Chcialabym zaczerpnac informacji na temat tego co mieszkańcy naszego miasta sądza o dzwonach i melodiach wybijanych w kosciele o godz 6.00! 12.00 15.00 18.00 i o zgrozo 21.00.
z opinii znajomych wiem, że delikatnie mowiac denerwuje ich tak czeste "bębnienie" a zwłaszcza o 6.00 rano. a co Wy o tym myslicie?
Normalny człowiek wstaje o 6.00, nieroby śpią. Wiadomo-są odstępstwa, praca na 3 zmiany itp.Melodia jest ładna, ale każdy chciałby swoją,lepiej niech zostanie. Ciekawe czemu nie przeszkadzają Ci jeżdżące non-stop samochody i szczekające psy? A swoją drogą to cicho jest na zabitej wsi, takiej 400 metrów dom od domu-przemyśl to. Miasto chyba nie jest dla Ciebie.
tu nie chodzi ze chcialabym swoja melodie tylko ze jak dobrze wpomniales niektorzy pracuja na 3 zmiany a niektorzy np na 1 zmiane co nie oznacza ze codziennie o 6 musza miec pobodke. samochodów akurat nie slysze a psy to niestety odrebny temat. a sa tez osoby niewierzace (zeby nie bylo nie o mnie tu mowa), ktorym moze to nie pasowac a sa zmuszone tego sluchac. nie wymagam zeby w ogole nie grali ale o 6 mogliby sobie darowac
W wielu kościołach na całym świecie od rana grane są różne melodie religijne, hejnały itp. Dzwony bija przed każdą mszą w każdej parafii. Ma to wielowiekową tradycję, dla parafii jest pewnego rodzaju ozdobą czy znakiem rozpoznawczym oraz czymś co może nadaje trochę kolorytu miastu. "Bębnieniem" tego bym nie nazwała, bo bębnią to moi sąsiedzi włączając od rana Eskę czy Polo TV. Rozumiem, że niektórych dźwięki z kościoła mogą denerwować, bo zmęczeni wracają z pracy i chcą się wyspać, ale nie widzę powodu dla którego miałoby ich nie być. Zawsze to jakieś urozmaicenie dla naszego małego, mało ciekawego miasta
Zgadzam się w 120% z autorem. To jest jakieś publiczne przyzwolenie na takie brzęczenie. I nie łączcie prosze spraw wiary czy nie wiary. Tu chodzi o porządek publiczny. Jakby każdy z nas sobie urządził takie dzwonienie, muzykowanie lub inne wydawanie donośnych dźwięków to by od razu policję sąsiedzi nasłali. I nie ważne czy to była pora tzw ciszy nocnej czy nie. Księdzu i innym miejskim dzwonnikom lub trębaczom wolno.........Ps wczoraj słysze bim bam bom bim bam bom bim bam bom oraz bim. Kto zgadnie która godzine dwon wybijał??? 22.00 na szczęście bił tylko 10 a nie 22 razy. Jak byłem we Władysławowie to pomino urlopu miałem pobudke o 6.00 rano bo istnieje publiczne przyzwolenie na takie głośne praktyki i jakiś ministrant odpalał dzwonnice na kościele. Jak księża albo inni dzwonnicy chcą radośnie ogłaszać że jest 6.00 albo inna godzina lub inne wydarzenie to niech sobie w kuchni walą chochlą w gary. Dobrze, że to Socho a nie gród Kraka w którym jest z 10000 kościołów, ratuszy, jedna wieża z trębaczem itp.
moim zdaniem sa takie miejsca w kazdym miescie ze jak mieszka sie za blisko to ma sie pecha i tyle. osiedla powstaja przy torach, lotniskach, bazie ztm czy mzk gdzie od 4 rano klekocza odpalane disle czy przy trasach o duzym natezeniu ruchu. moim zdaniem do takich rzeczy nie ma co miec pretensji - takie po prostu jest miasto i kupujac lub wynajmujac mieszkanie trzeba sie liczyc z konsekwencjami takiego sasiedztwa.
generalnie na pocieszenie powiem ze moj kolega ktory mieszka w okolicach wiezy cisnien powiedzial ze po 3 miesiacach przestal zwracac uwage na pociagi przejezdzajace o 3 rano :)
Przymusowa pobudko o 6.00 rano to nic przyjemnego. Też uważam, że dżwięk dzwonów powinien być cichszy, słyszalny powiedzmy w granicach placu kościuszki.
I na litośc boską, to że ktoś nie wstaje o 6.00 rano, nie znaczy że jest leniem, czy jeżeli przeszkadzają mu dzony kościelne, to nie znaczy że walczy z kościołem. To jest typowo małomieszczańskie i prymitywne myślenie.
Jeżeli sąsiad rano odpala głośno samochód czy jego pies wyje wieczorem i rano, to ludzie potrafią zwrócić uwage, a w skrajnych przypadkach wezwać policje.
Ciekawe dlaczego w takich dziurach jak sochaczew jest przyzwolenie na wszechwładztwo i panoszenie się kleru, który robi co chce nie pytając ludzi o zdanie ???
