Miasto rozstrzygnęło konkurs na nowego naczelnego Ziemi Sochaczewskiej - wygrał niejaki Andrzej Smyczek ze Skierniewic. Podobno ma doświadczenie w prowadzeniu gazety. Szkoda, że nie ktoś z Sochaczewa. Zaczynamy mieć samych spadochroniarzy...
Ja wygooglowałam takie informacje że w Dzienniku Łódzkim. Ja bym nie tragizowała, że to nikt z Sochaczewa. Łowicką gazetę (zresztą bezkonkurencyją) prowadzi facet który nie pochodzi z Łowicza. Prowadzi ją dobrze i przez 20 lat, żadna inna gazeta nie zaistniała na rynku. Więc to nie ważne skąd pochodzi redaktor naczelny, ważne żeby się wczuł w klimat miasta.
Wierzę, wciąż jednak wierzę, że zmiany jakie się dokonują będą z korzyścią dla samej gazety a właściwie dla jej czytelników... Mając do tej pory do dyspozycji 3 tytuły lokalnej prasy nie poleciłbym żadnej z nich. Stąd wiara, że może choć teraz będzie jedna godna uwagi. Pozyjemy - zobaczymy.
Miasto rozstrzygnęło konkurs na nowego naczelnego Ziemi Sochaczewskiej - wygrał niejaki Andrzej Smyczek ze Skierniewic. Podobno ma doświadczenie w prowadzeniu gazety. Szkoda, że nie ktoś z Sochaczewa. Zaczynamy mieć samych spadochroniarzy...
Doświadczenie to ten pan ma w pracy w Głosie Robotniczym - dzienniku PZPR w Łodzi.
Ja wygooglowałam takie informacje że w Dzienniku Łódzkim. Ja bym nie tragizowała, że to nikt z Sochaczewa. Łowicką gazetę (zresztą bezkonkurencyją) prowadzi facet który nie pochodzi z Łowicza. Prowadzi ją dobrze i przez 20 lat, żadna inna gazeta nie zaistniała na rynku. Więc to nie ważne skąd pochodzi redaktor naczelny, ważne żeby się wczuł w klimat miasta.
Wierzę, wciąż jednak wierzę, że zmiany jakie się dokonują będą z korzyścią dla samej gazety a właściwie dla jej czytelników... Mając do tej pory do dyspozycji 3 tytuły lokalnej prasy nie poleciłbym żadnej z nich. Stąd wiara, że może choć teraz będzie jedna godna uwagi. Pozyjemy - zobaczymy.