Jako, że forum czytają ludzie władni, mam pytanie dotyczące mostu na Pisi w Boryszewie. Jakim algorytmem kierowali się panowie łatający dziś dziury na moście i w jego okolicach? O ilości dziur wiedzą chyba wszyscy, natomiast zdziwiło mnie to jakimi kryteriami kierowali się przy ich łataniu. Jedna dziura załatana, druga nie, dalej dwie załatane, jedna nie, później dwie nie załatane i jedna tak, i tak w kółko. Nie zależy to od wielkości dziury, bo czasem załatana jest duża a zostawiona mała, czasem odwrotnie. Czy system miał umożliwić np ominięcie dziur i jazdę pasem przeciwnym? (przed łataniem było takie sito, że czasem nawet jadąc na czołowe i tak wpadaliśmy w jakaś dziurę) czy jest to nieco bardziej skomplikowane i prości ludzie tego nie zrozumieją?
P.S. w przypadku braku satysfakcjonującej odpowiedzi przy większym zainteresowaniu zgadujących mogę dokładnie spisać dzisiejsze osiągnięcia typu "łata, dziura, dziura, łata", może wspólnie zrozumiemy, co autor miał na myśli.
Odpowiedź na pierwsze pytanie. Niestety jest to tajemnica służbowa, wprowadzany jest nowy system uzupełniania uszkodzonej nawierzchni. Odpowiedź na drugie pytanie. Nie, przypomnę że, jazda na tym moście pasem wyznaczonym do jazdy w przeciwnym kierunku jest zabroniona. Odpowiedź na trzecie pytanie. Tak
- od prawie pol roku, na trasie brochow - wola pasikonska, na odcinku znadjujacym sie pod opeka ZDP w Sochaczewie, lezy przy drodze kilkadziesiat workow ze smieciami.
dzwonilem do ZD Powiatowych tydzien temu i uslyszalem taka odpowiedz: gdyby ludzie nie wyrzucali smieci przy drogach to nie byloby tych workow.
super - prawdopodobnie worki pochodza z akcji sprzanie swiata (09.2010), ktos w ramach wolontariatu zebral ten caly syf, a ZDP mowi na to to co mowi
no comments :(
PS
gdyby nie bylo drog to by nie bylo w nich dziur, a tak ZDP musi le latac
Jako, że forum czytają ludzie władni, mam pytanie dotyczące mostu na Pisi w Boryszewie. Jakim algorytmem kierowali się panowie łatający dziś dziury na moście i w jego okolicach? O ilości dziur wiedzą chyba wszyscy, natomiast zdziwiło mnie to jakimi kryteriami kierowali się przy ich łataniu. Jedna dziura załatana, druga nie, dalej dwie załatane, jedna nie, później dwie nie załatane i jedna tak, i tak w kółko. Nie zależy to od wielkości dziury, bo czasem załatana jest duża a zostawiona mała, czasem odwrotnie. Czy system miał umożliwić np ominięcie dziur i jazdę pasem przeciwnym? (przed łataniem było takie sito, że czasem nawet jadąc na czołowe i tak wpadaliśmy w jakaś dziurę) czy jest to nieco bardziej skomplikowane i prości ludzie tego nie zrozumieją?
P.S. w przypadku braku satysfakcjonującej odpowiedzi przy większym zainteresowaniu zgadujących mogę dokładnie spisać dzisiejsze osiągnięcia typu "łata, dziura, dziura, łata", może wspólnie zrozumiemy, co autor miał na myśli.
Odpowiedź na pierwsze pytanie. Niestety jest to tajemnica służbowa, wprowadzany jest nowy system uzupełniania uszkodzonej nawierzchni.
Odpowiedź na drugie pytanie. Nie, przypomnę że, jazda na tym moście pasem wyznaczonym do jazdy w przeciwnym kierunku jest zabroniona.
Odpowiedź na trzecie pytanie. Tak
Ten most to jakas porazka niedlugo sie zniszczy jak na trojanowie . i jak bedzie MZK jezdzic przez Rokotow?
Algorytm jest prosty:
Są dziury wojewódzkie i powiatowe łatają tylko powiatowe :-)
- od prawie pol roku, na trasie brochow - wola pasikonska, na odcinku znadjujacym sie pod opeka ZDP w Sochaczewie, lezy przy drodze kilkadziesiat workow ze smieciami.
dzwonilem do ZD Powiatowych tydzien temu i uslyszalem taka odpowiedz: gdyby ludzie nie wyrzucali smieci przy drogach to nie byloby tych workow.
super - prawdopodobnie worki pochodza z akcji sprzanie swiata (09.2010), ktos w ramach wolontariatu zebral ten caly syf, a ZDP mowi na to to co mowi
no comments :(
PS
gdyby nie bylo drog to by nie bylo w nich dziur, a tak ZDP musi le latac
brawo!