Reklama
  • bierzgala2011-05-12 21:40:26

    Mam pytanie. Czy ktoś z naszych władców miasta mógłby zająć się sprawą drewnianego mostu w Kozłowie?. Ograniczenie ciężaru pojazdu do 10 ton. Tiry oczywiście nie ważą tyle i śmigają codziennie aż belki podskakują na metr. Co jakiś czas ktoś je układa, a na drugi dzień znowu leżą wyrwane. Czy naprawdę bardziej opłaca się wydawać pieniądze na nowe belki niż zbudować zwężenie? 

  • zanetaz 2011-05-13 12:02:46

    Rzeczywiście most ten jest w opłakanym stanie. A najgorzej to jest z tymi deskami. Jeden człowiek samochodem osobowym przejedzie wolno (czyli przepisowo w tym miejscu - 20 km/godz.), inny i to w dodatku przeładowanym TIREM co zaobserwowałam wczoraj jedzie jak szalony, a deski fruwają w górze. Jeśli nie zadbamy o ten most w tej chwili, to w niedalekiej moim zdaniem przyszłości żeby dostać się z Nowej Suchej do Kozłowa Szlecheckiego trzeba będzie robić wyprawę przez Sochaczew. TIRY skracają sobie trasę - a co z bezpieczeństwem. Uda się, albo nie uda się!!

  • 12bodziop 2011-05-13 12:26:48

    Nie wydaję mi się aby wina leżała po stronie ciężarówek pragnę zaznaczyć że sam ciągnik waży  około 8 ton. załadowany dochodzi albo i nawet przekracza 40 ton, o ilę możemy stwierdzić że cały skład działa niszcząco na asfalt, to na pewno nie na deski . Materiał ten pod wpływem ciężaru pęka po prostu. Nie sądzę aby na most wjechała przeładowana ciężarówka, kierowca takiego składu swój rozum ma. Są pewne ,,klamerki"" ograniczenie 10 ton ok wjedzie 15 i nic się nie stanie ale na pewno nikt nie odważy się z 20 czy 30 tonami . Przejeżdżam tym mostem codziennie od przeszło 3 lat widziałem na drodze tej same ,,ciągniki"" stary jelcze i tym podobne. Osobówka też swoje robi,  to tylko deska to nie metal , zmęczenie materiału robi swoje .



Reklama
Reklama