Reklama
  • mafia2006-09-08 16:37:24

    na pytanie które zadałem Panu na stronie Urzędu Miasta, lecz tam jak już nie raz miałem okazję doświadczyc odpowiada Pan jedynie na wygodne dla Pana pytania. A moje pytanie dotyczy listu otwartego mieszkańców Chodakowa jaki został ostatnio opublikowany w Expressie Sochaczewskim a który to dotyczy przeniesienia ciężkiego ruchu tranzytowego do centrum Chodakowa, ponoc planowane rondo w Chodakowskiej na ulicy Chopina ma byc w niedalekiej przyszłości ( dwa lata) częścią obwodnicy dla ciężkiego ruch tranzytowego??? Czyż mieszkańcy Chodakowa nie tak dawno pozbyli sie problemu śmierdzącej fabryki ?? Czy uważa Pan że tęsknią ża kolejną bombą ekologiczną pod swoimi oknami. Mam nadzieje że tym razem otrzymam od Pana odpowiedź , jeżeli nie na stronie internetowej to może na łamach lokalnej prasy?? Z poważaniem Zaniepokojony mieszkaniec

  • KakaDu 2006-09-12 19:40:44

    Zaniepokojony mieszkańcu, nie licz na odpowiedź ze strony władz miasta, no bo co obchodzą Pana Burmistrza problemy zwykłych ludzi? Nie sądze żeby ci ktokolwiek odpowiedział. Życze cierpliwości a władzom naszego miasta więcej poszanowania dla problemów "zaniepokojonych mieszkańców" oraz może odrobinę zrozumienia, że ludzie chcą wiedzieć co robicie i co zamierzacie zrobić. Odpowiedzcie człowiekowi, uważam że wypadałoby, mimo że problem zupełnie mnie nie dotyczy!

  • Daniel Wachowski 2006-09-14 10:31:53

    1. Nikt nie ma takich planów, by do Chodakowa wprowadzić tiry. Skąd takie przypuszczenia?
    2. Ronda w znacznym stopniu ograniczają ruch tirów, w przeciwieństwie do tradycyjnych skrzyżowań, gdzie nie ma problemu ze "złamaniem" naczepy.
    3. Za dwa lata koło Wiskitek przebiegać będzie autostrada, więc ruch tirów zostanie przeniesiony na tę drogę, a nie wojewódzką biegnącą przez Chodaków.
    4.

  • Grabiec 2006-09-14 11:19:35

    W sprawie odpowiedzi Panie Danielu w punkcie 3 to nie byłbym taki pewny takiego stanu rzeczy biorąc jako dowód sytuację na odcinku Konin - Poznań. Autostrada tam powstała a tiry nadal jeżdżą starą drogą Konin - Poznań z /znany nam sochaczewionom syndrom ulicy Warszawskiej/ z powodu znanego - opłat za autostradę.

  • Reklama
  • redakcja 2006-09-14 12:57:22

    Panie rzeczniku, co ma autostrada do TIR-ów w Chodakowie? Mamy obwodnicę miasta a TIR-y nadal jeżdżą ulicą Warszawską.

  • Daniel Wachowski 2006-09-15 10:51:06

    Życie pokazuje, że nawet zakazy i częste kontrole policyjne nie są w stanie wyeliminować ruchu tirów z centrów miast, ale można robić wszystko, by pozbyć się ciężarówek innymi sposobami. Jeden z nich, w naszym przypadku, jest właśnie budowa ronda. Chyba każdy kierowca widział, jak cieżko wykręcić tirem na płaskim rondzie Piłsudskiego / Licealna. Chodakowskie rondo będzie znacznie wyższe. Drugi sposób to przekonanie zarządcy drogi do swojego pomysłu. Od dawna burmistrz rozmawia z Marszałkiem Województwa, by zakazać tirom przejazdu obok domu F. Chopina i przez zabytkową aleję drzew. Mamy w tej kwestii oficjalne poparcie władz Gminy Sochaczew oraz Towarzystwa Chopinowskiego (pisma skierowano do Marszałka). Władze samorządowe województwa deklarują, że sprawa tirów będzie ostatecznie rozstrzygnięta po zakończeniu remontu drogi Warszawa- Leszno-Sochaczew, co powinno nastąpić w 2007 roku. Na siłę nie postawimy tam szlabanu lub zasieków. To nie jest droga miejska.
    Jeśli zaś chodzi o tiry na autostradach, to zgadzam się, że wszystkich nie przejmą nowe drogi, ale znaczną część tak. Chodzi mi tylko o jedno, by nie powtarzać opinii rozgłaszanych i podsycanych przez jedną z lokalnych gazet, że burmistrz szukuje mieszkańcom Chodakowa kolejną bombę ekologiczną. To bzdura.

