Reklama
  • redakcja2013-08-29 10:06:41

     Jak wiemy najbliższe wybory maja się odbyć wg. nowych zasad tzw. okręgi jednomandatowe.  Bez względu na wynik wyborczy poszczególnych partii, ugrupowań wychodzi na to że wejdą czy to do Parlamentu czy Samorządu, ci sami, zmiany moga być praktycznie iluzoryczne, zwłaszcza że jak analitycy przewidują frekwencja wyniesie co najwyżej 20%.

     Nawet głosowanie na innych kandydatów niż pierwszych 3 z listy nie wiele zmienia bo i tak wchodzi pierwszy. Może będzie można bliżej się przyjrzeć kandydatowi bo mniejsze okręgi.

      Może ci na których głosowałem dotychczas okrzyknęli by mnie zdrajcą ale moim zdaniem aby nie dać się zmanipulować należało by głosować na jakieś nowe ugrupowania z poza Parlamentu czy Samorządu.
     Moim zdaniem przy najbliższych wyborach poszczególne Komitety Wyborcze ugrupowań będą miały spore kłopoty z utworzeniem list wyborczych z powody braku chętnych. Bo skoro i tak karty rozdane to po co? Wybory skupią się i ograniczą do najbardziej aktywnych działaczy  politycznych. Co o tym sądzicie?

  • kacperskyy 2013-08-29 11:59:23

    co ty bredzisz? w tym systemie wlasnie nie wchodzi pierwszy z listy tylko ten co zbierze najwiecej glosow tak ze jak bedziesz glosowal na tych samych i zrobi to wiekszosc to wejda ci sami a jak bedziemy glosowac na nowe twarze i zdobeda wiekszosc to ta osoba przejdzie a nie ziomal ktory od 30 lat pierdzi w stolek, chocby osoba "dwa browary" - leszek miller :)

  • redakcja 2013-08-29 13:04:43

    Teoretycznie tak to wygląda i osoba z 9 miejsca na liście ma szanse wejść jak ma kupę kasy i jest znany dostanie 3 tyś  głosów, a praktycznie nowe okręgi będą znane tylko wtajemniczonym  albo w ostatniej chwili i jak  onegdaj było sztaby wyborcze postarały się aby  poszczególni kandydaci zbytnio nie szarżowali z reklamą, opóźnienia w dostarczaniu ulotek,plakatów itd.

    Nie chcę posądzać ale wyglądało to tak jakby sztaby poszczególnych komitetów umówiły się kto ma  być dobrze ustawiony w wyborach a kto po prostu na odstrzał.

     Teoria jest dobra bo musisz być prawdziwym indywidualistą znanym ludziom oraz  człowiekiem z dobrym statusem materialnym , bo partia nie wciągnie gołodupców którzy chcą się dorwać do koryta dla kasy.

     Kacper szanuje twoje poglądy i preferencje polityczne, aczkolwiek każdy ma prawo do własnych,dla mnie jednak wygląda to tak że:
    Sejmowi plotokraci z POPISU ustalili że utrwalą Samorządowych plotokratów, no chyba że ktoś wygra w totka i niezależnie zrobi taką karierę lokalną że przebije kolesi którzy dotychczas rozdawali karty.
     Weź też jeszcze pod uwagę komu przypadną pierwsze miejsca na listach: lokalni przewodniczący partii, okręgowi lub ci tzw. ciągnący listy czyli znani z mediów politycy.

     Aczkolwiek nie można wykluczyć iż komuś uda się:" złapać komara za jądra w bokserskich rękawicach" :)))

  • Doreq 2013-08-29 13:18:25

    zawsze było tak, że osoby pierwsze na liście miały największe szanse, bo miały największe wsparcie swojej partii. Wprowadzenie okręgów jednomandatowych nic w tej kwestii nie zmieni. Jak ktoś ma być promowany przez partię to będzie promowany, dostanie więcej ulotek, przed czasem, spoty wyborcze w lokalnym radiu, itp. Mało znany (lub mniej wygodny) kandydat nigdy nie dostanie takiego wsparcia.

  • Reklama
  • redakcja 2013-08-29 13:25:50

    Doreq wyjęłaś mi to z ust :)

  • Doreq 2013-08-29 14:11:40

    Wyjąłeś raczej :)

  • redakcja 2013-08-29 16:29:47

    Acga, ok bo nie wiedziałem czy kobieta czy mężczyzna, teraz już wiem :)



Reklama
Reklama