Dobrze jest gdy Święto trwa w duszy człowieka .. najlepiej przez całe życie , a w tym szczególnym okresie Bożego Narodzenia należy to sobie uzmysłowić doznając magii Świąt.
poświęcić czas rodzinie, zostawić daleko za sobą codzienne gonitwy, spory i waśnie.
Nie ważna jest wielkośc choinki czy ilośc lampek na domku.
Na stole też nie musi być bogato... wystarczy trochę posmakowąc świątecznej atmosfery duszą.
Ja osobiście mam różne nastroje - nieraz wesołe a czasami melancholijne ale z pewnością unikam hiper,super,mega - marketów.. bo to wcale mi się nie kojarzy ze Świętami , które przeżywałem w latach dzieciństwa.
Dobrze jest gdy Święto trwa w duszy człowieka .. najlepiej przez całe życie , a w tym szczególnym okresie Bożego Narodzenia należy to sobie uzmysłowić doznając magii Świąt.
poświęcić czas rodzinie, zostawić daleko za sobą codzienne gonitwy, spory i waśnie.
Nie ważna jest wielkośc choinki czy ilośc lampek na domku.
Na stole też nie musi być bogato... wystarczy trochę posmakowąc świątecznej atmosfery duszą.
Ja osobiście mam różne nastroje - nieraz wesołe a czasami melancholijne ale z pewnością unikam hiper,super,mega - marketów.. bo to wcale mi się nie kojarzy ze Świętami , które przeżywałem w latach dzieciństwa.
wydaje mi sie, ze Swieta nie maja juz takiego uroku jak kiedys za czasow naszych rodzicow, gdzie wszyscy czekali na wspolna wieczerze na prezenty, spiewali koledy i szli na pasterke................moja mam opowiadala, ze czas Swiat byl kiedys wyjatkowy, czuc bylo cieplo rodzinne i milosc, nie bylo przepychu ale za to wszyscy byli szczesliwi..........a teraz........rzeczywiscie jest wszystko czego dusza zapragnie, mamy na codzien, ale brakuje najwazniejszego, milosci i zyczliwosci ludzkiwj, bo kazdy jest zapedzony praca i pieniadzem, zapominamy o rzeczach najwazniejszych.....w listopadzie sklepy ubrane jak na swieta-czego osobiscie nie pochwalam, juz w pazdzierniku mozna bylo kupic Mikolaja.zaraz beda promocje na rozne rzeczy.aj.komercja i nic wiecej
a ja już myślę ,że Mikołaj dla mnie zajrzy do Empiku - tam na półce leży moje czytadło , dla bliskich odszukam Świętego w sklepie elektronicznym a dla znajomych poszukam prezentów symbolicznych i wszystkie zakupy chcę zrobić w najbliższym czasie aby uniknąć stresu
A ja tam wolę Wielkanoc:) Serio - nie przepadam za Wigilią, Bożym Narodzeniem, bo nie znoszę zimy..Wilekanoc to co innego, wiosna, a za chwilę lato:)
Poza tym kiedyś Świeta miały prawdziwy smak, nie liczyły sie prezenty, czego i ile będzie na stole,sklepy nie pchały się od listopada natłokiem ozdób i prezentów..Istotne było to, że spotykamy się w gronie rodzinnym. Może to jest tak, że Boże Narodzenie jest fajne, jak sie jest dzieckiem, potem traci juz swój smak, tak jak tylko do pewnego momentu wierzy się w Świętego Mikołaja?
kazde pokolenie mowi "jak to kiedys nie bylo fajnie" wiesz dlaczego? bo byli mlodzi i mieli inne poglady na zycie i swiat. nasze dzieci za 30 lat tez beda wspominac jak to w 2012 bylo fajnie.
osobiscie mysle ze ze swiat zrobila sie jedna wielka komercha. ogladajac mikolaje, dzwonki, sanie i wystawy swiateczne od polowy listopada to jak dobrne juz do wigili to mi sie odechciewa :) ale generalnie sam wieczor w gronie rodziny ma swoj urok.
Ja na świąteczną wystawę w OBI natknełam sie już pod koniec października. Choinki,bombki itd... Wprawdzie była w fazie przygotowywania (końcowy etap),ale i tak mi sie to w gowie nie mieści. Kidyś to jeszcze troche sie wstrzymywano po Wszystkich Świętych,ale obecnie liczy sie tylko napedzanie rynku. Całkowicie odbiera to urok Świat. Nie wspominajac już o tych biednych osobach co pracują w tego typu sklepach i od rana do wieczora z początkiem listopada słuchają kolęd.
Z roku na rok jest coraz gorzej- tak mi się wydaje- bo nic się nie zmienia. Najgorsze jest to, że zawsze chodzi o kasę- mimo wszystko i pewnie za parę lat czas przedświąteczny rozpocznie się już po wakacjach:)
Jak podchodzimy do tematu świąt ,czy to tylko szał zakupów czy coś innego .
Jeszcze znicze na grobach nie zgasły a w mediach i sklepach już zaczęli kampanie świąteczne na Boże narodzenie.
W tej chwili święta mają coraz mniej magii przez ten rozpasany konsumpcjonizm. A może z wiekiem człowiek po prostu przestaje wierzyć w magię.