Mieszkam okolo 500m od kosciola i nie przeszkadza mi to dzwonienie. Ja juz sie przyzwyczailam i szczerze mowiac, to nawet o tej 12, 15 czy 18 rzadko kiedy slysze :)
moim zdaniem sa takie miejsca w kazdym miescie ze jak mieszka sie za blisko to ma sie pecha i tyle. osiedla powstaja przy torach, lotniskach, bazie ztm czy mzk gdzie od 4 rano klekocza odpalane disle czy przy trasach o duzym natezeniu ruchu. moim zdaniem do takich rzeczy nie ma co miec pretensji - takie po prostu jest miasto i kupujac lub wynajmujac mieszkanie trzeba sie liczyc z konsekwencjami takiego sasiedztwa.
Tylko, że są osoby, które mieszkaja od dawna w sochaczewie a te melodie od zawsze nie sa grane. gdybym wprowadzila sie tutaj niedawno to moglabym miec pretensje sama do siebie. ale niestety odgornie zostalo postanowione, ze beda grac i mieszkancy przystosowac sie musza... sami odpychaja od siebie rzesze "wiernych" bo nie mozna im o nic zwrocic uwagi. Niedawno byla mowa w telewizji o spadajacej liczbie osob wiernych. szkoda, że ksieza sami w sobie nie sa tacy idealni jakimi my powinnismy byc.
bo to jest tak że najwięcej to przeszkadza takim osobom co kościół im przeszkadza i nie chodzą do niego wcale ,a szukają sensacji i wypowiedzi na ten temat ,wnikając głębiej to jest wiele innych rzeczy o których się nie mówi i nie pisze ale wiadomo księża ,kośćiół to temat na topie ile biorą za ślub chrzest itp,bzdetne pisanie co nie których osób.
mysle ze faktycznie melodyjka moze bardziej wkur.. ucho niz dzwony :)
wszystko co mozna zrobic to pokusic sie o to, zeby proboszcz wrocil do tradycji i bil w dzwony zamiast zalaczac wyjca :) wyeliminowanie tego i tego raczej nie wchodzi w gre. tak mysle.
dodam ze generalnie mi nie przeszkadza jedno i drugie, byc moze z powodu odleglosci od kosciola. kiedys mieszkalem blizej i tez nie zwracalem uwagi na dzwonienie.
pamietacie czasy swietnosci 32 PLRT w bielicach? ha! zadna dzwonnica nie miala szans ze startujaca para migow-21 :)) nie wspomne juz o tym jak przekraczaly bariere dzwieku.. szyby w oknach sie trzesly i jakos sie zylo - nawet mi tego troche brakuje :)
wybijanie godziny nie przeszkadza mi, tylko te melodie. jezeli rano budza mnie pojedyncze dzwony to przewracam sie na drugi bok i przysypiam na nowo, ale jak po chwili slysze melodie ktora powtarzana jest kilka razy to nie powiem co mnie strzela. nie chce likwidowac i tego i tego ale troche mogliby isc na ustepstwo. ksieza nie maja obowiazkow typu praca-dom-zakupy itp. nawet kobieta zajmujaca sie domem czy wstajaca w nocy do dziecka nie ma mozliwosci odespania (zaraz posypia sie posty ze po co rodza dzieci skoro chca sie wysypiac. ale chyba to kazdy rozumie bo o cos innego tutaj chodzi). znam osoby ktore mimo tego ze sa za kosciolem negatywnie wypowiadaja sie na temat owych melodii. ludzie nie zyja tylko i wylacznie kosciolem a zostalo nam narzucone ze ciagle musimy o nich pamietac. niech sobie o tej 6 bedzie te 6 uderzen ale na tym powinno sie zakonczyc. a o godz 12 i pozniej niech graja tylko ze wtedy "pospane" maja osoby pracujace na nocke
wszystkiefajne.......wiem o czym piszę ,tylko ty masz jakiś problem ,jeden temat o Boryszewie teraz drugi o dzwonach no kaplica nie macie chyba nic do roboty tylko głupoty piszecie .
dragon prosze nie rozpedzajmy sie w tym watku bo wyjdzie cyrk jak z tym boryszewem :)
rozmawiamy tylko i wylacznie o zaletach i wadach melodyjki i co mozna z tym technicznie zrobic. nie wciagajmy w to wiary i kosciola jako wspolnoty wyznaniowej bo to nie ma nic wspolnego z tym technicznym watkiem.
sa dzwony i melodyjka i nie ma zadnych innych podtekstow.
