozostaje mniejsze zło. Szkoda gadać...

  • Reklama
  • redakcja 2005-10-17 12:09:49

    Swietnie to ujales Andrzeju. Mi tez sie wydaje, ze jest to wybor mniejszego zla. Po calej sprawie z Kurskim i populistycznych haslach podpartych reklama "znikajacej lodowki" wiem na pewno, ze nie bede glosowal na L.Kaczynskiego. Rowniez wizja 2 braci u steru okretu zwanego Polska - odstrasza.

    Do Piwozercy: Kuszace jest nie isc do wyborow, po tym jak faktycznie osiagnelismy dno w polityce. Jednak specjalisci zgodni sa, ze mniejsza frekwencja daje wieksze szanse L.Kaczynskiemu.

  • ostryGLINA 2005-10-17 18:34:25

    Szanowni Panowie Gąsiorze i Jarku! Czytając Wasze wypowiedzi mam nieodparte wrażenie, że popieracie w tych wyborach Donalda Tuska a nie J. Kaczyńskiego.. Czyżby przyczyną tego stanu rzeczy mógłby być fakt, że Pan Gąsior pracuje w gazecie i radiu, których właścicielem jest członek PO? Jeżeli tak, to tych wypowiedzi nie powinniśmy traktowac jako obiektywnych. Mnie się spodobała pewna wypowiedź Kaczyńskiego, który stwierdził, że przyzwoici ludzie nie powinni się bać rządów PIS i Kaczyńskich. Ponieważ, w swoim własnym mniemaniu mam sie za przyzwoitego - więc się kaczorów nie boję i inni przyzwoici osobnicy, też bać się ich nie powinni. No chyba, że lubią napić sie alkoholiku w parku na oczach dorosłych, kobiet i dzieci.... Na to Kaczyński nie musi pozwalać. Ja nie jestem fanem Kaczyńskich i PISu- tak jak nie jestem fanem PO i liberałów. Ale jeżeli Kaczyńscy zapowiadają, że wezmą za mordy łobuzów, bandytów i aferzystów to im wierzę. Wierzę dlatego, że sami nie dorobili sie majątków w polityce, a to przede wszystkim oznacza , że nie kradli jak większość. Chyba czas uderzyć pięścią w stół, chocby nawet ten stół miał się rozlecieć... A Tusk na walącego w stół jakoś mi nie wygląda.

    Ps. Panie Gąsiorze! Niech Pan mojej uwagi o piciu w parku nie bierze za bardzo do serca, ale mimo wszystko trochę złośliwy musiałem być. Pozdrawiam!

  • redakcja 2005-10-17 20:35:14

    Czasami warto czytac z wiekszym zrozumieniem czyjes wypowiedzi. Prosze nie brac sobie tego do serca, bardziej do rozumu.

    Nie pracuje w radiu, gazecie i nie jestem zwiazany z zadna partia. Nie bede jednak upieral sie, ze moja wypowiedz jest obiektywna, bo co to znaczy?

    Moge nawet napisac, ze ostryGlina jest bardzo obiektywny, tylko kto w to uwierzy?

    A wracajac do tematu. Zaczalem ten watek, bo nadchodzace wybory jawia mi sie dokladnie tak, jak to Andrzej napisal. Wybor mniejszego zla i przez to daleki jestem od przekonywania kogokolwiek do czegokolwiek.

    Jesli ktos jest gotow zaryzykowac swoj stol, nawet za cene jedzenia potem z podlogi, to widocznie tak lubi.
    Oby przynajmniej bylo co jesc...

  • ostryGLINA 2005-10-17 20:46:15

    Jarku! Ty nie chcesz, żeby rozgoniono tą bandę złodziei i drani, którzy rozkradają Polskę?

    Mam do Ciebie jeszcze jedno pytanie: piszesz o mniejszym źle. tzn. że trzeba wybrac mniejsze zło. Chciałbym wiedzieć, pod warunkiem, że nie wstydzisz sie swoich poglądów politycznych, kto w/g Ciebie byłby nie większym czy mniejszym złem ale DOBREM?

  • poko 2005-10-17 20:53:37

    Kto rozkrada Polskę i co wogóle znaczy to wg Ciebie to lepperowe hasełko?

