Nie wiem czy tylko ja jestem taką estetką ale denerwuje mnie zbyt wysoka trawa w centrum naszego - bądź co bądź brzydkiego już samego w sobie - miasta. Między innymi jest to odcinek ul.Piłsudskiego tuż przy Warszawskiej. Paski od ulicy zostały chyba wczoraj skoszone, ale co z resztą? Takich miejsc jest więcej wspomniałam akurat ten bo codziennie go pokonuję w drodze do pracy. Jeszcze rozśmieszył mnie fakt dosiewania trawy koło kiosku koło 80-tki. Istniejącej trawy nie ma komu skościć a dosiewa się nową i wbija się ordynarne biało czerwone słupki.
Powiedzcie czy Was też to razi? Bardzo proszę wyraźcie swoją opinię na ten temat w tym poscie. Z góry dziękuję!
Razi mnie i to bardzo i nie tylko trawa ale często zalegające worki przy bramach prywatnych posesji.... ...a miało być czysto i jak twierdził nasz gospodarz jak w domu.....
Ja bym raczej powiedział że nasze miasto jest zaniedbane od wielu lat, a nie brzydkie... Znam wiele miast w Polsce i na Mazowszu i Sochaczew plasuje się raczej średnio - nie mamy tu powalających zabytków czy starówki z prawdziwego zdarzenia - ale żeby tak od razu brzydkie? No cóż - jest jeszcze wiele do zrobienia, ale mam nadzieję że tak pokierujemy naszymi głosami w wyborach żeby coś sie ciągle zmieniało na lepsze... Co myślicie o zorganizowaniu się tutaj na forum w jakąś grupę nacisku? Może administratorzy utworzą specjalny dział... Myślę że przyjemnie jest sobie tu porozmawiać, ale zrobienie czegoś konkretnego może dać jakikolwiek efekt poza poruszeniem i omówieniem tematu... Nie wiem - może jakaś kuźnia pomysłów a potem petycja do burmistrza i starosty? Co o tym myślicie?
Wiem, że przez 2 kadencje można coś zrobić. Np.spójrzcie na Łowicz, pomińmy zabytki i to że centrum jest dużo ładniejsze jak tutaj, przez dwie kadencje poprzedniego Burmistrza bardzo sie zmieniło. Zrewitalizowane nieatrakcyjne punkty miasta. Ogólnie miasto jest bardzo zadbane. Teraz latem upiększone kwitnącymi kwiatami. A Sochaczew jak był tak jest zaniedbany... Zrewitalizowano tylko jeden punkt miasta, a co z resztą? Krzywe chodniki na których stoją szpetne donice no, ale pewnie ktoś chciał dobrze... No ale tak się nie robi to tak jak upiększyć walący sie dom pięknymi kwiatami. Burmistrzu i rado gdzie jesteście. Wiem że rzecznik czasami przegląda to forum więc będę wdzięczna za jakąś wypowiedź w tym wątku. Pozdrawiam Nowa Sochaczewianka
Ewo jesteś zapewne młodą, pełną zapału kobietą. W tym co piszesz jest dużo racji jednak jak nie wiadomo o co chodzi to zwykle chodzi o pieniądze. Trzeba zapytać najpierw czy w budrzecie miasta są przewidziane środki na upiększenie Sochaczewa. My możemy wskazywać miejsca które powiny być w pierwszej kolejności wyremontowane. Bardzo chciałbym zmienić wjazd od strony W-wy po ominięciu urzędu gminy jest zupełnie ciemno ponuro nie ma chodników a już od tego miejsca moża pobudować oddzielny pas tzw ścieżki rowerowej. Kiedys były modne tablice "Miasto wita" my mamy małó widoczną tablicę Sochaczew. Zacznijmy od małych rzeczy. Pozdrawiam Liczę na głosy w tej sprawie zainteresowanych mieszkańców.
