No w sumie niewiele,ES rządny sensacji rozdmuchał panikę że ludzie stracą Prawa Jazdy, ale sądzę że chodzi raczej o nieważne badania, Kurs i Egzamin zostały przeprowadzone zgodnie z prawem.
A ile było krzyku jak Minister Ziobro wziął Konowałów pod lupę?
Co w tym mieście się dzieje? Przeczuwam , że to nie koniec niespodzianek . Poczekamy zobaczymy , nie każda szafa została otwarta w poszukiwaniu trupów, a może to kiepski okres na grubą sprawę , tak sobie gdybam jakby co.
W całym Państwie co się dzieje bo jak mówią Ryba Gnije od Głowy, ja już nie włączam tv żeby wiadomości oglądać bo niema sensu sie stresować i o ile da się nie stresować w tym kraju.
Bandyci po ulicach chodzą, lekarze to zwykli przestępcy, wszystko się wali po kolei , kolej zresztą też. Po pisie i platformie to |Chiński uczony tego kraju nie wyprostuje.
anna123 czy starostwo na prawdę nie wiedziało ,że lekarz nie może wydawać zaswiadczeń ? co na to Wydział komunikacji ???kpina i żenada ...zmarnowane pieniądze !!! Setki osób, które zdobyły prawo jazdy po 2012 roku, będą prawdopodobnie musiały zdawać egzamin raz jeszcze. Sławomir W. jeden z sochaczewskich lekarzy, mógł wystawiać zaświadczenia, nie mając do tego uprawnień. Policja prowadzi czynności w tej sprawie. Prokuratura zaś informuje, że prawa jazdy osób z zaświadczeniami od tego lekarza, mogą być nieważne.
Wy jesteście nienormalni, co mają badania lekarskie do egzaminu? Ewentualnie Prokuratura weźmie za dupe Starostwo i Wydział Komunikacji, ta Sprawa nadaje się pod Trybunał, firma Stachlewski by zbankrutowała jeśli by do tego doszło.
cyt. Mimo, iż miał orzeczony sądowy zakaz, łamał go cały czas ogłaszając się jako lekarz medycyny pracy, wykonywał badania profilaktyczne pracowników i używał pieczęci informujących o uprawnieniach. Osoby trafiające do niego były przeświadczone, że wszystko jest w porządku.
A ja jeżdżę ponad 20 lat i ja wiem może ze 3 razy miałem kontrole, po co komu prawo jazdy jak umie jeździć? za brak dokumentu najwyżej mandat, za brak kat też 500 i wisi mi to jak sto kilo kitu.
A ja jeżdżę ponad 20 lat i ja wiem może ze 3 razy miałem kontrole, po co komu prawo jazdy jak umie jeździć? za brak dokumentu najwyżej mandat, za brak kat też 500 i wisi mi to jak sto kilo kitu.
za brak wymaganej kategori prawa jazdy do pojazdu jakim sie poruszasz jest aby 300. oczywiscie jak masz prawo jazdy
Co się stanie z prawami jazdy, nie jest takie jasne. Niedawno była afera w Legnicy, gdzie kursy prawa jazdy prowadził instruktor bez odpowiednich uprawnień. Pomimo tego, że zdali egzamin, odebrano im prawo jazdy, ponieważ nie spełnili przesłanki dostarczenia prawidłowego dokumentu świadczącego o ukończeniu kursu. Tak samo jest teraz, aby przystąpić do jazd i do egzaminu trzeba mieć prawidłowe zaświadczenie od lekarza. nie wiadomo, jak zachowają się sochaczewscy urzędnicy. Można mieć roszczenia, również wsteczne, do p. Sławomira W.