  • Reklama
  • ostryGLINA 2005-10-17 21:05:31

    Rozkradają Polskę złodzieje, łapówkarze, cwaniacy, kombinatorzy, oszuści, wandale, chuliganie itd. Według Ciebie Poko np. Pęczak nie rozkradał Polski? A ten mercedes z przyciemnianymi szybami to myślisz , że za czyje pieniądze? Za nasze kolego! Myśl sobie co chcesz a ja powtarzam: dość złodziejstwu, korupcji, układom i oszustwom! Jeżeli Poko masz inne zdanie, jeżeli obecny układ Ci nie przeszkadza, a korupcja itd. nie przeraża - to Twoja sprawa. Ja na obecny stan rzeczy sie nie godzę i tyle.

  • redakcja 2005-10-17 21:10:14

    Patrze na polityke/wladze jak na cos, co uzaleznia i trudno mi tu znalezc miejsca dla jakiegokolwiek "dobra".
    Jestem gotow jeszcze uwierzyc, ze ktos chce dobrze, przynajmniej na poczatku, bo potem z tym roznie bywa.

    Patrzac na to pragmatycznie.
    Lech Kaczynski rzadzil Warszawa. Duzo mogl, zrobil niewiele.
    Bedac prezydentem, bedzie malo mogl, duzo zrobi?

    I na koniec dosc wazna kwestia. Wydaje mi sie, ze w naszej polityce zagranicznej Tusk moze zdzialac wiecej.

    Nie wstydze sie juz prawie niczego w zyciu;-)
    Odkad siegam pamiecia to zawsze UW i na dodatek podziwiam Leszka Balcerowicza. Janusza Korwina Mikke szanuje za inteligencje. To taki duzy skrot moich preferencji politycznych.

  • Gąsior 2005-10-17 21:24:36

    Z tego co wiem, to właścicielka radia i gazety nie jest członkinią żadnej partii. Ja sam w wyborach do sejmu głosowałem na PiS. Czego zresztą teraz żałuję, bo od lat obiecuję sobie solennie, że w ogóle nie będę chodził na wybory. Łamię się jednak ze ślepą wiarą, że to o Polskę chodzi. W I turze wyborów prezydenckich poparłem Donalda Tuska. Zrobię tak i w drugiej. Bez najmniejszego przekonania zresztą. Przyznam, że łączenie moich poglądów z pracą w "Echu" i "Famie" jest dla mnie niezwykle groteskowe i zabawne. Z wielu względów.
    Nie obrażam się na wątek "wódczany". Musze przyznać, że Pańskie wypowiedzi, dodają portalowi dużo kolorytu. A zatem, na zdrowie!
    Ukłony:-)

    AG

  • poko 2005-10-17 21:30:56

    To że mi to nie przeszkadza to nadinterpretacja.
    Sądzę że Pęczak to "menda". Tyle że trzeba leczyć przyczyny a nie skutki. Środkiem zaradczym będzie ustanowienie jasnego, jednoznacznego prawa a nie kolejny urząd do walki z korpcją. Drugi krok to szybkie dokończenie prywatyzacji połączone z rozbiciem monopoli. Trzeci to porządna służba cywilna. PiS nie zmierza w tym kierunku.

  • ostryGLINA 2005-10-17 22:16:22

    Ciekawy wątek poruszył Poko. Otóż ja sądzę, że nasze prawo wcale nie jest takie złe, tylko jego interpretacja i zastosowanie - fatalne. A poza tym, nasze prawo mogłoby być prostsze, jest chyba jednak zbyt uszczegółowione a przez co mało czytelne.

  • trycja 2005-10-18 06:56:34

    prawo powinno być tak napisane, żebyś nie musiał go interpretować - albo wprost przeciwnie - prawo z obowiązującą wszystkich interpretacją

  • Gąsior 2005-10-18 07:24:15

    Trycjo, z całą sympatią. To, co proponujesz, to nie jest prawo, tylko kazuistyka. Historia pokazuje, że im mniej miejsca na interpretację sędziego, tym więcej niesprawiedliwości. Powszechnie uważa się, że przepisy w Polsce są złe. To nie jest do końca prawda. Dobry sędzia zastosuje mądrze najgłupszą ustawę i odwrotnie. Problemem jest poziom umięjętności zawodowych i stopień rozwoju moralnego sędziów i innych prawników.
    A także pewna kultura logiczna, której w Polsce nie ma. Istotą dobrego prawa jest interpretacja. W ujeciu, jakie proponujesz sędziego mógłby spokojnie zastapić komputer. Nie muszę chyba roztaczać wizji, ile krzywd mogłoby to wyrządzić poszczególnym jednostkom ludzkim.
    Pozdrawiam!

