JAK W TYTULECzy nie można coś z tym zrobić spożywanie alkoholu w miejscu publicznym jest zakazane. Przesiadywanie na ławce przystankowej to jak piknik na świeżym powietrzu Może ławkę ograniczyć do jednego miejsca lub do jednej deski by w tylną część ciała uwierało a o spaniu to zapomnij . Potrzeby fizjologiczne to za przystanek bo kto odważy się coś powiedzieć .
Od X lat na tym przystanku i wokół niego nic sie nie zmienia!Jedni umierają to na ich miejsce stają młodsi. Menele tak jak napisałeś załatwiają tam wszystkie swoje potrzeby juz od 6 rano do późnego wieczora i nie ma na nich mocnych.
Policja zamiast zająć sie tym miejscem i zrobic porządek to woli zwracać mi uwagę żebym przechodziła przez pasy, he he bo to dla nich jest najważniejsze!
Popieram!!! Strach wysiąść z autobusu .Może przydałby się w tym miejscu monitoring-byłoby po tym o czym pisać w kronice policyjnej..., teraz mam wrażenie, że dla władz miasto Sochaczew kończy się razem z ul. Traugutta.
Witam!!!!! Popieram, strach przejść tą stroną ulicy, najgorsze jest to, że dzieciaki do szkoły muszą stawać nie na przystanku ale dużo przed bo na przystanku właśnie odbywa się libacja. Przystanek jest w opłakanym stanie brudno, śmierdzi, patrole policyjne nie pojawiają się w tej części miasta wogóle. Dlaczego władze naszego miasta nic z tym nie zrobią przecież pan burmistrz codziennie przejeżdża i widzi co się wokół dzieje.
ja się cieszę, że już nie jeżdżę autobusem, ale swojego czasu musiałam codziennie patrzeć na te mordy i wdychać odór w pobliżu przystanku ... tak się nie dało żyć.
policja czasami do Nas zagląda, ale nic nie robi z nimi!
Pamiętam czasy gdy jeszcze w tym miejscu nie było przystanku autobusowego, następnie przystanek PKS, dopiero na początku lat siedemdziesiątych powstał przystanek MZK- a menele byli zawsze !!!!!!!! Siedzieli na rowie i popijali , teraz siedzą ich wnuki i dumnie dzierżą sztandar przechodni ochlajstwa :-( Czas najwyższy coś z tym zrobić , przecież na forum zaglądają urzędnicy miejscy i policjanci - to niesłychane aby garstka żuli terroryzowała tutejszą społeczność !!!!!! Obecnie sytuacja jest jeszcze gorsza niż w ubiegłym roku , ponieważ nie ma "pijalni piwa" a powstał sklep monopolowy całodobowy , więc spragnieni nie mają gdzie się podziać i okupują przystanek autobusowy. Poza tym zachowują się głośno i wulgarnie do późnej nocy , a bibki robią po drugiej stronie drogi , tam też powstał "publiczny szalet" Panie Burmistrzu , mieszka Pan niedaleko, pokazał Pan że potrafi działać szybko i zdecydowanie w sprawie zasuwy burzowej na ul.Kościńskiego - prosimy o interwencję w tej sprawie.
Chcecie nasłać na nich sanepid i ich utylizować? Tak jak napisano w powyższym poście ta sytuacja ma miejsce od lat 70, więc raczej nie da rady nic zmienić.
da się to zmienic, tylko trzeba chcieć. Jakby policja zaczęła ich przeganiać ( nie raz na półroku, ale chociaż 1-2 w tygodniu) może trochę by się to zmieniło. Oczywiście patrol nie może kończyć się tylko na sklepie monopolowym, ale powinni docierać tam gdzie mieszkają ( czyli w stronę zalewu ). Najgorzej jest wieczorami gdy do dziennych pijaczków dołączają ( często agresywni ) młodzi mężczyźni.
"EFF" masz rację bo największym problemem są ci młodzi-gniewni do których należy świat ( przystanek i chodnik w okolicy prohibicji- sklep monopolowy ) , są agresywni i nieobliczalni o czym świadczy np. dewastowanie ogrodzeń wokoło ich " świata " . Wydaje mi się , że każda dzielnica miasta ma w swoim otoczeniu takie grupy i dopóki tylko proszą o złotówkę do winka to nic się nie dzieje ( dasz dobrze , nie , nic nie szkodzi ) ale jeżeli niszczą otoczenie , straszą i terroryzują mieszkańców to nie ma co czekać tylko wymusić na odpowiednich służbach interwencję aby nie było za późno . Ja z Malesina jakiś czas temu się wyprowadziłem ale starych bywalców "mordowni" ( większość już nie żyje ) należałoby pochwalić za ich zachowanie w porównaniu z działaniami obecnych "troli". powodzenia w zwalczaniu nierobów.
witamostatnimi czasami zauważyłem jak by tych mętów już nie było albo do wyborów zakaz im po cichu wprowadziliniedawno dowiedziałem się jadąc w autobusie że jednego już niema pociąg chciał zatrzymać stojąc na torach i zatrzymał tylko trochę za nim poza tym jest teraz nareszcie spokój do czasu AMEN.....
JAK W TYTULECzy nie można coś z tym zrobić spożywanie alkoholu w miejscu publicznym jest zakazane.
