Zgodnie z wynikami Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań 2002 przeprowadzonego w dniach 21 maja—8 czerwca 2002 liczba osób niepełnosprawnych w Polsce wynosiła 5 456,7 tys., co stanowiło 14,3% ogółu ludności.
Oznacza to, że co siódmy mieszkaniec Polski był osobą niepełnosprawną. Najliczniejszą grupę stanowiły osoby, które posiadały orzeczenie o lekkim stopniu niepełnosprawności (28,8%) oraz osoby posiadające orzeczenie o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności (26,1%). W grupie osób niepełnosprawnych nieznacznie przeważają kobiety (52,9%).
Sochaczew nie jest polską wyspą pełnosprawności - tak samo u nas mniej więcej co 7 osoba jest niepełnosprawna...
SCW stawia więc pytanie otwarte - Dalczego w Sochaczwie osoby niepełnoprawne są dyskryminowane, dlaczego nie mogą sami załatwić swoich spraw w urzędzie (niech ktoś spróbuje wjechać na wózku do UM, czy UP, czy UG, do US..., czy też pocztę - której ostatni remont... - jako instytucja publiczna mieli obowiązek przystosować lokal dla potrzeb osób niepełnosprawnych), dlaczego nie mogą wyjść do restauracji, dlaczegoniemoga wyjść na ulicę (niechktoś przejdzieo kulach, albo nawózku po sochaczewskich chodnikach), dlaczego niemoga pójść do MOPSu do PCPRu - teinstytucjestatutowo mają pomagać osobom niepełnopsrawnycm, dlaczego..., dlaczego..., dlaczego...
Dlaczego więc scw nie sprawdzi ile osób rzeczywiście dotyczy ten problem w Socho? Jeśli okaże się że potrzeby osób niepełnosprawnych sa na tyle znikome, ze nie wymagają milionowych inwestycji w windy, podjazdy, autobusy niskopodłogowe to po co ponosić koszty? Dlaczego ( tak ulubione przez ciebie słowo Zeusie) nie wiecie ile osób niepełnosprawnych jest w Socho, w jakim przedziale wiekowym i jakie sa rzeczywiste ich potrzeby "załatwiania spraw w Urzędzie?
Tak naprawdę ten post nie dotyczy osób niepełnosprawnych tylko myślenia. C.
Dlaczego więc scw nie sprawdzi ile osób rzeczywiście dotyczy ten problem w Socho? Jeśli okaże się że potrzeby osób niepełnosprawnych sa na tyle znikome, ze nie wymagają milionowych inwestycji w windy, podjazdy, autobusy niskopodłogowe to po co ponosić koszty? Dlaczego ( tak ulubione przez ciebie słowo Zeusie) nie wiecie ile osób niepełnosprawnych jest w Socho, w jakim przedziale wiekowym i jakie sa rzeczywiste ich potrzeby "załatwiania spraw w Urzędzie?
Tak naprawdę ten post nie dotyczy osób niepełnosprawnych tylko myślenia. C.
Niestety poraza twoje ogranieczenie... doskonale to ujales jest to problem twojego myslenia - tyle, ze myslenia ludzi podobnych tobie Cov (ja mam, mi dobrze - to dobrze, nie dawac nic innym) - po co budowac nowe drogi, po co remontowac dotychczasowe, po co budowac nowe mieszkania - niech ludzie zyja w slamsach...
