Wypowiedzcie się na temat: czy powinniśmy dążyć do połączenia Sochaczewa z gminą Sochaczew i czy ta Rada ma doprowadzić do konsultacji społecznej w czasie najbliższych wyborów.
m. napisał(a):"Rozdział na gminę i miasto powinien pozostać. m." Odpowiedź Sochoman:A dlaczego tak myślisz? Bo mnie np pomysł fuzji się podoba z różnych względow
Mieszkańcy gminy Sochaczew z pewnością nie byliby zadowoleni z przyłączenia do Sochaczewa.Wiadomo musieliby płacić większe podatki,a miasto przejełoby kasę gminy na swoje długi.Takie małżeństwo na siłe nie jest wskazane.
oprócz tego nieczystego powodu - ten wątek pominę. Nie wiem czy Rada byłaby w stanie ogarnąć problemy zarówno miasta jak i gminy. Wydaje się byc to nie mozliwe fizycznie. Trudnym byłoby znalezienie kompromisu ( głowę czy nogi przykryć).
Sprzeczność interesów przy szczupłej kasie wygeneruje pata. Obawiam się, że gmina czy miasto nie ma jeszcze gospodarza ( nawet kandydata nie widze powiem szczerze ) sprawiedliwie i madrze prowadzącego taki biznes. Ludzi nie ma. Trudno jest mi analizować tu korzyści jakie może przynieść taka fuzja jeżeli nie ma ona gwarancji prawidłowej realizacji. Takie rozejście się teorii z praktyką. m.
Wypowiedzcie się na temat: czy powinniśmy dążyć do połączenia Sochaczewa z gminą Sochaczew i czy ta Rada ma doprowadzić do konsultacji społecznej w czasie najbliższych wyborów.
Jestem za.
Powinniśmy doprowadzić do /wyprowadzenia / takich jak ty grabcze.
Ja też jestem za "wyprowadzeniem" takich ludzi jak pan Grabiec.
Rozdział na gminę i miasto powinien
pozostać.
m.
m. napisał(a):"Rozdział na gminę i miasto powinien
pozostać.
m."
Odpowiedź Sochoman:A dlaczego tak myślisz? Bo mnie np pomysł fuzji się podoba z różnych względow
Mieszkańcy gminy Sochaczew z pewnością nie byliby zadowoleni z przyłączenia do Sochaczewa.Wiadomo musieliby płacić większe podatki,a miasto przejełoby kasę gminy na swoje długi.Takie małżeństwo na siłe nie jest wskazane.
A ja uważam,że jest to konieczne dla obu stron czyli małżeństwo nie z miłości a z rozsądku a takie
związki są najtrwalsze.
oprócz tego nieczystego powodu - ten wątek pominę.
Nie wiem czy Rada byłaby w stanie ogarnąć problemy
zarówno miasta jak i gminy. Wydaje się byc to nie mozliwe fizycznie. Trudnym byłoby znalezienie kompromisu ( głowę czy nogi przykryć).
Sprzeczność interesów przy szczupłej kasie wygeneruje pata. Obawiam się, że gmina czy miasto nie ma jeszcze gospodarza ( nawet kandydata nie widze powiem szczerze ) sprawiedliwie i madrze prowadzącego taki biznes.
Ludzi nie ma. Trudno jest mi analizować tu korzyści jakie może przynieść taka fuzja jeżeli nie ma ona gwarancji prawidłowej realizacji. Takie rozejście się teorii z praktyką.
m.