http://www.ratujmaluchy.pl/ Jeśli uważasz lub po prostu nie chcesz aby Twoje dziecko rozpoczęło naukę w wieku 6 lat podpisz protest on-line. Stowarzyszenie Rzecznik Praw Rodziców nie "składa broni". Pomimo, że zostało niewiele czasu trzeba działać dalej ( pomysły już są - część z nich jest już realizowana).
A ja osobiście jestem zadowolona, że mój syn poszedł wcześniej do szkoły. Lubi przebywać z dziećmi i wcale nie uważam, że zabrano mu dzieciństwa. Akcja jest trochę źle nazwana, bo te ratuj maluchy brzmi jakby działa im się nie wiadomo jaka krzywda w szkole. Syn uczęszcza do sochaczewskiej trójki i powiem szczerze że klasy nie były przepełnione, dzieci miały swój kącik zabaw, szatnie również były przygotowane itd. Niemniej jednak według mnie to rodzice powinni decydować w jakim wieku puszczą dziecko do szkoły. Wtedy oni ponoszą odpowiedzialność, jeśli na przykład podejmą decyzję błędną w obie strony, tj. dziecko podejmie edukację zbyt wcześnie i nie będzie sobie radzić, czy zbyt późno i dziecko będzie miało braki.... Temat kontrowersyjny przyznaje, ale powinno zostać jak najszybciej wypracowane jakieś rozwiązane, bo najbardziej tracą na tym niestety dzieci...
Zapomniałam dodać, że ma Pani rację są Rodzice zadowoleni, ale też są Rodzice, którzy chcą sami podjąć tą decyzję. Problem jest kontrowersyjny, ale ( o czym mówi się już mniej) dzięki niemu poruszone zostały inne problemy np. taki, że szkoły częściowo utrzymują się z prac społecznych Rodziców, oraz różnych zbiórek pieniędzy np. na farby, ławki itp lub ( jak jest w wielu szkołach w kraju) z 1%. Ważne, że o tym wszystkim się dużo mówi/pisze. Stowarzyszenie pilnie przygląda się naszym Rządzącym - wierzę, że wkrótce zostanie wypracowane porozumienie w tych sprawach. Na razie obydwie strony deklarują chęć współpracy/rozmowy.
Poprzednio zbierano podpisy niby przeciwko wysłaniu 6-latków do szkoły, a póżniej okazało się że ludzie podpisali się za całą reformą szkolnictwa w Polsce. To jest chamstwo w najczystszej postaci !!! Nie mówiąc już o ich pseudo raporcie, który okazał się zbiorem kłamstw i paszkiwli zebranych przez KOR ( KOMITET OSZALAŁYCH RODZICÓW ) Zresztą sami inicjatorzy akcji czyli Państwo Elbanowscy wyglądają i zachowuja się jak szaleńcy.
Rysiek poczytaj najpierw cokolwiek a później pisz. Podpisy nie były zbierane celem jakiegoś protestu ale po to by była REFORMA EDUKACYJNA -wówczas moglibyśmy oddać swój głos za lub przeciw "6 latki do szkół".
Nie wygłupiajcie się z tymi protestami. Jakaś nadpobudliwa Pani zrobiła tragedię z edukacji dzieci.Sama rodzi dziecko jedno za drugim, nie patrząc jaki ma metraż w mieszkaniu. Wybrała sobie taką drogę zaistnienia w mediach i prawdopodobnie zostanie za to rozrabianie wynagrodzona miejscem na listach wyborczych.Zaprowadzałam sześciolatka do szkoły w Chodakowie. Od pierwszych dni poczuł się w szkole dobrze. Szkoła ma oddzielny budynek dla klas I-III. Wychowawczyni jest bardzo pracowitą o odpowiedzialną osobą. Dziecko jest obecnie w III klasie i ma się dobrze.To nieprawda, że to rodzice powinni decydować kiedy dziecko pójdzie do szkoły. Pewnie znaleźliby się i tacy co przesuwaliby ten okres nawet w nieskończoność.Zaufajmy profesjonalistom, którzy zajmują się edukacją. Nauka to nie więzienie, przed którym musicie ratować dzieci. Pewnie, że łatwiej zaprowadzić dziecko do przedszkola i mieć problem z głowy.Nie trzeba odrabiać z nimi lekcji.Te problemy będą, jedynie odsuniecie je za rok.
Właśnie ten raport stał się jednym z powodów odrzucenia pseudo reformy zaproponowanej przez Państwa Elbanowskich - którzy są znani z głupich pomysłów.
Dziennikarze odwiedzili szkoły wskazane w niby raporcie i okazało się że ktoś wybrał sobie szkołę, coś tam napisał, głównie paszkwile nie mające nic wspólnego z rzeczywistością - I TO MIAŁ BYĆ RAPORT DECYDUJĄCY O REFORMIE SZKOLNICTWA W POLSCE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! To jest żenujące i śmieszne równocześnie.
Dlaczego mamy płacić w referendum za kretyńskie pomysły grupy oszołomów.