Wracajac do glownego watku - ilosc spraw urzedowych do zalatwienia przez osobe niepelnopsrawna jest minimum identyczna z twoja - dowod osobisty - no bo bez niego ani rusz (UM drugie pietro, lub UG pierwzze pietro - dostepnosc zerowa), pit w USie (te kilka schodkow wystarczy by byc niedostepnym dla niepelnosprawnych), poczta (szkoda słów - instytucja, która moa totalnie w d.... niepelnosprawnych - mieli niedawno remont, mieli prawny OBOWIAZEK dostosowac lokal do potrzeb osob niepelnosprawnych), szkoly (no bo uczyc sie trzeba - z wozkiem po pietrach... nawet kolego odechciewa sie pomagac...), MOPS (pierwsze pietro), PCPR (tez po schodach - allbo w gore, albo w dol),
Odnosze wrazenie, ze ilosc osob niepelnosprawnych w Sochaczewie stanowi najpilniej strzezona tajemnice... SCW dwukrotnie zwracalo sie do MOPSu z prozba o przekazanie informacji dla osobniepelnosprawnych znajdujacych sie w bazie MOPS(oni maja baze danych przynajniej czesci osob niepelnopsrawnych - wyplacaja im zasilki) i nic... zero jakiejkolwiek reakcji... Sai poprzez rozne drogi, wlasne informacje, informacje przekazywane od sasiadow powoli trafiamydo osob niepelnosprawnych - a wlasciwie trafiam... i rozmawiam. Widze dokladnie jakie maja potrzeby, z jakii podstawowym problemami musza sie zmierzyc... widze, jak machina biurokratyczna rzuca im klody pod nogi - wybraz sobie cov, ze np czlowiek bez obu nog MUSI sie teraz wybierac do Zyrardowa, byudowodnic, ze nadal jest niepelnosprawny - a noz widelec nogi mu odrosly... No i sprobuj dojechac na wozku do Zyrardowa... wsiadz w autobus, pote wysiadz w Zyrardowie, pojedz tam pod Zus, odsiedz swoje, stan przed laskawa komijsa orzekajaca stopien niepelnosprawnosci i udowodnij, ze jestes nieplnosprawny..., a potem wroc do Socho i sprobuj, a pote idz do jakies naszego rodzimego urzedu... a musisz sie po nich targac - bo np. pani urzedniczka, ktora zatrzymala sie jeszcze w poprzedniej epoce (na dziec dobryrzuca uprzejme CZEGO) nie chce przyjac podania od wolontariusza - bo ta pani musi sama przyjsc i zlozyc podpis wlasnorecznie w mojej obecnosci - a twoje pelnomocnictwo to mnie nie obchodzi wcale... ona musi przyjsc - (przypomne drugie pietro... po tragicznej klatce schodowej....
Qwa mac w cywilizowanym kraju taka urzedniczka na zbity p.... wylecialaby natychmiast z pracy (dyscyplinarka) a u nas co... tyle osob bezrobotnych, a w urzedach siedze takie swiete krowy, ktore z namaszczeniem robia szmaty z ludzi...
Tak naprawde cov to nalezesz do grona tych osob, ktore najnormalniej boja sie wszystkiego co inne - boja sie niepelnopsrawnych, boja sie chorych na AIDS, boja sie homoseksualistow - no a noz widelec sai sie zaraza...
A ja na zlosc przypone tobie, w obecnych czasach niepelnosprawnym wcale nie tak trudno zostac - motoryzacja i do nas zawiatala..., skoki do wody, choroby, zyczliwyprzechodzien kregoslup ci przetraci, etc... i wcale nie zyczac ci tego, ale gdyby kiedys niepelnosprawnosc zajrzala ci w oczy, posadzila na wozku(a w rewealcyjnym przypadku na kulach, moze z biala laska...) wtedybylbys pierwsz, ktory mialby pretensje do ludzi, ze nie akceptuja ciebie, odrzucaja, smieja sie za plecami, pokazuja palcami, a przede wszystkim nie robia nic by ci zycia ulatwic...
Najpierw pomysl... potem pisz..
PS celowo piszac do ciebie uzywam malych liter... dobitnie pokazalas, ze raczej nie zaslugujesz na lepsze traktowanie...
I tak juz na koncu... cov nie wiem czy zauwazyles, ale wlasnie w mediach trwa akcja spoleczna: Czy naprawdę jesteśmy inni?... O ile niepelnosprawni nie sa ludzmi innymi, o tyle ty...
