Podejście do pacjentów w Szpitalu w Sochaczewie...
jakie oskarżenie takie dowody...
Spływa wszystko po nich jak po kaczkach, ani honoru, ani odpowiedzialności, ani wiary. Ale tłuści są, na karmę dla kotów by się nadali.
honor to już dawno u wielu nic nie znaczące słowo i daremnie go szukać.
Podejście do pacjentów w Szpitalu w Sochaczewie...
jakie oskarżenie takie dowody...
Spływa wszystko po nich jak po kaczkach, ani honoru, ani odpowiedzialności, ani wiary. Ale tłuści są, na karmę dla kotów by się nadali.
honor to już dawno u wielu nic nie znaczące słowo i daremnie go szukać.