Witam,. Dziś rano z pociągu do Warszawy wypadł mały czarno-biały kot i prawdopodobnie miało to miejsce za stacją Sochaczew w kierunku Piasecznicy. Być może ktoś z Państwa mieszkających blisko dworca i wzdłuż torów zauważył zwierzaka. Żywego lub nie. Będę wdzięczny za informację.
Niestety koło 8 chciał wskoczyć za ludźmi do ruszającego pospiesznego i został za drzwiami, na schodkach. Nie można mu było pomóc bo drzwi nie otwierają się podczas jazdy i spadł lub zeskoczył prawdopodobnie niedaleko od dworca Sochaczew. Pytanie tylko czy przeżył? Szukanie igły w stogu ale może jednak...
Kot był niesiony przez "zielonego", widziałam go w "tunelu" bo pytał się jakiegoś tam gościa czy nie chce kota, mały czarny z biała łatką bodajże koło szyi, ale gdzie z nim poszedł to ja nie wiem, może zabrał go do domu, raczej na sadystę nie wyglądał :)
Witam,. Dziś rano z pociągu do Warszawy wypadł mały czarno-biały kot i prawdopodobnie miało to miejsce za stacją Sochaczew w kierunku Piasecznicy. Być może ktoś z Państwa mieszkających blisko dworca i wzdłuż torów zauważył zwierzaka. Żywego lub nie. Będę wdzięczny za informację.
Witam!
Widziałam dzis tego kotka rano o 7.00 błakajacego się na peronie w Sochaczewie, łasił sie do ludzi.
Niestety koło 8 chciał wskoczyć za ludźmi do ruszającego pospiesznego i został za drzwiami, na schodkach. Nie można mu było pomóc bo drzwi nie otwierają się podczas jazdy i spadł lub zeskoczył prawdopodobnie niedaleko od dworca Sochaczew. Pytanie tylko czy przeżył? Szukanie igły w stogu ale może jednak...
Tego kota miał ten Pan co w pociągu sprawdza bilety, wczoraj dotarł cały do Sochaczewa ;-)
Roxi możesz coś więcej napisać? To pewna informacja?
Kot był niesiony przez "zielonego", widziałam go w "tunelu" bo pytał się jakiegoś tam gościa czy nie chce kota, mały czarny z biała łatką bodajże koło szyi, ale gdzie z nim poszedł to ja nie wiem, może zabrał go do domu, raczej na sadystę nie wyglądał :)
O której godzinie, mniej więcej to widziałaś?
po 14 jeśli dobrze pamietam , a mozna wiedziec o co chodzi? Normalnie jak przesluchanie
Sorki jeśli tak odebrałaś. Daleki jestem od bycia oficerem śledczym. Dzięki za tą informację, mam nadzieję, że to ten sam kot. Dzięki. Pozdrawiam.
prawie jak pies który jeździł koleją :D