Nauczyłeś mnie, że myślisz inaczej. Jak wół stoi w moim poście, że nie dotyczy to osób niepełnosprawnych, bo jak nieżauwżyłeś, o nich nie piszę. Nie wiem na jakiej podstawie budujesz wizje mojego stosunku do osób niepełnosprawnych czy chorych na aids. Jeżeli mój post na to pozwala to gratuluję bujnej wyobraźni. Abyś nie popełniał ponownie tych samych błedów ( w czym zdajesz się być mistrzem) powtórzę raz jeszcze że problem dotyczy działania scw, które nie znając problemu ( tu o tobie piszę ) krytykuje wszystkich i wszystko. Dlatego też zapytałem o rzeczy podstawowe, o których nie masz pojęcia albo celowo notorycznie w każdym poście to pokazujesz. Wiesz natomiast jaki mam stosunek do niepełnosprawnych. Zapytaj czy nie obrażasz Ich swoją indolencją i niewiedzą. Może oni nie chcą "działacza samozwańca" który nie wie, jak co i dlaczego. Może nie chcą takiego działania, które do niczego nie prowadzi (tu też jesteś mistrzem!). No i jak byś mógł bardziej na temat pisać, i nie zajmować się aż tak moja osobą. Niech starczy, że Twoje podkreślanie braku szacunku do mnie poprzez pisanie zaimków małą literą ma w dupie bo dla nie jesteś nikim, więc nie może mnie to, z tej prostej przyczyny, dotknąć.
Postaraj się, tak wiesz z całych sił, i napisz wreszcie coś z sensem. C.
Jeśli okaże się że potrzeby osób niepełnosprawnych sa na tyle znikome, ze nie wymagają milionowych inwestycji w windy, podjazdy, autobusy niskopodłogowe to po co ponosić koszty?
Wlasciwie ta czesc twojego posta byla glownym przyczynkiem do mojego dosc jednoznacznego zaakcentowania swojej opini... i nadal uwazam, ze NIE ROZUMIESZ CZYM JEST NIEPELNOSPRAWNOSC.... gdybys tylko zechcial zrozumiec nie pisalbys bzdur jak wyzej...
Jesli nawet jeden niepelnosprawny mial skorzystac z tej windy, czy z tego podjazdu - to jest to warte swojej ceny... bo to oznaczaloby, ze moze.... szkoda slow....
(...) nie wiecie ile osób niepełnosprawnych jest w Socho, w jakim przedziale wiekowym i jakie sa rzeczywiste ich potrzeby "załatwiania spraw w Urzędzie?
Raz nie mamy dostepu do tych danych.... a jakie sa rzeczywiste potrzeby... zastanow sie jakie sa twoje i pomnoz to mniej wiecej przez 3-4... pisalem juz... Ci ludzie sa przez tzw. normaly ogol z miejsca traktowani podrzednie... no i wlasnie twoj tok myslenia jest dobitnym dowodem tego...
Nie wiem na jakiej podstawie budujesz wizje mojego stosunku do osób niepełnosprawnych czy chorych na aids. Jeżeli mój post na to pozwala to gratuluję bujnej wyobraźni.
pozwolilem sobie zinterpretowac jedynie twoja wypowiedz... po co robic cos dla NICH (czytaj innych, gorszych), po co wydzaawac na NICH kase... Wydaje mi sie, ze tymi kilkoma slowy dobitnie wyraziles swoje przekonania na temat napewno osob niepelnosprawnych... (jak bys po prostu mogl to bys zostawil ich samym soba)... a z tad kroczek dalej do ludzi inaczej naznaczonych innoscia... Uwazasz, ze to moja bujna wyobraznia, pewnie tez nadinterpretacja, genaralizowanie, etc..., coz twoje prawo (w dodatku konstytucyjne), ja jakos nie kupuje twoich wyjasnien i obrony... coz to to z koleii moie prawo...
powtórzę raz jeszcze że problem dotyczy działania scw, które nie znając problemu ( tu o tobie piszę ) krytykuje wszystkich i wszystko.
No to pozwole sobie zacytowac posta SCW
Zgodnie z wynikami Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań 2002 przeprowadzonego w dniach 21 maja—8 czerwca 2002 liczba osób niepełnosprawnych w Polsce wynosiła 5 456,7 tys., co stanowiło 14,3% ogółu ludności.
Oznacza to, że co siódmy mieszkaniec Polski był osobą niepełnosprawną. Najliczniejszą grupę stanowiły osoby, które posiadały orzeczenie o lekkim stopniu niepełnosprawności (28,8%) oraz osoby posiadające orzeczenie o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności (26,1%). W grupie osób niepełnosprawnych nieznacznie przeważają kobiety (52,9%).
Sochaczew nie jest polską wyspą pełnosprawności - tak samo u nas mniej więcej co 7 osoba jest niepełnosprawna...