Perla-wszystkie dźwięki mogą uśpić-szczeka Tobie pies na podwórku-się budzisz i nagle słyszysz głos Twojego-męża -ojca-sąsiada-ZAMKNIJ DZIOBA BYDLE!!!!powtórzenie tej komendy 121 razy--i już śpisz-- i pies wie że trzeba zamknąć pysk
Mnie melodie z kościoła wyznaczają rytm dnia. Godzina 6 dzień się zaczyna, 12 Anioł Pański czyli już bliżej końca dnia pracy. Koronka o 15 oznacza, że dzień pracy powoli się kończy:) Dzięki odgłosom z wieży Kościoła nawet w pracy mogę wspomnieć o Bogu!
dragon nie do ciebie to bylo wiec nie komentuj niepotrzebnie. a jak chce sie pamietac o Bogu to powinno sie pamietac caly czas. i prawdziwi katolicy pamietaja sami z siebie bez koniecznosci bebnienia z wiezy kosciola :)
jest temat to się go komentuje ,ktoś kto chodzi do kościoła jest wierzący to zapewne nie wypisuje że mu dzwonki i melodyjki przeszkadzają,bo nie są aż takie dokuczliwe jak tu co nie którzy piszą ,sam mieszkam blisko i daję słowo nie słyszę praktycznie tych kurantów.
oczywiscie dragon - jak w sekcie - jestes wyznawca to bron opinii z narazeniem zycia przed niewiernymi, zlego slowa nie powiesz chocbys mial inne zdanie. kosciol zawsze ma racje, jest ponad wszystko, wszyscy co smia powiedziec chocby cwiartke zlego slowa to "antychrysty jedne"
dlatego wlasnie ta wspolnota mnie nie interesuje. najwieksza zalagalizowana mafia. nieprzejrzystosc finansow tej instytucji w tych czasach zakrawa o pomste. przyklad: w wojsku kapelani.. w randzie pulkownikow podpolkownikow.. panstwo placi kaske i emeryturki dla tych ksiezy. garnizony likwiduja, zolnierze przenosza do innych jednostek a kosciol sie nie godzi likwidowac garnizonowych kaplic i dalej panstwo placi! kapelan jest a nie ma ludzi - dla ludzi tam jest?? nie dla kasy!
sprawa katechez?? co tego tez nie widzisz? domagaja sie obowiazkowych ale nie ... nie w kosciele za co trzeba placic z wlasnej kiejdy. w szkolach! gdzie szkola placi za ogrzewanie sali i oczywiscie katechecie..
sprawa rekompensaty za zabrane wlosci w latach glebokiej komuny? dostali od panstwa zadoscuczynienie i to bardzo wysokie i po raz kolejny probuja wyrwac kase.. malo im jeszcze? rzad powiedzial 0,3% a biskupi 1% to kosciol ma negocjowac?? tym sie zajmowac? biznesem??? jak tak to niech zmienia nazwe na Kosciol Sp Z O O i placa podatki i rozliczaja sie jak kazdy szary czlowiek
a sprawa z dawnych lat o zerowym cle na dla kosciola. i co biskupi sobie posprowadzali.. mercedesy i bmw!
kosciola nie interesuje to ze coraz mniej ludzi chodzi na msze.. tluka sie tylko o kase i przywileje. o tym chyba na mszy ksiadz ci nie wspomnial dragon co?
a afery pedofilskie i inne? o tym chyba tez ksiadz ci nie mowi co? wiem wiem.. na to macie standardowa odpowiedz - kazdy odpowie ze swoje grzechy.. to tylko czlowiek. ja tez kur.. jestem tylko czlowiekiem.
na zachodzie zrobili z tym porzadek i mam nadzieje ze u nas tez niedlugo to nastapi.
to co sie dzieje to jest obraza dla wiary katolickiej. czy tak wiara wygladala kilka tys lat temu? myslisz ze bog chce ludzi czy kasy, posiadlosci i palacow??
A ja się przyznam, że lubię te melodyjki... zwłaszcza o 21. Jakoś mi to porządkuje wieczór :) A mieszkam dość blisko, więc mogłoby mi przeszkadzać. O wiele bardziej przeszkadzają mi ostatnio wyjące karetki przejeżdżające ulicą Traugutta... No ale na to chyba nic nie można poradzić.
:) taka jest prawda i o dziwo nie jestem niewierzacy :P ja nie wierze w instytucje kosciola i tyle. oczywiscie zaraz powiecie a do kosciola to po chrzest bierzmowanie i slub pojdziesz diable jeden!
Tak dokładnie to wygląda. Gdyby to np. Straż Ogniowa wyła codziennie o 6 rano i Perla by o tym napisała to nie tylko nikt by jej tu nie opierdzielił i nazwał poniekąd nienormalną, ale i większość zdecydowanie poparłaby. Gdyby to był sąsiad, który o 6 rano wystawia magnet na okno i włącza muzykę na kilka minut to by nie znalazł się taki, który by sąsiada bronił itd. itd. Natomiast, mimo to, że Perla zadeklarowała się jako katoliczka a tylko stwierdziła fakt, że przeszkadza jej bicie dzwonów to już u niektórych można zauważyć oburzenie. No bo jak to? Przecież to Kościół bije w dzwony. Tak to wygląda w tym kraju a w naszym mieście tym bardziej. Mi tam one nie przeszkadzają, bo ich nie słyszę. Kilka razy nawet mi pomogły, bo kiedy zaczynały bić a ja akurat szedłem na pociąg to wiedziałem, w którym miejscu powinienem właśnie być w drodze na stację i albo przyspieszałem albo stwierdzałem, że mam czas :) Jednak kiedy w ostatni weekend byłem na weselu w innej miejscowości i spałem jakieś 500 m od świątyni to o 6:00 myślałem, że mnie coś trafi zaraz :)))) a dokładniej szlag :)))
Bianka ma racje - wielu boi sie prawdy i nie chca sie przyznac ze taka jest rzeczywistosc. Kiedys nie bylo takich problemow z kosciolem i ludzi wierzyli i praktykowali a z biegiem lat wszystko sie zmienia i chyba musialby wydarzyc sie cud zeby cos sie zmienilo. Ja jestem osoba wierzaca ale niepraktykujaca ale z tego powodu ze nie ufam ksiezom. tak wiem, nie ide do kosciola dla nich tylko dla siebie ale jak mam isc do spowiedzi do takiego ksiedza, ktory ma wiecej grzechow ode mnie to odechciewa mi sie. Niedawno bylam na slubie (nie w sochaczewskiej parafii) i po komunii do ktorej przystapila garstka osob, ksiaz powiedzial, ze wolalby zeby frekwencja byla odwrotna. Wiec chyba samo za siebie mowi co sie dzieje z kosciolami...
