Reklama
  • ManfredBee2012-10-03 07:39:42

    Znowu jesień i znowu lampy nie świecą, kiedy są najbardziej potrzebne. Kto, u licha, wymyślił, żeby lampy zapalały się, jak już ludzie znikają z ulic i gasły zanim się tam pojawią? Dzisiaj czułem się niemal jak Jaś Fasola w jednym z filmów, tym, w którym na jego wzrok telewizory przestawały odbierać program. Tylko ze mną było tak, że za każdym razem jak dochodziłem do strefy oświetlonej, to lampy gasły. :( Jak już miasto musi oszczędzać, to niech wygasza oświetlenie pomiędzy 23 i 4, kiedy rzeczywiście spotkanie kogoś na ulicy graniczy z cudem. A mnie sytuacja o tyle irytuje, że przez całą noc w okna sypialni świeci żarówa nowych superhiper :/ latarni, a kiedy ich światło jest mi potrzebne, to brnę przez ciemność.

  • wszystkieryskitofajnechlopaki3 2012-10-03 09:32:34

    To jest "przemyślany "pomysł Pana burmistrza na oszczędności.

    Podobnie mam jak wracam ze stacji PKP wieczorem do domu, ciemno jak w d... u murzyna na nierównych chodnikach nogi można połamać.

    Ale lampy przy ulicy na której mieszka burmistrz świecą od zmroku do świtu.

  • kacperskyy 2012-10-03 10:53:09

    wlasnie dzis rano sie zastanawialem.. co jest nie tak.. ide i czegos mi brakuje.. teraz wiem! faktycznie cale 600lecia jest bez oswietlenia.. ja myslalem ze to automat gasi jak jest wystarczajaco duzo swiatla?

    wczesniej faktycznie lampy swiecily sie dluzej az na dworzu zrobilo sie wystarzajaco widno.. teraz jak za czasow gierka przy 3 stop zasilania :)

  • sudgam 2012-10-03 12:21:58

    Z moich dzisiejszych obserwacji wynika, że latarnie w mieście nie są wyposażone w czujniki zmierzchu/świtu tylko ustawiane są czasowo. O 6.00 jak jechaliśmy na stację lampy zgasły jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki a noc czarna jeszcze była....

    Może włodarze miasta pomyśleli by o zmianach tego "super" systemu???

  • Reklama
  • sudgam 2012-10-03 12:26:02

    Z moich dzisiejszych obswerwacji wynika, że oświetlenie w Socho nie jest ustawiane wg czujki zmierzch/świt. Obowiązuje raczej tryb czasowy. Jadąc dziś o 6.00 w kierunku stacji wszystkie lampy zgałsy jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki mimo, że ciemnica jeszcze duża była........

    Panie Burmistrzu może warto pomyśleć o zmianie tego "super" systemu????

  • margot45 2012-10-03 12:37:27

    Och, powrót ze stacji PKP zwłaszcza w butach na obcasach, to jest tortura godna Markiza de Sade! Ale, oczywiście, miasto woli wydawać pieniadze np. na oświetlkenie nikomu niepotrzebnych ruin, niż na oświetlenie tych rejonów i ulic, którymi chodzą ludzie!!!

     

     

  • redakcja 2012-10-03 16:50:50

    To zapewne oszczędności przed świętami,żeby później móć oświetlić co się tylko da!

  • VOLT.SOCHACZEW 2012-10-04 19:51:29

    W większości sterowanie oświetleniem ulicznym zrealizowane jest w naszym mieście na mikroprocesorowych sterownikach oświetlenia ulicznego, sterownik ma zapisane w pamięci czasy wschodów i zachodów słońca dla naszej długości i szerokości geograficznej. Oczywiście można w takim sterowniku dodać lub odjąć do każdego dnia np. 30 minut.Na stronie producenta można przeczytać o dokładnym działaniu.http://www.automatex.com.pl/index.php?produkt=1 

  • Reklama
  • ManfredBee 2012-10-05 11:40:40

    W większości sterowanie oświetleniem ulicznym zrealizowane jest w naszym mieście na mikroprocesorowych sterownikach oświetlenia ulicznego, sterownik ma zapisane w pamięci czasy wschodów i zachodów słońca dla naszej długości i szerokości geograficznej. Oczywiście można w takim sterowniku dodać lub odjąć do każdego dnia np. 30 minut.