Warto zapytać co Szkoła pana Stachlewskiego na to, większość tamtejszych kursantów a w zasadzie wszyscy robili badania u tego kolesia. A z dugiej strony co mnie to gówno obchodzi że Starostwo konkretnie Wydział Komunikacji nie potrafił wcześniej sprawdzić uprawnień tego konowała. Oni przyjmowali wszystkie dokumenty i przekazywali dalej. Trzeba na razie czekać a potem najwyzej skarga do Strasbourga
Totalna porażka, kolejna: Se pan doktor hochsztapler, może jakiś Doktor Wilczur albo co, to pójdzie do paki, ale też kolejny dowód na to iż w Starostwie pracują same głąby bez kompetencji, pewnie zatrudnieni po kądzieli wg. klucza partyjnego lub drzewa genealogicznego, rodzinka, znajomkowie itd. Tylko czy to nie wstyd dla tego pana co im załatwił te robotę że się obraca w środowisku Tumanów?
Każdy kto pracował kiedyś w biurze i na[prawdę pracował a nie tylko był zatrudniony wie że się pracuje na instrukcjach, każda sprawa jest załatwiana wg. klucza w którym wymagana jest odpowiednia procedura i plik odpowiednich dokumentów sprawdzonych i potwierdzonych, które to też m.in. dlatego daje się do podpisu do kierownika, no w każdym razie osobie wyższej rangą wynika z tego że tam pracują idioci.
Lekarz podejrzany o oszustwa i łamanie sądowego zakazu trafił do aresztu
Sochaczewscy policjanci zatrzymali 45-letniego mężczyznę, który mimo sądowego zakazu wykonywania zawodu lekarza medycyny pracy, wystawiał zaświadczenia między innymi kandydatom na kierowców lub wykonującym badania profilaktyczne do pracy. Sąd zastosował wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu.
Policjanci zatrzymali 45-letniego lekarza pod zarzutem oszustw dokonywanych w jednej z przychodni na terenie Sochaczewa. W trakcie czynności w tej sprawie ustalili, że wobec mężczyzny jest orzeczony wyrokiem sądu dwuletni zakaz wykonywania zawodu lekarza medycyny pracy. Powodem tego były wcześniejsze przestępstwa o charakterze korupcyjnym. Mężczyzna zachował wyłącznie uprawnienia do wykonywania zawodu lekarza nieposiadającego specjalizacji, tym samym nie mógł się posługiwać w tym okresie tytułem lekarza medycyny pracy, ani też używać pieczęci informującej o tych uprawnieniach.
Mimo tego lekarz nie zaprzestał takiej działalności. Jak ustalono przyjmował osoby, którym wystawiał zaświadczenia dopuszczające do kursów na prawo jazdy, badał także osoby do celów sanitarno – epidemiologicznych i wystawiał książeczki zdrowia. Na podstawie jego zaświadczeń lekarskich były także wydawane nowe lub także przedłużane pozwolenia na broń.
Mimo, iż miał orzeczony sądowy zakaz, łamał go cały czas ogłaszając się jako lekarz medycyny pracy, wykonywał badania profilaktyczne pracowników i używał pieczęci informujących o uprawnieniach. Osoby trafiające do niego były przeświadczone, że wszystko jest w porządku.
Dotychczas w śledztwie prokuratura w Sochaczewie przedstawiła lekarzowi 13 zarzutów za oszustwa i łamanie zakazu sądowego.
Sprawa jest rozwojowa, policjanci ustalają, ile nieprawomocnych zaświadczeń zostało wydanych i dokąd one trafiły. Decyzją sądu, mężczyzna został tymczasowo aresztowany na okres 3 miesięcy. Za zarzucane czyny grozi do 8 lat pozbawienia wolności.
Mało tego , gościu za te zaświadczenia brał od klientów spora kasę, i naraził m.in. na problemy również straty finansowe inne firmy , także Skarb Państwa. 8 lat wydaje się kara iluzoryczną. Należy doprowadzić do Konfiskaty mienia tego pana. Nie wiem jakie Sad posiada możliwości w tym zakresie ale to powinno być.
Czy przez Sławomira W. stracą prawo jazdy?dodany: 2014-02-02, godz. 11:25
Niestety, choć wydaje się to nieprawdopodobne, nie można wykluczyć, że nawet 500 osób z Sochaczewa i okolic będzie musiało powtarzać kurs i egzamin na prawo jazdy. Wszystko z powodu zaświadczeń lekarskich, wystawianych przez niemającego do tego uprawnień lekarza Sławomira W., którego policja aresztowała w ostatnich dniach stycznia br.
