Nasze miasto to totalna prowincjonalna dziura! Jestem młodym człowiekiem i nie widzę żadnej perspektywy żeby tutaj pozostać, a najbardziej dotyka mnie zaplecze kulturalne którego po prostu nie ma! Oprócz 2 dni koncertów w Dni Sochaczewa - NIE MA NIC! Miały być koncerty na nowowyremontowanym rynku ale widać zabrakło ludzi którzy chcieliby cokolwiek organizować i tu chyba nalezy głównie obwiniać panie z wydzialu promocji miasta ktore caly rok siedza i nic nie robia... MASAKRA! Dla przykładu podam że w Płocku co tydzień odbywa się jakaś impreza jak nie na rynku przed ratuszem to na plazy nad Wisłą. A u nas nawet durna impreza mogłaby być raz w miesiącu.
W Sochaczewie i jego bliskich okolicach mozna: -pojsc na basen -zapisac sie do jednej z wielu sekcji sportowych na Orkanie -za niewielki pieniadze(zobaczcie ceny w stolicy!) nauczyc sie grac w tenisa -jezdzic na rowerze na dluzsze i blizsze wycieczki- w ktora kolwiek strone nie pojedziesz,zawsze mozesz zobaczyc piekne okolice - puszcza kampinowska,bolimowska,las pod Mlodzieszynem,itp. -przejechac sie kolejka waskotorowa -co tydzien chodzic do Klubu Filmowego przy parafii sw.Wawrzynca na ciekawe i ambitne kino - spotykac sie ze znajomymi na placu Kosciuszki,w 77,Staromiejskiej,innych nie wymieniam,bo akurat nie chodze:) -pojechac na spacer do Zelazowej Woli,Nieborowa czy Arkadii -poplywac kajakami lub pontonem po Bzurze -uprawiac serfing na zalewie w Bolimowie -i juz sama nie wiem co..i tak mi na to wszystko nie starcza czasu... W malych miastach sila rzeczy wiekszosc wydarzen dzieje sie z incjatywy mieszkancow. Dlatego jesli chcesz koncertow, zaproponuj cos, zorganizuj - wtedy napewno przestaniesz sie nudzic:)
W 100% zgadzam się z K. Zresztą wcale bym nie powiedział, że w Sochaczewie nie ma co robić... Ja również jestem młodym człowiekiem (prawie 20 lat) i na nudę zdecydowanie nie narzekam...
Ja już nie jestem takim młodym człowiekiem (31), ale również się nie nudzę. Ostatni raz nudziłem się w 3 klasie podstawówki, ale miało to uwarunkowania biologiczne (jak sądzę) :p. Sochaczew to naprawdę fajne miejsce do życia. Jest stosunowo spokojnie (choć niestety coraz hałaśliwiej), a jak się chce coś fajnego zrobić, to jest mnóstwo fantastycznych ludzi, z którymi można podziałać. Pzdr!
no popieram Damę w zupełności (tym bardziej, że z profilu użytkownika wynika, że blisko siebie mieszkamy-ja na Płockiej:)) Oczywiście, że w Socho można wiel ciekawych rzeczy robić tylko trzeba chcieć, chcieć i jeszcze raz chcieć a niestety wiele osób wychodzi z tajkiego założenia, że tu nic się k..a nie dzieje, nuda, marazm...W takich wypowiedziach przejawia się zwykły ,,tumiwisizm". To miasteczko ma potencjał. Fajnie, że Kasia K. zauważyła SKF. Jeżeli chodzi o imprezy kulturalne to dobrze by było rozpocząć współpracę z ŁOK-iem(t.j Łowickim Ośrodkiem Kulturalnym), dzięki którwmu w Łowiczu tak wiele się dzieje. Są pomysły,które kwitną napewno w wielu otwartych głowach...wystarczy się zintegrować i je połączyć. Proszę o kontakt pod mAILEM: luk.szewczyk@gmail.com Dla Was jest stworzone pismo kulturaLNE ,, kULTURKA", KTÓRE TO ZRESZTĄ RÓWNIEŻ JEST NA e-sochaczew. Odchodząc od tematu. Dziś urządziłem sobie małą wędrówkę wzdłuż Bzury w kierunku Chodakowa i przeżyłem totalny odjazd...wprost mistyczny. Polecam Stary Młyn na Staszica i plażę, która znajduje się za nim oraz brzeg Bzdury w pobliżu starego mostu oraz Wielki Krzyż na wspaniałym wzgórzu za szkołą podst. nr.4, z którego rozciągają się widoki na całą rzekę(szczególnie polecam nocą przy blasku księżyca z ukochanym bądź ukochaną, zapewniam romantyczny wieczór jak ta lala:))dalej jest Farna i klimat jak w Kazimierzu Dolnym ... i jeszcze na koniec chciałem napisać, że nic nie paliłem :) a przeżycia naprawdę niesamowite !!! pozdro dla całej Brygady z Socho!!!