    Czyli: "nie ważne, że się nie sprawdza, ważne, że jest nowocześnie". Tak?

    Jakie zalety mają te sterowniki poza przewidywalnością kosztów oświetlenia?

    Bo podstawowe wady to wszyscy znamy: kosztują niemało a nie potrafią wziąć poprawki na pochmurne niebo.

  • ManfredBee 2012-10-08 10:53:37

    W większości sterowanie oświetleniem ulicznym zrealizowane jest w naszym mieście na mikroprocesorowych sterownikach oświetlenia ulicznego, sterownik ma zapisane w pamięci czasy wschodów i zachodów słońca dla naszej długości i szerokości geograficznej. Oczywiście można w takim sterowniku dodać lub odjąć do każdego dnia np. 30 minut.

    Dziś usłyszałem w radiu coś, co zwróciło moją uwagę: wschód słońca DZIŚ w Warszawie o szóstej pięćdziesiąt jeden. W Sochaczewie więc pewnie mniej-więcej o tej samej porze z dokładnością do pojedynczych minut. A oświetlenie uliczne w centrum już kilkanaście po szóstej było zgaszone.

    Czyżby miasto nie miało obowiązku oświetlania przynajmniej ważniejszych ulic od zmroku do świtu?

  • kacperskyy 2012-10-08 12:16:13

    dzis smigalem kilka minut po 6.00 - ciemno jak na jakims totalnym zadupiu. ludzi juz sporo sie kreci o tej porze, samochody smigaja.. nie sprzyja to bezpieczenstwu na pewno.

    ale burmistrz wie lepiej...

  • KGK 2012-10-11 16:03:25

    Ja chciałbym zwrócić uwagę na miejsce przy liceum Chopina, jest tam przejście dla pieszych i kilka metrów dalej latarnie.Nie widać nic, dziwię się że nie było tam śmiertelnego potrącenia.

  • Reklama
  • Katunia77 2012-10-12 13:23:54

    Narzekacie na brak oświetlenia ulic, a jakieś 20 minut temu na Staszica latarnie się paliły. Chyba słońce za cienko świeci. Jedyne co możemy to sobie popsioczyć, bo i tak większości tych co coś mogą to zwisa.
    Nie znam się na tym kompletnie, ale chyba jest jakieś ustrojstwo, które zapalałoby latarnie gdy zapada zmierzch, a gasiło świtem.

  • redakcja 2012-10-15 18:15:04

     Z tego co pamiętam oświetleniem ulicznym w Sochaczewie zajmowała się firma BŁYSK , ale czy nadal tak jest to nie wiem.
     Oświetlenie uliczne działa na zasadzie czujników zmierzchowych. W latarniach stosuje się żarówki o długiej żywotności: rtęciowe lub sodowe. Konstrukcja żarówek jest taka że kiedy żarówka się nagrzeje jest automatycznie wygaszana, po czym po ostygnięciu automatycznie sama się zaświeca.
      Jeśli na jakiejś ulicy latarnie się nie świecą  bo np żarówki się uszkodziły należy dowiedzieć się kto się tym zajmuje i to zgłosić, a nie wylewać swoje żale na Burmistrza czy kogoś jeszcze tam innego.

  • redakcja 2012-10-15 18:18:49

    Katunia, zapomniałem dopisać , w takim przypadku możesz zgłosić że latarnie świecą w dzień zamiast w nocy, może coś jest źle wyregulowane.

