Plac zabaw na konarze powalonego drzewa przy byłym klubie garnizonowym zbiera żniwo. Jakiś młodzian złamał tam sobie rękę w paskudny sposób. Czy oprócz dzieci nikt w tym mieście nie wie co zrobić z przewalonym dużym drzewem pośrodku osiedla? Czy - jeśli jest to teren prywatny - żadna służba nie potrafi wyegzekwować od właściciela uprzątnięcia terenu? Drzewo leży od miesiąca, jak długo jeszcze poleży?
to są skutki siedzenia przy komputerze i smartfonie,nie wiedzą do czego takie drzewo może służyć,trzepaki stoją puste , siedzą w domach i grają w jakieś wojny czołgów
@wbienko ,"jeden o komputerach..." a ty nie wisiałeś bez kasku na trzepaku ? rowerem jeździłeś w nakolannikach,nałokietnikach ,z korkowym hełmie na łbie? dzisiejsze pierdoły to zabiją się na krzywym chodniku,(wpatrzeni w swoje telefoniki) takie drzewo to pokonywaliśmy z kolegami w 15 sekund,i to była atrakcja a nie zagrożenie
Masz rację ""wbienko""... po zdjęciu widzę że drzewko już jakiś czas sobie leży :) ziemia udeptana zapewne nie przez spadające usychające liście :) Masz tam u siebie na osiedlu jakiegoś miejscowego radnego? został wybrany nie po to tylko aby głosować podczas rady miejskiej tak jak burmistrz mu karze a po to aby troszczyć się o mieszkańców swojego okręgu... Skoro nie przemawiają argumenty za bezpieczeństwem dzieci alarmującego ""wbienko"" to może mój argument przemówi... Władzo novoosiecka... zima się zbliża... drzewo do zabrania... idealne do kominka... czeka :) do pocięcia na koszt podatnika... :)
No niestety to było to przewidzenia, że prędzej czy później tak się stanie. Drzewo leży już od jakiegoś czasu, dzieci sie tam bawiły (mimo upomnień ze strony rodziców)i wczoraj jeden z chłopców złamał sobie poważnie rękę i w tej chwili jest w szpitalu w Warszawie. Z moich informacji wynika, że teren na którym jest połamane drzewo należy do osoby prywatnej ze Skierniewic. Właściciel ma pozwolenie na usunięcie tego drzewa. Pytanie tylko kiedy to zrobi?....
@robroyRóżne rzeczy się robiło na podwórku bez wiedzy rodziców :) Ale gdy coś jest niebezpieczne potrzebna jest reakcja. Może nawet nie wiedzieliśmy, że nasi rodzice chronili nas przed pewnymi niebezpieczeństwami.Masz rację, że teraz dzieci siedzę w internecie. Napatrzą się na jakichś głupków nagrywających się w sytuacjach ekstremalnych i chcą to powtarzać na podwórku. A niestety w sieci idiotów jest co niemiara wręcz są eksponowani - tania sensacja dla bezmyślnej masy.Za moich czasów po szkole wszyscy biegli na podwórko, teraz biegną do internetu - "e-podwórko" jego mać. Czasy się zmieniły, zagrożenia są większe, myślenia coraz mniej - wszystko dostaniesz w sieci. Paradoks słowa "sieć": sieć służy również do łapania i zabierania wolności :( My mieliśmy inne wzorce: Pikador, Perełka, Mandaryn, Chłopaki z "Podróży za jeden uśmiech", chłopaki z "Grubego", z "Tolka Banana" (+dziewczyna), Zorro, Tarzan, Robin Hood itd. Inny był autorytet dorosłych - jak ktoś pyskował sąsiadowi, to sąsiad mógł go od razu ustawić, a w domu jeszcze czekała "poprawka". Dbajmy o to, by podwórka były bezpieczne, ale nie ograniczały inwencji dzieciaków w zabawie. Takie ich prawo.
jest właściciel terenu i powalonego drzewa ?,iść na ugodę ,niech zapłaci za wypadek po dobroci albo sądownie, ale on jak to czyta -- wystawi tabliczkę dzisiaj wieczorem"teren do zabaw niebezpieczny" możecie mu nadmuchać,jeszcze oskarży o lekkomyślność rodziców chłopaka i sąd w Sochaczewie się do tej wersji przyłoży,dzisiaj dziecko nawet 14 letnie bez smyczy, opieki i nadzoru--to wina RODZICÓW,mać!!!