Dobrze jest gdy Święto trwa w duszy człowieka .. najlepiej przez całe życie , a w tym szczególnym okresie Bożego Narodzenia należy to sobie uzmysłowić doznając magii Świąt.
poświęcić czas rodzinie, zostawić daleko za sobą codzienne gonitwy, spory i waśnie.
Nie ważna jest wielkośc choinki czy ilośc lampek na domku.
Na stole też nie musi być bogato... wystarczy trochę posmakowąc świątecznej atmosfery duszą.
Ja osobiście mam różne nastroje - nieraz wesołe a czasami melancholijne ale z pewnością unikam hiper,super,mega - marketów.. bo to wcale mi się nie kojarzy ze Świętami , które przeżywałem w latach dzieciństwa.
Dobrze jest gdy Święto trwa w duszy człowieka .. najlepiej przez całe życie , a w tym szczególnym okresie Bożego Narodzenia należy to sobie uzmysłowić doznając magii Świąt.
poświęcić czas rodzinie, zostawić daleko za sobą codzienne gonitwy, spory i waśnie.
Nie ważna jest wielkośc choinki czy ilośc lampek na domku.
Na stole też nie musi być bogato... wystarczy trochę posmakowąc świątecznej atmosfery duszą.
Ja osobiście mam różne nastroje - nieraz wesołe a czasami melancholijne ale z pewnością unikam hiper,super,mega - marketów.. bo to wcale mi się nie kojarzy ze Świętami , które przeżywałem w latach dzieciństwa.
wydaje mi sie, ze Swieta nie maja juz takiego uroku jak kiedys za czasow naszych rodzicow, gdzie wszyscy czekali na wspolna wieczerze na prezenty, spiewali koledy i szli na pasterke................moja mam opowiadala, ze czas Swiat byl kiedys wyjatkowy, czuc bylo cieplo rodzinne i milosc, nie bylo przepychu ale za to wszyscy byli szczesliwi..........a teraz........rzeczywiscie jest wszystko czego dusza zapragnie, mamy na codzien, ale brakuje najwazniejszego, milosci i zyczliwosci ludzkiwj, bo kazdy jest zapedzony praca i pieniadzem, zapominamy o rzeczach najwazniejszych.....w listopadzie sklepy ubrane jak na swieta-czego osobiscie nie pochwalam, juz w pazdzierniku mozna bylo kupic Mikolaja.zaraz beda promocje na rozne rzeczy.aj.komercja i nic wiecej
a ja już myślę ,że Mikołaj dla mnie zajrzy do Empiku - tam na półce leży moje czytadło , dla bliskich odszukam Świętego w sklepie elektronicznym a dla znajomych poszukam prezentów symbolicznych i wszystkie zakupy chcę zrobić w najbliższym czasie aby uniknąć stresu
A ja tam wolę Wielkanoc:) Serio - nie przepadam za Wigilią, Bożym Narodzeniem, bo nie znoszę zimy..Wilekanoc to co innego, wiosna, a za chwilę lato:)
Poza tym kiedyś Świeta miały prawdziwy smak, nie liczyły sie prezenty, czego i ile będzie na stole,sklepy nie pchały się od listopada natłokiem ozdób i prezentów..Istotne było to, że spotykamy się w gronie rodzinnym. Może to jest tak, że Boże Narodzenie jest fajne, jak sie jest dzieckiem, potem traci juz swój smak, tak jak tylko do pewnego momentu wierzy się w Świętego Mikołaja?
justa28
kazde pokolenie mowi "jak to kiedys nie bylo fajnie" wiesz dlaczego? bo byli mlodzi i mieli inne poglady na zycie i swiat. nasze dzieci za 30 lat tez beda wspominac jak to w 2012 bylo fajnie.
osobiscie mysle ze ze swiat zrobila sie jedna wielka komercha. ogladajac mikolaje, dzwonki, sanie i wystawy swiateczne od polowy listopada to jak dobrne juz do wigili to mi sie odechciewa :) ale generalnie sam wieczor w gronie rodziny ma swoj urok.
ogladajac mikolaje, dzwonki, sanie i wystawy swiateczne od polowy listopada to jak dobrne juz do wigili to mi sie odechciewa :)
w kauflandzie mikołaje były już przed 1 listopada ... a w skierniewicach w lidlu już od połowy października ...
Ja na świąteczną wystawę w OBI natknełam sie już pod koniec października. Choinki,bombki itd... Wprawdzie była w fazie przygotowywania (końcowy etap),ale i tak mi sie to w gowie nie mieści. Kidyś to jeszcze troche sie wstrzymywano po Wszystkich Świętych,ale obecnie liczy sie tylko napedzanie rynku. Całkowicie odbiera to urok Świat. Nie wspominajac już o tych biednych osobach co pracują w tego typu sklepach i od rana do wieczora z początkiem listopada słuchają kolęd.
Z roku na rok jest coraz gorzej- tak mi się wydaje- bo nic się nie zmienia. Najgorsze jest to, że zawsze chodzi o kasę- mimo wszystko i pewnie za parę lat czas przedświąteczny rozpocznie się już po wakacjach:)
właśnie atmosfera zanika liczy się tylko szał , kasa a tradycja prawdziwa ginie .
Zgadzam się w zupełności, przesada z tym klimatem świątecznym od X
a toto to nie wiem-na grób czy na stół? znicz świąteczny