  • oko 2012-10-15 20:24:39

    Oj kolego OLAF źle piszesz i wodę z mózgu ludziom robisz. Po pierwsze latarnie sterowane są czasem, a nie czujnikami zmierzchowymi (mam czujnik zmierzchowy co steruje światłem w ogrodzie i domu i on działa perfekcyjnie, nawet w dzień jak jest silna np burza jest ciemno to potrafi włączyć światło). A i też wiem od elektryka który konserwuje linie, oświetlenie wokół Sochaczewa że sterowanie jest czasem - tylko nie chce im się jeździć co dwa tygodnie i przestawiać zegar. Nie dziwi was że to zawsze na jesień tak się dzieje. A co do żarówek sodowych, rtęciowych i metalohalogenowych to jak
    jak jest spadek napięcia lub chwilowy zanik lub żarówka jest na wykończeniu a nie "Konstrukcja żarówek jest taka..." to tak się dzieje że mryga lub gaśnie, zapala się jak ostygnie pa paru minutach, a nie jak piszesz, że po rozgrzaniu jest automatycznie wygaszana - przecież to byłoby chore i skąd Ty taką informację wytrzasnąłeś?. Mam nadzieje że doleciało to... Pozdrawiam

  • redakcja 2012-10-16 08:39:45

    mpa sodowa Skocz do: nawigacji, szukaj Droga oświetlona wysokoprężnymi lampami sodowymi

    Lampa sodowa (pot. sodówka, Wysokoprężna Lampa Sodowa, WLS) – lampa wyładowcza, w której środowiskiem wyładowczym są pary sodu. Ze względu na ciśnienie par sodu w jarzniku, dzielone są na nisko- i wysokoprężne. Dają charakterystyczne, pomarańczowe światło - długość fali 589.3 nm. Pierwsze lampy sodowe skonstruowano w 1935 roku. Obecnie są powszechnie stosowane w oświetleniu zewnętrznym i uprawie roślin. Ze względu na wysoką skuteczność świetlną i bezpośrednio wynikającą z tego oszczędność energii, praktycznie zastąpiły stosowane wcześniej lampy rtęciowe.

    Spis treści 1 Niskoprężne lampy sodowe 2 Wysokoprężne lampy sodowe 3 Biała soda 4 Wady 5 Bibliografia 6 Linki zewnętrzne Niskoprężne lampy sodowe Niskoprężna lampa sodowa o mocy 35W Świecąca niskoprężna lampa sodowa

    W niskoprężnych lampach sodowych jarznik jest wykonany z długiej szklanej rury wygiętej w kształt litery U. W jarzniku znajduje się metaliczny sód oraz gaz pomocniczy (mieszanina neonu i argonu).

    Do zasilania lamp sodowych niskoprężnych stosuje się najczęściej transformatory o dużej reaktancji rozproszenia, zapewniające wysokie napięcie w czasie zapłonu i ograniczenie jego wartości w czasie normalnej pracy. Po załączeniu lampy na napięcie, rozpoczyna się wyładowanie w gazie pomocniczym i dopiero po odparowaniu sodu, wyładowanie w parach sodu staje się dominujące. Pełną wydajność świetlną uzyskują po kilku minutach.

    Obecnie produkuje się lampy o mocy od 18 do 180 W. Osiągają skuteczność świetlną do 206 lm/W, największą spośród praktycznie stosowanych, sztucznych źródeł światła. Niestety emitowane przez nie żółto-pomarańczowe światło o temperaturze barwowej 1800 K, o bardzo złych właściwościach oddawania barw, praktycznie ograniczyło ich zastosowanie do oświetlenia autostrad, dróg szybkiego ruchu i tuneli, przy których nie odbywa się ruch pieszy. Ich trwałość wynosi do 16 000 h.

    Wysokoprężne lampy sodowe Wysokoprężne lampy sodowe

    Lampy sodowe wysokoprężne to z kolei lampy, w których źródłem światła jest jarznik wykonany zazwyczaj z materiału ceramicznego, zawierający sód, rtęć oraz gaz pomocniczy (ksenon) o ciśnieniu ok. 2 kPa.

    Wyładowanie zaczyna się w ksenonie. Dopiero po odparowaniu sodu i rtęci, wyładowanie w parach tych metali jest decydujące w wytwarzaniu strumienia świetlnego. Ciśnienie par metali w czasie pracy wynosi ok. 2 MPa. Ze względu na to, że do zainicjowania wyładowania w ksenonie potrzebne jest wysokie napięcie, konieczne jest stosowanie specjalnych opraw z zapłonnikiem i statecznikiem do ograniczania prądu roboczego.

