dlaczego nikt nie reaguje na problem obsługi w kasach PKO BP przy ul. Warszawskiej - niezależnie od dnia tygodni i godzin pracy kasy są czynne niezmiennie dwie , a okienka pozostałe zamknięte .To brak szacunku dla klientów , narażanie na stratę czasu , pomieszani ' mlodzi i starsi , ciężarne - wszyscy pokornie stoją w kilometrowej kolejce sięgającej niejednokrotnie do drzwi i potulnie czekją na ruch kolejki .Na pytanie dlaczego tak się dziej pracownik odpowiada ,że nie ma ludzi do pracy .SKANDAL ! dlaczego szefowie nie reagują od wielu juz miesięcy na taką sytuację - to my dorabiamy bank a ta instytucja ma nas w głębokim poważaniu... może wypowie się ktoś z wyżej postawionych w banku - dla mnie ten oddział jest pomyłką - kasa jest po to żeby pracować a nie kurzy się na szybce wiecznie napis OKIENKO NIECZYNNE ...co Wy na to ?
Nie liczyłbym na to, że ktoś z personelu się wypowie. Jakie by tu kłamstwo wymyślić? Kolejki tam były zawsze, dlatego zlikwidowałem rachunek w tym banku po reorganizacji oddziałów. Bo od tego czasu te kolejki to już koszmar. Przez przypadek byłem świadkiem rozmowy, że centrala ma głęboko gdzieś owe kolejki, choć to z ich nakazu mocno ograniczono zatrudnienie. W razie czego niech się tłumaczy sefostwo oddziału. Jełi nie umie ładnie kłąmać, to przyjdzie ktoś inny, kto opanował tę sztukę lepiej.
Po co Ci "tradycyjne bankowanie". Od wielu lat korzystam z "banku internetowego", do tego mam darmowe wszystkie bankomaty. Przelew robię w mig z kompa, smartfona. Nic nie muszę, wszystko robi się prawie samo.
Ten bank to dramat, za wszystko trzeba płacić - prowadzenie rachunku, karta, przelewy internetowe. Dinozaur na dzisiejszym rynku kont. Chyba tylko dla emerytów, którzy są tam ze zwykłego przyzwyczajenia. Dlatego z końcem roku zamknąłem tam rachunek. W grudniu chciałem wpłacić trochę gotówki na konto. Przez kilka dni odwiedzałem wpłatomat, za każdy razem błąd. Aż któregoś dnia, mając więcej czasu, stanąłem pokornie w kolejce do kasy. Pieniądze wpłaciłem i pytam co z wpłatomatem, że nie działa. "Tak, wiemy, nie przyjmuje pieniędzy, bo jest przepełniony". Ta kropla przelała czarę goryczy.
muszę powiedzieć ,że z tym pomysłem żeby opisać tę sytuację nosiłam się od długiegoi czasu .Czytając Wasze wypowiedzi utwierdzam sie w przekonaniu ,że ten bank to ośmieszenie polskich urzędów W wakacje korzystałam z usług małej siedziby w mazurskiej mieścinie BISKUPCU - Oj , uwierzcie mozna w PKO BP zadbać o klienta - zero kolejki , czynne wszystkie stanowiska - siadasz na wygodnym fotelu , obsluguje cię usmiechnięta pani , kolejne stanowisko w odpowiedniej odległości - a u nas chyba trzeba nimi potrząsnąć Może lokalne media ?
zbędnymi stanowiskami (w/g szefostwa banku ) są stanowiska bezpośredniej obsługi klienta,kasjerzy,obsługa kredytów,rachunków, -ogłoście alarm pożarowy,z sali obsługi wybiegnie kilku pracowników,-z zaplecza i pięter wielokrotnie więcej
teraz nawet rachunek maklerski mozna obslugiwac przez net., rozumiem ludzi starszej daty nie ma zaufania do netu woli mniec wydruk z kasy w reku, ok, ciezko to zmienic ale mlodzi ludzie? to tylko lenistwo i nie chce sie przejzec ofert. ja w banku bylem 8 lat temu i przez ten czas nic nie wymagalo mojej fizycznej obecnosci w takim obiekcie :)
dlaczego nikt nie reaguje na problem obsługi w kasach PKO BP przy ul. Warszawskiej - niezależnie od dnia tygodni i godzin pracy kasy są czynne niezmiennie dwie , a okienka pozostałe zamknięte .To brak szacunku dla klientów , narażanie na stratę czasu , pomieszani ' mlodzi i starsi , ciężarne - wszyscy pokornie stoją w kilometrowej kolejce sięgającej niejednokrotnie do drzwi i potulnie czekją na ruch kolejki .Na pytanie dlaczego tak się dziej pracownik odpowiada ,że nie ma ludzi do pracy .SKANDAL ! dlaczego szefowie nie reagują od wielu juz miesięcy na taką sytuację - to my dorabiamy bank a ta instytucja ma nas w głębokim poważaniu... może wypowie się ktoś z wyżej postawionych w banku - dla mnie ten oddział jest pomyłką - kasa jest po to żeby pracować a nie kurzy się na szybce wiecznie napis OKIENKO NIECZYNNE ...co Wy na to ?