a co do dzwonow... powtorze kolejny raz... tu nie o dzwony chodzi a wybijane melodie!
Wściekli motocyklisci? nie mam "przyjemnosci" ich slyszec
Cos w tym jest ze dzieki melodiom mamy wyznaczony rytm dnia ale nie dajmy sie zwariowac - kazdy ma przy sobie zegarek badz komorke i godzine mozna zawsze sobie sprawdzic :)
Kiedyś był taki problem w Chodakowie. Bicie dzwonów leciało z głośnika tak jak w Sochaczewie.Ryczało na cały Chodaków że nie było słychać telewizora a o położeniu się o innej porze niż 21 było bez sensu.Na szczęście powrócono do dzwonów na żywo.
Nie rozumiem wogóle po co ten temat. Mieszkam w lini prostej od kościoła 200 metrów nie wstaje do pracy o 6 rano bo mogę 2 godziny później i mi to w najmniejszym stopniu nie przeszkadza. Dzwony czy melodyjki nie są na tyle głośne żeby przeszkadzały w spaniu. Czasami wręcz pomagają bo jak raz na jakiś czas akurat się przebudzę to wiem że jeszcze zostały mi 2 godziny snu:) A nie oszukujmy się że te wygrane już w ciągu dnia pozwalają ludziom którzy pracują w Sochaczewie określi ile jeszcze pracy zostało bo nie zawsze zwraca sie uwage w pracy na zegarek:) Więc nie rozumiem po co ten glupi temat. Zakładam sie ze Ci którym to najbardziej to przeszkadza mieszkaja w duzo wiekszej odleglosci od kosciola niz ja
operator bo to chodzi o dźwięki z kościoła a nie innej instytucji ,jeżeli by nie chodziło o kościół to by nikt nie protestował a własnie najwięcej mają ci do powiedzenia co im przeszkadza całokształt kleru.
dragon36 nie rób z nas wrogów Koscioła. Wielokrotnie pisaliśmy, że tu chodzi o HAŁAS!!! Czy jakby ów dzwony, zegary i melodyjki były by grane z Ratusza to byś napisał, że jesteśmy wrogami Burmistrza i Rady Miejskiej??? Nie musisz odpowiadać.
Kościół katolicki od zawsze traktowany jest u nas jak święta krowa. Niby mamy demokrację i wszyscy są równi ale niektórzy są równiejsi i wolno im więcej.
A ci którzy to dostrzegają i mówią o tym są bezbożnikami i wrogami kościoła.
Ciekawe co by było jak ja bym o 6 rano zaczął puszczać muzykę na pół miasta? :)
Witam Was
Chcialabym zaczerpnac informacji na temat tego co mieszkańcy naszego miasta sądza o dzwonach i melodiach wybijanych w kosciele o godz 6.00! 12.00 15.00 18.00 i o zgrozo 21.00.
z opinii znajomych wiem, że delikatnie mowiac denerwuje ich tak czeste "bębnienie" a zwłaszcza o 6.00 rano. a co Wy o tym myslicie?
zapraszam do dyskusji
Normalny człowiek wstaje o 6.00, nieroby śpią. Wiadomo-są odstępstwa, praca na 3 zmiany itp.Melodia jest ładna, ale każdy chciałby swoją,lepiej niech zostanie. Ciekawe czemu nie przeszkadzają Ci jeżdżące non-stop samochody i szczekające psy? A swoją drogą to cicho jest na zabitej wsi, takiej 400 metrów dom od domu-przemyśl to. Miasto chyba nie jest dla Ciebie.