    Lampy te dają światło o barwie 2000 K, postrzeganej jako żółto-złocista lub pomarańczowa. Ich skuteczność świetlna wynosi 68 - 150 lm/W. Budowane są o mocy znamionowej od 50 do 1000 W, a ich trwałość, w zależności od ich konstrukcji, wynosi 10 000 - 24 000 h.

    Dzięki lepszemu oddawaniu barw (wskaźnik oddawania barw mieści się w granicach 22 - 65) mają szersze zastosowanie od lamp niskoprężnych. W świetle lamp sodowych wzrasta ostrość widzenia w kurzu i we mgle, stąd są one bardzo dobrym źródłem do oświetlania arterii komunikacyjnych, placów fabrycznych i terenów otwartych. Ponieważ widmo lamp sodowych mieści się w zakresie promieniowania czynnego fotosyntetycznie, są one stosowane w uprawie roślin.

    Biała soda

    Kilku czołowych producentów źródeł światła produkuje lampy sodowe o znacznie poprawionej jakości światła. Lampy te nazywane są potocznie jako biała soda - od temperatury barwowej wytwarzanego światła - 2500 K i wysokiego współczynnika odwzorowania kolorów Ra = 85. Wyższą jakość produkowanego światła osiągnięto w nich przez znaczne podniesienie ciśnienia wewnątrz jarznika lampy do 95 kPa, podczas gdy w klasycznych konstrukcjach nie przekracza ono 10 kPa. Konsekwencją tego posunięcia było niestety znaczne obniżenie skuteczności świetlnej. Lampy tego typu mają skuteczność świetlną od 40 do 51 lm/W. Białą sodę produkuje się w wariantach mocy: 35, 50 oraz 100 W. Ze względu na niską skuteczność świetlną, białą sodę stosuje się niemal wyłącznie do oświetlenia wnętrzowego obiektów handlowych. Szczególnie dobrze sprawdzają się w oświetleniu pieczywa oraz stoisk z mięsem.

    Wady

    Pomarańczowa lub ruda barwa światła latarni sodowych powoduje zafałszowanie kolorów otoczenia i zieleni. Z tego względu oraz dzięki postępowi technologicznemu w produkcji lamp metalohalogenkowych od końca lat 90 obserwuje się stopniową rezygnację z oświetlenia sodowego w zabytkowych obszarach miast oraz na reprezentacyjnych ulicach. Instaluje się coraz częściej latarnie z świecącymi na biało lampami metalohalogenkowymi, które emitują mocniejsze światło i dają bardziej naturalne oświetlenie, wiernie oddając barwy otoczenia, w tym zieleni i zabytkowych elewacji.

    Bibliografia Jerzy Bąk, Technika oświetlania, wyd. WNT, Warszawa 1981,

  • Reklama
  • oko 2012-10-16 12:21:51

    Wszystko się zgadza, ale gdzie tu jest mowa o Twoim zdaniu "Konstrukcja żarówek jest taka że kiedy żarówka się nagrzeje jest automatycznie wygaszana..." przecież ona nie nagrzewa się całą noc, tylko w parę minut i czy zauważyłeś gdzieś gdzie świecą lampy że ma takie miejsce - przecież to był by wielki kolorofon logicznie myśląc oczywiście. Skopiowałeś całą stronę z  wikipedii i jaki wniosek? O takich żarówkach i projektowaniu oświetlenia ulicznego uczyłem się jakieś 12lat temu i co nieco w głowie zostało... Miłego dnia

  • redakcja 2012-10-17 14:18:54

     Pisałem wcześniej o żarówkach rtęciowych które niemal całkowicie zostały zastąpione sodowymi  o których jest wklejka. Miałem taką rtęciówkę w garażu i tak właśnie ona działała, może popełniłem jakiś błąd w interpretacji ale faktem jest iż żarówka po kilkugodzinnej pracy wygaszała się po czym po ok 20 minutach znów zaczynała świecić. A gdzie jest napisane że wszędzie zawsze musi być jasno? Jest noc to jest ciemno, kupcie se latarki :))

  • margot45 2012-10-17 14:50:22

    Jest noc to jest ciemno, kupcie se latarki :))

    Ciemno o tej porze roku zaczyna się już w godzinach popołudniowych - ok. 17.00 - 18.00 -  a po zmianie czasu będzie jeszcze wcześniej. A jak jesteś taki mądry (inaczej) to sugeruję założyć szpilki i przejsć się po sochaczewskich chodnikach, choćby w okolicy stacji PKP lub ulicy Wojska Polskiego. Gwarantuję, ze szybciutko zmienisz zdanie.




