w piwnicy u mnie już kilka zdechło otrutych,a w piątek szedłem ul. Żeromskiego i obok tego szklanego domu(gdzie buty i z drugiej strony salon telefonii komórkowej) pod drzewem hasały sobie dwa szczury,godz. 15.00
Robroy, jak widziałeś otrute, to chyba dobrze?! :) A o 15.oo w centrum się pokazywać to faktycznie miały gest skubane...
Rozwiązanie jest jedno! WIĘCEJ BEZDOMNYCH KOTÓW! :)
A zupełnie poważnie:
szczury nie są problemem tego miasteczka - administratorowie budynków robiący regularnie deratyzacje nie mają z tym problemów.
Problemem są nim wszędobylskie, srające, gruchające, zdychające gdzie popadnie GOŁĘBIE, które (nie wiem po jaką cholerę?) są pod ochroną, a znudzeni emeryci dokarmiają te szkodniki. Samochody, chodniki, parapety obsrane, na chodnikach rozsypane ziarno i chlebek, ptaszyska gruchają pod oknami, wlatują do domów i WYPIERAJĄ INNE GATUNKI! Niech ktoś mi pokaże sikorki, albo wróble, innych nie wyliczę, bo nie jestem ornitologiem. Wszędzie tylko te syfiące, szare i głupie gołębie...
czyli nie lubisz SRAPTAKÓW - ja tez nie , pamiętam jakim slalomem należałobiec na przystanek MZK przy stacji kiedy jeszcze tam rosly takie wysokie drzewa , to znaczyło być albo nie byś zaznaczonym przez ptaszysko ... oj pamietam , teraz nie ma drzew ale gapki są wszędzie tak jak srające gołąbki
Ogólnie ciekawie brzmi ta ustawa o ochronie gołębi. Już myślałem że komuś się nie chciało wnikać w gatunki gołębi i wrzucił do ochrony wszystkie gołębiowate. Ale nie. Okazuje się że gołębie grzywacze są wykluczone z ochrony. Co ciekawe te akurat gołębie żyją w lasach. Nie ma ich raczej w miastach gdzie mamy głównie udomowionego gołębia skalnego. Ciekawe dlaczego akurat grzywacze są do odstrzału, a nie miejskie. Może dlatego że grzywacze są jednymi z większych gołębi i najwięcej na nich mięsa :)
A co do wybijania wróbelków sikorek i innych ptaków to jest inny winowajca który może się okazać większy od gołębi.
Sroka. Srok jest coraz więcej w miastach i wykradają one miejsca lęgowe innym ptakom i żywią się produktami zwierzęcymi. W tym jajami i pisklętami innych ptaków. Kosów, drozdów, wróbli itp. A chyba kos z tego co pamiętam poluje na komary. Gołębie akurat żywią się tylko roślinnymi produktami lub padliną.
Ja bym powybijał wszystkich głupków w tym kraju bo tylko szkodzą innym i żulików co pasozytują a także tak zwanych podlewaczy. Widzisz takiego jak szczy na przystanku to jeb strzał i zneutralizowany. Od tego jest żeby srał. Natura taka tego świata.
najwiecej szczorow to kolego z imienia i nazwiska miales ostatnio na listach wyborczych do rady... co drugi nierob z brakiem pomyslu na wlasna kariere poza tym, ze troszke kasy za siedzenie na d... by sie przydalo. a my to cale mierne towarzystwo dokarmiamy wspolnie. marnosc powiadam i marnosc nad marnosciami.
zacząłem od szczurów bo ze swojej wiedzy wiem że nalęgło się tego od jasnej ciasnej a tutaj Wiktor W każe mnie zabijać różnych różniastych i na dodatek kandydatów,no Ja jestem killer ale swoich wesz na głowie,żeby kandydata jakiegoś ubić trzeba Szakala,ostatecznie zgodzę się z knyszewr-em co do gołębi,trzepać -nie ptaki-tylko tych co je dokarmiają,leniwce same nie szukają żarcia,tylko czekają na drzewach i kamuflaż na samochody zapewniony,a to jest żrące guano,dobroczyńcy powaleni bezmózgowi,i to by było na tyle
Tylko czy Ci dokarmiający karmią je zdrowym dla nich żarełkiem? W większości zapewne dostają jakieś pieczywko pokruszone a to dla nich jest dobre jedzenie. Powoli dokarmiając je zabijają, bo żaden gołąb jak i inny ptak wcinający tyle soli właśnie z tego pieczywka nie pożyje tyle co ten który je ziarno.
w piwnicy u mnie już kilka zdechło otrutych,a w piątek szedłem ul. Żeromskiego i obok tego szklanego domu(gdzie buty i z drugiej strony salon telefonii komórkowej) pod drzewem hasały sobie dwa szczury,godz. 15.00
a u nas nie ma szczurów, bezdomnych psów,kotów za to towarzystwo ludzkie przed blokiem szokujace - tych to należy się bać!!!