  • Reklama
  • trycja 2005-10-18 08:23:20

    Pisząc to nie myślałam o sędziach, tylko o chociażby urzędnikach. Pochodź po urzędach i zobacz jak się poszczególne sprawy załatwia w każdym z nich. Żeby dostać pozwolenie na budowę w Łomiankach nie możesz bazować na informacjach i wymaganiach urzędu w Pabianicach. Czemu? Bo inna jest interpretacja przepisów. I nie móiwę tu o złej woli urzędników. Po prostu przepisy nie są ze sobą kompatybilne. Jest tak dużo najróżniejszych aktów prawnych, że zmieniając zapis w jednym nie ma fizycznej możliwości wprowadzić zmian we wszystkich innych odnoszących się do sprawy dokumentach prawnych. I w pewnym momencie powstają sytuacje patowe. Urzędnik sam musi decydować, który przepis jest nadrzędny. I niestety można stwierdzić, że tworzą się sytuacje sprzyjające korupcji. A to mi się już nie podoba.

  • Dablju 2005-10-18 14:55:56

    Z tego co widzę, to agresywny klimat kampanii wyborczej (zarówno PO jak i PISu) nieźle się wam udzielił... Walczycie z taką zawziętością (byćmoże nie wszycy ale jednak) i za pomoca takich argumentów, że do złudzenia przypomina to złośliwe wypowiedzi Kaczora i Donalda. Niektóży rzucają nawet puste hasełka niczym sam Lepper. A potem się krytykuje to co robią "nasi" politycy.

  • redakcja 2005-10-18 20:12:56

    Powiedzmy, ze zdiagnozowales stan rzeczy, a teraz pokaz nam jak sie to robi.

  • redakcja 2005-10-19 14:52:12

    Tak, zeby zlagodzic ten domniemany agesywny ton naszej dyskusji;-) sciagnij film: "Wygrac wyscig";-)

  • redakcja 2005-10-19 15:28:11

    Podobnie to prymitywne, jak filmiki z Tuskiem w hełmie niemieckim. Sory,ale spodziewałam się więcej po panu. A skoro jestesmy na takim poziomie dyskusji politycznej. To zapytam: - A co pan na to, że 90 procent więźniów głosuje na Tuska, a do tego Jerzy Urban?

  • Gąsior 2005-10-19 15:37:42

    Nie wiem, co Jarek na to, ale ja na to tak, że więźniowie to ludzie, tak jak my. Trudno też, żeby Donald Tusk miał wpływ na to, na kogo zagłosuje Jerzy Urban.

  • redakcja 2005-10-19 16:33:51

    "Więźniowie to ludzie, tak jak my. Trudno też, żeby Donald Tusk miał wpływ na to, na kogo zagłosuje Jerzy Urban.

    Być może morderca lub gwłaciciel, to taki sam człowiek jak pan. Ale ja się z nimi nie identyfikuję.
    Jeśli chodzi o Urban, to nie chodzi mi o fakt jego głosowania, ale o publiczne poparcie Tuska. Podobnie jak Millera i reszty czerwonych. Widać, że to jeden obóz.

  • Jacek 2005-10-19 17:31:44

    A na Kaczyńskiego głosują bojówki moherowych beretów (gdyby ktoś nie wiedział o co chodzi to tu jest podpowiedź: www.sochaczew.org/PMB.jpg ) i m.in. dlatego ja na niego napewno nie będe głosował.
    Poza tym kto by chciał mieć prezydenta, który zachowaniem i wyglądem do złudzenia przypomina Maliniaka z "Czterdziestolatka" ;-))))

  • Jacek 2005-10-19 17:38:03

    Tak, zeby zlagodzic ten domniemany agesywny ton naszej dyskusji;-)sciagnij film: "Wygrac wyscig";-)

    A tutaj cz.2 ;-)
    www.sochaczew.org/jakbynamsieudalo.wmv

  • gaj 2005-10-19 17:55:46

    Mogłem się powstrzymać.Nie robię tego.
    Nie jestem zwolennikiem pana Tuska.Nie jestem zwolennikiem pana Kaczyńskiego.Nie idę do wyborów.

  • ostryGLINA 2005-10-19 18:07:07

    Tonący brzytwy sie chwyta? To nawet film z Kaczyńskimi może pomóc Donaldowi? A może tez jakąś kreskówkę z Donaldem? Gaj to nie ładnie. Głosować trzeba.
    Aha ja chyba zagłosuję na Kaczyńskiego, ale moherowego beretu nie mam no i bojówką niczyją nie jestem.

