Witam ostatnio byłem świadkiem kilku dziwnych zdarzeń na przejściu dla pieszych na ul 600-lecia przy Biedronce, przejście to jest bardzo słabo oznakowane a znaki poziome prawie niewidoczne pomimo tego że z tego co pamiętam malowane były w okolicy kwietnia jeśli mnie pamięć nie myli, czy ktoś wie kto za to odpowiada gdzie to można zgłosić, dla czego malowane pasy znikają z ulic w mgnieniu oka?
pasy znikają bo to wina złej farby,poza tym nagminnie malowane są w samo południe,blokuje się połowę jezdni na kilku odcinkach jednej ulicy,po wpuszczeniu samochodów świeże jeszcze pasy są zabrudzone przez pojazdy i już na drugi dzień są szarobure
większym problemem jest oświetlenie przejść. ja ostatnio jak jechałam 600lecia to na przejściu obok wiktorii zobaczyłam pieszych dopiero jak pojawili się obok mojego samochodu.
Pasy są praktycznie niewidoczne, to fakt. Zauważyłam też pewną przypadłość pieszych, np. na Traugutta, pasy są co kilkaset metrów, a niektórzy przechodzą 20 m przed przejściem, albo przelatują 30 m za. Niestety kultura kierowców i pieszych często pozostawiają dużo do życzenia. Na solidną poprawę oznakowania szanse są, ale znikome.
wiesz dopiero po przeczytaniu o problemie zauwarzyłam że widoczne jest tylko obramowanie po pasach... niestety malowanie jast potrzebne ale nie w godzinach dziennych przy największym natężeniu ruchu...
ale skoro jesteśmy przy pasach. Pani STOP która pracuje przy dużej 4 też czasami jest bardzo mało uprzejma ostatnio wyskoczyła mji jakieś 5m przed samochodem, nie wiem czy ta pami myśli że samochud jak człowiek zatrzyma się w miejscu (Zaznacze że koło szkół jeżdżę wolno ok. 30km/h)
Witam ostatnio byłem świadkiem kilku dziwnych zdarzeń na przejściu dla pieszych na ul 600-lecia przy Biedronce, przejście to jest bardzo słabo oznakowane a znaki poziome prawie niewidoczne pomimo tego że z tego co pamiętam malowane były w okolicy kwietnia jeśli mnie pamięć nie myli, czy ktoś wie kto za to odpowiada gdzie to można zgłosić, dla czego malowane pasy znikają z ulic w mgnieniu oka?
pasy znikają bo to wina złej farby,poza tym nagminnie malowane są w samo południe,blokuje się połowę jezdni na kilku odcinkach jednej ulicy,po wpuszczeniu samochodów świeże jeszcze pasy są zabrudzone przez pojazdy i już na drugi dzień są szarobure
Robroy może wiesz gdzie można zgłosić brak oznakowania poziomego na Al 600-lecia by to poprawiono.
Za oznakowanie drogi (zarówno pionowe jak i poziome) odpowiada jej zarządca - w przypadku al. 600-lecia jest to Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich.
większym problemem jest oświetlenie przejść. ja ostatnio jak jechałam 600lecia to na przejściu obok wiktorii zobaczyłam pieszych dopiero jak pojawili się obok mojego samochodu.
Pasy są praktycznie niewidoczne, to fakt. Zauważyłam też pewną przypadłość pieszych, np. na Traugutta, pasy są co kilkaset metrów, a niektórzy przechodzą 20 m przed przejściem, albo przelatują 30 m za. Niestety kultura kierowców i pieszych często pozostawiają dużo do życzenia. Na solidną poprawę oznakowania szanse są, ale znikome.
wiesz dopiero po przeczytaniu o problemie zauwarzyłam że widoczne jest tylko obramowanie po pasach... niestety malowanie jast potrzebne ale nie w godzinach dziennych przy największym natężeniu ruchu...
ale skoro jesteśmy przy pasach. Pani STOP która pracuje przy dużej 4 też czasami jest bardzo mało uprzejma ostatnio wyskoczyła mji jakieś 5m przed samochodem, nie wiem czy ta pami myśli że samochud jak człowiek zatrzyma się w miejscu (Zaznacze że koło szkół jeżdżę wolno ok. 30km/h)