Reklama
  • jakondo2008-01-15 11:32:49

    Ciekawa informacja dla sochaczewskich muzycznych koneserów: 21 maja w Kongresowej zagra PJ Harvey. Będzie to jej pierwszy koncert w naszym kraju. Zagra sama (prawdopodobnie sama, choć jednocześnie obsługuje kilka ciekawych instrumentów) materiał z najnowszej płyty "White Chalk", jednej z ciekawszych w ubiegłym roku.

    Mocniej zabiły serduszka? Prawidłowa reakcja! Sprzedaż biletów rusza jutro. Cena nie gra roli ;) Ktoś (oprócz mnie) się napalił?


    www.youtube.com/watch?v=CrCQbrFCQ1I


    Piękne! Piękne!

  • jakondo 2008-01-15 11:51:09

    Przepraszam, ale muszę:

    www.youtube.com/watch?v=0uctrQBJSY8

  • luciferatu 2008-01-16 17:35:12

    oj napalił, napalił i to jeszcze jak:) Znakomita wiadomość. Moim zdaniem p.j jest najlepszą wokalistką ostatniej dekady. Od początku swej twórczości,czyli wczesnych lat 90 podąża swoimi ścieżkami i robi genialne rzeczy. Mi się jej ostatnia płyta podoba a jakże i kojarzy mi się nieco z równie wyciszoną i melancholijną w jej dorobku "Is this desire?" . Niedługo stuknie jej 40 a ile ta pani ma w sobie temperamentu:) pozdrawienia dla jakondo i wszystkich fanów talentu p.j p.s wielkie dzięki za info.

  • Łukasz Ł 2008-01-16 18:45:09

    Sprzedaż biletów rusza jutro. Cena nie gra roli ;) Ktoś (oprócz mnie) się napalił? No chyba jednak gra : 21 maja 2008 r., godz. 20. Sala Kongresowa w Warszawie, pl. Defilad 1. Bilety: VIP strefa - 250 zł; I strefa - 220 zł; II strefa - 190 zł; III strefa - 120zł. Jeśli "White Chalk" była jedną z ciekawszych płyt 2007,to chyba zaczynam się cieszyć,ze nie mam czasu na słuchanie muzyki na bieżąco.Jakieś w ogóle skrajne nudy,trzeba mieć dużo dobrej woli,żeby nie usnąć nad tą płytą,zachwyty recenzentów z całego świata to dla mnie dowód na jakiś spisek i próba nobilitacji było nie było zasłużonej wokalistki 15 lat po artystycznym wykrwawieniu.A Polly myśli : teraz będe Joni Mitchell.Nie,nie będziesz,honey.

  • Reklama
  • jakondo 2008-01-16 19:56:41

    Chyba jednak nie gra: mam dwa na rząd V, strefa VIP. Tak, bezwstydnie się chwalę. Juhuuu. Chętnie zobaczę, jak artystka sobie "wypruwa żyły" przed rodzimą publicznością po raz pierwszy, dziewiczy. Zachowuje się nieracjonalnie?

  • Łukasz Ł 2008-01-17 10:01:55

    Chwalenie się nadmiarem pieniędzy i wolnego czasu jest racjonalne,zazdroszcze ! A jakie ciekawe jeszcze płyty wyszły w zeszłym roku,mam pytanie ? Btw jak Trail of Dead przyjechali do Warszawy w sierpniu i bilety kosztowały 45 zło to myślalem,ze to taka tendencja : artysci,ktorzy generalnie sa skonczeni,przyjezdzaja na emerycki revival do Polszy i graja za psie pieniadze,a jednak nie ma reguły.

  • jakondo 2008-01-17 10:28:22

    Ten nadmiar pieniędzy i czasu to Twoja autorska interpretacja. Może cały rok zbierałem czas i kasę na taką okazję? Nadmiar mógłby się objawić wyjazdem na koncert np. do Berlina czy Hamburga.

    Ja też nie mam tyle czasu, żeby się dokopać i wymienić: Panda Bear, Animal Collective i William Basinski - nie słyszałem. Wszystkiego nie pamiętam, ale słuchałem w tym roku The Good The Bad and The Queen, Nosowskiej, Komet, Dinosaur Jr., PJH, Thurston"a Moore"a, pewnie coś jeszcze. Nie wyminię pojedynczych kawałków, które przeleciały przez głowę.

    Przepraszam za rażącą nieniszowość i wątłą alternatywność. Nie pogada ze mną.