  • manson 2006-09-15 11:28:20

    Panie Rzeczniku a przecież ta bomba ekologiczna już istnieje w Chodakowie,mam tu na myśli SORTOWNIĘ ŚMIECI!!!

  • Gąsior 2006-09-15 12:09:14

    Nie znam się na ekologii, ale sortownie śmieci robi się chyba po to, żeby uchronić nas przed zasypaniem śmieciami... Nie sądzę też aby do najzwyklejszej w świecie sortowni odpadów komunalnych stosowało się określenie "bomba ekologiczna". To niby gdzie te śmieci mają powędrować? Tak, tak, ja znam odpowiedź, bo ona jest zawsze taka sama - "gdzie indziej".

  • Reklama
  • MAC 2006-09-15 14:04:03

    TAk, rzeczywiście jeżdżą:
    z napisem Coca-Cola, Pepsi, Społem itd.

    Ludzie, przecież część tych samochodów musi wjechać do miasta.

    Większość tirów jeździ obwodnicą, bo najnormalniej w świecie jest wygodniej niż Warszawską.

  • mafia 2006-09-15 15:06:34

    Panie Rzeczniku Pięknie Pan nam wszystkim to wyjaśnia i może w tym co Pan mówi jest wiele prawdy ?????? Zastanawiam się jednak nad jednym dlaczego nie był Pan lub Pan Burmistrz skłonny do udzielenia odpowiedzi która do Panów wysłałem ze strony miasta w rubryki "zadaj pytanie Burmistrzowi " czy to aby nie jest tak że dopiero szersza zainteresowana publicznośc budzi w Panach obowiązek podzielenia się wiedzą w mieszkańcami miasta. A przy okazji zobaczymy czy w takim samym tonie będzie wypowiadał się Pan Gąsior za kilka miesięczy kiedy sortownia ruszy pełną parą i zacznie cuchniec, chciałbym znac wtedy Pańską opinie

  • Gąsior 2006-09-15 15:11:15

    Widzi Pan, z opiniami jest tak, że jedni urabiają je sobie na podstawie emocji i okoliczności, a drudzy na podstawie rozumu i okoliczności. Ten drugi wariant na dłuższą metę lepiej się sprawdza.

  • mafia 2006-09-15 15:25:33

    Byc może tak jest , dziwi mnie jedynie Pańska ignoracja i nietolerancja wobec innych osób. Zauważyłem że gdy tylko ktoś się z Panem nie zgadza zostaję niemal natychmiast przez Pana w Pańskim mniemaniu zrównany z poziomem parkietu. Nie wiem czy dobrze kojarze ale u nas w kraju jest ostatnio taka dendencja że kto nie znami ten przeciwko nam :(((( smutne ale prawdziwe

  • Reklama
  • Gąsior 2006-09-15 20:47:17

    Widzi Pan, najpierw Pan sugeruje, że moje poglądy są uzależnione od "podmuchów wiatru", a potem dziwi się Pan mojej zdecydowanej odpowiedzi.

    "Smutne to ale prawdziwe"... Smutne jest to, że Polacy nie rozumieją, że nie można mieć jajek i jajecznicy jednocześnie. Wiesza się psy na burmistrzu, że miasto jest zaśmiecone, ale kiedy burmistrz próbuje coś zrobić, to plecie się podobne androny.

    Byłem w sortowni, kiedy jeszcze była na terenie ZGM. Smierdziało jedynie w budynku, gdzie były śmiecie. Gdyby mi nie pokazano, co tam jest, w ogóle bym się nie zorientował. Nie był to smród nie od zniesienia.
    Udział we wspólnym dobru polega na tym, żeby godzić się na jakieś niedogodności. W tym przypadku są one jednak tak znikome, że nie ma nawet o czym mówić.