SCW stawia więc pytanie otwarte - Dalczego w Sochaczwie osoby niepełnoprawne są dyskryminowane, dlaczego nie mogą sami załatwić swoich spraw w urzędzie (niech ktoś spróbuje wjechać na wózku do UM, czy UP, czy UG, do US..., czy też pocztę - której ostatni remont... - jako instytucja publiczna mieli obowiązek przystosować lokal dla potrzeb osób niepełnosprawnych), dlaczego nie mogą wyjść do restauracji, dlaczegoniemoga wyjść na ulicę (niechktoś przejdzieo kulach, albo nawózku po sochaczewskich chodnikach), dlaczego niemoga pójść do MOPSu do PCPRu - teinstytucjestatutowo mają pomagać osobom niepełnopsrawnycm, dlaczego..., dlaczego..., dlaczego...
ja widze w nim jedynie informacje... i pytanie... - coz jesli widzisz tu choc odrobine krytyki - no pozwol, ze zacytuje mistrza: jezeli post SCW na to pozwala to gratuluję bujnej wyobraźni.
No i na przyszlosc dobra rada - SCW to nie ja, a ja to nie SCW... zadaj sobie choc odrobine trudu i sprawdz kogo oskarzasz o cos... Bo jedna z zelaznych zasad SCW jest to by nie nazucac nikomu niczego, nie krytykowac nikogo za jego poglady...
A co do mnie... chyba moge krytykowac i zabierac glos w kazdej sprawie... no chyba, ze cov zabrania...
Zanim zaczeniesz wyglaszac rewelacje na temat bezsensownosci dozenia do jakiejs normalizacji (mam na mysli wlasne od nikogo nie zalezne zycie, mozliwosc samostanowienia, wolnych wyborow, etc... ty to znasz, ja to znam, ale powiedz osobie na wozku, ze ma pelnie praw, ze moze samostanowic o swoim zyciu, ze moze dokonywac wyborow takie jakich chece, a nie takie jakie musi... to zasmieje ci sie w twarz - bo w chili obecnej to wolnosc takiej osoby ogranicza sie do wlasnych czterech scian... do swojego getta... i wolnosc ta koczy sie rowno z progiem mieszkania... daelej jest jedynie NORMALNA WOLNOSC... wolnosc niedostepna dla tych ludzi.
A jesli uwazacz mnie za działacza samozwańca... moze i zamozwanca... nie mam mandatu od nikogo... ale napewno nie dzalacza... dlaleko mi jeszcze do tego...
i zyczylbym tobie by chwili hipotetycznego twojego nieszczescia znalazl sie ktos kto zainteresowalby sie toba szczerze i bezinteresownie...
No to ile jest w Socho osób niepełnosprawnych? Tak około podaj proszę. Nie podawaj statystyk ogólnopolskich, tylko konkretne liczby - Ile?
Nadal będę prosił byś nie interpretował zbyt dowolnie moich słów. To co robisz jest nadużyciem. Twoje luźnie niczym nie powiązane ze sobą refleksje "na temat" są wybacz bzdurne. C.
P.S. Nadal widzę, że rozmawiamy o różnych rzeczywistościach. Tym co piszesz dajesz możliwość udowodnienia ci niewiedzy tak bardzo, że aż nie mam sumienia wykorzystywać tego. Działaj i napisz, co oprócz kwiecistego konfliktu z wyimaginowanymi moimi poglądami zrobiłeś dla niepełnosprawnych.
Raz Sochaczew nie jest oaza pelnosprawnosci - wiec w samym miescie jest ok 4500-5500 z roznym stopniem niepelnosprawnosci... ile jest dokladnie sam chcialbym wiedziec...
dwa jak slusznie zauwazyles sa to moje refleksje - jesli twierdzisz, ze bzdurne to nie dawaj podstaw do wyciagania takich wnioskow...
Niedgdzie nie twierdzilem i nie twierdze, ze wiem wszystko o niepelnosprawnosci... ja jednak probuje sie dowiedziec...
Centrum jak moze tak pomaga... z czescia osob pracowalem bezposrednio, poznalem ich... bez kilu osob sobie teraz zycia nie wyobrazam... A tak szczerze to wiecej ja od nich dostalem niz bylem w stanie im dac...
Zgodnie z wynikami Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań 2002 przeprowadzonego w dniach 21 maja—8 czerwca 2002 liczba osób niepełnosprawnych w Polsce wynosiła 5 456,7 tys., co stanowiło 14,3% ogółu ludności.