Lekarz, któremu w śledztwie prokuratura w Sochaczewie przedstawiła 13 zarzutów za oszustwa i łamanie zakazu sądowego, został decyzją sądu aresztowany na trzy miesiące. Jak 31 stycznia poinformowała Komenda Policji w Sochaczewie, 45-letni Sławomir W. został zatrzymany „pod zarzutem oszustw dokonywanych w jednej z przychodni na terenie Sochaczewa. W trakcie czynności w tej sprawie policjanci ustalili, że wobec mężczyzny jest orzeczony wyrokiem sądu dwuletni zakaz wykonywania zawodu lekarza medycyny pracy. Powodem tego były wcześniejsze przestępstwa o charakterze korupcyjnym. Mężczyzna zachował wyłącznie uprawnienia do wykonywania zawodu lekarza nieposiadającego specjalizacji, tym samym nie mógł się posługiwać w tym okresie tytułem lekarza medycyny pracy, ani też używać pieczęci informującej o tych uprawnieniach. Mimo tego lekarz nie zaprzestał takiej działalności”.
Zarzuty wobec Sławomira W. stawiają pod znakiem zapytania sytuację osób, które przystąpiły do kursu i zdały egzamin na prawo jazdy na podstawie zaświadczenia wydanego przez lekarza w czasie, gdy nie miał już do tego uprawnień (ostatnie dwa lata). Niepokojąca jest również sytuacja przyszłych kandydatów na kierowców, którzy razem z innymi dokumentami złożyli orzeczenia lekarskie wydane im przez Sławomira W. Oraz tych, którzy mieli wykonane przez niego badania profilaktyczne do pracy.
Na nadzwyczajnej sesji rady powiatu, 31 stycznia br., sytuację wyjaśniała w imieniu starosty radca prawny Grażyna Błaszczyk oraz Dyrektor Wydziału Komunikacji i Transportu w powiecie sochaczewskim Paweł Masłowski.
- Wydział Komunikacji jako organ starostwa przyjmuje od kandydatów na kierowców dokumenty - wyjaśniała Grażyna Błaszczyk. – Są to między innymi zaświadczenia od lekarza o zdolności do prowadzenia pojazdów. Organ nie ma uprawnień do weryfikowania zaświadczeń. Jeśli lekarz jest uprawniony do przeprowadzania badań, nie jest weryfikowany przez starostę.
Możliwość weryfikacji posiada marszałek województwa (choć jeszcze niedawno wojewoda). I cały problem w tym, iż lekarz Sławomir W. widnieje w rejestrze marszałka jako osoba uprawniona do wykonywania tego zawodu. Nie jest zatem w gestii starosty podjęcie jakiejkolwiek decyzji w tej sprawie.
- Nie będziemy podejmować czynności mogących uderzać w ludzi, którzy przystąpili do egzaminu na kierowcę lub kursu prawa jazdy. Zobaczymy, co zrobi marszałek - mówiła dalej Grażyna Błaszczyk. – Może trzeba będzie zasięgnąć opinii ministerstwa. Zrobimy wszystko, żeby ludzie nie musieli przechodzić niczego jeszcze raz, bo to świadczyłoby o bezduszności organów administracyjnych.
- My o całej sprawie dowiedzieliśmy się na przełomie grudnia i stycznia – tłumaczył Paweł Masłowski - choć decyzja sądu w sprawie zakazu korzystania z uprawnień specjalizacji medycyny pracy zapadła dwa lata temu. (Była to sprawa toczona przeciw Sławomirowi W. i sąd nie miał obowiązku informować o niej żadnych innych instytucji.) Wystosowano już odpowiednie pisma do marszałka i powiadomiono Okręgową Radę Lekarską w Warszawie(Sprawdziliśmy. W chwili obecnej Sławomir W. widnieje w Centralnym Rejestrze Lekarzy RP jako „lekarz wykonujący zawód ograniczony w wykonywaniu zawodu” – przyp. red.).
