W ostatnim Echu P. przeczytałem o dietach ustalonych przez Rade Powiatu. Ostro przeciwko stawkom diet i wynagrodzeń zaprotestował Pan Profesor Jerzy Krupa. Popieram ten protest bo jexst on uzasadniony moralnie i ekonomicznie. Nie jestem zwolennikiem zasady każdy po równo niezależnie od wkładu i umiejętności, ale odwaga i stanowczość Pana Profesora szczerze mnie ujeła. Wysokość diet jest oczywiście wysoka i myślę, że Pan Profesor mógłby podjąć jeszcze kilka takich inicjatyw. Skoro radni tak mocno bronią swoich uposażeń to może nakłonić ich aby część swoich diet przekazywali na utworzony fundusz na rzecz stworzenia powiatowego centrum medialnego w Sochaczewie (coś w tym guście). Na ten cel
Na ten cel znalazłyby się pieniądze z UE. Myślę, że naciski większej liczby osób zmusiłyby w końcu radnych do "spuszczenia z tonu". Może uda się coś zrobić? pozdr
Pan Krupa bardzo chcial być starostą z za 10 tysięcy. Potem przewodniczącym rady - 1,9 tys. Gdy nei zostal tym drugim obraził się i opuścłl kolejną sesję. Pojawił się po tygodniu i chcial bardzo być przewodniczącym komisji budżetu lub oświaty za 1,4 tys zł. Gdy i to mu nie wyszlo oburzył się na wysokość diet starosty i przewodniczących ale nie swojej, zwykłego radnego - 1 tys zł. Ale przecież on może tę dietę przekazać na biedne dzieci, ktorhych rodziców nie stać na kształcenie pociech w jego szkole. Może? Czy nie? I do MACA o jakim centrum medialnym piszesz>?
Ja bym te pieniadze przeznaczył na dokształcenie co niektórych lokalnych "polityków", od nauki ortografii poczynając na etyce kończąc. Tak poza tym, co tam Yeti słychać w Himalajach? ;->
:)) jak ja was lubię, tajemnicze zwierzątka z "Nepalu", tak klasycznie dajecie się podpuszczać :) A zwrot "himalaje glupoty" jest rewelacyjny! Byle głupol by tego nie wymyślił :))
Metoda działania Pana Yeti jest żenująca i mająca na celu oczernianie ludzi. Otóż wyjaśniam, że nigdy nie ubiegałem się o stanowisko starosty.Moja propozycja obniżenia diet dotyczyła również mnie. Prawdą jest, że miałem propozycję przyjęcia funkcji wiceprzewodniczącego Komisji Oświaty, której nie przyjąłem.Moja propozycja obniżenia wysokości wynagrodzenia dla Władz Powiatu znajduje potwierdzenie w projekcie budżetu na 2003 rok, z którego wynika dalsze zaciąganie kredytów przez Powiat.
W ostatnim Echu P. przeczytałem o dietach ustalonych przez Rade Powiatu. Ostro przeciwko stawkom diet i wynagrodzeń zaprotestował Pan Profesor Jerzy Krupa. Popieram ten protest bo jexst on uzasadniony moralnie i ekonomicznie. Nie jestem zwolennikiem zasady każdy po równo niezależnie od wkładu i umiejętności, ale odwaga i stanowczość Pana Profesora szczerze mnie ujeła. Wysokość diet jest oczywiście wysoka i myślę, że Pan Profesor mógłby podjąć jeszcze kilka takich inicjatyw.
Skoro radni tak mocno bronią swoich uposażeń to może nakłonić ich aby część swoich diet przekazywali na utworzony fundusz na rzecz stworzenia powiatowego centrum medialnego w Sochaczewie (coś w tym guście). Na ten cel
Na ten cel znalazłyby się pieniądze z UE. Myślę, że naciski większej liczby osób zmusiłyby w końcu radnych do "spuszczenia z tonu". Może uda się coś zrobić?
pozdr
ha ha ha już widze jak Sz & Co,. ze Stow Obrony Stolkow Zamek oddaja swoje dietki na jakikolwiek cel
Pan Krupa bardzo chcial być starostą z za 10 tysięcy. Potem przewodniczącym rady - 1,9 tys. Gdy nei zostal tym drugim obraził się i opuścłl kolejną sesję. Pojawił się po tygodniu i chcial bardzo być przewodniczącym komisji budżetu lub oświaty za 1,4 tys zł. Gdy i to mu nie wyszlo oburzył się na wysokość diet starosty i przewodniczących ale nie swojej, zwykłego radnego - 1 tys zł.
Ale przecież on może tę dietę przekazać na biedne dzieci, ktorhych rodziców nie stać na kształcenie pociech w jego szkole. Może? Czy nie?
I do MACA o jakim centrum medialnym piszesz>?
Ja bym te pieniadze przeznaczył na dokształcenie co niektórych lokalnych "polityków", od nauki ortografii poczynając na etyce kończąc. Tak poza tym, co tam Yeti słychać w Himalajach? ;->
Himalaje glupoty są blisko ciebie, zatem wiesz co tam slychac. A poza tym z ortografią u ciebie krucho.
:)) jak ja was lubię, tajemnicze zwierzątka z "Nepalu", tak klasycznie dajecie się podpuszczać :) A zwrot "himalaje glupoty" jest rewelacyjny! Byle głupol by tego nie wymyślił :))
Metoda działania Pana Yeti jest żenująca i mająca na celu
oczernianie ludzi. Otóż wyjaśniam, że nigdy nie ubiegałem się o stanowisko starosty.Moja propozycja obniżenia diet dotyczyła również mnie. Prawdą jest, że
miałem propozycję przyjęcia funkcji wiceprzewodniczącego Komisji Oświaty, której nie przyjąłem.Moja propozycja obniżenia wysokości wynagrodzenia dla Władz Powiatu znajduje potwierdzenie w projekcie budżetu na 2003 rok, z którego wynika dalsze zaciąganie kredytów przez Powiat.