  • Jacek 2005-10-19 18:12:53

    No nie wiem właśnie komu nerwy puszczają. Ja i Jarek potraktowaliśmy te filmy jako żart i to Ty potraktowałeś to śmiertelnie poważnie i nastroszyłeś się odrazu :-)

  • ostryGLINA 2005-10-19 19:17:37

    No bez przesady! Ani nie potraktowałem ich śmiertelnie poważnie ani tym bardziej się nie nastroszyłem. po prostu tak to skomentowałem i tyle.
    Aha i cytat:" prawdziwa cnota krytyk sie nie boi".

  • redakcja 2005-10-19 20:07:55

    Gdzie sie podzialo nasze poczucie humoru?
    Filmik mial rozluznic atmosfere, jak widac dolalem oliwy do ognia;-) Co gorsza zawiodlem Ludmile;-)

    A przeciez Kaczynscy sa przesympatyczni w tych migawkach sprzed lat. Duzo bardziej niz teraz;-)

    I te hasla: "Bandyci glosuja na...", "Moherowe berety...".
    Skad ta agresja, moze dlatego, ze dzisiaj chyba jest pelnia?;-)
    Panie i Panowie, zycie nie trwa wiecznie, nie szkoda go?

    pozdrawiam serdecznie
    pozdrawiam goraco

  • Gąsior 2005-10-19 20:32:29

    Pani Ludmiło. Nie powiedziałem, że więzień jest taki sam, jak ja czy Pani, tylko, że to też jest człowiek. Dokonała Pani niewielkiej nadinterpretacji. Jesli czyta Pani uważnie posty, to powinna Pani wiedzieć, że w wyborach parlamentrnych głosowałem na PiS. Gdyby nie marnowali poparcia, jakiego im udzieliłem, zagłosowałbym na Lecha Kaczyńskiego także w wyborach prezydenckich. Tym niemniej zawiódł mnie i on i PiS jako całość. Mam jeszcze ten wybór, żeby nie iść w ogóle. A wracając do więźniów. Czy odmiawia im Pani miana człowieka. Czy każdy z nich jest potworem? Na pewno wielu tak... Ale czy z tego, że człowieka lubi inny, który jest zły nie daje się wywieść tego, że ten pierwszy też jest zły. Nie będę jednak zamęczał Pani tego typu rozważaniami. Tak naprawdę nawet tutajk na portalu traktujemy siebie nawzajem tak jak kandydaci. Wrogo, nieuczciwie, nielojalnie. Są odbiciem nas samych. Załączam ukłony.

  • gaj 2005-10-20 00:17:20

    Powiada Pan że to nieładnie-nie iść do wyborów ,trzeba go dokonać Już to zrobiłem-wstrzymałem się od głosu.
    To nie kwestia estetyki lecz sumienia.Nie mogę głosować na żadnego z tych panów,bo im nie ufam.Nie przekonuje mnie wizja 4 Rzczpospolitej kreowana przez pana Kaczyńskiego.Pewnie dlatego że już przeżyłem jedną rewolucję i wiem że towarzyszy jej chaos.Co do pana Tuska-dzisiejsza rzeczywistość pokazuje,że zbyt dużo wolności prowadzi do tego samego.Wystarczy posłuchać ludzi pracujących w prywatnych firmach.Mogą dużo powiedzieć o patologicznych przejawach "wolności gospodarczej".Pozatym już teraz PiS i PO się kłócą.
    Pokazują że ambicje są ważniejsze od Polski.Jak mam wybierać między mniejszym złem a złem mniejszym?

  • Oryl 2005-10-20 16:43:23

    Witam wszystkich

    Moim zdaniem jezeli ktos nie popiera zadnej z opcji wyboru, pomimo wszystko powinien udac sie na wybory i oddac tzw. glos nie wazny, pusty (na jedno wychodzi). Oczywiscie nie ma to glebszego sensu, ale wskazuje na to ze spoleczenstwo chce decydowac o swoich losach (tylko czasem wybor jest kiepski ;-) ).

    Pozdrawiam
    Marcin

  • ostryGLINA 2005-10-20 17:29:44

    Rozumiem szanowny Gaju, że jak nie pójdziesz na wybory to w Polsce będzie lepiej?
    No to niech nikt nie chodzi, a w kraju zapanuje dobrobyt!
    Proszę mi wybaczyc, ale sądzę, że niechodzenie na wybory to tchórzostwo polityczne, nieobywatelska postawa i olewactwo wszystkiego z wyjątkiem własnych przyziemnych spraw ( "abym miał kasiorę - co mnie obchodzi jakaś tam Polska").
    Ja sie wstydzę za takich obywateli.