Witam. Dzieci są tylko dziećmi i chcą się bawić gdziekolwiek. Zabawa na tym drzewie ma miejsce od miesiąca. Dorośli widzą co się dzieje, wiedzą, że to niebezpieczne i mimo to pozwalają na huśtanie i zeskakiwanie z dużej wysokości. Mało tego, zabawie często przyglądają się ratownicy medyczni z Falcku. Do wypadku doszło w obecności rodziców i dziadków opiekujących się dziećmi na podwórku.. Było przyzwolenie na taką zabawę i wręcz duma, że moje dziecko huśta się wyżej i lepiej skacze. Osobiście zwracałam uwagę i wręcz na godzinę przed wypadkiem prosiłam Panią opiekującą się wnukami aby zadzwoniła na Policję zgłaszając niebezpieczeństwo zabawy. Jak widać - bez odzewu. Szkoda, bo to mój mały sąsiad uległ wypadkowi, Jest po operacji ręki i obojczyka. Kto ma pomóc? Ktoś proponuje P. Radnego. A i owszem, często przechadza się tam z psem i patrzy... tylko patrzy.
jeszcze wczoraj drzewo było nieuprzątnięte a dziś byłam w okolicy ok. 17.00 coś zniknęło ale bałagan został - no nie powiem żeby tam było całkiem ogarnięte - teraz to i tak już po wszystkim bo musiało się coś zadziać aby była reakcja !
Plac zabaw na konarze powalonego drzewa przy byłym klubie garnizonowym zbiera żniwo. Jakiś młodzian złamał tam sobie rękę w paskudny sposób. Czy oprócz dzieci nikt w tym mieście nie wie co zrobić z przewalonym dużym drzewem pośrodku osiedla? Czy - jeśli jest to teren prywatny - żadna służba nie potrafi wyegzekwować od właściciela uprzątnięcia terenu? Drzewo leży od miesiąca, jak długo jeszcze poleży?
to są skutki siedzenia przy komputerze i smartfonie,nie wiedzą do czego takie drzewo może służyć,trzepaki stoją puste , siedzą w domach i grają w jakieś wojny czołgów
wchodzi nowe prawo odnośnie wycinania drzew to można teraz jako zagrożenie życia i zdrowia ciąć po kolei ................
Nooo, panowie na Was zawsze można liczyć ;)
A może by tak coś na temat?A nie, jeden o komputerach, a drugi o wycince drzew. :)))
wbienko-ale to jest na temat ,wyciąć drzewo ,prawo na to pozwala od dziś, bez obaw.
@wbienko ,"jeden o komputerach..." a ty nie wisiałeś bez kasku na trzepaku ? rowerem jeździłeś w nakolannikach,nałokietnikach ,z korkowym hełmie na łbie? dzisiejsze pierdoły to zabiją się na krzywym chodniku,(wpatrzeni w swoje telefoniki) takie drzewo to pokonywaliśmy z kolegami w 15 sekund,i to była atrakcja a nie zagrożenie
Masz rację ""wbienko""... po zdjęciu widzę że drzewko już jakiś czas sobie leży :) ziemia udeptana zapewne nie przez spadające usychające liście :) Masz tam u siebie na osiedlu jakiegoś miejscowego radnego? został wybrany nie po to tylko aby głosować podczas rady miejskiej tak jak burmistrz mu karze a po to aby troszczyć się o mieszkańców swojego okręgu... Skoro nie przemawiają argumenty za bezpieczeństwem dzieci alarmującego ""wbienko"" to może mój argument przemówi... Władzo novoosiecka... zima się zbliża... drzewo do zabrania... idealne do kominka... czeka :) do pocięcia na koszt podatnika... :)
przepraszam @ wbienko że się namolnie narzucam,ale ja jak alkoholik,na jednym nie przestaję
No niestety to było to przewidzenia, że prędzej czy później tak się stanie. Drzewo leży już od jakiegoś czasu, dzieci sie tam bawiły (mimo upomnień ze strony rodziców)i wczoraj jeden z chłopców złamał sobie poważnie rękę i w tej chwili jest w szpitalu w Warszawie. Z moich informacji wynika, że teren na którym jest połamane drzewo należy do osoby prywatnej ze Skierniewic. Właściciel ma pozwolenie na usunięcie tego drzewa. Pytanie tylko kiedy to zrobi?....
