Reklama
  • Zbig2007-01-25 15:24:54

    czwartek,25.01.2007,godz7,50 wejście na basen-tutaj także napadało mnóstwo śniegu,pracownicy odśnieżyli chodnik przed wejściem(parking calutki zasypany) i nagle, na widok nadjeżdżającego auta m-ki Rover rzucają się pospiesznie ze sprzętem na służbowy parking i odśnieżają jedno miejsce-kto to jedzie,zapytacie? Dziedzic jakiś? Nieee, to TYLKO Dyrektor obiektu, dziedzic wiedziałby,że najpierw trzeba wyszykować miejsce dla gości( szanownych Klientów)- ale to nie te poziomy......P.S. o 10,00 sytuacja bez zmian

  • karol997 2007-01-25 18:42:51

    Podoba mi sie trzeba mam takich dziedzcow wiecej ,aby odsniezano wszyskie chodniki i parkingi.

  • erkal 2007-01-25 19:38:15

    A co o tym sądzi Mieczysław dyrektor?

  • karol997 2007-01-25 22:27:48

    Ten Rover to dyrektor Mieczyslaw,nie zalapales?Mial juz odsniezone miejsce,to co mial mowic:)))...

  • Reklama
  • erkal 2007-01-25 22:32:35

    Motyla noga, Karolu, nie złapałem. Jak dobrze, że jesteś.

  • Likeu 2007-01-25 23:09:59

    Karol997 od jutra karol - nie zrozumiałeś, on nie odsnieżał. On przyjechał.

  • Szczawiu 2007-01-25 23:24:54

    W tym temacie nikt nikogo nie załapał :)



Reklama
Reklama