Oznacza to, że co siódmy mieszkaniec Polski był osobą niepełnosprawną. Najliczniejszą grupę stanowiły osoby, które posiadały orzeczenie o lekkim stopniu niepełnosprawności (28,8%) oraz osoby posiadające orzeczenie o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności (26,1%). W grupie osób niepełnosprawnych nieznacznie przeważają kobiety (52,9%).
Sochaczew nie jest polską wyspą pełnosprawności - tak samo u nas mniej więcej co 7 osoba jest niepełnosprawna...
SCW stawia więc pytanie otwarte - Dalczego w Sochaczwie osoby niepełnoprawne są dyskryminowane, dlaczego nie mogą sami załatwić swoich spraw w urzędzie (niech ktoś spróbuje wjechać na wózku do UM, czy UP, czy UG, do US..., czy też pocztę - której ostatni remont... - jako instytucja publiczna mieli obowiązek przystosować lokal dla potrzeb osób niepełnosprawnych), dlaczego nie mogą wyjść do restauracji, dlaczegoniemoga wyjść na ulicę (niechktoś przejdzieo kulach, albo nawózku po sochaczewskich chodnikach), dlaczego niemoga pójść do MOPSu do PCPRu - teinstytucjestatutowo mają pomagać osobom niepełnopsrawnycm, dlaczego..., dlaczego..., dlaczego...
Dlaczego więc scw nie sprawdzi ile osób rzeczywiście dotyczy ten problem w Socho?
Jeśli okaże się że potrzeby osób niepełnosprawnych sa na tyle znikome, ze nie wymagają milionowych inwestycji w windy, podjazdy, autobusy niskopodłogowe to po co ponosić koszty?
Dlaczego ( tak ulubione przez ciebie słowo Zeusie) nie wiecie ile osób niepełnosprawnych jest w Socho, w jakim przedziale wiekowym i jakie sa rzeczywiste ich potrzeby "załatwiania spraw w Urzędzie?
Tak naprawdę ten post nie dotyczy osób niepełnosprawnych tylko myślenia.
C.
Dlaczego więc scw nie sprawdzi ile osób rzeczywiście dotyczy ten problem w Socho?
Jeśli okaże się że potrzeby osób niepełnosprawnych sa na tyle znikome, ze nie wymagają milionowych inwestycji w windy, podjazdy, autobusy niskopodłogowe to po co ponosić koszty?
Dlaczego ( tak ulubione przez ciebie słowo Zeusie) nie wiecie ile osób niepełnosprawnych jest w Socho, w jakim przedziale wiekowym i jakie sa rzeczywiste ich potrzeby "załatwiania spraw w Urzędzie?
Tak naprawdę ten post nie dotyczy osób niepełnosprawnych tylko myślenia.
C.
Niestety poraza twoje ogranieczenie... doskonale to ujales jest to problem twojego myslenia - tyle, ze myslenia ludzi podobnych tobie Cov (ja mam, mi dobrze - to dobrze, nie dawac nic innym) - po co budowac nowe drogi, po co remontowac dotychczasowe, po co budowac nowe mieszkania - niech ludzie zyja w slamsach...
Wracajac do glownego watku - ilosc spraw urzedowych do zalatwienia przez osobe niepelnopsrawna jest minimum identyczna z twoja - dowod osobisty - no bo bez niego ani rusz (UM drugie pietro, lub UG pierwzze pietro - dostepnosc zerowa), pit w USie (te kilka schodkow wystarczy by byc niedostepnym dla niepelnosprawnych), poczta (szkoda słów - instytucja, która moa totalnie w d.... niepelnosprawnych - mieli niedawno remont, mieli prawny OBOWIAZEK dostosowac lokal do potrzeb osob niepelnosprawnych), szkoly (no bo uczyc sie trzeba - z wozkiem po pietrach... nawet kolego odechciewa sie pomagac...), MOPS (pierwsze pietro), PCPR (tez po schodach - allbo w gore, albo w dol),
Odnosze wrazenie, ze ilosc osob niepelnosprawnych w Sochaczewie stanowi najpilniej strzezona tajemnice...