Dawno temu byłam w Mszczonowie. Był taką mieściną, powiedziałabym - dziurą. I jakieś pół roku temu znów przejeżdżałam przez tę miejscowiść i ku mojemu zaskoczeniu ta dziura zmieniła się w piekną miejscowośc. Uliczki wyremontowane, wszędzie chodniki z kostki, centra odnowy biologicznej, obiekty sportowe,piękne korty tenisowe, fajne kino, dużo zieleni. Miasto nie do poznania. Po prostu byłam w szoku. Czy jest szansa że Sochaczew stanie się ładniejszy, lepszy? Wydaje mi się że najwiecej zalezy tu od tych, którzy maja władzę. Albo Młodzieszyn - Pani wójt Szymańska działa przez całą kadencję, nie tylko kiedy zbliżają się wybory (jak niektórzy w naszym mieście), piękne szkoły w Ruszkach, w Młodzieszynie, dofinansowania unijne, pierwsza w Polsce betonowa obwodnica. Warto byłoby gdyby władze naszego miasta brały przykład z takich ludzi, gdyby akcje typu Plac Kościuszki nie były robione tylko na pokaz - przed wyborami, ale by ktoś naprawdę wkładał serce w nasze miasto.
Rosa mimo, że młoda nie jest pozbawiona realizmu życiowego i wiedzy na temat działania samorzadów terytorialnych. Wspomniany przezmnie Łowicz ma mniejsze środki jak Sochaczew, ale przez dwie kadencje miał dobrego gospodarza. Wiele chodników zmieniło się tam w chodniczki z kostki. Postawiono piękne latarnie które w nocy tworza tam niepowtarzalny klimat, aż miło wieczorem wyjść na spacer. A u nas w Sochaczewie.... No może nie się wypowiedzą osoby które muszą wieczorem wracać pieszo ze stacji PKP. Dlaczego latarnie oswietlają tylko drogę, a nie chodnik wzdłuż ul.Piłsudkiego tuż przy parku Garbolewskich. No ale widzę też pozytywne strony. Pięknie oświetlona szkoła muzyczna i park który już nie straszy jak kiedyś rozwalajacym sie płotem. CDN :)
widocznie w tym roku sluzby skupily sie na wywozeniu smieci z koszy na smieci ...reszte pomineli no bo po co ciac i odslaniac tym sposobem zwaly smieci ;) pozdrawiam
Co do oświetlenia to nie wiem czy ktoś jeszcze zauważył niesamowitą kontrowersję gdzie przy nowych stylowych latarniach sterczą pozostawione stare , swoją drogą jest to ciekawa retrospekcja. Trawniki nie są regularnie przykaszane zapewne z braku funduszy lub co gorsza z czyjegoś nie dopatrzenia ( pewnie nie było komu podjąć odpowiedniej decyzji ) Chyba że władze miasta liczą na to że mieszkańcy w czynie społecznym zrobią to za nie?
Jednak jest promyk nadziei gdyż kosiarki poszły w ruch.
Nie wiem czy to zbieg okoliczności, czy taki jest skutek naszej dyskusji na forum, ale trawa we wspomnianym miejscu tj. u zbiegu ulic Piłsudskiego i Warszawskiej została skoszona :) Ale jest jeszcze co kosić, robić etc. ...
Czy ktoś ostatnio oglądał płot przy Polach Czerwonkowskich od strony drogi na czerwonke?? Polecam dla osób z wpisem do dowodu: wzrost wysoki... Jeszcze troche a bedziemy mieli w tym miejscu busz... Od drogi do płotu są ok. 3m. trawa jest skoszona na odcinku 50cm od drogi... to wyglada makabrycznie... tak samo chce pogratulować tym którzy zaprojektowali ścieżke rowerową do nikąd koło magazynów, żeby dostać się w deszczowy dzień na piękny nowo położony chodnik koło MOSiRu z chodnika (też nowego) na "ślepej" uliczce przy Piłsudskiego trzeba się przebić przez ok. 15m dł. pas błota... Ciekawy jestem czy kiedy pan Czubacki znowu wyskoczy z jakimś pomysłem.. jest "wytrysk burmistrza" (jakośc wykonania inwestycji zostawie bez komentarza) może teraz stworzy jakiś pomnik i nazwiemy go "stolec..." Lubie słuchać jak kandydaci podczas wyborów omamiają ludzi kiełbasą wyborczą, a jak wygrają to wypinają dup... bo wiedzą, że do nastepnych wyborów możemy im naskoczyć... Taka jest rzeczywistość... brutalna... Chcecie ludzie coś zmienić?? Zacznijcie od ekipy rządzącej... jak poczuja bat na 4 literach to zaczną działać
Rosa76 nie podobał Ci się nie skoszony trawnik...podziwiam Cie za to, że jesteś odważna idąc chodnikiem od skrzyżowania z Warszawska aż do "wieżowca" i rozglądasz sie po okolicy... Ja wole patrzec pod nogi, żeby nie stracić zębów przez jakąś wystającą płyte chodnikową... współczuje Ci tez chodzenia tamtędy w zime bo pamiętam, że jak popadał mocniej śnieg to ten odcinek wogóle nie był odśnierzany...