Nie liczyłbym na to, że ktoś z personelu się wypowie. Jakie by tu kłamstwo wymyślić? Kolejki tam były zawsze, dlatego zlikwidowałem rachunek w tym banku po reorganizacji oddziałów. Bo od tego czasu te kolejki to już koszmar. Przez przypadek byłem świadkiem rozmowy, że centrala ma głęboko gdzieś owe kolejki, choć to z ich nakazu mocno ograniczono zatrudnienie. W razie czego niech się tłumaczy sefostwo oddziału. Jełi nie umie ładnie kłąmać, to przyjdzie ktoś inny, kto opanował tę sztukę lepiej.
Po co Ci "tradycyjne bankowanie". Od wielu lat korzystam z "banku internetowego", do tego mam darmowe wszystkie bankomaty. Przelew robię w mig z kompa, smartfona. Nic nie muszę, wszystko robi się prawie samo.
Ten bank to dramat, za wszystko trzeba płacić - prowadzenie rachunku, karta, przelewy internetowe. Dinozaur na dzisiejszym rynku kont. Chyba tylko dla emerytów, którzy są tam ze zwykłego przyzwyczajenia. Dlatego z końcem roku zamknąłem tam rachunek. W grudniu chciałem wpłacić trochę gotówki na konto. Przez kilka dni odwiedzałem wpłatomat, za każdy razem błąd. Aż któregoś dnia, mając więcej czasu, stanąłem pokornie w kolejce do kasy. Pieniądze wpłaciłem i pytam co z wpłatomatem, że nie działa. "Tak, wiemy, nie przyjmuje pieniędzy, bo jest przepełniony". Ta kropla przelała czarę goryczy.
muszę powiedzieć ,że z tym pomysłem żeby opisać tę sytuację nosiłam się od długiegoi czasu .Czytając Wasze wypowiedzi utwierdzam sie w przekonaniu ,że ten bank to ośmieszenie polskich urzędów W wakacje korzystałam z usług małej siedziby w mazurskiej mieścinie BISKUPCU - Oj , uwierzcie mozna w PKO BP zadbać o klienta - zero kolejki , czynne wszystkie stanowiska - siadasz na wygodnym fotelu , obsluguje cię usmiechnięta pani , kolejne stanowisko w odpowiedniej odległości - a u nas chyba trzeba nimi potrząsnąć Może lokalne media ?
zbędnymi stanowiskami (w/g szefostwa banku ) są stanowiska bezpośredniej obsługi klienta,kasjerzy,obsługa kredytów,rachunków, -ogłoście alarm pożarowy,z sali obsługi wybiegnie kilku pracowników,-z zaplecza i pięter wielokrotnie więcej
Po co trzymacie tam rachunki , jeśli nie konta internetowe , to są inne banki , tylko trzeba działać a nie narzekać.
teraz nawet rachunek maklerski mozna obslugiwac przez net., rozumiem ludzi starszej daty nie ma zaufania do netu woli mniec wydruk z kasy w reku, ok, ciezko to zmienic ale mlodzi ludzie? to tylko lenistwo i nie chce sie przejzec ofert. ja w banku bylem 8 lat temu i przez ten czas nic nie wymagalo mojej fizycznej obecnosci w takim obiekcie :)
Problem z obsługą jest tam od wielu lat, ja też zmieniłem Bank i mam po problemie.
Mam teraz:
Konto za 0pln
Wszystkie bankomaty 0pln
Wpłaty/Wypłaty w placówce 0pln
Internet 0pln
- Co do korzystania z ipko oraz bankomatów to zdaje się że co niektórych ominęła ewolucja
- Budynek Banku niema kilometra
-Ja tam zawsze i wchodzę bez kolejki jeśli potrzebuję
-Zawsze możesz zmienić bank, jest wolny rynek.
-A z jakiego niby powodu bank miałby reagować, co szkodzi chwilę postać?
PISAŁAM ,ŻE TO NIE BYŁA " CHWILA " i szkodzi m i stać bo to moje pieniądze i mój czas