Witam.Oddam psa najlepiej komuś , kto ma dom z dużym ogrodem.Mieszkamyw bloku i z żalem stwierdzam ,że sunia się tu męczy.Potrzebuje dużo ruchu , ktorego nie jesteśmy jej w stanie zapewnić .Suczka jest dośc duża, młoda ( ok.7 miesięcy) i bardzo energiczna. Jest to mieszaniec teriera.Kiedy siedzi sama w mieszkaniu niszczy nam meble.Nie jesteśmy w stanie dłużej się nią opiekować.Nie jest agresywna.Ma książeczkę szczepień i jest odrobaczona.Proszę , aby odezwał się ktoś kto jest wrażliwy i ma dobre serce i potrafi zapewnić suni opiekę i dom.Chętnie udostępnie na maila swój nr telefonu.Pozdrawiam
Co prawda nie mogę wziąć pod opiekę kolejnego psa, jeżeli jest choć cień szansy na to aby sunia u Was jednak została to polecam np. konsultację u tresera - wiem, że takowy jest w Żyrardowie - mogę podesłać namiar, albo wynajęcie np dogwalera - osoby, która zaopiekowałaby sie psiną podczas nieobecności domowników albo zajrzała i wyprowadziła psinę na siusiu - widziałam takie ogłoszenie w zoologicznym sklepie.
Gryzienie mebli bierze się ze strachu przed rozstaniem i niepokoju, widocznie sunia nie została przyzwyczajona do zostawania sama w domu. Może pomóc przyzwyczjenie psiny np do specjalnej klatki - która jest dla psa schronieniem - oczywiście nie zamykana w niej, albo np kong - czyli specjalna zabawka do której pakuje się smakołyki i którą pies się zajmuje i odstresowywuje przez pewien początkowy czas rozstania, albo oba rozwiązania naraz. Teriery to bardzo inteligentne i czujne psy, bardzo lubią aportować piłkę, no i bardzo ważny jest wysiłek intelektualny - czyli tresura i zabawy, a przede wszystkim kontakt z ludźmi po psy są zwierzętami stadnymi, niestety kawałek ogrodu szybko zostanie polem minowym jeśli zostawi się takiego psa samemu sobie.
Jeśli jesteś jednak zdecydowana na wydanie psiny to polecam też stronę np Dogomania, albo jakieś inne adopcyjne stronki.
Może strach przed rozstaniem bierze się stąd ,ze psiak został adoptowany ze schroniska i stąd te lęki.Co prawda tresura bardzo by jej się przydała, ale chyba mnie na nią nie stać .Lady ma od maleńka bardzo zdecydowany i mocny charakter. Jako szczeniak nie chciała chodzić na smyczy- po prostu tarła brzuchem po ziemi.Teraz spacer z nią to istna udręka.Skacze , ciągnie się i wyrywa.Nie daj Boże , jak zobaczy jakiegoś psa...wtedy jest istny Armagedon.Nie mam już siły się z nią szarpać. Bardzo się do niej przywiązałam i naprawdę nie chciałabym się z nią rozstawać.Dzięki Berry,za wszystkie rady
Oddam szczeniaki do adopcji. Małe urodziły się 6 grudnia, matka jest mieszańcem z amstaffem, psy będą idealne do pilnowania podwórka. Zdjęcia i więcej informacji dostępnych na priv.Pozdrawiam:)
Witam.Oddam psa najlepiej komuś , kto ma dom z dużym ogrodem.Mieszkamyw bloku i z żalem stwierdzam ,że sunia się tu męczy.Potrzebuje dużo ruchu , ktorego nie jesteśmy jej w stanie zapewnić .Suczka jest dośc duża, młoda ( ok.7 miesięcy) i bardzo energiczna. Jest to mieszaniec teriera.Kiedy siedzi sama w mieszkaniu niszczy nam meble.Nie jesteśmy w stanie dłużej się nią opiekować.Nie jest agresywna.Ma książeczkę szczepień i jest odrobaczona.Proszę , aby odezwał się ktoś kto jest wrażliwy i ma dobre serce i potrafi zapewnić suni opiekę i dom.Chętnie udostępnie na maila swój nr telefonu.Pozdrawiam
Witam!
Co prawda nie mogę wziąć pod opiekę kolejnego psa, jeżeli jest choć cień szansy na to aby sunia u Was jednak została to polecam np.
konsultację u tresera - wiem, że takowy jest w Żyrardowie - mogę podesłać namiar, albo wynajęcie np dogwalera - osoby, która zaopiekowałaby sie psiną podczas nieobecności domowników albo zajrzała i wyprowadziła psinę na siusiu - widziałam takie ogłoszenie w zoologicznym sklepie.
Gryzienie mebli bierze się ze strachu przed rozstaniem i niepokoju, widocznie sunia nie została przyzwyczajona do zostawania sama w domu. Może pomóc przyzwyczjenie psiny np do specjalnej klatki - która jest dla psa schronieniem - oczywiście nie zamykana w niej, albo np kong - czyli specjalna zabawka do której pakuje się smakołyki i którą pies się zajmuje i odstresowywuje przez pewien początkowy czas rozstania, albo oba rozwiązania naraz. Teriery to bardzo inteligentne i czujne psy, bardzo lubią aportować piłkę, no i bardzo ważny jest wysiłek intelektualny - czyli tresura i zabawy, a przede wszystkim kontakt z ludźmi po psy są zwierzętami stadnymi, niestety kawałek ogrodu szybko zostanie polem minowym jeśli zostawi się takiego psa samemu sobie.
Jeśli jesteś jednak zdecydowana na wydanie psiny to polecam też stronę np Dogomania, albo jakieś inne adopcyjne stronki.
Może strach przed rozstaniem bierze się stąd ,ze psiak został adoptowany ze schroniska i stąd te lęki.Co prawda tresura bardzo by jej się przydała, ale chyba mnie na nią nie stać .Lady ma od maleńka bardzo zdecydowany i mocny charakter. Jako szczeniak nie chciała chodzić na smyczy- po prostu tarła brzuchem po ziemi.Teraz spacer z nią to istna udręka.Skacze , ciągnie się i wyrywa.Nie daj Boże , jak zobaczy jakiegoś psa...wtedy jest istny Armagedon.Nie mam już siły się z nią szarpać. Bardzo się do niej przywiązałam i naprawdę nie chciałabym się z nią rozstawać.Dzięki Berry,za wszystkie rady
Oddam szczeniaki do adopcji. Małe urodziły się 6 grudnia, matka jest mieszańcem z amstaffem, psy będą idealne do pilnowania podwórka. Zdjęcia i więcej informacji dostępnych na priv.Pozdrawiam:)
czemu zawsze wszystko na priv? wrzucaj tutaj
to sprzed dwóch tygodni:)
to zdjęcie sprzed dwóch tygodni:)
Witam jak duże beda pieski?
myślę, że będą średniego wzrostu, matka waży około 12 kilogramów:)
Mam pytanie ,czy to sa pieski, czy dwie suczki?I gdzie mozna je obejrzeć
Są dwie suczki i trzy pieski, a małe można zobaczyć już u mnie, albo mogę przesłać więcej zdjęć:)
Witam
prosze o jakies namiary
i ja poproszę o namiary i kilka zdjęć rozeęlę do znajomych
roześlę rzecz jasna :)