Rzecz dotyczy jednak w chwili obecnej prawie 500 osób. Na dzień dzisiejszy nadal są wydawane prawa jazdy z orzeczeniami aresztowanego medyka. W najlepszej sytuacji są ci, którzy jak na razie złożyli jedynie dokumenty i nie zapisali się na kurs. Można je wycofać i złożyć je ponownie z poprawnym oświadczeniem. Czy można zamienić same zaświadczenia? - Nie wiadomo, czy jest taka możliwość prawna – odpowiada Paweł Masłowski.
Nie wiadomo również, jaką decyzję podejmie marszałek. Pozostaje mieć nadzieję, że setki osób nie będą miały unieważnionych dokumentów i nie będą musiały ponownie przechodzi kursu i zdawać egzaminu. - Ale nie można tego wykluczyć – dodaje pan Masłowski.
Lekarz podejrzany o oszustwa i łamanie sądowego zakazu trafił do aresztu!
Lekarz podejrzany o oszustwa i łamanie sądowego zakazu trafił do aresztu
A co wiemy na ten temat?
No w sumie niewiele,ES rządny sensacji rozdmuchał panikę że ludzie stracą Prawa Jazdy, ale sądzę że chodzi raczej o nieważne badania, Kurs i Egzamin zostały przeprowadzone zgodnie z prawem.
A ile było krzyku jak Minister Ziobro wziął Konowałów pod lupę?
Jest taki dowcip:
"Po co się myć? Jak brud będzie grubszy jak centymetr to sam odpadnie"
Może to się zaczyna dziać w Sochaczewie.
Wszelkie machlojki i "brudy" są już tak grube że same zaczynają odpadać. Miasto samo zaczyna się oczyszczać.
czyżby pan lekarz -W-z placu Kościuszki?
A może zaczyna się rozpadać? Niestety
Korupcja i niechlujstwo w tym Państwie rządzonym przez Barbarzyńców z PO rozwalają to państwo od środka
Sądzę, że ES może mieć rację i kto wie czy ludzie nie potracą uprawnień.
To mogą być setki jak nie dziesiątki osób niestety.
Każdy ma jakieś grzeszki, ale niektórzy to po prosty wstydu i honoru nie mają!
moim zdaniem nie straca. jedynie beda musieli przejsc jeszcze raz badania no i chyba ze teraz lekarz stwierdzi przeciwwskazania to w tym wypadku tak.
W najlepszym wypadku jeszcze raz zapłacą za badania.
Co w tym mieście się dzieje? Przeczuwam , że to nie koniec niespodzianek . Poczekamy zobaczymy , nie każda szafa została otwarta w poszukiwaniu trupów, a może to kiepski okres na grubą sprawę , tak sobie gdybam jakby co.
W całym Państwie co się dzieje bo jak mówią Ryba Gnije od Głowy, ja już nie włączam tv żeby wiadomości oglądać bo niema sensu sie stresować i o ile da się nie stresować w tym kraju.
Bandyci po ulicach chodzą, lekarze to zwykli przestępcy, wszystko się wali po kolei , kolej zresztą też. Po pisie i platformie to |Chiński uczony tego kraju nie wyprostuje.
czy ktos wie o ktora przychodnie chodzi?
chyba juz wiem
temat prawo jazdy
anna123 czy starostwo na prawdę nie wiedziało ,że lekarz nie może wydawać zaswiadczeń ? co na to Wydział komunikacji ???kpina i żenada ...zmarnowane pieniądze !!!
Setki osób, które zdobyły prawo jazdy po 2012 roku, będą prawdopodobnie musiały zdawać egzamin raz jeszcze. Sławomir W. jeden z sochaczewskich lekarzy, mógł wystawiać zaświadczenia, nie mając do tego uprawnień. Policja prowadzi czynności w tej sprawie. Prokuratura zaś informuje, że prawa jazdy osób z zaświadczeniami od tego lekarza, mogą być nieważne.
Wy jesteście nienormalni, co mają badania lekarskie do egzaminu?
Ewentualnie Prokuratura weźmie za dupe Starostwo i Wydział Komunikacji, ta Sprawa nadaje się pod Trybunał, firma Stachlewski by zbankrutowała jeśli by do tego doszło.