Robroy, jak widziałeś otrute, to chyba dobrze?! :) A o 15.oo w centrum się pokazywać to faktycznie miały gest skubane...
Rozwiązanie jest jedno! WIĘCEJ BEZDOMNYCH KOTÓW! :)
A zupełnie poważnie:
szczury nie są problemem tego miasteczka - administratorowie budynków robiący regularnie deratyzacje nie mają z tym problemów.
Problemem są nim wszędobylskie, srające, gruchające, zdychające gdzie popadnie GOŁĘBIE, które (nie wiem po jaką cholerę?) są pod ochroną, a znudzeni emeryci dokarmiają te szkodniki. Samochody, chodniki, parapety obsrane, na chodnikach rozsypane ziarno i chlebek, ptaszyska gruchają pod oknami, wlatują do domów i WYPIERAJĄ INNE GATUNKI! Niech ktoś mi pokaże sikorki, albo wróble, innych nie wyliczę, bo nie jestem ornitologiem. Wszędzie tylko te syfiące, szare i głupie gołębie...
czyli nie lubisz SRAPTAKÓW - ja tez nie , pamiętam jakim slalomem należałobiec na przystanek MZK przy stacji kiedy jeszcze tam rosly takie wysokie drzewa , to znaczyło być albo nie byś zaznaczonym przez ptaszysko ... oj pamietam , teraz nie ma drzew ale gapki są wszędzie tak jak srające gołąbki
ale świat bez ptaszków ??? eeeeeee
Ogólnie ciekawie brzmi ta ustawa o ochronie gołębi.
Już myślałem że komuś się nie chciało wnikać w gatunki gołębi i wrzucił do ochrony wszystkie gołębiowate.
Ale nie.
Okazuje się że gołębie grzywacze są wykluczone z ochrony. Co ciekawe te akurat gołębie żyją w lasach. Nie ma ich raczej w miastach gdzie mamy głównie udomowionego gołębia skalnego.
Ciekawe dlaczego akurat grzywacze są do odstrzału, a nie miejskie.
Może dlatego że grzywacze są jednymi z większych gołębi i najwięcej na nich mięsa :)
A co do wybijania wróbelków sikorek i innych ptaków to jest inny winowajca który może się okazać większy od gołębi.
Sroka.
Srok jest coraz więcej w miastach i wykradają one miejsca lęgowe innym ptakom i żywią się produktami zwierzęcymi. W tym jajami i pisklętami innych ptaków. Kosów, drozdów, wróbli itp.
A chyba kos z tego co pamiętam poluje na komary.
Gołębie akurat żywią się tylko roślinnymi produktami lub padliną.
Ja bym powybijał wszystkich głupków w tym kraju bo tylko szkodzą innym i żulików co pasozytują a także tak zwanych podlewaczy. Widzisz takiego jak szczy na przystanku to jeb strzał i zneutralizowany. Od tego jest żeby srał. Natura taka tego świata.
najwiecej szczorow to kolego z imienia i nazwiska miales ostatnio na listach wyborczych do rady... co drugi nierob z brakiem pomyslu na wlasna kariere poza tym, ze troszke kasy za siedzenie na d... by sie przydalo. a my to cale mierne towarzystwo dokarmiamy wspolnie. marnosc powiadam i marnosc nad marnosciami.
zacząłem od szczurów bo ze swojej wiedzy wiem że nalęgło się tego od jasnej ciasnej a tutaj Wiktor W każe mnie zabijać różnych różniastych i na dodatek kandydatów,no Ja jestem killer ale swoich wesz na głowie,żeby kandydata jakiegoś ubić trzeba Szakala,ostatecznie zgodzę się z knyszewr-em co do gołębi,trzepać -nie ptaki-tylko tych co je dokarmiają,leniwce same nie szukają żarcia,tylko czekają na drzewach i kamuflaż na samochody zapewniony,a to jest żrące guano,dobroczyńcy powaleni bezmózgowi,i to by było na tyle
Tylko czy Ci dokarmiający karmią je zdrowym dla nich żarełkiem? W większości zapewne dostają jakieś pieczywko pokruszone a to dla nich jest dobre jedzenie. Powoli dokarmiając je zabijają, bo żaden gołąb jak i inny ptak wcinający tyle soli właśnie z tego pieczywka nie pożyje tyle co ten który je ziarno.