Reklama
  • pdobi2009-03-31 22:22:53

    Czy nadal żywisz złudzenia,że masz jakieœ realne prawa jako konsument?Po kilku zakupach obuwia w naszych lokalnych sklepach ja już się swoich pozbyłem.Sam moment kupna jest nawet doœć miły-ekspedientki chętnie doradzš,poradzš,zapakaujš...Gorzej,jeœli zakupione obuwie po kilkukrotnym założenia zaczyna się rozłazić.I tu pojawiajš się kłopoty.W sklepie,w którym chcemy złożyć reklamację jesteœmy bardzo niemile widziani i zaczynamy mieć nawet poczucie,że może rzeczywiœcie jesteœmy jakimœ grymaszšcym upierdliwcem?Koniec końców obuwie zostaje przyjęte do naprawy gwarancyjnej.Dopiero po stanowczych naciskach z mojej strony,dostałem karteczkę z pieczštkš jako dowód złożonej reklamcji.Upłynęły dwa tygodnie cierpliwego oczekiwania i nareszcie po wejœciu do sklepu,ekspedientka,która na nasz widok dostaje już pewnie zgagi,kiwa potakujšco głowš.Z bijšcym sercem otwieram pudełko i ....cóż za rozczarownie.Buty sš rzeczywiœcie ,,naprawione",choć powinienem napisać raczej,że zostały poddane nieudolnym próbom naprawy.Po czubku buta rozmazany jest klej a skóra na nosku(tu nałeżałoby nadmienić,że but jest lakierowany)jest uszkodzona prawdopodobnie w wyniku œciskania buta w imadle podczas sklejania.Oczywiœcie nie przyjmuję butów i grzecznie proszę o ponownie wysłanie do naprawy.Do tego porzebne sš oględziny właœciecielki sklepu,której oczywiœcie nie ma a sklep nie ma telefonu(sic!),więc trzeba cierpliwie czekać i mieć nadzieję,że w cišgu kilku dni się pojawi.Mam szczęœcie i już na drugi dzień przeprowadzone sš oględziny,podczas których dowiaduję się,że ,,wcale to nie wyglšda tak Ÿle"a czubek pewnie sam starłem.Dziwne,że tak widocznego otarcia nie zauważyła ekspedientka wypełniajšca formularz reklamacyjny i nie zamieœciła w nim ani słowa o tym,że obuwie nosi tak znaczne œlady zużycia.Na koniec usłyszałem zdanie szczególnie zasługujšce na uwagę-,,Nie będę wysyłała tych butów,bo to 9 złotych tamtym razem,teraz znów...".Butów oczywiœcie nie odebrałem.,,Jak pan uważa-bedš leżały w sklepie".Tego samego dnia odbyłem rozmowę z przedstawicielem Federacji Konsumentów.Nie nastawiła mnie ona optymistycznie.Dalsze postępowanie miałoby się odbywać na zasadzie wzajemnych wymian pisemek a finał i tak będzie miał miejsce w sšdzie.Podobnego zdania był prawnik i prywatnie odradził mi to,gdyż w jego mniemaniu stokilkadziesišt PLN nie jest warte takiego zachodu.Cóz-jestem już duży i wiem,kiedy należy schować dumę do kieszeni i powiedzieć-pass.Odebrałem więc obuwie ze sklepu,w którym oczywiœcie już raczej nie kupię nawet kapci a wszystkim polecam zakupy w pobliskiej stolicy.Tam handel prowadzony jest według europejskich stanadardów a klient jest poważnie traktowany,o czym ja i wielu moich znajomych mieliœmy okazję się przekonać.
    Jeœli masz inne zdanie na ten temat-podziel się nim ze mnš.

  • K. 2009-04-01 09:52:35

    Ja tez mialam podobna sytuacje w jednym z sochaczewskich sklepow- zakupione buty rozkleily mi sie doslownie po pierwszych krokach na suchej nawierzchni. Oddalam je i opryskilwa juz wtedy ekspednientka powiedziala,ze moge sie po nie zglosic za 2 tyg. Po 2 tygodniach otrzymalam sklejonego buta, po kilku dniach rozkleil sie drugi but..olalam juz sklep , poszlam do szewca i zaplacilam 10 pln za sklejenie. Generalnie,staram sie omijac sochaczewskie sklepy-w stolicy wybor jest duzo wiekszy, jest duzo przecen i promocji cenowych, obsluga milsza a w razie reklamacji, klient jest milo i fachowo osbluzony.

  • maleństwo 2009-04-01 12:09:26

    Całkowicie sie z Wami zgadzam. Zreszta podobny problem z brakiem uprzejmości jest jak ktoś ma na prawde małe stopy. Ja noszę 35 i chyba tylko raz udało mi sie dobrać odpowiednie buty w Sochaczewie. Jak tylko wchodzę do sklepu i mówię jaki rozmiar nosze to już porażka. Do tego stopnia, że nawet raz usłyszałam, że mam iść do działo dziecięcego mając lat 28

  • pdobi 2009-04-01 16:25:34

    Chyba,mimo wszystko,nie powinienem cieszyć się z tego,że nie jestem odosobniony w opiniach o sochaczewskich sklepach obuwniczych(bo o takich tu mowa-może w innych branżach jest lepiej),bo to rzeczywiœci skazuje nas na wyprawy do stolicy,a tak przecież być nie powinno.Kupno butów nie powinno zabierać więcej niż kilkadziesišt minut a nie zamieniać się w całodziennš wyprawę.Niestety-to chyba jedyne sposób na uniknięcie problemów a sprzedawcom i tak to nie zaszkodzi-zawsze znajdš jakiegoœ jelenia,który dopiero po fakcie będzie sobie pluł w brodę.Oby ten post sprawił,by było nas,jeleni,jak najmniej.

  • Reklama
  • 12bodziop 2009-04-01 21:18:18

    masz racje...w sochaczewie obawial bym sie, nawet kupic pudełko zapałek ...a co dopiero..poważniejsze zakupy

  • xxx 2009-04-06 21:14:41

    Ja proponuje zamieszczać nazwy miejsc, gdzie napotykamy na problemy nie do przejścia. Być może taki lokalny ranking zmieni nastawienie sochaczewskich sprzedawców.

  • ninek81 2009-04-08 19:10:17

    do pdobi-czy mógłbyś podać numer telefonu do tego Przedstawiciela Federacji Konsumentów,mam problem z reklamacją butów dziecka i chciałbym zasięgnąć fachowej rady.Z góry dziękuję



Reklama
Reklama