Coraz bliżej Urzędu, tylko patrzeć jak tam wejdą panowie smutni, po tym jak życzliwi donieśli ?
cyt.
Mimo, iż miał orzeczony sądowy zakaz, łamał go cały czas ogłaszając się jako lekarz medycyny pracy, wykonywał badania profilaktyczne pracowników i używał pieczęci informujących o uprawnieniach. Osoby trafiające do niego były przeświadczone, że wszystko jest w porządku.
wiec mam niewazne badania profilaktyczne
A ja jeżdżę ponad 20 lat i ja wiem może ze 3 razy miałem kontrole, po co komu prawo jazdy jak umie jeździć? za brak dokumentu najwyżej mandat, za brak kat też 500 i wisi mi to jak sto kilo kitu.
Niech żyje ONR
Najlepsze wypowiedzi Korwina
A ja jeżdżę ponad 20 lat i ja wiem może ze 3 razy miałem kontrole, po co komu prawo jazdy jak umie jeździć? za brak dokumentu najwyżej mandat, za brak kat też 500 i wisi mi to jak sto kilo kitu.
za brak wymaganej kategori prawa jazdy do pojazdu jakim sie poruszasz jest aby 300.
oczywiscie jak masz prawo jazdy
wisi mi to jak sto kilo kitu.
hmm. a ja zawsze myślałem że kit się wciska i on raczej nie wisi a uszczelnia.
Co się stanie z prawami jazdy, nie jest takie jasne. Niedawno była afera w Legnicy, gdzie kursy prawa jazdy prowadził instruktor bez odpowiednich uprawnień. Pomimo tego, że zdali egzamin, odebrano im prawo jazdy, ponieważ nie spełnili przesłanki dostarczenia prawidłowego dokumentu świadczącego o ukończeniu kursu. Tak samo jest teraz, aby przystąpić do jazd i do egzaminu trzeba mieć prawidłowe zaświadczenie od lekarza. nie wiadomo, jak zachowają się sochaczewscy urzędnicy. Można mieć roszczenia, również wsteczne, do p. Sławomira W.
Warto zapytać co Szkoła pana Stachlewskiego na to, większość tamtejszych kursantów a w zasadzie wszyscy robili badania u tego kolesia. A z dugiej strony co mnie to gówno obchodzi że Starostwo konkretnie Wydział Komunikacji nie potrafił wcześniej sprawdzić uprawnień tego konowała. Oni przyjmowali wszystkie dokumenty i przekazywali dalej. Trzeba na razie czekać a potem najwyzej skarga do Strasbourga
No to morze weźmiecie łopaty i oczyścicie miasto ze ........śniegu, po narciarzach.
Totalna porażka, kolejna:
Se pan doktor hochsztapler, może jakiś Doktor Wilczur albo co, to pójdzie do paki, ale też kolejny dowód na to iż w Starostwie pracują same głąby bez kompetencji, pewnie zatrudnieni po kądzieli wg. klucza partyjnego lub drzewa genealogicznego, rodzinka, znajomkowie itd. Tylko czy to nie wstyd dla tego pana co im załatwił te robotę że się obraca w środowisku Tumanów?
Każdy kto pracował kiedyś w biurze i na[prawdę pracował a nie tylko był zatrudniony wie że się pracuje na instrukcjach, każda sprawa jest załatwiana wg. klucza w którym wymagana jest odpowiednia procedura i plik odpowiednich dokumentów sprawdzonych i potwierdzonych, które to też m.in. dlatego daje się do podpisu do kierownika, no w każdym razie osobie wyższej rangą wynika z tego że tam pracują idioci.
Dużo śniegu do łopat..................panie i panowie narciarze.
To jak żółte emenemsy, pakujcie się pany do opakowania. hi hi
do kata
Mógłbyś wyjaśnić jaki zakaz i jakiego sądu miał Pan lekarz.
Lekarz podejrzany o oszustwa i łamanie sądowego zakazu trafił do aresztu
Sochaczewscy policjanci zatrzymali 45-letniego mężczyznę, który mimo sądowego zakazu wykonywania zawodu lekarza medycyny pracy, wystawiał zaświadczenia między innymi kandydatom na kierowców lub wykonującym badania profilaktyczne do pracy. Sąd zastosował wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu.