  • Maruda 2012-10-17 18:12:57

    Jest noc to jest ciemno, kupcie se latarki :))

    Kolego Olaf , kup se latarke przechodząc rano ew. wieczorem przez jezdnie w wielu miejscach gdzie kierowców oślepiają min. sygnalizatory ( przy braku lamp miejskich ) i świeć nią w kierunku z którego może coś nadjechać , może przeżyjesz :P
    Brak oświetlenia rano i wieczorem stanowi realne zagrożenie , z powodu sporego ruchu pieszego i samochodowego .

  • Masłowski 2012-10-17 21:08:16

    Nie wiem czy te "oszczędności" dadzą miastu wymierne korzyści.Jak słychać, są tylko same negatywne opinie. Jest bardzo niebezpiecznie.Wydaje mi się, że w tej sytuacji zasadne jest zamawiać sobie Policjanta, a przynajmniej zgłaszać problem z brakiem oświetlenia. A co do latarki, to taka propozycja jest kpiną. Ciekaw jestem czy na święta Bożego Narodzenia burmistrz wszędzie wywiesi iluminacje świąteczne. Pewnie tak, a teraz niech będzie ciemno.

  • redakcja 2012-10-20 23:25:18

    Kpiną jest raczej aby osoby z wyższym wykształceniem pisały takie bzdury. Generalnie oświetlenie jest w Sochaczewie a jeśli czasem gdzieś się żarówka przepali to jest to czasowa awaria.  Trudno też aby w mieście  oświetlić każdy jeden zakamarek miasta z tąd też moja aluzja o latarce  aby sobie doświetlić jeśli udajecie się w takie miejsca gdzie światło nie sięga. Jeśli chodzi o iluminację świateczną to pewnie byście psioczyli jeśli by takiej nie było. Każdy powód dobry panie M byle by tylko bić pianę.

     Nie tak dawno jeszcze takim pienia jakiś cznym tematem był temat parkowania przy PKP. Niestety cały tamten teren wygląda jak skansen a czas jakby tam się zatrzymał kilkadziesiąt lat temu. To też nie jest kwestia wybudowania parkingu lecz wielomilionowych nakładów aby cały ten teren  wrócił do współczesności. Trudno w mi w chwili obecnej określić do kogo należy która część tego terenu do miasta czy PKP i  kto o co powinien zadbać
    Pozdrawiam Olaf

  • redakcja 2012-10-20 23:33:32

     Z zebranie Rady Gminy
     Pytanie Wójta" Czy wolicie drogę utwardzoną czy oświetlenie drogi?"
    Odp. kobiet" Oświetlenie- boimy się chodzić po ciemku "
     odp. mężczyzn Drogę" Tak, jak która wlezie w kałużę żeby mogła przy latarni obejrzeć czy się równo ochlapała" :))))

  • Reklama
  • kacperskyy 2012-10-22 17:38:50

    p burmistrzu pisze ten post w swietle (no wlasnie albo jego braku) tego co wydarzylo sie na skrzyzowaniu trojanowskiej i 600-lecia.
    wypadek zdarzyl sie w sytuacji jak pan mysli? czy oswietlenie bylo wlaczone na ulicy 600-lecia czy tez nie? nie bylo! bylo ciemno jak w lesie na wsi.
    zachowam sie teraz dokladnie jak p burzynski odnosnie Falcka i wypadku przy rondzie i zadam pytanie:

    czy jesli burmistrz by nie oszczedzal na oswietleniu i lampy na 600-lecia bylby wlaczone i skrzyzowanie oraz jego okolice oswietlone czy wypadek ten tez by sie wydarzyl?
    na miejscu rodziny poszkodowanej osoby sprawdzil bym ten watek u prawnika.