  • Łukasz Ł 2008-01-17 11:13:02

    Ale proszę mnie zle nie zrozumiec,pomyslalem,ze ciekawie bedzie podyskutowac o mdlej plycie niegdys intrygujacej artystki,która na dodatek odgrywa solo te rzeczy za ciężkie pieniądze.Sam bym posłuchał czegoś z "Dry" na koncercie,serio."Nieniszowość" i "alternatywność" = marketing,nie ma tego od myspace najpóźniej. Poza tym pojęcia pejoratywne w kontekście licealistów z Witkacego,z absurdalnymi grzywkami i przypinkami w klapach marynarki.Moda,moda,moda. Sam jak mówiłem staram się nie słuchać nowej muzyki,a tym bardziej tej alternatywnej czy indie,ale istotnie,thurston i dinosaur to całkiem fajne płyty.wciąż jednak-thurston takie rzeczy robi od 25 lat co najmniej. Z tą kasą to żarty przecież. Szacunek.

  • Reklama
  • jakondo 2008-01-23 11:44:36

    Do zainteresowanego: wziąłem się w garść i powracam z Truskawkowym Dżemem. Smakowity. Truskawkowy, ale chwilami jakby wielosmakowy i wieloskładnikowy. Świeży. I można go jeść pasjami, wcale się smak nie nudzi.

    Jakie to jeszcze przysmaki przegapiłem?

  • Łukasz Ł 2008-01-23 12:36:50

    Ale z zeszłego roku czy z kręgów Animal Collective ? Nawiedzony bębniarz AC Panda Bear nagrał w zeszłym roku świetne "Person Pitch",a wokalista chyba jakąś Epkę z żoną z zespołu Mum,która nagrana jest od tyłu (czubek) . http://www.pitchforkmedia.com/article/record_review/42510-pullhair-rubeye Z AC w ogóle - z dostępnych w Polsce najlepsza jest chyba "Sung Tongs", z etykietką "freak folku",akustyczna i stosunkowo przystępna.Nie korzystając z Amazon można chyba jeszcze złapać "Feels",która jest średnim świadectwem przejścia między "ST" a "SJ".Najlepszą płytą jest chyba jednak chore "Spirit They"ve Gone,Spirit They"ve Vanished" ,moja ulubiona płyta 00s,z najpiękniejszą (czyli:lepszą od Beatles i Beach Boys,serio!) melodią świata(0d 5:00 w "Chocolate Girl"),wydane pod nazwą Avey tare and panda bear. Najprawdopodobniej na przełomie kwietnia i maja wyjdzie kolejna Epka pod szyldem AC,bez Deakina tym razem.Fragmenty zwiastują znów niedościgniony poziom : "Bearhug" - http://www.youtube.com/watch?v=0iSG6U2YcQ0 "Brother Sport"- http://www.youtube.com/watch?v=wEIhXPK0TSM No i w całości koncert z Poznania sprzed prawie dwoch lat : http://www.youtube.com/watch?v=eO5mqJZOUwQ&feature=related

  • jakondo 2008-01-23 22:12:33

    Wpadłem na poważnie i kiedyś przez ten materiał się przekopię do cna. Na co jeszcze z zeszłego roku zwrócić uwagę?

  • Łukasz Ł 2008-01-24 12:02:10

    Ja staram się nie spinać na ogarnianie wszystkiego,przeglądam konsekwentnie moją szufladkę,czyli szeroko rozumianą muzykę "eksperymentalną". W systematycznym trzymaniu pulsu pomaga mi już od 3 lat mniej więcej serwis www.dustedmagazine.com , ludzie o potężnej wiedzy i erudycji na tematy mnie interesujące,choć często potrafiący przestrzelić swoje rekomendacje. Mimo,że nie słucham się jak Rolling Stone zespołów ,tylko płyty,to obawiam się,że brak czasu spowodował obecność w czołówce moich faworytow od lat : Modest Mouse,William Basinski,Of Montreal,Shellac,Supersilent.I jeszcze pośmiertny Elliott Smith,na wszelki wypadek pozwolę sobie wkleić fragment mojego bloga na temat : http://lukaszlachecki.blogspot.com/2007/11/one-and-only-elliott-smith.html i zauważyć,że wszyscy wymienieni wykonawcy swoje najlepsze dokonania mieli już za sobą :) Pozdrawiam i życzę dobrej zabawy.

  • Reklama
  • jakondo 2008-01-24 20:14:41

    To skupienie na szufladce pozwala trochę uciszyć gryzące sumienie, że dużo podniecającej i miłej uchu muzyki ucieka obok niezauważone. A mając ogarniętą pewną najbliższą sercu przestrzeń choć trochę da się ukoić właśnie to sumienie i uspokoić, że jeszcze trochę trzymamy rękę na pulsie i nie wszystko przecieka przez palce. Widząc 80% nazw wykonawców, których nie znam, a którzy znajdują się w podsumowaniach najlepszych płyt ubiegających lat (wg. tzw. krytyków), czuje się jak analfabeta i ignorant od lat słuchający prawie popu i dobrze wypromowanych nazw. Potem się okazuje, że z 97 % tego, co wpadło mi w ucho, nie jest znane moim znajomym. Skomplikowana matematyka. Z góry ostrzegam, że wszystkiego wyżej wymienionego nie dopadnę. Dzięki za rekomendacje. Pzdr.



Reklama
Reklama