Jest z tym różnie, raz karta nie wchodzi, raz Pani coś tam klika...wielokrotnie mają problemy z przyjmowaniem płatności katą. Ich paragony są często nieczytelne, tłumaczą tym iż są to drukarki atramentowe a nie laserowe. Po kilku dniach reklamacji takiego rachunku, nikt nie odpowiada. Poruszyłem ten watek gdyż dowiedziałem się od znajomych, że mieli podobne problemy. Trzeba wreszcie zakończyć ten proceder....
O zgrozo. z zasłyszanych informacji wiadomo mi że nie dotyczy to tylko tego supermarketu ale i wszystkich pozostałych w których można płacic kartą. Wedle powiedzenia strzeżonego Pan Bóg strzeże kupuję w polskim sklepie i zazwyczaj płacę gotówka chyba ze nie mam w danym momencie takiej możliwości.
O zgrozo. z zasłyszanych informacji wiadomo mi że nie dotyczy to tylko tego supermarketu ale i wszystkich pozostałych w których można płacic kartą. Wedle powiedzenia strzeżonego Pan Bóg strzeże kupuję w polskim sklepie i zazwyczaj płacę gotówka chyba ze nie mam w danym momencie takiej możliwości.
a co Bóg ma do "polskości" sklepu i formy płatności? Biedronka jest pewnie polska, bo kart nie akceptuje :-)))) ja dziesiątki razy płaciłem w K. kartą, nigdy nie miałem problemu. Nieczytelnych paragonów nie przyjąłbym, zawsze po zakupie weryfikuję nabite ilości i ceny
Bywam w sochaczewskim Kauflandzie co najmniej raz w tygodniu, zawsze płacę kartą i NIGDY jeszcze nie miałem problemów z rozliczeniem transakcji (zawsze sprawdzam!). Czasem tylko ceny na paragonie nie grają z tymi na półce - co pozytywnie rozpatrują mi w obsłudze klienta.
W sumie... taki problem - podwójne naliczenie - przytrafił mi się tylko raz, ale w Tesco w Wa-wie na Połczyńskiej - reklamacja w banku rozpatrzona została szybko i zgodnie z moimi oczekiwaniami.
O zgrozo. z zasłyszanych informacji wiadomo mi że nie dotyczy to tylko tego supermarketu ale i wszystkich pozostałych w których można płacic kartą.
Hm... tak nauczyłem się chyba używać cytatów. A co do płacenia kartami... używam od wieeelu lat, jestem lub byłem klientem kilku banków. Niektóre radzą sobie lepiej, inne gorzej. Więc jak ktoś korzysta z usług zacofanego technologicznie banku, to potem rozpowszechnia różne mity. Z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że najgorzej spisywała mi się karta debetowa Maestro nieistniejącego już dziś LG Petro Banku - tutaj była prawdziwa loteria - zadziała lub nie. Gdyby był to mój pierwszy kontakt z kartami, to pewnie też pisałbym różne takie na forach. Korzystałem również z kredytowej karty partnerskiej z logiem Kauflanda - tutaj uskarżałem się na bałagan w banku - różne rzeczy naliczano mi, potem zwracano pieniądze, wyciągi czasem czytało się niemal jak powieść sensacyjną, ponadto można było mieć problem z ustaleniem kwoty do zapłaty - sprytne zagranie banku, mające na celu zapewne skłonienie do skorzystania z oprocentowanego kredytu. I z tym (Euro)bankiem się rozstałem. Na transakcje kartowe składałem przez te lata dokładnie jedną reklamację (podwójnie naliczona kwota przy płaceniu w Tesco kartą wydaną przez Lukasa z logiem Tesco - rozpatrzona pomyślnie). Ponadto dokładnie jeden raz konsultant innego banku wpuścił mnie w maliny i naliczono mi opłatę, której miało nie być - na podstawie odsłuchania na mój wniosek treści rozmowy telefonicznej zwrócono mi opłatę i dostałem przeprosiny na piśmie. Równocześnie, od znajomych, wielokrotnie już słyszałem o kwestionowaniu banknotów w banku - wówczas dochodzą problemy z Policją i Prokuratorem. Dlatego polecam płacenie kartami. Ale także, a może zwłaszcza ich należy używać z głową. A już na pewno nie można wbijać PINu tak, żeby kilkanaście osób wokół widziało jak on wygląda - jak trafi się obserwator bez skrupułów, to sytuacja może źle się skończyć. No i trzeba zawsze i skrupulatnie czytać wyciągi, zwłaszcza, że nie wszystkie banki piszą jak Lukas "Spłata pozwalajaca skorzystac z okresu bezodsetkowego" i kwota. Wyciągi bankowe to jest również przewaga nad gotówką - rozeszło się niepostrzeżenie ileś tam złotych i nie wiadomo gdzie? Na wyciągu jest wszystko jak na dłoni. Rozeszła się gotówka? Weź teraz człowieku składaj kupony i licz! Nie dajmy się zwariować, korzystajmy z technologii, używając także własnej głowy.
Jak w temacie...często zostają bobierane podwójne rachunki!!!
Pozdrawiam Karol
łot łot łot?
kurna teraz to mówisz?
ja tyle razy płaciłem i nigdy tego na koncie nie sprawdzałem
motyla noga
Proszę zacząć sprawdzać rachunki na koncie nie jestem pierwszy oszukany... zgłoszenie po czasie nie jest przyjmowane!!!!
Pozdrawiam Karol
nie było prośby"proszę jeszcze raz wczytać kartę"?