tu nie chodzi ze chcialabym swoja melodie tylko ze jak dobrze wpomniales niektorzy pracuja na 3 zmiany a niektorzy np na 1 zmiane co nie oznacza ze codziennie o 6 musza miec pobodke. samochodów akurat nie slysze a psy to niestety odrebny temat. a sa tez osoby niewierzace (zeby nie bylo nie o mnie tu mowa), ktorym moze to nie pasowac a sa zmuszone tego sluchac. nie wymagam zeby w ogole nie grali ale o 6 mogliby sobie darowac
aaa a ja nie wstaje o 6 ale nie oznacza to ze jestem nienormalna. nie wszyscy maja potrzebe i ochote o tej godzinie wstawac
W wielu kościołach na całym świecie od rana grane są różne melodie religijne, hejnały itp. Dzwony bija przed każdą mszą w każdej parafii. Ma to wielowiekową tradycję, dla parafii jest pewnego rodzaju ozdobą czy znakiem rozpoznawczym oraz czymś co może nadaje trochę kolorytu miastu. "Bębnieniem" tego bym nie nazwała, bo bębnią to moi sąsiedzi włączając od rana Eskę czy Polo TV. Rozumiem, że niektórych dźwięki z kościoła mogą denerwować, bo zmęczeni wracają z pracy i chcą się wyspać, ale nie widzę powodu dla którego miałoby ich nie być. Zawsze to jakieś urozmaicenie dla naszego małego, mało ciekawego miasta
Zgadzam się w 120% z autorem. To jest jakieś publiczne przyzwolenie na takie brzęczenie. I nie łączcie prosze spraw wiary czy nie wiary. Tu chodzi o porządek publiczny. Jakby każdy z nas sobie urządził takie dzwonienie, muzykowanie lub inne wydawanie donośnych dźwięków to by od razu policję sąsiedzi nasłali. I nie ważne czy to była pora tzw ciszy nocnej czy nie. Księdzu i innym miejskim dzwonnikom lub trębaczom wolno.........Ps wczoraj słysze bim bam bom bim bam bom bim bam bom oraz bim. Kto zgadnie która godzine dwon wybijał??? 22.00 na szczęście bił tylko 10 a nie 22 razy. Jak byłem we Władysławowie to pomino urlopu miałem pobudke o 6.00 rano bo istnieje publiczne przyzwolenie na takie głośne praktyki i jakiś ministrant odpalał dzwonnice na kościele. Jak księża albo inni dzwonnicy chcą radośnie ogłaszać że jest 6.00 albo inna godzina lub inne wydarzenie to niech sobie w kuchni walą chochlą w gary. Dobrze, że to Socho a nie gród Kraka w którym jest z 10000 kościołów, ratuszy, jedna wieża z trębaczem itp.
moim zdaniem sa takie miejsca w kazdym miescie ze jak mieszka sie za blisko to ma sie pecha i tyle. osiedla powstaja przy torach, lotniskach, bazie ztm czy mzk gdzie od 4 rano klekocza odpalane disle czy przy trasach o duzym natezeniu ruchu. moim zdaniem do takich rzeczy nie ma co miec pretensji - takie po prostu jest miasto i kupujac lub wynajmujac mieszkanie trzeba sie liczyc z konsekwencjami takiego sasiedztwa.
generalnie na pocieszenie powiem ze moj kolega ktory mieszka w okolicach wiezy cisnien powiedzial ze po 3 miesiacach przestal zwracac uwage na pociagi przejezdzajace o 3 rano :)
mnie się podoba ,a nawet na placu Kościuszki powinny być głośniki z których by było słuchać można radio fama .
Przymusowa pobudko o 6.00 rano to nic przyjemnego. Też uważam, że dżwięk dzwonów powinien być cichszy, słyszalny powiedzmy w granicach placu kościuszki.
I na litośc boską, to że ktoś nie wstaje o 6.00 rano, nie znaczy że jest leniem, czy jeżeli przeszkadzają mu dzony kościelne, to nie znaczy że walczy z kościołem. To jest typowo małomieszczańskie i prymitywne myślenie.
Jeżeli sąsiad rano odpala głośno samochód czy jego pies wyje wieczorem i rano, to ludzie potrafią zwrócić uwage, a w skrajnych przypadkach wezwać policje.
Ciekawe dlaczego w takich dziurach jak sochaczew jest przyzwolenie na wszechwładztwo i panoszenie się kleru, który robi co chce nie pytając ludzi o zdanie ???
Mieszkam okolo 500m od kosciola i nie przeszkadza mi to dzwonienie. Ja juz sie przyzwyczailam i szczerze mowiac, to nawet o tej 12, 15 czy 18 rzadko kiedy slysze :)
ja mieszkam też ok 500 -700m od kościoła i jakoś mi to nie przeszkadza
moim zdaniem sa takie miejsca w kazdym miescie ze jak mieszka sie za blisko to ma sie pecha i tyle. osiedla powstaja przy torach, lotniskach, bazie ztm czy mzk gdzie od 4 rano klekocza odpalane disle czy przy trasach o duzym natezeniu ruchu. moim zdaniem do takich rzeczy nie ma co miec pretensji - takie po prostu jest miasto i kupujac lub wynajmujac mieszkanie trzeba sie liczyc z konsekwencjami takiego sasiedztwa.