SCW dwukrotnie zwracalo sie do MOPSu z prozba o przekazanie informacji dla osobniepelnosprawnych znajdujacych sie w bazie MOPS(oni maja baze danych przynajniej czesci osob niepelnopsrawnych - wyplacaja im zasilki) i nic... zero jakiejkolwiek reakcji...
Sai poprzez rozne drogi, wlasne informacje, informacje przekazywane od sasiadow powoli trafiamydo osob niepelnosprawnych - a wlasciwie trafiam... i rozmawiam.
Widze dokladnie jakie maja potrzeby, z jakii podstawowym problemami musza sie zmierzyc... widze, jak machina biurokratyczna rzuca im klody pod nogi - wybraz sobie cov, ze np czlowiek bez obu nog MUSI sie teraz wybierac do Zyrardowa, byudowodnic, ze nadal jest niepelnosprawny - a noz widelec nogi mu odrosly...
No i sprobuj dojechac na wozku do Zyrardowa... wsiadz w autobus, pote wysiadz w Zyrardowie, pojedz tam pod Zus, odsiedz swoje, stan przed laskawa komijsa orzekajaca stopien niepelnosprawnosci i udowodnij, ze jestes nieplnosprawny..., a potem wroc do Socho i sprobuj, a pote idz do jakies naszego rodzimego urzedu... a musisz sie po nich targac - bo np. pani urzedniczka, ktora zatrzymala sie jeszcze w poprzedniej epoce (na dziec dobryrzuca uprzejme CZEGO) nie chce przyjac podania od wolontariusza - bo ta pani musi sama przyjsc i zlozyc podpis wlasnorecznie w mojej obecnosci - a twoje pelnomocnictwo to mnie nie obchodzi wcale... ona musi przyjsc - (przypomne drugie pietro... po tragicznej klatce schodowej....
Qwa mac w cywilizowanym kraju taka urzedniczka na zbity p.... wylecialaby natychmiast z pracy (dyscyplinarka) a u nas co... tyle osob bezrobotnych, a w urzedach siedze takie swiete krowy, ktore z namaszczeniem robia szmaty z ludzi...
Tak naprawde cov to nalezesz do grona tych osob, ktore najnormalniej boja sie wszystkiego co inne - boja sie niepelnopsrawnych, boja sie chorych na AIDS, boja sie homoseksualistow - no a noz widelec sai sie zaraza...
A ja na zlosc przypone tobie, w obecnych czasach niepelnosprawnym wcale nie tak trudno zostac - motoryzacja i do nas zawiatala..., skoki do wody, choroby, zyczliwyprzechodzien kregoslup ci przetraci, etc... i wcale nie zyczac ci tego, ale gdyby kiedys niepelnosprawnosc zajrzala ci w oczy, posadzila na wozku(a w rewealcyjnym przypadku na kulach, moze z biala laska...) wtedybylbys pierwsz, ktory mialby pretensje do ludzi, ze nie akceptuja ciebie, odrzucaja, smieja sie za plecami, pokazuja palcami, a przede wszystkim nie robia nic by ci zycia ulatwic...
Najpierw pomysl... potem pisz..
PS celowo piszac do ciebie uzywam malych liter... dobitnie pokazalas, ze raczej nie zaslugujesz na lepsze traktowanie...
I tak juz na koncu...
cov nie wiem czy zauwazyles, ale wlasnie w mediach trwa akcja spoleczna: Czy naprawdę jesteśmy inni?...
O ile niepelnosprawni nie sa ludzmi innymi, o tyle ty...
Nauczyłeś mnie, że myślisz inaczej.
Jak wół stoi w moim poście, że nie dotyczy to osób niepełnosprawnych, bo jak nieżauwżyłeś, o nich nie piszę.
Nie wiem na jakiej podstawie budujesz wizje mojego stosunku do osób niepełnosprawnych czy chorych na aids.
Jeżeli mój post na to pozwala to gratuluję bujnej wyobraźni.
Abyś nie popełniał ponownie tych samych błedów ( w czym zdajesz się być mistrzem) powtórzę raz jeszcze
że problem dotyczy działania scw, które nie znając problemu ( tu o tobie piszę ) krytykuje wszystkich i wszystko.