Nasze miasto to totalna prowincjonalna dziura! Jestem młodym człowiekiem i nie widzę żadnej perspektywy żeby tutaj pozostać, a najbardziej dotyka mnie zaplecze kulturalne którego po prostu nie ma! Oprócz 2 dni koncertów w Dni Sochaczewa - NIE MA NIC! Miały być koncerty na nowowyremontowanym rynku ale widać zabrakło ludzi którzy chcieliby cokolwiek organizować i tu chyba nalezy głównie obwiniać panie z wydzialu promocji miasta ktore caly rok siedza i nic nie robia... MASAKRA! Dla przykładu podam że w Płocku co tydzień odbywa się jakaś impreza jak nie na rynku przed ratuszem to na plazy nad
Wisłą. A u nas nawet durna impreza mogłaby być raz w miesiącu.
przed naszym ratuszem nie ma rynku(ogólnie nie mamy ratusza),no i do Wisły tez dostępu nie mamy
W Sochaczewie i jego bliskich okolicach mozna:
-pojsc na basen
-zapisac sie do jednej z wielu sekcji sportowych na Orkanie
-za niewielki pieniadze(zobaczcie ceny w stolicy!) nauczyc sie grac w tenisa
-jezdzic na rowerze na dluzsze i blizsze wycieczki- w ktora kolwiek strone nie pojedziesz,zawsze mozesz zobaczyc piekne okolice - puszcza kampinowska,bolimowska,las pod Mlodzieszynem,itp.
-przejechac sie kolejka waskotorowa
-co tydzien chodzic do Klubu Filmowego przy parafii sw.Wawrzynca na ciekawe i ambitne kino
- spotykac sie ze znajomymi na placu Kosciuszki,w 77,Staromiejskiej,innych nie wymieniam,bo akurat nie chodze:)
-pojechac na spacer do Zelazowej Woli,Nieborowa czy Arkadii
-poplywac kajakami lub pontonem po Bzurze
-uprawiac serfing na zalewie w Bolimowie
-i juz sama nie wiem co..i tak mi na to wszystko nie starcza czasu...
W malych miastach sila rzeczy wiekszosc wydarzen dzieje sie z incjatywy mieszkancow. Dlatego jesli chcesz koncertow, zaproponuj cos, zorganizuj - wtedy napewno przestaniesz sie nudzic:)
W 100% zgadzam się z K. Zresztą wcale bym nie powiedział, że w Sochaczewie nie ma co robić... Ja również jestem młodym człowiekiem (prawie 20 lat) i na nudę zdecydowanie nie narzekam...
Ja już nie jestem takim młodym człowiekiem (31), ale również się nie nudzę. Ostatni raz nudziłem się w 3 klasie podstawówki, ale miało to uwarunkowania biologiczne (jak sądzę) :p. Sochaczew to naprawdę fajne miejsce do życia. Jest stosunowo spokojnie (choć niestety coraz hałaśliwiej), a jak się chce coś fajnego zrobić, to jest mnóstwo fantastycznych ludzi, z którymi można podziałać.
Pzdr!
no popieram Damę w zupełności (tym bardziej, że z profilu użytkownika wynika, że blisko siebie mieszkamy-ja na Płockiej:))
Oczywiście, że w Socho można wiel ciekawych rzeczy robić tylko trzeba chcieć, chcieć i jeszcze raz chcieć a niestety wiele osób wychodzi z tajkiego założenia, że tu nic się k..a nie dzieje, nuda, marazm...W takich wypowiedziach przejawia się zwykły ,,tumiwisizm".
To miasteczko ma potencjał.
Fajnie, że Kasia K. zauważyła SKF. Jeżeli chodzi o imprezy kulturalne to dobrze by było rozpocząć współpracę z ŁOK-iem(t.j Łowickim Ośrodkiem Kulturalnym), dzięki którwmu w Łowiczu tak wiele się dzieje. Są pomysły,które kwitną napewno w wielu otwartych głowach...wystarczy się zintegrować i je połączyć.
Proszę o kontakt pod mAILEM: luk.szewczyk@gmail.com
Dla Was jest stworzone pismo kulturaLNE ,, kULTURKA", KTÓRE TO ZRESZTĄ RÓWNIEŻ JEST NA e-sochaczew.
Odchodząc od tematu.
Dziś urządziłem sobie małą wędrówkę wzdłuż Bzury w kierunku Chodakowa i przeżyłem totalny odjazd...wprost mistyczny.
Polecam Stary Młyn na Staszica i plażę, która znajduje się za nim oraz brzeg Bzdury w pobliżu starego mostu oraz Wielki Krzyż na wspaniałym wzgórzu za szkołą podst. nr.4, z którego rozciągają się widoki na całą rzekę(szczególnie polecam nocą przy blasku księżyca z ukochanym bądź ukochaną, zapewniam romantyczny wieczór jak ta lala:))dalej jest Farna i klimat jak w Kazimierzu Dolnym ... i jeszcze na koniec chciałem napisać, że nic nie paliłem :) a przeżycia naprawdę niesamowite !!!
pozdro dla całej Brygady z Socho!!!
Przeczytaj książkę,ziom.