Moi drodzy, coraz częściej śledzę wszystkie wypowiedzi odnośnie Pulsu i muszę przyznać, że jestem nieco rozczarowana tym, co tu się ukazuje. Nie jestem wierną czytelniczką lokalnej prasy, ale inicjatywa z jaką wyszli ci ludzie, aby zdobyć pozycję na naszym terenie jest nowatorstwem zasługującym- mimo wszystko-na uznanie.Chcą"coś" robić, realizować swoje ambicje.Mieli odwagę,aby podjąć tak ryzykowne działanie, jakim jest tworzenie nowego tygodnika.My natomiast,społeczność,a w niej działacze stażowych już gazet,nie dajemy jej szans na powodzenie.Czy to wynika z tego iż jesteśmy aż tak sceptycznie nastawieni nie tylko na nowe tego typu inicjatywy, czy na ludzi, chcących się rozwijać i mających ambicję na swój wkład w rozwój miasta i wolnego rynku?Ta gazeta ma jeden bezdyskusyjny plus:jako nowa-i nieuwikłana obligatoryjnie w rozgrywki polityczne,czerpiąca z zaangażowania osób młodych chcących zapewne stworzyć tygodnik będący udziałem wszystkich zainteresowanych,ma szansę zaistnieć jako"sztandar młodych",dla których życie i kariera zawodowa dopiero się rozpoczyna..:-)
Ja bym już na Twoim miejscu uciekał. Pewnie zauważyłaś, że po jednej z moich opinii w poprzednim wątku ( a była podobnej treści ) rzucił się na mnie grad obrońców i przedstawicieli istniejących wcześniej gazet. ;-)
Pozdrawiam przedstawicieli wszystkich periodyków sochaczewskich :-)
co nas nie zabije to nas wzmocni, a co do zmasowanego ataku "obrońców", trzeba się czasem zdystansować, gdyż nic konstruktywnego one nie wnoszą a tym samym należy je czasem pominąć i pozostać przy własnych, uzasadnionych przekonaniach.
Oczywiście wiem, że nie trafi to Wam do przekonania, ale moja krytyka "Pulsu" nie wynika z faktu, że pracuję w "Echu Powiatu". Przede wszystkim nie rozumiem, dlaczego tu na portalu nie mielibyśmy ocenić tej gazety. Jak każdego zresztą sochaczewskiego wydarzenia/zjawiska. Po to jest to forum. Jeśli ktoś chce rozmawiać na inne tematy, to ma gg, tlen i setki czatów. Jeśli chodzi o gazetę, to jej podstawową wadą jest nie najwyższy poziom pisania po prostu. Mogę się nie zgadzać z poglądami, które przedstawia kilku autorów "Ziemi Sochaczewskiej", mogę odrzucać obraz Sochaczewa i świata rodem z "Expressu Sochaczewskiego", ale poziom obydwu gazet jest, od strony dziennikarskiego rzemiosła, rzetelny. Natomiast w Pulsie ja takiego potencjału, który miałby tę gazetę doprowadzić do dobrego poziomu, nie widzę. Oczywiście mogę się mylić. Nie będę się natomiast odwoływać do pewnych tekstów, które poruszyły mnie w sposób szczególny, ponieważ nie chcę nakręcać tematów, które z góry są przegrane. Własnie one powodują, że nie wierzę w intelektualny i "emocjonalny" potencjał tej gazety, która niech sobie działa, pisze...
a może to wszystko nie tak ...co ??? może te wszystkie górnolotne wypowiedzi o braniu udziału w życiu publicznym to tylko bujda .... może po prostu ktoś miał pomysł jak zarobić troche kasy ??? to by sie nawet zgadzało ..........
Mentalność nasza jest taka, że każdą-z reguły- krytykę przyjmujemy z lekką awersją do krytyka, a potęguje się ona, gdy krytykuje osoba, wydawać by się mogło, stronnicza.I tak zapewne są postrzegane Twoje komentarze.Myślę jednak, że nie przebierając w słowach-co często praktykujesz w większości wypowiedzi, posunąłeś się i tym razem o krok za daleko,poddając pod wątpliwość intelektualny i "emocjonalny" potencjał tego tygodnika, a tym samym tworzących go ludzi- nie koniecznie do niego piszących.Nie zaszkodzi odrobina dyplomacji,a skoro tak Ciebie jak i nas wszystkich, stać na tyle słów dezaprobaty,może znajdzie się ktoś,kto z równym uporem będzie podsyłał wskazówki mające tę gazetę uleprzyć,i takie,jak nie znechęcać się do podejmowania nowych inicjatyw o charakterze działalności publicznej.