    Widzi Pan, rozumiem, ze życzyłby Pan Sobie, abym podpisywał się pod wszystkimi spontanicznymi myślami, które tu się wypisuje. Z różnych przyczyn nie mogę tego zrobić. Nie sądzę jednak, aby był to przejaw nietolerancji czy ignorancji. Nie wpisuję się w żadną ogólną tendencję krajową, bo tendencje mam w nosie.


    A na zakończenie poproszę Pana o wyjaśnienie, co znaczy dość niejasne sfromułowanie gdy tylko ktoś się z Panem nie zgadza zostaję niemal natychmiast przez Pana w Pańskim mniemaniu zrównany z poziomem parkietu?

    Ja nie mam żadnego mniemania w tej sprawie. Skąd Pan wie, jakie są moje mniemania? Jeśli Pan się poczuł "zrównany" to jest to chyba Pańskie mniemanie/odczucie, a nie moje.

  • KakaDu 2006-09-16 23:18:48

    Wydaje mi się że Mafia ma dużo racji. Każda Pańska wypowiedź jest pochwałą dla Burmistrza - ma Pan do tego pełne prawo. Przeglądając jednak inne wypowiedzi na forum nie znalazłam nikogo, kto w każdym przypadku uważałby, że wszystko co robi Pan Burmistrz jest ok, (oprócz Pana i kilku osób z UM). Zazwyczaj są to wypowiedzi negatywne (bardzo rzadko pozytywne). Kiedy tylko mieszkańcy chcą coś zmienić, zrobić coś inaczej i coś im się nie podoba, pisze Pan, że trudno nam dogodzić. Może zamiast pisać kolejny (!) raz o jajkach i jajecznicy, należałoby z ludźmi rozmawiać? Zamiast gasić nas takimi tekstami zapytać co proponujemy, jakie wyjście uważamy za najlepsze. Jedną z metod partycypacji społecznej są kosultacje, istnieje też współdecydowanie czy też delegowanie. Informowanie jest metodą najczęściej wykorzystywaną przez UM, która natomiast nie daje społeczeństwu możliwości uczestniczenia w polityce, powodując jednocześnie napięcia na linii (tutaj) mieszkańcy - władze miasta, a co za tym idzie spadek poparcia dla władzy. Każdą decyzję można podjąć wykorzystując jedną z powyższych metod i w zależności od tego jaka zostanie wybrana w konkretnym przypadku, zminimalizowana zostanie ewentualność wystąpienia niezadowolenia wśród mieszkańców. Pisanie po raz kolejny przez Pana o "jajkach i jajecznicy" jest po prostu brakiem poszanowania dla opinii tych, którzy na tym forum zabierają głos w jakiejkolwiek sprawie - tak zrozumiałam wypowiedź Mafii na temat zrównywania z poziomem parkietu tych którzy się z Panem nie zgadzają i w pełni tę wypowiedź popieram. I jeszcze jedno - takimi tekstami niestety nie poprawia Pan relacji władze miasta - społecznośc Sochaczewa, a wprost przeciwnie...

  • KakaDu 2006-09-17 00:03:31

    Ps. Niech Pan sobie przeczyta na głos kilka Pańskich odpowiedzi na posty mieszkańców Sochaczewa, którym coś nie pasuje w działaniu Pana Burmistrza. Może wtedy zrozumie Pan co oznacza zrównywanie ludzi z parkietem: Ale jak się patrzy na niektóre posty, to czasami chyba nie warto strzępić języka. Potwierdzić Pana tezy (to chyba nie jest konieczne), czy przekonać Pana do lotniska (to chyba nie jest możliwe), więc o co Panu tak naprawdę chodzi? Te ataki są jednak tak groteskowe, iż mam świadomość, że odpowiadając na nie, biorę udział w pewnego rodzaju psychozie. Krytyka jest dopuszczalna i uprawniona, ale w pewnym momencie staje się po prostu małostkowa. Moja prozpocyja - w nocy plac rozebrać, odbudować efektowne klomby i parking i będzie git. Niektórzy to, niektórzy tamto, przystanek secesyjny, czy rokoko, dęby, czy sosenki, bluszcz czy bratki. Niektórzy wolą rower, inni hulajnogę, jedni ogórki, inni... Takie rozmowy można prowadzić w nieskończoność... To są, Jacku, argumenty tego rodzaju. Jajecznicy cytowac nie będę bo to już jest po prostu żałosne. Pozdrawiam.

