Ostatnio jechałam sobie ulicą Traugutta i zauważyłam że piękne kwietniki z choinkami kończą się przy Liceum Ogólnokształcącym. Dalej ani na 15 Sierpnia ani na Licealnej ich nie ma. Czyżby tam kończyły sie granice możliwości naszego burmistrza. Może postawiłby tam też takie kwietniki i to zaretuszowałoby te krzywe chodniki (nie wspomnę o ich naprawie ) na których przewracają się i łamią obcasy kobietki
Mam wrażenie, że i na jednej i na drugiej ulicy są pasy zieleni pomiędzy jezdnią i chodnikiem. Poza tym chodniki tam są za wąskie, żeby jeszcze je zapychać kwietnikami.
masz rację,jest tam kawałek trawnika i nie potrzeba dodatkowej zawalidrogi,zreszta już pisałem że te kwietniki pasują jak kwiatek do kożucha(furmańskiego)
a mnie one denerwuja - ale tylko te przed hotelem Chopin - zwyczajnie utradniaja mi wyjazd - po prostu zaslaniaja mi drogę :( choć ogólnie pomysł popieram :)
tak, to był cudowny pomysł poustawiać kwietniki na chodnikach, które wyglądają jakby ktoś na nich trenował czołgiem kręcenie bączków. Równie świetnym pomysłem byłoby wyściełanie chlewu aksamitem albo odświeżanie wysypiska śmieci choinkami zapachowymi do samochodu. Jeśli już ktoś miał pomysł, by upiększać miasto to niech to robi tam, gdzie odniesie to jakiś efekt.
Ostatnio jechałam sobie ulicą Traugutta i zauważyłam że piękne kwietniki z choinkami kończą się przy Liceum Ogólnokształcącym. Dalej ani na 15 Sierpnia ani na Licealnej ich nie ma. Czyżby tam kończyły sie granice możliwości naszego burmistrza. Może postawiłby tam też takie kwietniki i to zaretuszowałoby te krzywe chodniki (nie wspomnę o ich naprawie ) na których przewracają się i łamią obcasy kobietki
A może nie od razu Kraków zbudowano.
Mam wrażenie, że i na jednej i na drugiej ulicy są pasy zieleni pomiędzy jezdnią i chodnikiem. Poza tym chodniki tam są za wąskie, żeby jeszcze je zapychać kwietnikami.
masz rację,jest tam kawałek trawnika i nie potrzeba dodatkowej zawalidrogi,zreszta już pisałem że te kwietniki pasują jak kwiatek do kożucha(furmańskiego)
A co powiecie o chodnikach na tych ulicach?. A już najgorszy odcinek jest koło hotelu Chopin, tam to dopiero jest niezła jazda, jak leży śnieg.
a mnie one denerwuja - ale tylko te przed hotelem Chopin - zwyczajnie utradniaja mi wyjazd - po prostu zaslaniaja mi drogę :( choć ogólnie pomysł popieram :)
tak, to był cudowny pomysł poustawiać kwietniki na chodnikach, które wyglądają jakby ktoś na nich trenował czołgiem kręcenie bączków. Równie świetnym pomysłem byłoby wyściełanie chlewu aksamitem albo odświeżanie wysypiska śmieci choinkami zapachowymi do samochodu. Jeśli już ktoś miał pomysł, by upiększać miasto to niech to robi tam, gdzie odniesie to jakiś efekt.
niech na Warszawskiej postawią cysternę z farbą,laska dynamitu i będziemy mieli piękne miasto(patent Jasia Fasoli)