Policjanci zatrzymali 45-letniego lekarza pod zarzutem oszustw dokonywanych w jednej z przychodni na terenie Sochaczewa. W trakcie czynności w tej sprawie ustalili, że wobec mężczyzny jest orzeczony wyrokiem sądu dwuletni zakaz wykonywania zawodu lekarza medycyny pracy. Powodem tego były wcześniejsze przestępstwa o charakterze korupcyjnym. Mężczyzna zachował wyłącznie uprawnienia do wykonywania zawodu lekarza nieposiadającego specjalizacji, tym samym nie mógł się posługiwać w tym okresie tytułem lekarza medycyny pracy, ani też używać pieczęci informującej o tych uprawnieniach.
Mimo tego lekarz nie zaprzestał takiej działalności. Jak ustalono przyjmował osoby, którym wystawiał zaświadczenia dopuszczające do kursów na prawo jazdy, badał także osoby do celów sanitarno – epidemiologicznych i wystawiał książeczki zdrowia. Na podstawie jego zaświadczeń lekarskich były także wydawane nowe lub także przedłużane pozwolenia na broń.
Mimo, iż miał orzeczony sądowy zakaz, łamał go cały czas ogłaszając się jako lekarz medycyny pracy, wykonywał badania profilaktyczne pracowników i używał pieczęci informujących o uprawnieniach. Osoby trafiające do niego były przeświadczone, że wszystko jest w porządku.
Dotychczas w śledztwie prokuratura w Sochaczewie przedstawiła lekarzowi 13 zarzutów za oszustwa i łamanie zakazu sądowego.
Sprawa jest rozwojowa, policjanci ustalają, ile nieprawomocnych zaświadczeń zostało wydanych i dokąd one trafiły. Decyzją sądu, mężczyzna został tymczasowo aresztowany na okres 3 miesięcy. Za zarzucane czyny grozi do 8 lat pozbawienia wolności.
dobre ,afera goni aferę.
Mało tego , gościu za te zaświadczenia brał od klientów spora kasę, i naraził m.in. na problemy również straty finansowe inne firmy , także Skarb Państwa.
8 lat wydaje się kara iluzoryczną. Należy doprowadzić do Konfiskaty mienia tego pana. Nie wiem jakie Sad posiada możliwości w tym zakresie ale to powinno być.
olaf
Aż się boję myśleć jaka byłaby kara gdyby rządził PiS, chyba ukamienowanie.
Idź do żłobka, a ze żłobka na ulicę i pocałuj babę w cyce
Ja nie chcę żeby rządził PIS, a ty chyba jakiś niedorozwinięty jesteś, musisz mieć bardzo poważne problemy osobiste, co z tobą jest nie tak?
Czy przez Sławomira W. stracą prawo jazdy?dodany: 2014-02-02, godz. 11:25
Niestety, choć wydaje się to nieprawdopodobne, nie można wykluczyć, że nawet 500 osób z Sochaczewa i okolic będzie musiało powtarzać kurs i egzamin na prawo jazdy. Wszystko z powodu zaświadczeń lekarskich, wystawianych przez niemającego do tego uprawnień lekarza Sławomira W., którego policja aresztowała w ostatnich dniach stycznia br.
Lekarz, któremu w śledztwie prokuratura w Sochaczewie przedstawiła 13 zarzutów za oszustwa i łamanie zakazu sądowego, został decyzją sądu aresztowany na trzy miesiące. Jak 31 stycznia poinformowała Komenda Policji w Sochaczewie, 45-letni Sławomir W. został zatrzymany „pod zarzutem oszustw dokonywanych w jednej z przychodni na terenie Sochaczewa. W trakcie czynności w tej sprawie policjanci ustalili, że wobec mężczyzny jest orzeczony wyrokiem sądu dwuletni zakaz wykonywania zawodu lekarza medycyny pracy. Powodem tego były wcześniejsze przestępstwa o charakterze korupcyjnym. Mężczyzna zachował wyłącznie uprawnienia do wykonywania zawodu lekarza nieposiadającego specjalizacji, tym samym nie mógł się posługiwać w tym okresie tytułem lekarza medycyny pracy, ani też używać pieczęci informującej o tych uprawnieniach. Mimo tego lekarz nie zaprzestał takiej działalności”.