  • poko 2005-10-20 22:02:04

    Według mnie to dość pochopny sąd. Mnie przekonuje następująca koncepcja socjologiczna: głosują ci którzy chcą zmian. Widocznie ludzie widzą pewien pozytywny trend i nie nęci ich wizja IV RP.
    Po drugie nie ma nic złego w dbaniu o własny interes. Tłumaczył to Adam Smith w swym dziele o przyczynach bogactwa narodów.

  • Gąsior 2005-10-21 03:45:09

    Bardzo cenię Adama Smitha i jego soczyście napisane dzieło, ale chcę zwrócić uwagę na kilka rzeczy. Adam Smith swoje, a inni swoje. warto dodać, że tłumaczył to "między innymi" Adam Smith bo, po pierwsze, było wielu jemu podobnych, a, po drugie, było wielu, którzy się z koncepcją Smitha nie zgadzali.
    Co do zasady zgadzam się, że ujmowanie oddania głosu jako jakiegoś nienaruszalnego obowiązku jest pochopne. Takie podejście jest wypadkową wielu koncepcji etycznych. Te dodatkowo przenikają się z różnymi doktrynami politycznymi i prawnymi. Najmocniej jest jednak osadzone w utylitaryzmie (moim zdaniem oczywiście), który nieustannie nakazuje minimalizowanie zła. Częściowo w kantyzmie - to Ci, którzy uważają, że powinno się głosować z obowiązku. Ja już w tym roku miałem nie głosować. Zresztą, już po oddaniu głosu mam po prostu moralnego kaca. Gorszego niż się tradycyjnie miewa po kilku kroplach alkoholu za dużo. Twierdzę, że w systemie demokratycznym, jest granica za którą chodzenie na wybory może być działaniem nieuczciwym moralnie. Najzabawnieszje, że taka dacyzja również daje się wywieść z kantyzmu i utylitaryzmu. Ale taka jest natura etyki. Jakimś gestem jest wrzucanie pustej kartki do urny. Jednak, aby to miało swoją wagę, trzeba by wielu. Uważam, że zawsze jest moment, ,kiedy nie udaje się ocenić, co jest mniejszym złem, czy większym dobrem. Choć szczególnie ten pierwszy wypadek wchodzi w grę. W przypadku Lecha Kaczyńskiego i Donalda Tuska nie potrafię tego ocenić. Osobiście nie potrafię znaleźc żadengo uzasadnienia dla teog, że w ogóle głosuję. Jeśli polityokm wystarczy, że ja to robię odruchowo, jak pies Pawłowa, świadeczy to tylko o nich.

  • zen 2005-10-21 20:50:54

    Gąsior wina by się chyba przydał!!!

    Żeby nie było nudno tym razem nie pochwalę Gąsiora przeinteligentnego forumowicza naszego sochaczewskiego. Drogi Andrzeju absolutnie nie masz racji w poglądzie, że wszystko można uzasadnić etycznie czy filozoficznie - w szczególności przeciwstawne sobie poglądy czy stanowiska. To jakiś sofizm… Natura etyki nie jest tak pokrętna jak ty zdajesz się sugerować. Prawdziwa etyka rozjaśnia co jest dobre a co złe z całą pewnością. Wiedział to na pewno niejaki Innocenty Maria Bocheński, który przywołał np. przykład na oczywistość prawdy etycznej - przytoczę sens a nie literalne brzmienie: wszyscy wiemy, że nie wolno podrzynać gardła staruszce w celu zdobycia pieniędzy na półlitra…” Na podobnej zasadzie ukarano zbrodniarzy hitlerowskich w procesie norymberskim. Prawo naturalne jest jedno i tylko ono może być podstawą jakiejkolwiek etyki. Nie relatywizuj wszystkiego, bo zwyczajnie, zdroworozsądkowo nie ma to żadnego uzasadnienia – poza autoprezentacją, wykazaniem własnej elokwencji, wiedzy, inteligencji i czego tam jeszcze, ale nie pożytkowi wspólnemu.