  • redakcja 2012-10-22 23:12:21

    A to Burmistrz ma wam żarówki wymieniać przepalone w latarniach? A dlaczego nie Premier, albo lepiej były Prezydent w końcu elektryk?
     A  co to za kierowca co po zmroku nie używa świateł , a może nie posiada takich w swoim parkocie?

  • kacperskyy 2012-10-23 08:01:47

    wez olaf przestan wypisywac farmazony. poczytaj dokladnie na temat oswietlenia. polecam sochaczew.pl gdzie sam p burmistrz sie wypowiada jak to nie oszczedza na oswietleniu

    dziekuje do widzenia :)

  • redakcja 2012-10-23 11:09:11

     Na czymś musi oszczędzać skoro jego poprzednik tak gospodarował budżetem że kasa jest pusta
     Co do poruszania po zmroku określają przepisy ruchu drogowego, nigdzie nie jest napisane że droga musi być bezwzględnie oświetlona w nocy. Czep się wozu jak nie masz czego i kogo.

  • kacperskyy 2012-10-24 09:15:49

    olaf zadaj sobie pytanie: po ca sa te latarnie? zebys sie lepiej poczul czy zeby bylo bezpiecznie?

    jak burmistrz chce oszczedzac na bezpieczenstwie to moze i ze 2 karetki sprzeda?

  • Jacek 2012-10-24 11:02:16

    Co za bzdurne argumenty. Jak chcą oszczędzać to niech wogóle zlikwidują oświetlenie. Po co one świecą się całą noc??? One zaczynają świecić kiedy praktycznie ruch znika z ulic. Wtedy kiedy są najbardziej potrzebne nie świecą.

  • redakcja 2012-10-24 12:37:48

    A po co  światło na ulicach?

  • Jacek 2012-10-24 12:43:52

    No w sumie dobre pytanie. Tak samo można zapytać się po co ludziom bieżąca woda i kanalizacja, przecież wodę można czerpać ze studni a chodzić srać za stodołę.

    Na stronie sochaczew.pl wysłałem zapytanie do pana burmistrza:

    "Witam, chciałbym wrócić do tematu oświetlenia Sochaczewa. We wcześniejszej wypowiedzi stwierdził Pan, że późniejsze włączanie oświetlenia pozwala miastu zaoszczędzić sporo pieniędzy. Przeznam szczerze, że jest to dosyć kontrowersyjna metoda oszczędzania. Nie spotkałem się chyba nigdy z miastem wielkości Sochaczewa, które byłoby tak pogrążone w ciemnościach jak nasze. Jest to dosyć żenujące, kiedy znajomi przyjeżdżają do mnie z innych miast i pytają się dlaczego u nas panują takie ciemoności. Najbardziej zastanawiający jest fakt, że latarnie nie świecą kiedy są najbardziej potrzebne a na ulicach jest najwiekszy ruch czyli w godzinach 17:30-19:00 i rano ok. godz. 6:00. Zaczynają świecić kiedy ruch na ulicach zanika i gasną kiedy ludzie zaczynają wyjeżdżać do pracy. Czy uważa Pan, że to jest dobre rozwiązanie? Jeśli miastu tak bardzo potrzebne są oszczędności to może zrobić odrwotnie: niech latarnie świecą wtedy kiedy jest największy ruch na ulicach a jest ciemno, np. w godzinach 18:00-21:00 i rano od 5:00 do 6:30?"

    Ciekawe czy pojawi sie odpowiedź.

     

  • redakcja 2012-10-24 18:56:23

    Piszesz kiedy powinny świecić, ale dlaczego tak nie jest i komu zadać w zasadzie to pytanie? Niewiem.

