No jest ich kilka, ale na poczatek dwa. Z pierwszyw spotkalem sie w poniedzialek. Ktos dostal skierowanie na badanie USG i gdy poszedl zapisac sie na to badanie okazalo sie, ze wolne terminy sa dopiero w trzecim kwartale tego roku(sic!). Powstalo pytanie co zrobic i pani w rejestracji laskawie podpowiedziala, ze mozna zrobit to prywatnie w firmie ...med. Po zaplaceniu 40 zl, z kwitkiem z kasy mozna bylo zawrocic do tego samego szpitala!, pod ten sam gabinet USG! i do tego samego lekarza!. W ciagu 20 minut bylo po sprawie, znalazl sie sprzet, lekarz i wolny termin! Czy to nie jest chore, co za skur...stwo! Jak nie masz kasy to umieraj! A druga sprawa, troche lzejszego kalibru, mam kumpla, ktory wie, ze od jakiegos czasu jego narzeczona jest adorowana, podrywana i w jakims stopniu flirtuje z tym czlowiekiem. Ona nie wie, ze ona wie a wiecie co on zauwazyl? Niesamowity rozkwit ich zwiazku. Jest kochana, czula, pelna energii... O co chodzi, moze jakas kobieta mi to wytlumaczy, poczucie winy?
Przecież tak jest od początku istnienia cudownych kas chorych!!! Kiedyś dostałem PILNE skietrowanie do laryngologa i... pani powiedziała mi że mam termin na za 3 miesiące, a lekarz oznajmił, że to nic groźnego (nic nie słyszałem na oba ucha) i że mogę poczekać. Po zapłaceniu za wizytę prywatną pan doktorek (ten sam) zrobił się baaaardzo miły i powiedział że dobrze że przyszedłem teraz bo to coś naprawdę poważnego. Mam nadzieję, że po nowej reformie coś się zmieni oczywiście na lepsze, a przynajmniej będzie moża pójść do lekarza do którego się chce.
Taaa, paradoksow nigdy nie brak.. Sa na przyklad ludzie, ktorzy glosza hasla o wolnosc a sami ja ograniczaja, sa tacy, ktorzy walcza z obluda bedac obludnymi. Sa tacy, ktorzy za wszelka cene chca byc sprawiedliwi do tego stopnia, ze beda traktowac ja bardzo wybiorczo, a wiec niesprawiedliwie. Mysle, ze paradoks jest wizytowka niejednego z nas.. A czasami jest zupelnie odwrotnie ;-)
To smutne, ale tak właśnie jest :-( Najwięcej sytuacji "abnormal" (wg mnie) dotyczy szeroko pojętej medycyny, a właściwie, to usług medycznych. To szczególnie przykre, bo tak szczerze mówiąc to zdrowie jest (moim zdaniem) najważniejsze w życiu... Chociaż sytuacji kuriozalnych, niestety, nie brakuje także np. w urzędach różnego typy i na różnym szczeblu. I wiecie co? Te sytuacje nie powstają "tak sobie" same. Chyba każda taka (i inne również) sprawa powstaje w wyniku działania lub zaniechania działania ludzi. To od ludzi zależy, jeśli nie wszystko, to na pewno wiele! Od ludzi, czyli (mniemam) od nas? A chyba ne pewno pośrednio od nas...
troche mnie dziwi brak odpowiedzi na punkt drugi, nie znalazla sie zadna kobieta gotowa mi to wytlumaczyc, zdiagnozowac, a moze znow potrzeba wykupic jakas platna usluge;-)
No jest ich kilka, ale na poczatek dwa.
Z pierwszyw spotkalem sie w poniedzialek. Ktos dostal skierowanie na badanie USG i gdy poszedl zapisac sie na to badanie okazalo sie, ze wolne terminy sa dopiero w trzecim kwartale tego roku(sic!). Powstalo pytanie co zrobic i pani w rejestracji laskawie podpowiedziala, ze mozna zrobit to prywatnie w firmie ...med. Po zaplaceniu 40 zl, z kwitkiem z kasy mozna bylo zawrocic do tego samego szpitala!, pod ten sam gabinet USG! i do tego samego lekarza!. W ciagu 20 minut bylo po sprawie, znalazl sie sprzet, lekarz i wolny termin! Czy to nie jest chore, co za skur...stwo! Jak nie masz kasy to umieraj!
A druga sprawa, troche lzejszego kalibru, mam kumpla, ktory wie, ze od jakiegos czasu jego narzeczona jest adorowana, podrywana i w jakims stopniu flirtuje z tym czlowiekiem. Ona nie wie, ze ona wie a wiecie co on zauwazyl? Niesamowity rozkwit ich zwiazku. Jest kochana, czula, pelna energii... O co chodzi, moze jakas kobieta mi to wytlumaczy, poczucie winy?
Przecież tak jest od początku istnienia cudownych kas chorych!!! Kiedyś dostałem PILNE skietrowanie do laryngologa i... pani powiedziała mi że mam termin na za 3 miesiące, a lekarz oznajmił, że to nic groźnego (nic nie słyszałem na oba ucha) i że mogę poczekać. Po zapłaceniu za wizytę prywatną pan doktorek (ten sam) zrobił się baaaardzo miły i powiedział że dobrze że przyszedłem teraz bo to coś naprawdę poważnego. Mam nadzieję, że po nowej reformie coś się zmieni oczywiście na lepsze, a przynajmniej będzie moża pójść do lekarza do którego się chce.
Taaa, paradoksow nigdy nie brak.. Sa na przyklad ludzie, ktorzy glosza hasla o wolnosc a sami ja ograniczaja, sa tacy, ktorzy walcza z obluda bedac obludnymi. Sa tacy, ktorzy za wszelka cene chca byc sprawiedliwi do tego stopnia, ze beda traktowac ja bardzo wybiorczo, a wiec niesprawiedliwie.
Mysle, ze paradoks jest wizytowka niejednego z nas.. A czasami jest zupelnie odwrotnie ;-)
To smutne, ale tak właśnie jest :-( Najwięcej sytuacji "abnormal" (wg mnie) dotyczy szeroko pojętej medycyny, a właściwie, to usług medycznych. To szczególnie przykre, bo tak szczerze mówiąc to zdrowie jest (moim zdaniem) najważniejsze w życiu... Chociaż sytuacji kuriozalnych, niestety, nie brakuje także np. w urzędach różnego typy i na różnym szczeblu. I wiecie co? Te sytuacje nie powstają "tak sobie" same. Chyba każda taka (i inne również) sprawa powstaje w wyniku działania lub zaniechania działania ludzi. To od ludzi zależy, jeśli nie wszystko, to na pewno wiele! Od ludzi, czyli (mniemam) od nas? A chyba ne pewno pośrednio od nas...
troche mnie dziwi brak odpowiedzi na punkt drugi, nie znalazla sie zadna kobieta gotowa mi to wytlumaczyc, zdiagnozowac, a moze znow potrzeba wykupic jakas platna usluge;-)