Dlatego też zapytałem o rzeczy podstawowe, o których nie masz pojęcia albo celowo notorycznie w każdym poście to pokazujesz. Wiesz natomiast jaki mam stosunek do niepełnosprawnych. Zapytaj czy nie obrażasz Ich swoją indolencją i niewiedzą. Może oni nie chcą "działacza samozwańca" który nie wie, jak co i dlaczego. Może nie chcą takiego działania, które do niczego nie prowadzi (tu też jesteś mistrzem!).
No i jak byś mógł bardziej na temat pisać, i nie zajmować się aż tak moja osobą. Niech starczy, że Twoje podkreślanie braku szacunku do mnie poprzez pisanie zaimków małą literą ma w dupie bo dla nie jesteś nikim, więc nie może mnie to, z tej prostej przyczyny, dotknąć.
Postaraj się, tak wiesz z całych sił, i napisz wreszcie coś z sensem.
C.
Jeśli okaże się że potrzeby osób niepełnosprawnych sa na tyle znikome, ze nie wymagają milionowych inwestycji w windy, podjazdy, autobusy niskopodłogowe to po co ponosić koszty?
Wlasciwie ta czesc twojego posta byla glownym przyczynkiem do mojego dosc jednoznacznego zaakcentowania swojej opini... i nadal uwazam, ze NIE ROZUMIESZ CZYM JEST NIEPELNOSPRAWNOSC....
gdybys tylko zechcial zrozumiec nie pisalbys bzdur jak wyzej...
Jesli nawet jeden niepelnosprawny mial skorzystac z tej windy, czy z tego podjazdu - to jest to warte swojej ceny... bo to oznaczaloby, ze moze.... szkoda slow....
(...) nie wiecie ile osób niepełnosprawnych jest w Socho, w jakim przedziale wiekowym i jakie sa rzeczywiste ich potrzeby "załatwiania spraw w Urzędzie?
Raz nie mamy dostepu do tych danych.... a jakie sa rzeczywiste potrzeby... zastanow sie jakie sa twoje i pomnoz to mniej wiecej przez 3-4... pisalem juz...
Ci ludzie sa przez tzw. normaly ogol z miejsca traktowani podrzednie... no i wlasnie twoj tok myslenia jest dobitnym dowodem tego...
Nie wiem na jakiej podstawie budujesz wizje mojego stosunku do osób niepełnosprawnych czy chorych na aids.
Jeżeli mój post na to pozwala to gratuluję bujnej wyobraźni.
pozwolilem sobie zinterpretowac jedynie twoja wypowiedz... po co robic cos dla NICH (czytaj innych, gorszych), po co wydzaawac na NICH kase...
Wydaje mi sie, ze tymi kilkoma slowy dobitnie wyraziles swoje przekonania na temat napewno osob niepelnosprawnych... (jak bys po prostu mogl to bys zostawil ich samym soba)... a z tad kroczek dalej do ludzi inaczej naznaczonych innoscia...
Uwazasz, ze to moja bujna wyobraznia, pewnie tez nadinterpretacja, genaralizowanie, etc..., coz twoje prawo (w dodatku konstytucyjne), ja jakos nie kupuje twoich wyjasnien i obrony... coz to to z koleii moie prawo...
powtórzę raz jeszcze
że problem dotyczy działania scw, które nie znając problemu ( tu o tobie piszę ) krytykuje wszystkich i wszystko.
No to pozwole sobie zacytowac posta SCW
Zgodnie z wynikami Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań 2002 przeprowadzonego w dniach 21 maja—8 czerwca 2002 liczba osób niepełnosprawnych w Polsce wynosiła 5 456,7 tys., co stanowiło 14,3% ogółu ludności.
Oznacza to, że co siódmy mieszkaniec Polski był osobą niepełnosprawną. Najliczniejszą grupę stanowiły osoby, które posiadały orzeczenie o lekkim stopniu niepełnosprawności (28,8%) oraz osoby posiadające orzeczenie o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności (26,1%). W grupie osób niepełnosprawnych nieznacznie przeważają kobiety (52,9%).
Sochaczew nie jest polską wyspą pełnosprawności - tak samo u nas mniej więcej co 7 osoba jest niepełnosprawna...