Zarzuty wobec Sławomira W. stawiają pod znakiem zapytania sytuację osób, które przystąpiły do kursu i zdały egzamin na prawo jazdy na podstawie zaświadczenia wydanego przez lekarza w czasie, gdy nie miał już do tego uprawnień (ostatnie dwa lata). Niepokojąca jest również sytuacja przyszłych kandydatów na kierowców, którzy razem z innymi dokumentami złożyli orzeczenia lekarskie wydane im przez Sławomira W. Oraz tych, którzy mieli wykonane przez niego badania profilaktyczne do pracy.
Na nadzwyczajnej sesji rady powiatu, 31 stycznia br., sytuację wyjaśniała w imieniu starosty radca prawny Grażyna Błaszczyk oraz Dyrektor Wydziału Komunikacji i Transportu w powiecie sochaczewskim Paweł Masłowski.
- Wydział Komunikacji jako organ starostwa przyjmuje od kandydatów na kierowców dokumenty - wyjaśniała Grażyna Błaszczyk. – Są to między innymi zaświadczenia od lekarza o zdolności do prowadzenia pojazdów. Organ nie ma uprawnień do weryfikowania zaświadczeń. Jeśli lekarz jest uprawniony do przeprowadzania badań, nie jest weryfikowany przez starostę.
Możliwość weryfikacji posiada marszałek województwa (choć jeszcze niedawno wojewoda). I cały problem w tym, iż lekarz Sławomir W. widnieje w rejestrze marszałka jako osoba uprawniona do wykonywania tego zawodu. Nie jest zatem w gestii starosty podjęcie jakiejkolwiek decyzji w tej sprawie.
- Nie będziemy podejmować czynności mogących uderzać w ludzi, którzy przystąpili do egzaminu na kierowcę lub kursu prawa jazdy. Zobaczymy, co zrobi marszałek - mówiła dalej Grażyna Błaszczyk. – Może trzeba będzie zasięgnąć opinii ministerstwa. Zrobimy wszystko, żeby ludzie nie musieli przechodzić niczego jeszcze raz, bo to świadczyłoby o bezduszności organów administracyjnych.
- My o całej sprawie dowiedzieliśmy się na przełomie grudnia i stycznia – tłumaczył Paweł Masłowski - choć decyzja sądu w sprawie zakazu korzystania z uprawnień specjalizacji medycyny pracy zapadła dwa lata temu. (Była to sprawa toczona przeciw Sławomirowi W. i sąd nie miał obowiązku informować o niej żadnych innych instytucji.) Wystosowano już odpowiednie pisma do marszałka i powiadomiono Okręgową Radę Lekarską w Warszawie(Sprawdziliśmy. W chwili obecnej Sławomir W. widnieje w Centralnym Rejestrze Lekarzy RP jako „lekarz wykonujący zawód ograniczony w wykonywaniu zawodu” – przyp. red.).
Rzecz dotyczy jednak w chwili obecnej prawie 500 osób. Na dzień dzisiejszy nadal są wydawane prawa jazdy z orzeczeniami aresztowanego medyka. W najlepszej sytuacji są ci, którzy jak na razie złożyli jedynie dokumenty i nie zapisali się na kurs. Można je wycofać i złożyć je ponownie z poprawnym oświadczeniem. Czy można zamienić same zaświadczenia? - Nie wiadomo, czy jest taka możliwość prawna – odpowiada Paweł Masłowski.
Nie wiadomo również, jaką decyzję podejmie marszałek. Pozostaje mieć nadzieję, że setki osób nie będą miały unieważnionych dokumentów i nie będą musiały ponownie przechodzi kursu i zdawać egzaminu. - Ale nie można tego wykluczyć – dodaje pan Masłowski.
K. F.
(Foto źródło: esmed.com.pl)