Co jeszcze można zmienić... może tych pijaczków pijących na torach kolejki wąskotorowej... piją bo wiedzą, że policjacni nie bedą tamtędy chodzili bo nie mają po drodze do kebabu na 600-lecia...
Można powiedzieć, że jestem cyniczny... nie ja poprostu mam dosyć tych obietnic, typu: "wybierzcie mnie a zmienie coś", prawda jest taka, że bardziej pasuje tu slogan "wybierzcie mnie bo chce dostać się do koryta z kasą, obijać się za wasze pieniądze i załatwić rodzinie prace..."
Jeżeli kogoś obraziłem swoimi słowami to przepraszam poprostu chce ukazać puknt widzenia młodego człowieka który cierpi kiedy egzystencja tego miasta jest na żałośnie tragicznym poziomie....
Gorst całą ul.Piłsudskiego pokonuję codziennie od początku do końca ale samochodem brrrr..... okropieństwo! Dziury jakie nie przystają nawet na drogę gminną! Jeśli chodzi o chodniki to już wypowiadałam się w tym wątku a nie lubię sie powtarzać. Jeśli chodzi o wspomniana przez Ciebie drogę na Czerwonkę na zielsko zwróciłam uwagę, no ale tłumaczyłam sobie nie ma bata bo to teren prywatny. Ale razi mnie sama droga. Zabłocona i obawiam się ze nie będzie mądrego żeby wysłac tam jakąś zamiatarkę. Ostatnio wywozili ziemię z tego co obiło mi się o uszy sprzedawał ja UM więc gospodarzu może trzeba po sobie posprzątać!!! A jeśli chodzi o ścieżkę rowerową to śmiałam się z tego. Rowerzyści i tak nie wiedzą do czego to służy bo jeźdzą drogą :D
Rozpisałam się jak Gorst ..... no i po co? Czy wogóle ktoś to czyta?? Ale i tak sie ciesze ze mam jakiegoś sprzymierzeńca :) Pozdrawiam Cię Gorst
Juz mnie szlag trafia jak musze iść na basen albo do PuP. Zrobili piękna droge, piekny chodnik ale jednego z drugim nie połączyli, bo po co?? Idziesz chodniczkiem później skaczesz pomiędzy wyjazdami z posesji (Bo po co je utwardzac?) i modlisz sie zeby skoczyć na twardy grunt a nie w jakąś breje... W takie deszczowe dni ludzie wolą jezdzic rowerami po chodniku niż potej niby drodze...
Chciałbym podziękowac ludziom którzy mieszkają w tych domkach, skracaja sobie droge i zamiast dojechać do wyjazdu przy 80 jadą przez ten odcinek nie utwardzony... Łatwo można zobaczyć skutki tego procederu... duże ilości błota na ulicy i chodniku. Niech ktoś odpowiedzialny za ten odcinek drogi i postawi słupki ograniczające przejazd... wystarcza dwa słupki tak aby żaden idiota nie mógł przejechać... Naszych władz nie interesuje to... Sa zajęci pchaniem pieniędzy do ze zbiorczego koryta.
Scieżka rowerowa to porażka!!! Gdzie nią dojedziesz?? Z jednej strony wyjeżdzasz na trawe (jezeli się zagapisz to wprost na płot) a z drugiej prawie wprost pod koła tirów... Już wiem dla kogo jest ta ścieżka... dla osób które sa nie wygodne dla naszych władz... pakuja takiego delikwenta na rower i puszczają pod koła... lub na płot
Rosa może masz racje, prawdopodobnie nikt nie czyta naszych twórczych pomysłów, ale rozmyślać nam nie zakażą, i mówic o tym co nas boli... Bedziemy to robic aż ktoś odpowie na nasz krzyk...
Nie wiem czy tylko ja jestem taką estetką ale denerwuje mnie zbyt wysoka trawa w centrum naszego - bądź co bądź brzydkiego już samego w sobie - miasta.