SCW stawia więc pytanie otwarte - Dalczego w Sochaczwie osoby niepełnoprawne są dyskryminowane, dlaczego nie mogą sami załatwić swoich spraw w urzędzie (niech ktoś spróbuje wjechać na wózku do UM, czy UP, czy UG, do US..., czy też pocztę - której ostatni remont... - jako instytucja publiczna mieli obowiązek przystosować lokal dla potrzeb osób niepełnosprawnych), dlaczego nie mogą wyjść do restauracji, dlaczegoniemoga wyjść na ulicę (niechktoś przejdzieo kulach, albo nawózku po sochaczewskich chodnikach), dlaczego niemoga pójść do MOPSu do PCPRu - teinstytucjestatutowo mają pomagać osobom niepełnopsrawnycm, dlaczego..., dlaczego..., dlaczego...
ja widze w nim jedynie informacje... i pytanie... - coz jesli widzisz tu choc odrobine krytyki - no pozwol, ze zacytuje mistrza: jezeli post SCW na to pozwala to gratuluję bujnej wyobraźni.
No i na przyszlosc dobra rada - SCW to nie ja, a ja to nie SCW... zadaj sobie choc odrobine trudu i sprawdz kogo oskarzasz o cos...
Bo jedna z zelaznych zasad SCW jest to by nie nazucac nikomu niczego, nie krytykowac nikogo za jego poglady...
A co do mnie... chyba moge krytykowac i zabierac glos w kazdej sprawie... no chyba, ze cov zabrania...
Zanim zaczeniesz wyglaszac rewelacje na temat bezsensownosci dozenia do jakiejs normalizacji (mam na mysli wlasne od nikogo nie zalezne zycie, mozliwosc samostanowienia, wolnych wyborow, etc... ty to znasz, ja to znam, ale powiedz osobie na wozku, ze ma pelnie praw, ze moze samostanowic o swoim zyciu, ze moze dokonywac wyborow takie jakich chece, a nie takie jakie musi... to zasmieje ci sie w twarz - bo w chili obecnej to wolnosc takiej osoby ogranicza sie do wlasnych czterech scian... do swojego getta... i wolnosc ta koczy sie rowno z progiem mieszkania... daelej jest jedynie NORMALNA WOLNOSC... wolnosc niedostepna dla tych ludzi.
A jesli uwazacz mnie za działacza samozwańca...
moze i zamozwanca... nie mam mandatu od nikogo... ale napewno nie dzalacza... dlaleko mi jeszcze do tego...
i zyczylbym tobie by chwili hipotetycznego twojego nieszczescia znalazl sie ktos kto zainteresowalby sie toba szczerze i bezinteresownie...
No to ile jest w Socho osób niepełnosprawnych?
Tak około podaj proszę. Nie podawaj statystyk ogólnopolskich, tylko konkretne liczby - Ile?
Nadal będę prosił byś nie interpretował zbyt dowolnie moich słów. To co robisz jest nadużyciem.
Twoje luźnie niczym nie powiązane ze sobą refleksje "na temat" są wybacz bzdurne.
C.
P.S.
Nadal widzę, że rozmawiamy o różnych rzeczywistościach. Tym co piszesz dajesz możliwość
udowodnienia ci niewiedzy tak bardzo, że aż nie mam sumienia wykorzystywać tego.
Działaj i napisz, co oprócz kwiecistego konfliktu z wyimaginowanymi moimi poglądami zrobiłeś dla niepełnosprawnych.
Raz Sochaczew nie jest oaza pelnosprawnosci - wiec w samym miescie jest ok 4500-5500 z roznym stopniem niepelnosprawnosci...
ile jest dokladnie sam chcialbym wiedziec...
dwa jak slusznie zauwazyles sa to moje refleksje - jesli twierdzisz, ze bzdurne to nie dawaj podstaw do wyciagania takich wnioskow...
Niedgdzie nie twierdzilem i nie twierdze, ze wiem wszystko o niepelnosprawnosci... ja jednak probuje sie dowiedziec...
Centrum jak moze tak pomaga... z czescia osob pracowalem bezposrednio, poznalem ich... bez kilu osob sobie teraz zycia nie wyobrazam...
A tak szczerze to wiecej ja od nich dostalem niz bylem w stanie im dac...
"A tak szczerze ..." - wyszło szydło z worka
C.
"A tak szczerze ..." - wyszło szydło z worka
C.
Nidgy sie z tym nie krylem i nie mam zamiaru... taka jestpo prostu szczera prawda...
A spolecznosc osob niepelnosprawnych jest mi osobiscie szczegolnie bliska...