Przesiadywanie na ławce przystankowej to jak piknik na świeżym powietrzu Może ławkę ograniczyć do jednego miejsca lub do jednej deski by w tylną część ciała uwierało a o spaniu to zapomnij . Potrzeby fizjologiczne to za przystanek bo kto odważy się coś powiedzieć .
Od X lat na tym przystanku i wokół niego nic sie nie zmienia!Jedni umierają to na ich miejsce stają młodsi.
Menele tak jak napisałeś załatwiają tam wszystkie swoje potrzeby juz od 6 rano do późnego wieczora i nie ma na nich mocnych.
Policja zamiast zająć sie tym miejscem i zrobic porządek to woli zwracać mi uwagę żebym przechodziła przez pasy, he he bo to dla nich jest najważniejsze!
Popieram!!! Strach wysiąść z autobusu .Może przydałby się w tym miejscu monitoring-byłoby po tym o czym pisać w kronice policyjnej..., teraz mam wrażenie, że dla władz miasto Sochaczew kończy się razem z ul. Traugutta.
Witam!!!!!
Popieram, strach przejść tą stroną ulicy, najgorsze jest to, że dzieciaki do szkoły muszą stawać nie na przystanku ale dużo przed bo na przystanku właśnie odbywa się libacja. Przystanek jest w opłakanym stanie brudno, śmierdzi, patrole policyjne nie pojawiają się w tej części miasta wogóle. Dlaczego władze naszego miasta nic z tym nie zrobią przecież pan burmistrz codziennie przejeżdża i widzi co się wokół dzieje.
ja się cieszę, że już nie jeżdżę autobusem, ale swojego czasu musiałam codziennie patrzeć na te mordy i wdychać odór w pobliżu przystanku ... tak się nie dało żyć.
policja czasami do Nas zagląda, ale nic nie robi z nimi!
Pamiętam czasy gdy jeszcze w tym miejscu nie było przystanku autobusowego, następnie przystanek PKS, dopiero na początku lat siedemdziesiątych powstał przystanek MZK- a menele byli zawsze !!!!!!!! Siedzieli na rowie i popijali , teraz siedzą ich wnuki i dumnie dzierżą sztandar przechodni ochlajstwa :-(
Czas najwyższy coś z tym zrobić , przecież na forum zaglądają urzędnicy miejscy i policjanci - to niesłychane aby garstka żuli terroryzowała tutejszą społeczność !!!!!!
Obecnie sytuacja jest jeszcze gorsza niż w ubiegłym roku , ponieważ nie ma "pijalni piwa" a powstał sklep monopolowy całodobowy , więc spragnieni nie mają gdzie się podziać i okupują przystanek autobusowy.
Poza tym zachowują się głośno i wulgarnie do późnej nocy , a bibki robią po drugiej stronie drogi , tam też powstał "publiczny szalet"
Panie Burmistrzu , mieszka Pan niedaleko, pokazał Pan że potrafi działać szybko i zdecydowanie w sprawie zasuwy burzowej na ul.Kościńskiego - prosimy o interwencję w tej sprawie.
Chcecie nasłać na nich sanepid i ich utylizować? Tak jak napisano w powyższym poście ta sytuacja ma miejsce od lat 70, więc raczej nie da rady nic zmienić.
da się to zmienic, tylko trzeba chcieć. Jakby policja zaczęła ich przeganiać ( nie raz na półroku, ale chociaż 1-2 w tygodniu) może trochę by się to zmieniło. Oczywiście patrol nie może kończyć się tylko na sklepie monopolowym, ale powinni docierać tam gdzie mieszkają ( czyli w stronę zalewu ). Najgorzej jest wieczorami gdy do dziennych pijaczków dołączają ( często agresywni ) młodzi mężczyźni.
"EFF" masz rację bo największym problemem są ci młodzi-gniewni do których należy świat
( przystanek i chodnik w okolicy prohibicji- sklep monopolowy ) , są agresywni i nieobliczalni o czym świadczy np. dewastowanie ogrodzeń wokoło ich " świata " . Wydaje mi się , że każda dzielnica miasta ma w swoim otoczeniu takie grupy i dopóki tylko proszą o złotówkę do winka to nic się nie dzieje ( dasz dobrze , nie , nic nie szkodzi ) ale jeżeli niszczą otoczenie , straszą i terroryzują mieszkańców to nie ma co czekać tylko wymusić na odpowiednich służbach interwencję aby nie było za późno .
Ja z Malesina jakiś czas temu się wyprowadziłem ale starych bywalców "mordowni" ( większość już nie żyje ) należałoby pochwalić za ich zachowanie w porównaniu z działaniami obecnych "troli".
powodzenia w zwalczaniu nierobów.
witamostatnimi czasami zauważyłem jak by tych mętów już nie było albo do wyborów zakaz im po cichu wprowadziliniedawno dowiedziałem się jadąc w autobusie że jednego już niema pociąg chciał zatrzymać stojąc na torach i zatrzymał tylko trochę za nim poza tym jest teraz nareszcie spokój do czasu AMEN.....
Wydaje mi się, że zaczynają znikać ze względu na zimne noce i dni.
Wiosna przyjdzie i będzie po staremu :D