@robroyRóżne rzeczy się robiło na podwórku bez wiedzy rodziców :) Ale gdy coś jest niebezpieczne potrzebna jest reakcja. Może nawet nie wiedzieliśmy, że nasi rodzice chronili nas przed pewnymi niebezpieczeństwami.Masz rację, że teraz dzieci siedzę w internecie. Napatrzą się na jakichś głupków nagrywających się w sytuacjach ekstremalnych i chcą to powtarzać na podwórku. A niestety w sieci idiotów jest co niemiara wręcz są eksponowani - tania sensacja dla bezmyślnej masy.Za moich czasów po szkole wszyscy biegli na podwórko, teraz biegną do internetu - "e-podwórko" jego mać. Czasy się zmieniły, zagrożenia są większe, myślenia coraz mniej - wszystko dostaniesz w sieci. Paradoks słowa "sieć": sieć służy również do łapania i zabierania wolności :(
My mieliśmy inne wzorce: Pikador, Perełka, Mandaryn, Chłopaki z "Podróży za jeden uśmiech", chłopaki z "Grubego", z "Tolka Banana" (+dziewczyna), Zorro, Tarzan, Robin Hood itd. Inny był autorytet dorosłych - jak ktoś pyskował sąsiadowi, to sąsiad mógł go od razu ustawić, a w domu jeszcze czekała "poprawka".
Dbajmy o to, by podwórka były bezpieczne, ale nie ograniczały inwencji dzieciaków w zabawie. Takie ich prawo.
jest właściciel terenu i powalonego drzewa ?,iść na ugodę ,niech zapłaci za wypadek po dobroci albo sądownie, ale on jak to czyta -- wystawi tabliczkę dzisiaj wieczorem"teren do zabaw niebezpieczny" możecie mu nadmuchać,jeszcze oskarży o lekkomyślność rodziców chłopaka i sąd w Sochaczewie się do tej wersji przyłoży,dzisiaj dziecko nawet 14 letnie bez smyczy, opieki i nadzoru--to wina RODZICÓW,mać!!!
Witam. Dzieci są tylko dziećmi i chcą się bawić gdziekolwiek. Zabawa na tym drzewie ma miejsce od miesiąca. Dorośli widzą co się dzieje, wiedzą, że to niebezpieczne i mimo to pozwalają na huśtanie i zeskakiwanie z dużej wysokości. Mało tego, zabawie często przyglądają się ratownicy medyczni z Falcku. Do wypadku doszło w obecności rodziców i dziadków opiekujących się dziećmi na podwórku.. Było przyzwolenie na taką zabawę i wręcz duma, że moje dziecko huśta się wyżej i lepiej skacze. Osobiście zwracałam uwagę i wręcz na godzinę przed wypadkiem prosiłam Panią opiekującą się wnukami aby zadzwoniła na Policję zgłaszając niebezpieczeństwo zabawy. Jak widać - bez odzewu. Szkoda, bo to mój mały sąsiad uległ wypadkowi, Jest po operacji ręki i obojczyka. Kto ma pomóc? Ktoś proponuje P. Radnego. A i owszem, często przechadza się tam z psem i patrzy... tylko patrzy.
jeszcze wczoraj drzewo było nieuprzątnięte a dziś byłam w okolicy ok. 17.00 coś zniknęło ale bałagan został - no nie powiem żeby tam było całkiem ogarnięte - teraz to i tak już po wszystkim bo musiało się coś zadziać aby była reakcja !
Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że konarowa huśtawka zniknęła z osiedla.