Między innymi jest to odcinek ul.Piłsudskiego tuż przy Warszawskiej. Paski od ulicy zostały chyba wczoraj skoszone, ale co z resztą? Takich miejsc jest więcej wspomniałam akurat ten bo codziennie go pokonuję w drodze do pracy. Jeszcze rozśmieszył mnie fakt dosiewania trawy koło kiosku koło 80-tki. Istniejącej trawy nie ma komu skościć a dosiewa się nową i wbija się ordynarne biało czerwone słupki.
Powiedzcie czy Was też to razi? Bardzo proszę wyraźcie swoją opinię na ten temat w tym poscie.
Z góry dziękuję!
Razi mnie i to bardzo i nie tylko trawa ale często zalegające worki przy bramach prywatnych posesji....
...a miało być czysto i jak twierdził nasz gospodarz jak w domu.....
Ja bym raczej powiedział że nasze miasto jest zaniedbane od wielu lat, a nie brzydkie... Znam wiele miast w Polsce i na Mazowszu i Sochaczew plasuje się raczej średnio - nie mamy tu powalających zabytków czy starówki z prawdziwego zdarzenia - ale żeby tak od razu brzydkie? No cóż - jest jeszcze wiele do zrobienia, ale mam nadzieję że tak pokierujemy naszymi głosami w wyborach żeby coś sie ciągle zmieniało na lepsze... Co myślicie o zorganizowaniu się tutaj na forum w jakąś grupę nacisku? Może administratorzy utworzą specjalny dział... Myślę że przyjemnie jest sobie tu porozmawiać, ale zrobienie czegoś konkretnego może dać jakikolwiek efekt poza poruszeniem i omówieniem tematu... Nie wiem - może jakaś kuźnia pomysłów a potem petycja do burmistrza i starosty? Co o tym myślicie?
Jestem za pomysłem Wołodyjowskiego :)
Wiem, że przez 2 kadencje można coś zrobić. Np.spójrzcie na Łowicz, pomińmy zabytki i to że centrum jest dużo ładniejsze jak tutaj, przez dwie kadencje poprzedniego Burmistrza bardzo sie zmieniło. Zrewitalizowane nieatrakcyjne punkty miasta. Ogólnie miasto jest bardzo zadbane. Teraz latem upiększone kwitnącymi kwiatami. A Sochaczew jak był tak jest zaniedbany... Zrewitalizowano tylko jeden punkt miasta, a co z resztą? Krzywe chodniki na których stoją szpetne donice no, ale pewnie ktoś chciał dobrze... No ale tak się nie robi to tak jak upiększyć walący sie dom pięknymi kwiatami.
Burmistrzu i rado gdzie jesteście. Wiem że rzecznik czasami przegląda to forum więc będę wdzięczna za jakąś wypowiedź w tym wątku.
Pozdrawiam
Nowa Sochaczewianka
Ewo jesteś zapewne młodą, pełną zapału kobietą. W tym co piszesz jest dużo racji jednak jak nie wiadomo o co chodzi to zwykle chodzi o pieniądze. Trzeba zapytać najpierw czy w budrzecie miasta są przewidziane środki na upiększenie Sochaczewa. My możemy wskazywać miejsca które powiny być w pierwszej kolejności wyremontowane. Bardzo chciałbym zmienić wjazd od strony W-wy po ominięciu urzędu gminy jest zupełnie ciemno ponuro nie ma chodników a już od tego miejsca moża pobudować oddzielny pas tzw ścieżki rowerowej. Kiedys były modne tablice "Miasto wita" my mamy małó widoczną tablicę Sochaczew. Zacznijmy od małych rzeczy.
Pozdrawiam
Liczę na głosy w tej sprawie zainteresowanych mieszkańców.
miasto wita, miasto gosci... myslicie ze to cos zmieni?? ladne opakowanie... a w srodku lipa :/
Tę lipę w środku też trzeba zmienić. Od czegoś trzeba zacząć?