Tylko, że są osoby, które mieszkaja od dawna w sochaczewie a te melodie od zawsze nie sa grane. gdybym wprowadzila sie tutaj niedawno to moglabym miec pretensje sama do siebie. ale niestety odgornie zostalo postanowione, ze beda grac i mieszkancy przystosowac sie musza... sami odpychaja od siebie rzesze "wiernych" bo nie mozna im o nic zwrocic uwagi. Niedawno byla mowa w telewizji o spadajacej liczbie osob wiernych. szkoda, że ksieza sami w sobie nie sa tacy idealni jakimi my powinnismy byc.
bo to jest tak że najwięcej to przeszkadza takim osobom co kościół im przeszkadza i nie chodzą do niego wcale ,a szukają sensacji i wypowiedzi na ten temat ,wnikając głębiej to jest wiele innych rzeczy o których się nie mówi i nie pisze ale wiadomo księża ,kośćiół to temat na topie ile biorą za ślub chrzest itp,bzdetne pisanie co nie których osób.
dragon36,
przeczytaj temat i zastanów się, czy go zrozumiałeś, jak nie to walnij się tymi rękawicami w głowe i zacznij czytać ze zrozumieniem.
Perla
mysle ze faktycznie melodyjka moze bardziej wkur.. ucho niz dzwony :)
wszystko co mozna zrobic to pokusic sie o to, zeby proboszcz wrocil do tradycji i bil w dzwony zamiast zalaczac wyjca :) wyeliminowanie tego i tego raczej nie wchodzi w gre. tak mysle.
dodam ze generalnie mi nie przeszkadza jedno i drugie, byc moze z powodu odleglosci od kosciola. kiedys mieszkalem blizej i tez nie zwracalem uwagi na dzwonienie.
pamietacie czasy swietnosci 32 PLRT w bielicach? ha! zadna dzwonnica nie miala szans ze startujaca para migow-21 :)) nie wspomne juz o tym jak przekraczaly bariere dzwieku.. szyby w oknach sie trzesly i jakos sie zylo - nawet mi tego troche brakuje :)
wybijanie godziny nie przeszkadza mi, tylko te melodie. jezeli rano budza mnie pojedyncze dzwony to przewracam sie na drugi bok i przysypiam na nowo, ale jak po chwili slysze melodie ktora powtarzana jest kilka razy to nie powiem co mnie strzela. nie chce likwidowac i tego i tego ale troche mogliby isc na ustepstwo. ksieza nie maja obowiazkow typu praca-dom-zakupy itp. nawet kobieta zajmujaca sie domem czy wstajaca w nocy do dziecka nie ma mozliwosci odespania (zaraz posypia sie posty ze po co rodza dzieci skoro chca sie wysypiac. ale chyba to kazdy rozumie bo o cos innego tutaj chodzi). znam osoby ktore mimo tego ze sa za kosciolem negatywnie wypowiadaja sie na temat owych melodii. ludzie nie zyja tylko i wylacznie kosciolem a zostalo nam narzucone ze ciagle musimy o nich pamietac. niech sobie o tej 6 bedzie te 6 uderzen ale na tym powinno sie zakonczyc. a o godz 12 i pozniej niech graja tylko ze wtedy "pospane" maja osoby pracujace na nocke
wszystkiefajne.......wiem o czym piszę ,tylko ty masz jakiś problem ,jeden temat o Boryszewie teraz drugi o dzwonach no kaplica nie macie chyba nic do roboty tylko głupoty piszecie .
No tak, jak można w naszym "katolickim" kraju czepiać się kościoła. Przecież to temat tabu.
dragon prosze nie rozpedzajmy sie w tym watku bo wyjdzie cyrk jak z tym boryszewem :)
rozmawiamy tylko i wylacznie o zaletach i wadach melodyjki i co mozna z tym technicznie zrobic. nie wciagajmy w to wiary i kosciola jako wspolnoty wyznaniowej bo to nie ma nic wspolnego z tym technicznym watkiem.
sa dzwony i melodyjka i nie ma zadnych innych podtekstow.
na szczęście dzwony są bardzo dokładne i punktualne,a melodyjki potrafią uśpić ponownie,nie widzę problemu
Dragon
skoro my piszemy glupoty to po co Ty je czytasz? widac tez nie masz nic lepszego do roboty. a czy melodyjka moze uśpić? spekulowalabym...
Perla-wszystkie dźwięki mogą uśpić-szczeka Tobie pies na podwórku-się budzisz i nagle słyszysz głos Twojego-męża -ojca-sąsiada-ZAMKNIJ DZIOBA BYDLE!!!!powtórzenie tej komendy 121 razy--i już śpisz-- i pies wie że trzeba zamknąć pysk
o losie... bez komentarza...
masz rację Perła nic więcej nie pisz.
