Na pierwszy rzut oka sprawa właściwie dotyczy kwestii urzędowych, personalnych i to opłacanych z naszych podatków. A tymczasem, czy nie przypomina to Państwu brazylijskiej telenoweli ? Ciekawe, jakie jeszcze pikantne i osobiste szczegóły - o których nie koniecznie powinniśmy wiedzieć, zostaną ujawnione przez urzędników. Może w gazecie trzeba by specjalną rubrykę uruchomić ?
Cała ta sprawa to jakaś żenada, co kogo obchodzą czyjeś choroby czy sprawy osobiste. To są bardzo prywatne sprawy i nie powinny być poddawane publicznej wiedzy. Mnie natomiasat jako podatnika, w blisko 40 tysięcznym mieście, jednak interesuje dlaczego nie ma kierownika od inwestorów na pełny etat i to dyspozycyjnego, rozliczanego z efektów swojej pracy.
Nr.2 http://zkm.sochaczew.pl/newsshow/2273?title=Dyr-ZKM-Krzysztof-Sieczkowski-beda-nowe-autobusy&sochaczew Odkąd korzystam i jeżdżę tymi autobusami do pracy,kierunek PKP/SZPITAL/PKP .Od prawie 9 lat to nic absolutnie nic się nie zmieniło a tekst to potwierdza .oszczędności oszczędności i oszczędności ,oszczędzać to można na papierze toaletowym jak za dużo się przyoszczędzi to własny palec jest brązowy,A na bezpieczeństwie i wyglądzie taboru komfortu podróżowania to się nie oszczędza bo do ładnego ciepłego zimą a klimatyzowanego latem autobusu to każdy skorzysta . Czasami chce mi się zwymiotować na sam wygląd tych siedzeń Kiedy pan opuści to stanowisko dyrektora ZKM .Ten zakład jest uduszony przez pana sposób zarządzania .Jaka odprawa finansowa jest za takie stanowisko no no proszę.Prawdziwego faceta poznaje się nie po tym jak zaczyna lecz jak kończy . Czyli co zostawi po sobie. Tak się nudzę w pracy więc nie mogłam się powstrzymać by tego nie napisać,uffff od razu mi lepiej.
Jest takie powiedzonko, że nieustające oszczędności niechybnie prowadzą do dziadostwa. I taki właśnie stan osiągnęło to miejskie - "przedsiębiorstwo komunikacyjne". Autobusy nie mają chyba zadania wozić mieszkańców tylko jeździć, gdyż dostaje dotację z podatków do wozokilometra, a nie jak nakazuje logika do sprzedanego biletu pasażerowi, czytaj klientowi i podatnikowi. Ale są to wyraźnie pojęcia obce dyrektorowi tej firmy,jak i nadzorującym go samorządowcom.
Nr.1
http://sochaczewianin.pl/index.php?nazwa=dane_aktualnosci&id_ak=28770
mowisz o panu na zdjeciu Robercie Małolepszym vs Bidon
czy o autorze Januszu Szostaku?
To chyba dobrodziej roku - sprawił, że on i jego kolega burmistrz się całkowicie skompromitowali.
A dziś położył tylko wisienkę na torcie.
Na pierwszy rzut oka sprawa właściwie dotyczy kwestii urzędowych, personalnych i to opłacanych z naszych podatków. A tymczasem, czy nie przypomina to Państwu brazylijskiej telenoweli ? Ciekawe, jakie jeszcze pikantne i osobiste szczegóły - o których nie koniecznie powinniśmy wiedzieć, zostaną ujawnione przez urzędników. Może w gazecie trzeba by specjalną rubrykę uruchomić ?
Cała ta sprawa to jakaś żenada, co kogo obchodzą czyjeś choroby czy sprawy osobiste. To są bardzo prywatne sprawy i nie powinny być poddawane publicznej wiedzy. Mnie natomiasat jako podatnika, w blisko 40 tysięcznym mieście, jednak interesuje dlaczego nie ma kierownika od inwestorów na pełny etat i to dyspozycyjnego, rozliczanego z efektów swojej pracy.
Nr.2
http://zkm.sochaczew.pl/newsshow/2273?title=Dyr-ZKM-Krzysztof-Sieczkowski-beda-nowe-autobusy&sochaczew
Odkąd korzystam i jeżdżę tymi autobusami do pracy,kierunek PKP/SZPITAL/PKP .Od prawie 9 lat to nic absolutnie nic się nie zmieniło a tekst to potwierdza .oszczędności oszczędności i oszczędności ,oszczędzać to można na papierze toaletowym jak za dużo się przyoszczędzi to własny palec jest brązowy,A na bezpieczeństwie i wyglądzie taboru komfortu podróżowania to się nie oszczędza bo do ładnego ciepłego zimą a klimatyzowanego latem autobusu to każdy skorzysta .
Czasami chce mi się zwymiotować na sam wygląd tych siedzeń
Kiedy pan opuści to stanowisko dyrektora ZKM .Ten zakład jest uduszony przez pana sposób zarządzania . Jaka odprawa finansowa jest za takie stanowisko no no proszę. Prawdziwego faceta poznaje się nie po tym jak zaczyna lecz jak kończy . Czyli co zostawi po sobie.
Tak się nudzę w pracy więc nie mogłam się powstrzymać by tego nie napisać,uffff od razu mi lepiej.
Jest takie powiedzonko, że nieustające oszczędności niechybnie prowadzą do dziadostwa. I taki właśnie stan osiągnęło to miejskie - "przedsiębiorstwo komunikacyjne". Autobusy nie mają chyba zadania wozić mieszkańców tylko jeździć, gdyż dostaje dotację z podatków do wozokilometra, a nie jak nakazuje logika do sprzedanego biletu pasażerowi, czytaj klientowi i podatnikowi. Ale są to wyraźnie pojęcia obce dyrektorowi tej firmy,jak i nadzorującym go samorządowcom.