Moi drodzy, coraz częściej śledzę wszystkie wypowiedzi odnośnie Pulsu i muszę przyznać, że jestem nieco rozczarowana tym, co tu się ukazuje. Nie jestem wierną czytelniczką lokalnej prasy, ale inicjatywa z jaką wyszli ci ludzie, aby zdobyć pozycję na naszym terenie jest nowatorstwem zasługującym- mimo wszystko-na uznanie.Chcą"coś" robić, realizować swoje ambicje.Mieli odwagę,aby podjąć tak ryzykowne działanie, jakim jest tworzenie nowego tygodnika.My natomiast,społeczność,a w niej działacze stażowych już gazet,nie dajemy jej szans na powodzenie.Czy to wynika z tego iż jesteśmy aż tak sceptycznie nastawieni nie tylko na nowe tego typu inicjatywy, czy na ludzi, chcących się rozwijać i mających ambicję na swój wkład w rozwój miasta i wolnego rynku?Ta gazeta ma jeden bezdyskusyjny plus:jako nowa-i nieuwikłana obligatoryjnie w rozgrywki polityczne,czerpiąca z zaangażowania osób młodych chcących zapewne stworzyć tygodnik będący udziałem wszystkich zainteresowanych,ma szansę zaistnieć jako"sztandar młodych",dla których życie i kariera zawodowa dopiero się rozpoczyna..:-)
Ja bym już na Twoim miejscu uciekał.
Pewnie zauważyłaś, że po jednej z moich opinii w poprzednim wątku ( a była podobnej treści ) rzucił się na mnie grad obrońców i przedstawicieli istniejących wcześniej gazet. ;-)
Pozdrawiam przedstawicieli wszystkich periodyków sochaczewskich :-)
co nas nie zabije to nas wzmocni, a co do zmasowanego ataku "obrońców", trzeba się czasem zdystansować, gdyż nic konstruktywnego one nie wnoszą a tym samym należy je czasem pominąć i pozostać przy własnych, uzasadnionych przekonaniach.
I tu masz rację.
nie zgodze sie ze krytyka nic nie da - powinni ja brac bardzo " do siebie " i zgodnie z zwartymi sugestiami doszlifowywac tygodnik
Oczywiście wiem, że nie trafi to Wam do przekonania, ale moja krytyka "Pulsu" nie wynika z faktu, że pracuję w "Echu Powiatu". Przede wszystkim nie rozumiem, dlaczego tu na portalu nie mielibyśmy ocenić tej gazety. Jak każdego zresztą sochaczewskiego wydarzenia/zjawiska. Po to jest to forum. Jeśli ktoś chce rozmawiać na inne tematy, to ma gg, tlen i setki czatów.
Jeśli chodzi o gazetę, to jej podstawową wadą jest nie najwyższy poziom pisania po prostu. Mogę się nie zgadzać z poglądami, które przedstawia kilku autorów "Ziemi Sochaczewskiej", mogę odrzucać obraz Sochaczewa i świata rodem z "Expressu Sochaczewskiego", ale poziom obydwu gazet jest, od strony dziennikarskiego rzemiosła, rzetelny. Natomiast w Pulsie ja takiego potencjału, który miałby tę gazetę doprowadzić do dobrego poziomu, nie widzę. Oczywiście mogę się mylić. Nie będę się natomiast odwoływać do pewnych tekstów, które poruszyły mnie w sposób szczególny, ponieważ nie chcę nakręcać tematów, które z góry są przegrane. Własnie one powodują, że nie wierzę w intelektualny i "emocjonalny" potencjał tej gazety, która niech sobie działa, pisze...
a może to wszystko nie tak ...co ???
może te wszystkie górnolotne wypowiedzi o braniu udziału w życiu publicznym to tylko bujda .... może po prostu ktoś miał pomysł jak zarobić troche kasy ???
to by sie nawet zgadzało ..........
a co w tym złego? trudno jesat robić "coś" całkiem za darmo :( sztuką jest raczej pozostanie przy swoich ideach i założeniach po zarobieniu kasy..
oczywiście, nic w tym złego ... tylko zwrociłam uwage
i już
Mentalność nasza jest taka, że każdą-z reguły- krytykę przyjmujemy z lekką awersją do krytyka, a potęguje się ona, gdy krytykuje osoba, wydawać by się mogło, stronnicza.I tak zapewne są postrzegane Twoje komentarze.Myślę jednak, że nie przebierając w słowach-co często praktykujesz w większości wypowiedzi, posunąłeś się i tym razem o krok za daleko,poddając pod wątpliwość intelektualny i "emocjonalny" potencjał tego tygodnika, a tym samym tworzących go ludzi- nie koniecznie do niego piszących.Nie zaszkodzi odrobina dyplomacji,a skoro tak Ciebie jak i nas wszystkich, stać na tyle słów dezaprobaty,może znajdzie się ktoś,kto z równym uporem będzie podsyłał wskazówki mające tę gazetę uleprzyć,i takie,jak nie znechęcać się do podejmowania nowych inicjatyw o charakterze działalności publicznej.