Dawno temu byłam w Mszczonowie. Był taką mieściną, powiedziałabym - dziurą. I jakieś pół roku temu znów przejeżdżałam przez tę miejscowiść i ku mojemu zaskoczeniu ta dziura zmieniła się w piekną miejscowośc. Uliczki wyremontowane, wszędzie chodniki z kostki, centra odnowy biologicznej, obiekty sportowe,piękne korty tenisowe, fajne kino, dużo zieleni. Miasto nie do poznania. Po prostu byłam w szoku. Czy jest szansa że Sochaczew stanie się ładniejszy, lepszy? Wydaje mi się że najwiecej zalezy tu od tych, którzy maja władzę. Albo Młodzieszyn - Pani wójt Szymańska działa przez całą kadencję, nie tylko kiedy zbliżają się wybory (jak niektórzy w naszym mieście), piękne szkoły w Ruszkach, w Młodzieszynie, dofinansowania unijne, pierwsza w Polsce betonowa obwodnica. Warto byłoby gdyby władze naszego miasta brały przykład z takich ludzi, gdyby akcje typu Plac Kościuszki nie były robione tylko na pokaz - przed wyborami, ale by ktoś naprawdę wkładał serce w nasze miasto.
Rosa mimo, że młoda nie jest pozbawiona realizmu życiowego i wiedzy na temat działania samorzadów terytorialnych.
Wspomniany przezmnie Łowicz ma mniejsze środki jak Sochaczew, ale przez dwie kadencje miał dobrego gospodarza. Wiele chodników zmieniło się tam w chodniczki z kostki. Postawiono piękne latarnie które w nocy tworza tam niepowtarzalny klimat, aż miło wieczorem wyjść na spacer. A u nas w Sochaczewie....
No może nie się wypowiedzą osoby które muszą wieczorem wracać pieszo ze stacji PKP. Dlaczego latarnie oswietlają tylko drogę, a nie chodnik wzdłuż ul.Piłsudkiego tuż przy parku Garbolewskich. No ale widzę też pozytywne strony. Pięknie oświetlona szkoła muzyczna i park który już nie straszy jak kiedyś rozwalajacym sie płotem.
CDN :)
widocznie w tym roku sluzby skupily sie na wywozeniu smieci z koszy na smieci ...reszte pomineli no bo po co ciac i odslaniac tym sposobem zwaly smieci ;) pozdrawiam
Co do oświetlenia to nie wiem czy ktoś jeszcze zauważył niesamowitą kontrowersję gdzie przy nowych stylowych latarniach sterczą pozostawione stare , swoją drogą jest to ciekawa retrospekcja.
Trawniki nie są regularnie przykaszane zapewne z braku funduszy lub co gorsza z czyjegoś nie dopatrzenia ( pewnie nie było komu podjąć odpowiedniej decyzji )
Chyba że władze miasta liczą na to że mieszkańcy w czynie społecznym zrobią to za nie?
Jednak jest promyk nadziei gdyż kosiarki poszły w ruch.
Nie wiem czy to zbieg okoliczności, czy taki jest skutek naszej dyskusji na forum, ale trawa we wspomnianym miejscu tj. u zbiegu ulic Piłsudskiego i Warszawskiej została skoszona :)
Ale jest jeszcze co kosić, robić etc. ...
Czy ktoś ostatnio oglądał płot przy Polach Czerwonkowskich od strony drogi na czerwonke?? Polecam dla osób z wpisem do dowodu: wzrost wysoki... Jeszcze troche a bedziemy mieli w tym miejscu busz... Od drogi do płotu są ok. 3m. trawa jest skoszona na odcinku 50cm od drogi... to wyglada makabrycznie... tak samo chce pogratulować tym którzy zaprojektowali ścieżke rowerową do nikąd koło magazynów, żeby dostać się w deszczowy dzień na piękny nowo położony chodnik koło MOSiRu z chodnika (też nowego) na "ślepej" uliczce przy Piłsudskiego trzeba się przebić przez ok. 15m dł. pas błota... Ciekawy jestem czy kiedy pan Czubacki znowu wyskoczy z jakimś pomysłem.. jest "wytrysk burmistrza" (jakośc wykonania inwestycji zostawie bez komentarza) może teraz stworzy jakiś pomnik i nazwiemy go "stolec..." Lubie słuchać jak kandydaci podczas wyborów omamiają ludzi kiełbasą wyborczą, a jak wygrają to wypinają dup... bo wiedzą, że do nastepnych wyborów możemy im naskoczyć... Taka jest rzeczywistość... brutalna... Chcecie ludzie coś zmienić?? Zacznijcie od ekipy rządzącej... jak poczuja bat na 4 literach to zaczną działać
Rosa76 nie podobał Ci się nie skoszony trawnik...podziwiam Cie za to, że jesteś odważna idąc chodnikiem od skrzyżowania z Warszawska aż do "wieżowca" i rozglądasz sie po okolicy... Ja wole patrzec pod nogi, żeby nie stracić zębów przez jakąś wystającą płyte chodnikową... współczuje Ci tez chodzenia tamtędy w zime bo pamiętam, że jak popadał mocniej śnieg to ten odcinek wogóle nie był odśnierzany...