    Chłopie za bardzo intelektualizujesz w wielu postach pisanych na forum… Takie długie dywagowanie ciurkiem to akademizm doprowadzony do granic absurdu… normalny człowiek tego nie jest w stanie strawić… trochę odstraszasz przeciętnych użytkowników naszego lokalnego portalu…

    Masz ogromny potencjał dawania pożytecznych rzeczy w swoich wypowiedziach. Tylko ujmij to w jakieś karby metodologiczne, zważ na to, kto w większości może to czytać, nie pisz ciurkiem – tylko zastosuj jakieś akapity, punkty może, reszty się domyśl sam – w końcu inteligenty człowiek jesteś i wykształcony…

    Tylko się na mnie nie obraź –

    Nigdy bym nie napisał tych kilku uwag, gdybym nie był tobie życzliwy i nie sądził że potrafisz je właściwie przyjąć i spożytkować…

    Pozdrowienia serdeczne
    Dla wszystkich eSochaczewian a dla Gąsiora w szczególności

    Zen-ek z Elei

  • Gąsior 2005-10-21 21:34:40

    Zbyszku,

    odpowiem Ci najprościej, jak potrafię:
    - jeżeli uważasz, że, moje maile są przeintelektual;izowane, to ich nie czytaj, ja do tego nikogo nie zachęcam.
    - jeśli psuję atmosferę na forum, to rychło moge z niego zniknąć,
    - jeśli ktoś powołuje się na Adama Smitha, to powinien liczyć sie z tym, że ktoś, kto się na tym cokolwiek zna, coś mu odpowie,
    - jesli wyczytałeś z moich maili jakiś relatywizm, to nie pozostaje mi nic innego, jak powiedziec, Ci, że jesteś w wilekim błędzie, czym innym jest stwierdzenie, że można udowaniniac różne tezy na tej samej podsawie etycznej,co ja czynię, a czym innym jest wyznawanie postawy relatywizmu etycznego, który mi przypisujesz, a od którego jestem daleki jak od chińskiego muru. Tym niemniej, jeżeli moja obecność tutaj budzi Twój niepokój, z chęcią się z forum wycofam. Będzie to z pożytkiem dla niego i pewnie, koniec konców dla mnie. Czy się obraziłem - nie. Tym niemniej jestem cokolwiek zawiedziony, ale to minie, mam nadzieję. Nie jestem zawiedziony, że mnie atakujesz, tylko, że nie rozumiesz.

  • poko 2005-10-21 22:49:21

    Cóż, ja cieszę się z każdej odpowiedzi i pisząc po cichu liczę na replikę. Adam Smith wyznaczył kierunek rozważan, którym poszli inni. To zdanie o rzeźniku i piekarzu jego autorstwa przywoływane jest do dziś.

    Zarzuty Zena, dotyczące relatywizmu, są niewątpliwie chybione.

  • poko 2005-10-21 23:51:12

    To były pierwsze kampanie w których świadomie uczestniczyłem. Śledząc programy publicystyczne, słuchając liderów (szczególnie w TOK FM), czytając prasę i korzystając z wiedzy już posiadanej zdecydowałem na kogo głosować. Znalazłem ludzi podzielających moje wartości, ludzi mających zbliżone do mojej wizję polityki. Może mam szczęście, a może małe wymaganie:)?

    Można partiom i ich kampaniom wedla uznania wiele zarzucać (amatorszczyznę, uproszczenia, niski poziom merytoryczny) ale sądzę że można było poznać ich pryncypia, jak też różnice między nimi. Tu ich przekaz był dla mnie jasny.
    Przy kilkudziesięciu procentach niezdecydowanych nasuwa się wniosek że być może na scenie politycznej jest miejsce na inicjatywy (tyle że lepsze od demokratów.pl)

    Cieszy mnie że nie wybierałem mniejszego zła. Gdybym stanął przed takim wyborem na początek zmieniłbym perspektywę na średnio- bądź długookresową, pomyślałbym co zabrzmi patetycznie o dzieciach i wnukach.
    Jeśli i to nic by nie dało oddałbym głos nieważny

  • Grabiec 2005-10-22 00:02:02

    Dajcie sobie ociupinę spokoju. Zycie jest formą energii a tej ostatnio coraz mniej i jest coraz droższa / jak w ogrodniku/. A wy zuzywacie w zaciętych sporach zapasy nienaruszalne. Niech wam osłodzi ten piątek występ naszego młodego pianisty Blechacza w Konkursie Chopinowskim, Zagrał wspaniale koncert e-moll. Ma duże szanse stanąć na pudle i to na najwyższym stopniu. To byłby sukceso jakim Smith nie marzył w XVIII wieku.

  • Grabiec 2005-10-22 06:03:01

    I stało się. Polak zwyciężył w Konkursie Chopinowskim. Młody Blechacz zwycięzcą , stanął na najwyższym pudle.



Reklama
Reklama