Mnie melodie z kościoła wyznaczają rytm dnia. Godzina 6 dzień się zaczyna, 12 Anioł Pański czyli już bliżej końca dnia pracy. Koronka o 15 oznacza, że dzień pracy powoli się kończy:) Dzięki odgłosom z wieży Kościoła nawet w pracy mogę wspomnieć o Bogu!
dragon nie do ciebie to bylo wiec nie komentuj niepotrzebnie. a jak chce sie pamietac o Bogu to powinno sie pamietac caly czas. i prawdziwi katolicy pamietaja sami z siebie bez koniecznosci bebnienia z wiezy kosciola :)
jest temat to się go komentuje ,ktoś kto chodzi do kościoła jest wierzący to zapewne nie wypisuje że mu dzwonki i melodyjki przeszkadzają,bo nie są aż takie dokuczliwe jak tu co nie którzy piszą ,sam mieszkam blisko i daję słowo nie słyszę praktycznie tych kurantów.
nie posluchales mnie.. wiec
oczywiscie dragon - jak w sekcie - jestes wyznawca to bron opinii z narazeniem zycia przed niewiernymi, zlego slowa nie powiesz chocbys mial inne zdanie. kosciol zawsze ma racje, jest ponad wszystko, wszyscy co smia powiedziec chocby cwiartke zlego slowa to "antychrysty jedne"
dlatego wlasnie ta wspolnota mnie nie interesuje. najwieksza zalagalizowana mafia. nieprzejrzystosc finansow tej instytucji w tych czasach zakrawa o pomste. przyklad: w wojsku kapelani.. w randzie pulkownikow podpolkownikow.. panstwo placi kaske i emeryturki dla tych ksiezy. garnizony likwiduja, zolnierze przenosza do innych jednostek a kosciol sie nie godzi likwidowac garnizonowych kaplic i dalej panstwo placi! kapelan jest a nie ma ludzi - dla ludzi tam jest?? nie dla kasy!
sprawa katechez?? co tego tez nie widzisz? domagaja sie obowiazkowych ale nie ... nie w kosciele za co trzeba placic z wlasnej kiejdy. w szkolach! gdzie szkola placi za ogrzewanie sali i oczywiscie katechecie..
sprawa rekompensaty za zabrane wlosci w latach glebokiej komuny? dostali od panstwa zadoscuczynienie i to bardzo wysokie i po raz kolejny probuja wyrwac kase.. malo im jeszcze? rzad powiedzial 0,3% a biskupi 1% to kosciol ma negocjowac?? tym sie zajmowac? biznesem??? jak tak to niech zmienia nazwe na Kosciol Sp Z O O i placa podatki i rozliczaja sie jak kazdy szary czlowiek
a sprawa z dawnych lat o zerowym cle na dla kosciola. i co biskupi sobie posprowadzali.. mercedesy i bmw!
kosciola nie interesuje to ze coraz mniej ludzi chodzi na msze.. tluka sie tylko o kase i przywileje. o tym chyba na mszy ksiadz ci nie wspomnial dragon co?
a afery pedofilskie i inne? o tym chyba tez ksiadz ci nie mowi co? wiem wiem.. na to macie standardowa odpowiedz - kazdy odpowie ze swoje grzechy.. to tylko czlowiek. ja tez kur.. jestem tylko czlowiekiem.
na zachodzie zrobili z tym porzadek i mam nadzieje ze u nas tez niedlugo to nastapi.
to co sie dzieje to jest obraza dla wiary katolickiej. czy tak wiara wygladala kilka tys lat temu? myslisz ze bog chce ludzi czy kasy, posiadlosci i palacow??
kacperskyy Ty szatanie, komuchu i żydzie jeden obraziłeś na pewno uczucia religijne nie jednego użytkownika forum Ty Nergalu wstrętny Ty :)
wybaczcie, ale temat jest o Kościele więc musiałem zabrać głos :P
A ja się przyznam, że lubię te melodyjki... zwłaszcza o 21. Jakoś mi to porządkuje wieczór :) A mieszkam dość blisko, więc mogłoby mi przeszkadzać. O wiele bardziej przeszkadzają mi ostatnio wyjące karetki przejeżdżające ulicą Traugutta... No ale na to chyba nic nie można poradzić.
kacperskyy uwielbiam Cię ;)
Niestety taka jest prawda a wielu prawdy się boi ...
:) taka jest prawda i o dziwo nie jestem niewierzacy :P ja nie wierze w instytucje kosciola i tyle. oczywiscie zaraz powiecie a do kosciola to po chrzest bierzmowanie i slub pojdziesz diable jeden!
ja odpowiem wtedy TAK.. bo k... za to zaplace! :P
kacperskyy ,tu chodzi o melodyjki i dzwony a ty mi tu prawisz kazania .Masz swoją rację, ja swoją i każdy inny z nas swoją .
i w tym momencie sie z toba zgodze dragon :)
Tak mi się skojarzyło z tym tematem
hahaha to odzwierciedla dokladnie co sie dzieje w naszym pieknym kraju :)
Tak dokładnie to wygląda. Gdyby to np. Straż Ogniowa wyła codziennie o 6 rano i Perla by o tym napisała to nie tylko nikt by jej tu nie opierdzielił i nazwał poniekąd nienormalną, ale i większość zdecydowanie poparłaby. Gdyby to był sąsiad, który o 6 rano wystawia magnet na okno i włącza muzykę na kilka minut to by nie znalazł się taki, który by sąsiada bronił itd. itd. Natomiast, mimo to, że Perla zadeklarowała się jako katoliczka a tylko stwierdziła fakt, że przeszkadza jej bicie dzwonów to już u niektórych można zauważyć oburzenie. No bo jak to? Przecież to Kościół bije w dzwony. Tak to wygląda w tym kraju a w naszym mieście tym bardziej.