Co jeszcze można zmienić... może tych pijaczków pijących na torach kolejki wąskotorowej... piją bo wiedzą, że policjacni nie bedą tamtędy chodzili bo nie mają po drodze do kebabu na 600-lecia...
Można powiedzieć, że jestem cyniczny... nie ja poprostu mam dosyć tych obietnic, typu: "wybierzcie mnie a zmienie coś", prawda jest taka, że bardziej pasuje tu slogan "wybierzcie mnie bo chce dostać się do koryta z kasą, obijać się za wasze pieniądze i załatwić rodzinie prace..."
Jeżeli kogoś obraziłem swoimi słowami to przepraszam poprostu chce ukazać puknt widzenia młodego człowieka który cierpi kiedy egzystencja tego miasta jest na żałośnie tragicznym poziomie....
Gorst całą ul.Piłsudskiego pokonuję codziennie od początku do końca ale samochodem brrrr..... okropieństwo! Dziury jakie nie przystają nawet na drogę gminną! Jeśli chodzi o chodniki to już wypowiadałam się w tym wątku a nie lubię sie powtarzać.
Jeśli chodzi o wspomniana przez Ciebie drogę na Czerwonkę na zielsko zwróciłam uwagę, no ale tłumaczyłam sobie nie ma bata bo to teren prywatny. Ale razi mnie sama droga. Zabłocona i obawiam się ze nie będzie mądrego żeby wysłac tam jakąś zamiatarkę.
Ostatnio wywozili ziemię z tego co obiło mi się o uszy sprzedawał ja UM więc gospodarzu może trzeba po sobie posprzątać!!!
A jeśli chodzi o ścieżkę rowerową to śmiałam się z tego. Rowerzyści i tak nie wiedzą do czego to służy bo jeźdzą drogą :D
Rozpisałam się jak Gorst ..... no i po co? Czy wogóle ktoś to czyta?? Ale i tak sie ciesze ze mam jakiegoś sprzymierzeńca :) Pozdrawiam Cię Gorst
Juz mnie szlag trafia jak musze iść na basen albo do PuP. Zrobili piękna droge, piekny chodnik ale jednego z drugim nie połączyli, bo po co?? Idziesz chodniczkiem później skaczesz pomiędzy wyjazdami z posesji (Bo po co je utwardzac?) i modlisz sie zeby skoczyć na twardy grunt a nie w jakąś breje... W takie deszczowe dni ludzie wolą jezdzic rowerami po chodniku niż potej niby drodze...
Chciałbym podziękowac ludziom którzy mieszkają w tych domkach, skracaja sobie droge i zamiast dojechać do wyjazdu przy 80 jadą przez ten odcinek nie utwardzony... Łatwo można zobaczyć skutki tego procederu... duże ilości błota na ulicy i chodniku. Niech ktoś odpowiedzialny za ten odcinek drogi i postawi słupki ograniczające przejazd... wystarcza dwa słupki tak aby żaden idiota nie mógł przejechać... Naszych władz nie interesuje to... Sa zajęci pchaniem pieniędzy do ze zbiorczego koryta.
Scieżka rowerowa to porażka!!! Gdzie nią dojedziesz?? Z jednej strony wyjeżdzasz na trawe (jezeli się zagapisz to wprost na płot) a z drugiej prawie wprost pod koła tirów... Już wiem dla kogo jest ta ścieżka... dla osób które sa nie wygodne dla naszych władz... pakuja takiego delikwenta na rower i puszczają pod koła... lub na płot
Rosa może masz racje, prawdopodobnie nikt nie czyta naszych twórczych pomysłów, ale rozmyślać nam nie zakażą, i mówic o tym co nas boli... Bedziemy to robic aż ktoś odpowie na nasz krzyk...