  • Masłowski 2012-10-24 19:27:09

    Burmistrz pewnie odpowie. Pieniążki są na oświetlenie tak samo jak na liczne imprezy i nagrody. Na bezpieczeństwie nie oszczędza się i nie chodzi tu o przepalone żarówki. Może ktoś tego nie rozumie? Może powołać jakiś parlamentarny zespół ds oświetlenia w Sochaczewie? :) :)

  • redakcja 2012-10-26 12:03:54

    Tylko na ile oświetlenie ulic wpływa na bezpieczeństwo w mieście wszak podobno " Pod latarnią najciemniej"

  • robroy 2012-10-26 20:50:19

    wklejam co napisałem w innym poście
    nie żebym malkontencił, rozumiem dbałość miasta o finanse,gaszenie i zapalanie-  koszt założenia oświetlenia LED-owego jest duży ale np. na parkingu Carrefoura im się chyba opłaci jak założyli?mocne światło,kilkakrotnie mniej zużycia energii,tylko na początek trzeba grosza wyłożyć,mniemam że przy takiej ilości latarni może być duży upust ,po trochu,po trochu ,uliczka po uliczce,można to chyba wyliczyć czy się opłaca?

  • Masłowski 2012-10-26 21:31:18

    To dobra wiadomość. Długo to trwało (prawie 2 lata) ale chwała bohaterom! 

  • robroy 2012-10-27 16:26:53

    tak prawie w temacie,na dzisiejszą zmianę czasu-fragment książki "Wybór" Wiktora Suworowa
    - Dziś zaczniemy od omówienia twojego wypracowania o tym, jak zniewolić sto milionów wolnych obywateli.
    Wiesz, Feniks, muszę przyznać, że nie wszystko w twoim wypracowaniu jest dla mnie jasne.
    - A cóż w tym niejasnego? Jest defilada na Placu Czerwonym. W każdym szeregu po dwudziestu ludzi. W każdym sektorze dziesięć szeregów, dwustu ludzi. Tych sektorów jest po horyzont. Maszerują równo, aż miło patrzeć. Każdy żołnierz przez okrągły rok wyciskał z siebie siódme poty, szkoląc się na defiladę. I to nie tylko w Moskwie, ale wszędzie. Pytanie: czy wyrzucanie wyprostowanych nóg powyżej pasa, wypinanie piersi i zadzieranie brody powyżej nosa przydatne jest na wypadek działań wojennych? Po co tracić czas na ćwiczenie kroku defiladowego? Odpowiedź: po to, żeby zmusić tysiące ludzi do reagowania w sposób bezrefleksyjny, przyzwyczaić ich do słuchania rozkazów, a nie zdrowego rozsądku.
    - Trudno się nie zgodzić.
    - Dobrze. W takim razie trzeba podobne ćwiczenia zastosować wobec setek milionów ludzi.
    - Zmusić obywateli, żeby maszerowali krokiem defiladowym?
    - Niekoniecznie. Mam na myśli treść, a nie formę. Najważniejsze, żeby te ćwiczenia były absurdalne i żeby równocześnie dotyczyły setek milionów ludzi. Najlepiej zmusić ich do wykonywania jakiegoś kretynizmu. Regularnie.
    - Masz przykłady takich kretynizmów?
    - Można na przykład zmusić całą ludzkość, żeby dwa razy w roku przestawiała wskazówki zegarów.              
     - Czym to uzasadnić?
    - Oszczędnością energii.
    - To prawda?
    - Skądże znowu! Najważniejszym odbiorcą energii elektrycznej są fabryki. Na drugim miejscu są środki transportu. Przesuniemy wskazówki, czy nie przesuniemy - i tak ilość zużywanej energii nie ulegnie zmianie. Poważnym odbiorcą są kopalnie węgla. Tam zawsze ciemno. Albo oświetlenie ulic. Światło włącza się kiedy jest ciemno, a wyłącza kiedy jest jasno. Co zmieni przestawienie wskazówek?
    - Część energii wykorzystują ludzie w swoich mieszkaniach...
    - Słusznie. Niecały jeden procent. Ale w ramach tego procentu też nie wszystko idzie na oświetlenie. Niebawem nadejdą takie czasy, że ludzie będą mieć elektryczne żelazka, elektryczne maszynki do mielenia mięsa, telefony na prąd, radia, elektryczne kino domowe. Możesz kręcić wskazówkami zegara w każdą stronę i nie wpłynie to w żaden sposób na zużycie energii. Zresztą z oświetleniem mieszkań to wygląda podobnie: latem i tak jest widno i nie ma znaczenia, czy wstajesz o piątej, czy o dziesiątej. Z kolei zimowym rankiem i tak jest ciemno i nie obejdzie się bez oświetlenia. Nieważne, czy jest godzinę wcześniej, czy później.
    - Zatem uważasz, że nie będzie żadnego pożytku z przestawiania zegarów?
    - Będą tylko kłopoty. Masa kłopotów.
    - I nikt nie będzie oponować?
    - Tłum nie potrafi myśleć. Tłum przyjmie to jako coś naturalnego. Sam będzie sobie przysparzać nowych problemów. Jeśli tylko narzucimy ludzkości z dziesięć takich idiotycznych zachowań, jeśli sprawimy, że wszyscy podporządkują się bez zastrzeżeń, wtedy zawładniemy światem.
    Wspaniały pomysł: zmusić miliardy ludzi do absurdalnych zachowań wbrew ich interesom i zdrowemu rozsądkowi.