Mi tam one nie przeszkadzają, bo ich nie słyszę. Kilka razy nawet mi pomogły, bo kiedy zaczynały bić a ja akurat szedłem na pociąg to wiedziałem, w którym miejscu powinienem właśnie być w drodze na stację i albo przyspieszałem albo stwierdzałem, że mam czas :) Jednak kiedy w ostatni weekend byłem na weselu w innej miejscowości i spałem jakieś 500 m od świątyni to o 6:00 myślałem, że mnie coś trafi zaraz :)))) a dokładniej szlag :)))
Komu Dzwonią
Olaf to jest tak: "Komu bije dzwon" a tak naprawdę to dają bardzo głośno.
Karol
Ja tam nie wnikam, generalnie zawsze tak było że w kościele biły dzwony
Ciekawe dlaczego komuś akurat dzwony kościelne przeszkadzają a nie np. wściekli motocykliści ze swoimi wyjącymi pierdzielami?
Kacpersyy nic dodac nic ując w Twoim poscie :)
Bianka ma racje - wielu boi sie prawdy i nie chca sie przyznac ze taka jest rzeczywistosc. Kiedys nie bylo takich problemow z kosciolem i ludzi wierzyli i praktykowali a z biegiem lat wszystko sie zmienia i chyba musialby wydarzyc sie cud zeby cos sie zmienilo. Ja jestem osoba wierzaca ale niepraktykujaca ale z tego powodu ze nie ufam ksiezom. tak wiem, nie ide do kosciola dla nich tylko dla siebie ale jak mam isc do spowiedzi do takiego ksiedza, ktory ma wiecej grzechow ode mnie to odechciewa mi sie.
Niedawno bylam na slubie (nie w sochaczewskiej parafii) i po komunii do ktorej przystapila garstka osob, ksiaz powiedzial, ze wolalby zeby frekwencja byla odwrotna. Wiec chyba samo za siebie mowi co sie dzieje z kosciolami...
a co do dzwonow... powtorze kolejny raz... tu nie o dzwony chodzi a wybijane melodie!
Wściekli motocyklisci? nie mam "przyjemnosci" ich slyszec
Cos w tym jest ze dzieki melodiom mamy wyznaczony rytm dnia ale nie dajmy sie zwariowac - kazdy ma przy sobie zegarek badz komorke i godzine mozna zawsze sobie sprawdzic :)
Niech dzwonią, mi się to podoba :)
Kiedyś był taki problem w Chodakowie. Bicie dzwonów leciało z głośnika tak jak w Sochaczewie.Ryczało na cały Chodaków że nie było słychać telewizora a o położeniu się o innej porze niż 21 było bez sensu.Na szczęście powrócono do dzwonów na żywo.
Dzwon to dzwon , powinien być tradycyjny a nie z głośników.
Nie rozumiem wogóle po co ten temat. Mieszkam w lini prostej od kościoła 200 metrów nie wstaje do pracy o 6 rano bo mogę 2 godziny później i mi to w najmniejszym stopniu nie przeszkadza. Dzwony czy melodyjki nie są na tyle głośne żeby przeszkadzały w spaniu. Czasami wręcz pomagają bo jak raz na jakiś czas akurat się przebudzę to wiem że jeszcze zostały mi 2 godziny snu:) A nie oszukujmy się że te wygrane już w ciągu dnia pozwalają ludziom którzy pracują w Sochaczewie określi ile jeszcze pracy zostało bo nie zawsze zwraca sie uwage w pracy na zegarek:) Więc nie rozumiem po co ten glupi temat. Zakładam sie ze Ci którym to najbardziej to przeszkadza mieszkaja w duzo wiekszej odleglosci od kosciola niz ja
operator bo to chodzi o dźwięki z kościoła a nie innej instytucji ,jeżeli by nie chodziło o kościół to by nikt nie protestował a własnie najwięcej mają ci do powiedzenia co im przeszkadza całokształt kleru.
kurcze no a ja całe życie sądziłam, że do odmierzania czasu służy zegarek a nie dzwony kościelne ;)
dragon36 nie rób z nas wrogów Koscioła. Wielokrotnie pisaliśmy, że tu chodzi o HAŁAS!!! Czy jakby ów dzwony, zegary i melodyjki były by grane z Ratusza to byś napisał, że jesteśmy wrogami Burmistrza i Rady Miejskiej??? Nie musisz odpowiadać.
Kościół katolicki od zawsze traktowany jest u nas jak święta krowa. Niby mamy demokrację i wszyscy są równi ale niektórzy są równiejsi i wolno im więcej.
A ci którzy to dostrzegają i mówią o tym są bezbożnikami i wrogami kościoła.
Ciekawe co by było jak ja bym o 6 rano zaczął puszczać muzykę na pół miasta? :)
Jakby ładna była to bym krzyczał głośniej bo u mnie słabo słychać, mieszkam na obrzeżach