  • Likeu 2006-09-17 11:46:25

    a skąd to naiwne przekonanie, że władza jest po to by słuchać obywateli i robić im dobrze?
    proszę o jakiś przykład, kiedy to działania władz były skierowne jedynie na rozwiązanie problemów/u mieszkańców i nie załatwiały jednocześnie interesów władzy. Plac Kościuszki? Rondo? Sklepy wielkopowieszchniowe? ( dopuszczanie do realizacji i jednocześnie niedopuszczenie do otwarcia to majstersztik tej władzy) Na Boga trochę zdrowego rozsądku. Do czasu uchwalenia prawa, że za niespełnienie najmiejszej choć obietnicy przedwyborczej będzie dokonywana dekapitacja ( lub w zastępstwie kastracja - wybór można zostawić zainteresowanemu/nej) to władza będzie miałą w dupie wyborców po wyborach! Sprawdźcie realizację programu obecnych władz. Możecie zrobic to również z jakimkolwiek innym programem.
    Jedocześnie, licząc na obudzenie się państwa głowach rozsądku, zapytam czy ktokolwioek z Was widział diabła - takiego prawdziwego z rogami, czy może w wersji dla dziewic z długim penisem? A to jest to czym Ci w czarnych kieckach Was straszą i podsuwaja wam tacę. Może niech wam go najpierw pokażą i udowodnią, że potrafią nad nim zapanować - wtedy za takie sztuczki możecie co tydzień w kościele bulić - ale wcześniej muszą państwo przyznać to ciut pochopne działanie.
    i nie piszcie już tych postów z żalami do Rzecznika

  • Likeu 2006-09-17 12:09:04

    Na jeszcze jedno chciałabym zwrócić Państwa uwgę:
    - za te wszystkie niezrealizowane obietnice władza bierze co miesiąc kasę do kieszeni. Małe to pieniadze co prawda, ale wystarczające by umieć żyć z poczuciem nieczystego sumienia wobec wyborców. Chciałabym myśleć, że który kolwiek choć raz się nad tym zastanowił. Nie łudźmy się!!!
    Dlatego też za niezrealizowanie obietnic powinni zwrócić wam wasz kesz. Przecież co miesiąc (zdobywane w pocie czoła) pieniądze na nich płacicie!
    Proponuję ( większość z Państwa poradzi sobie z tymi rachunkami w pamięci) policzcie ile kosztuje wybudowanie domu, nowy soamochód, dzieci na studiach i przyrównajcie to do zarobków niektórych znanych.
    Wyjdzie wam, że pracują co najmniej od stu lat na tych stanowiskach. Chyba że istnieje jakieś inne wytłumaczenie?

  • Reklama
  • amro 2006-09-17 13:46:20

    Na "mężatko" to potrafiłaś zwrócić uwagę, a błedy sama robisz!!
    "Powieszchniowe" piszemy przez "rz" , o właśnie tak: powierzchniowe.
    Pozdrawiam mistrza ortografii !!!

  • Likeu 2006-09-17 21:42:32

    i tylko tyle?

  • Likeu 2006-09-17 21:59:13

    No mistrzynią nie jestem. Czerwienię się ze wstydu. Wiem, że jeszcze nie jeden błąd popełnię.
    Starałam się, ale "podbno" nie przeszłabym "rekrtacji" do grona mistrzowskiego. Takie błędy są nie wybaczalne - jasne, ale sens w nich nie ginie.
    Fajnie, że mnie poprawiłaś. Nie umiem wytłumaczyć tego błędu. Wielkie dzięki.
    Napisz proszę też coś koleżance co podpisuje się "mężatko". A może to zamierzone?
    To za te taksówki? Tata jeździ?



Reklama
Reklama