  • redakcja 2012-10-27 20:01:56

    Budujące , heh i trochę mnie rozbawiło, fajny tekcik wkleiłeś :))

  • robroy 2012-10-27 21:33:48

    to samo co o oszczędnościach napisał Suworow mówił dzisiaj w TV jakiś mądry naukowiec,-"pożytku z tego nie ma ale jak jest to niech będzie"

  • redakcja 2012-10-27 23:45:56

    Nie lubię takiego biadolenie że jest źle a będzie jeszcze gorzej, wiadomo   jest wiele spraw zapóźnionych w naszym mieście ale żeby coś zrobić trzeba mieć kasę której miasto niema i niema skąd wziąć.
    Jako że patrzę z optymizmem i może trochę naiwnie wierzę w dobre intencje ludzi  myślę że obecny Burmistrz  robi to po to aby zaoszczędzone środki potem dobrze  i pożytecznie wykorzystać.

  • pawellighting 2012-11-21 16:58:38

    Oczywiście, że jest to opłacalne. Im większe miasto, tym więcej punktów świetlnych na ulicach i tym samym – większe oszczędności. Dla przykładu - w mieście liczącym poniżej 50 tys. mieszkańców można zastosować LED-owe sterowniki redukcji mocy w godzinach nocnych.  W tym wypadku prosty okres zwrotu inwestycji wynosi ok. 3,5 – 4 lata. Potem generuje się już same oszczędności, i to nie kosztem wyłączania latarń.

    W temacie oświetlenia LED-owego polecam profil Philips Lighting na Google Plus, sporo tu ciekawostek i przykładów dobrych praktyk oświetleniowych na terenie Polski -  https://plus.google.com/u/0/b/112746248013509463963/112746248013509463963/posts

  • robroy 2012-11-21 18:00:44

    lampy LED kosztują ale przecież te które są i czasami się przepalają też kosztują,pisałem-systematyczna zmiana na oszczędniejsze (można chyba wywalczyć jakieś spore upusty przy takiej ilości,kupować u producenta?),pozwoli oszczędzić sporo grosza-zostanie w planie miasta trochę grosza-zainwestować w oświetlenie kolejnych ulic,w ciemności wracając do domu mogę nie rozpoznać Pana Burmistrza Osieckiego i zachować się jak cham,ani be ani me ani kukuryku, pawellighting podał link gdzie gmina już zmieniła na ledowe

  • pawellighting 2012-11-22 16:31:53

    To oczywiste, że zmiana na lepsze wiąże się z inwestycją. Podstawowe pytanie jest jednak takie – czy ta inwestycja się zwróci? Odnośnie LED-ów tu nie ma wątpliwości. Dodatkowo trzeba pamiętać o tym, że Komisja Europejska zwiększyła w ostatnim czasie finansowanie na projekty związane z efektywnym wykorzystaniem energii i technologii. Może więc udałoby się po części sfinansować inwestycję ze środków unijnych? 



Reklama
Reklama