Reklama
  • Gąsior2008-03-19 10:34:02

    Przez chwilę zastanawiałem się, w jakiej części forum umieścić ten temat. Czy to sport, czy kultura, czy tematyka społeczna... Ostatecznie stanęło na "społeczeństwie".

    Sprawa, którą chciałem poruszyć w żaden sposób nie zamyka się w obrębie Sochaczewa. Chodzi mi mianowicie o to, czy będziecie Państwo oglądać igrzyska w Chinach.
    Ja nie od razu podjałem decyzję, ale ostatecznie uznałem, że nie będę tego robił. Prz czym ostatanie wydarzenia w Tybecie nie miały decydującego wpływu na moja decyzję.

    W 1980 r. część państw zbojkotowała igrzyska w Moskwie. Co ciekawe zrobiły to również Chiny. Mam ograniczoną wiedzę w tym zakresie, ale wydaje mi się, że skala represji wobec własnego społeczeństwa w ZSRR Anno Domini 1980 nie była wcale większa, niż ma to dziś miejsce w Chinach. O Tybecie nie ma co wspominać. Mógłbym uraczyć Państwa opisem tortur, jakie są stosowane wobec Tybetańczyków, ale równie dobrze możecie to znaleć sami, choćby w sieci.

    Mam mieszane uczucia, ale ostatecznie oglądać nie będę. To mały, niewiele znaczący gest. Trochę na pokaz. Ale chyba warto go zrobić. Byłbym wdzięczny, gdyby Ci z Państwa, którzy mają podobne odczucia, dopisali się do mojego postu. Niech i Sochaczew dołoży małą cegiełkę do sprzeciwu wobec polityki Chin wobec własnego społeczeństwa.

  • KAT 2008-03-21 14:22:55

    Czy godzis sie zeby kosciul ingerowal w polityke ? pewnie nie . Wiec i niech sport ma czyste rece tak jak to bylo w pierwotnej formie zakladane i nie ingieruje w politykie . Polityka jest dla politykow . A bojkot tej olimpiady spowoduje ze Cinscy sportowcy nalapia zlotych medali - a statystyka to przyjmie .

  • Łukasz Ł 2008-03-23 08:48:54

    Ja mam podobne odczucia.Będe wkoło mówił,że nie oglądam,ba,że nie mam telewizora ! I że brzydzę się korporacjami.(ale tak naprawdę będe oglądał,ale nikt się o tym nie dowie) Bo uważam,że świadectwa igrzysk w Pekinie mogą wskazać odradzającym się z eony czasu społeczeństwom,jak nie należy żyć. Skamieliny,czy coś. Wolontariuszy Amnesty International spotkałem ostatnio w Macdonaldzie. Wszystko fajnie,tylko że światem rządzi paranoidalny pynchonowski SPISEK,rządził zresztą 7 lat temu kiedy Pekinowi przyznawano olimpiadę,a że spisek ma wiele pierwiastków bycia ponad ludzkością,obawiam się,że machanie szabelkami na frontach pochodów pod warszawskimi oknami,petycje na stronach zjadaczy frytek i nieoglądanie na chińskich telewizorach chińskich igrzysk to już tylko smutny rezonans prawie 20 lat po Tiananmen. Dobrze,że Korei Płn nie przyznali,przecież takie ładne parady robią !

  • Reklama
  • Jacek 2008-03-23 18:41:56

    Andrzej poruszył tutaj bardzo złożony problem. Nie chodzi tu akurat tylko o problem Chin ale ogólnie o politykę ONZ i innych organizacji międzynarodowych. Otóż organizacje te ślepo podążają za USA i dają się wykożystywać do osiągnięcia przez USA ich interesu.
    Nigdy nie zrozumiem dlaczego społeczność międzynarodowa nie reaguje na to, że Izrael od 1967 roku BEZPRAWNIE okupuje Strefe Gazy, Zachodni Brzeg Jordanu i Wzgórza Golan, a od 1982 również południowy Liban. Robi to wbrew kilkunastu rezolucjom ONZ. Dlaczego ONZ nigdy nie zdecydowała się zastosować wobec Izraela takich sankcji jak wobec Korei w 1956 albo wobec Iraku w 1991r.????? Odpowiedź jest prosta: dlatego, że USA na to nie pozwoliły. Ale jak już USA zeleżało żeby dorwać się do ropy w Iraku to cały świat poszedł za nimi. Mam nadzieje, że nikt nie jest na tyle naiwny żeby wierzyć że Stanom Zjednoczonym zależało na usunięciu Dyktatora z Iraku aby przywrócić przestrzeganie praw człowieka w tym kraju :-)))) Takich krajów jest na świecie o WIELE wiecej, np. Chiny albo Kkorea Północna. Dlaczego więc wybrano akurat tylko Irak?
    Z tych powodów nikt nigdy nie nałoży żadnego embargo na Chiny ani nie będzie ich bojkotował. Za USA oraz Europa mają za duży obrót handlowy z nimi i za wiele by stracili na tym. Taka jest smutna prawda: światem rządzi pieniądz.

  • Łukasz Ł 2008-03-23 21:10:50

    Dlaczego ONZ nigdy nie zdecydowała się zastosować wobec Izraela takich sankcji jak wobec Korei w 1956 albo wobec Iraku w 1991r.????? Bo ONZ jest organizacją fasadową ? Łamanie praw człowieka leży u podstaw gospodarki.Wojna leży u podstaw gospodarki.Kapitalizm.Dupa tam,nie anarchia.

  • Gąsior 2008-03-24 00:04:53

    Bez względu na to, jak jest naprawdę, ja sobie odpuszczę. Tak na wszelki wypadek.

  • Łukasz Ł 2008-03-24 09:35:22

    Ja jeszcze z czysto hipotetyczno-laickiej strony zapytam,co w sprawie Tybetu powinien zrobić Zachód,bo bardzo fascynuję mnie obserwacja tego pacyfistycznego relatywizmu.Tzn jak mniemam jedyną szansą na obalenie komunizmu w Chinach byłaby interwencja zbrojna,bo przecież nie jakieś śmieszne sankcyjki ONZ,tym bardziej,że USA tylko by straciły na jakichkolwiek gestach w sprawie tego kuriozalnie rozwijającego się mocarstwa.Zwolennicy praw człowieka do dziś burzą się na sam frazeologizm "wojna w Iraku" (ja też). ALE to właśnie,na papierze jest (i była) wojna w obronie uciskanych przez tyrana Irakijczyków,więc niech nikt mi nie mówi o Tybecie,bo to medialna wydmuszka z wielu,wielu stron. Śmieszna to nacja,Ci obrońcy praw człowieka. Chyba że noszenie t-shirtów "Free Tibet".Btw ciekawe kto zrobi takie t-shirty,jak nie Chinole.Więc serio pytam,wierząc w szczerość intencji udzielających się tutaj,i pozdrawiam,Łukasz Ły.

  • Reklama
  • Łukasz Ł 2008-03-24 09:37:27

    (W sumie dosyć nieświadomie powtórzyłem,choć częsciowo polemizując,argumenty z posta użytkownika "Jacek",za co przepraszam)



Reklama
Reklama