Jest z tym różnie, raz karta nie wchodzi, raz Pani coś tam klika...wielokrotnie mają problemy z przyjmowaniem płatności katą. Ich paragony są często nieczytelne, tłumaczą tym iż są to drukarki atramentowe a nie laserowe. Po kilku dniach reklamacji takiego rachunku, nikt nie odpowiada. Poruszyłem ten watek gdyż dowiedziałem się od znajomych, że mieli podobne problemy. Trzeba wreszcie zakończyć ten proceder....
Karol
Przejrzałem swoje konto. Nie zdarzyło mi się. Macie musi jakieś słabe banki ;-)
To nie jest wina banków tylko kłopoty w Kauflandzie. Nie pisałem, że problem dotyczy wszystkich...;) Ciesz się jesteś "wybrańcem"....;)
pozdr Karol
Ja zauważyłem ostatnio zwrot dwa razy pobranej kwoty za rachunek w Real-u w Wa-wie i nie
wiem czy robi to automatycznie mój Bank czy sklep zwraca.
Co prawda druga hipoteza jest mało realna ale może są jeszcze w Polsce uczciwe sklepy.
W kauflandzie po zmianie terminali Panie kasjerki miały małe problemy z ogarnięciem ale teraz
nie zauważyłem problemów.
Jedyna rada zwracajmy uwagę na to co podpisujemy, potwierdzenie PIN-em jest jak podpis.
O zgrozo. z zasłyszanych informacji wiadomo mi że nie dotyczy to tylko tego supermarketu ale i wszystkich pozostałych w których można płacic kartą. Wedle powiedzenia strzeżonego Pan Bóg strzeże kupuję w polskim sklepie i zazwyczaj płacę gotówka chyba ze nie mam w danym momencie takiej możliwości.
O zgrozo. z zasłyszanych informacji wiadomo mi że nie dotyczy to tylko tego supermarketu ale i wszystkich pozostałych w których można płacic kartą. Wedle powiedzenia strzeżonego Pan Bóg strzeże kupuję w polskim sklepie i zazwyczaj płacę gotówka chyba ze nie mam w danym momencie takiej możliwości.
a co Bóg ma do "polskości" sklepu i formy płatności? Biedronka jest pewnie polska, bo kart nie akceptuje :-))))
ja dziesiątki razy płaciłem w K. kartą, nigdy nie miałem problemu. Nieczytelnych paragonów nie przyjąłbym, zawsze po zakupie weryfikuję nabite ilości i ceny
Bywam w sochaczewskim Kauflandzie co najmniej raz w tygodniu, zawsze płacę kartą i NIGDY jeszcze nie miałem problemów z rozliczeniem transakcji (zawsze sprawdzam!). Czasem tylko ceny na paragonie nie grają z tymi na półce - co pozytywnie rozpatrują mi w obsłudze klienta.
W sumie... taki problem - podwójne naliczenie - przytrafił mi się tylko raz, ale w Tesco w Wa-wie na Połczyńskiej - reklamacja w banku rozpatrzona została szybko i zgodnie z moimi oczekiwaniami.
O zgrozo. z zasłyszanych informacji wiadomo mi że nie dotyczy to tylko tego supermarketu ale i wszystkich pozostałych w których można płacic kartą.
Hm... tak nauczyłem się chyba używać cytatów. A co do płacenia kartami... używam od wieeelu lat, jestem lub byłem klientem kilku banków. Niektóre radzą sobie lepiej, inne gorzej. Więc jak ktoś korzysta z usług zacofanego technologicznie banku, to potem rozpowszechnia różne mity. Z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że najgorzej spisywała mi się karta debetowa Maestro nieistniejącego już dziś LG Petro Banku - tutaj była prawdziwa loteria - zadziała lub nie. Gdyby był to mój pierwszy kontakt z kartami, to pewnie też pisałbym różne takie na forach. Korzystałem również z kredytowej karty partnerskiej z logiem Kauflanda - tutaj uskarżałem się na bałagan w banku - różne rzeczy naliczano mi, potem zwracano pieniądze, wyciągi czasem czytało się niemal jak powieść sensacyjną, ponadto można było mieć problem z ustaleniem kwoty do zapłaty - sprytne zagranie banku, mające na celu zapewne skłonienie do skorzystania z oprocentowanego kredytu. I z tym (Euro)bankiem się rozstałem. Na transakcje kartowe składałem przez te lata dokładnie jedną reklamację (podwójnie naliczona kwota przy płaceniu w Tesco kartą wydaną przez Lukasa z logiem Tesco - rozpatrzona pomyślnie). Ponadto dokładnie jeden raz konsultant innego banku wpuścił mnie w maliny i naliczono mi opłatę, której miało nie być - na podstawie odsłuchania na mój wniosek treści rozmowy telefonicznej zwrócono mi opłatę i dostałem przeprosiny na piśmie. Równocześnie, od znajomych, wielokrotnie już słyszałem o kwestionowaniu banknotów w banku - wówczas dochodzą problemy z Policją i Prokuratorem. Dlatego polecam płacenie kartami. Ale także, a może zwłaszcza ich należy używać z głową. A już na pewno nie można wbijać PINu tak, żeby kilkanaście osób wokół widziało jak on wygląda - jak trafi się obserwator bez skrupułów, to sytuacja może źle się skończyć. No i trzeba zawsze i skrupulatnie czytać wyciągi, zwłaszcza, że nie wszystkie banki piszą jak Lukas "Spłata pozwalajaca skorzystac z okresu bezodsetkowego" i kwota. Wyciągi bankowe to jest również przewaga nad gotówką - rozeszło się niepostrzeżenie ileś tam złotych i nie wiadomo gdzie? Na wyciągu jest wszystko jak na dłoni. Rozeszła się gotówka? Weź teraz człowieku składaj kupony i licz! Nie dajmy się zwariować, korzystajmy z technologii, używając także własnej głowy.