Śmieszny to ty jesteś starając się wmówić ludziom bzdury że wymiana ludzi na stołkach ma cokolwiek wspólnego z reformą. Jak zwykle oczerniasz ludzi bo maja inne zdanie w tej sprawie, typowe dla Polskiego ubekistanu , jak ktoś niewygodny to mówić że to wariat. My będziemy robić swoje, mamy już listę współpracowników SB piastujących stanowiska publiczne i Nocną Zmianę wykorzystamy przeciwko jej autorowi.
I co się dziwić że mamy polityków kretynów, skoro są wybierani spośród rodziców kretynów lub przez nich. Pisanie że poprzez wcześniejsze pójście do szkoły ktoś zdobędzie większą wiedzę jest totalnym kretyństwem. Program szkolny obejmuje pewien zakres materiału i czy pójdzie się do szkoły w wieku 6 czy7 lat jest on taki sam. Chodzi o dobro dzieci, tych dzieki które po prostu nie dają sobie rady. Nie dlatego że są głupie (bo to nie zależy od wieku, mamy przykład na forum), tylko każde dziecko rozwija się w różnym tempie. Sam byłem świadkiem rozmowy matki 6-latka z nauczycielką. Nauczycielka stwierdziła że uczeń nie nadąża za grupą i chciała zostawić go na 2 rok, matka nie wierzyła "przecież mój synek jest najlepszy, najmądrzejszy, za to nauczycielka najgłupsza". Finał - dziecko zostało przeniesione do innej klasy w której sytuacja sie powtórzyła.
cala ta reforma wyjdzie bokiem.. juz gimnazja pokazaly ze to byl blad.. czy rodzice powinni miec wybor? nie wiem... rodzice juz przesadzaja z edukacja swoich pociech.. kiedy dziecko chce, ma chec i "czuje to" to jest ok... ale ile rodzicow jest takich ze widzac ze dziecko sasiada smiga do 1 klasy a nie do zerowki lub chodzi na 10 zajec w ciagu dnia pcha rowniez swoje na sile, kiedy dziecko nie chce... dla mnie cala ta reforma buduje takie wlasnie zachownia. kiedys bylo 1-8 i co? zle bylo? mamy jednych z lepszych uczonych itd...
z drugiej strony to nie jest wina tylko reformy. takie sa czasy.. zyjsz szybko, wypalaj sie za młodu.. ped do kariery, rywalizacja na coraz wiekszym poziome.. cena demokracji i prawa natury.. lepszy, zdrowszy, bogatszy przetrwa.. reszta zostaje eliminowana.
Podpisałem się pod tym protestem i bardzo mu kibicuję w całej jego rozciągłości! Popieram wszystkie jego zapisy w szczególności dotyczące sześciolatków w szkole oraz likwidacji gimnazjów!
Napisałeś najgłupszy tekst tego tygodnia. Zawsze tak było, jest i będzie że jedne dzieci uczą się lepiej inne gorzej i żadna reforma tego nie zmieni. Podobnie jest w pracy jedni wykonują bardziej odpowiedzialną prace inni mniej, bo zawsze będą lepiej i gorzej sobie radzący.
A oczywiście Olaf wioskowy głupek, musi przytaknąć najgłupszej wypowiedzi - ty ile razy powtarzałeś klasy, licząc od zerówki, masz jakieś wykształcenie - głupia pało :)
cala ta reforma wyjdzie bokiem.. juz gimnazja pokazaly ze to byl blad.. czy rodzice powinni miec wybor? nie wiem... rodzice juz przesadzaja z edukacja swoich pociech.. kiedy dziecko chce, ma chec i "czuje to" to jest ok... ale ile rodzicow jest takich ze widzac ze dziecko sasiada smiga do 1 klasy a nie do zerowki lub chodzi na 10 zajec w ciagu dnia pcha rowniez swoje na sile, kiedy dziecko nie chce... dla mnie cala ta reforma buduje takie wlasnie zachownia. kiedys bylo 1-8 i co? zle bylo? mamy jednych z lepszych uczonych itd...
z drugiej strony to nie jest wina tylko reformy. takie sa czasy.. zyjsz szybko, wypalaj sie za młodu.. ped do kariery, rywalizacja na coraz wiekszym poziome.. cena demokracji i prawa natury.. lepszy, zdrowszy, bogatszy przetrwa.. reszta zostaje eliminowana.
Dokładnie 7 i 8 klasa w podstawówkach, taka starsza młodzież trochę już mądrzejsza przed która gówniarstwo czuło respekt, a teraz w podstawówkach sodomia i gomora. Nauczyciele sami nie daja rady trzymać ich w ryzach.
te wszystkieryski wyższe w przeciwieństwie do ciebie ubeku i nigdy nie powtarzałem żadnej klasy, a nawet nie musiałem się zbytnio uczyć bo jestem zdolny, wysokie IQ, mówi ci to coś?
Rysiek i tu masz przykład że nie zawsze rozumiesz to co przeczytasz. Porównywanie dorosłego do 6-latka to debilizm. Chodziło mi o to że dzieci w tym wieku rozwijają się w różnym tempie i w wieku 6 lat takie dziecko sobie nie radzi ale juz za rok nie byłoby z tym poroblemu. Chyba nie masz dzieci, bo gdzybyś miał to wiedziałbyś jaka różnica jest między 6 a 7 latkiem.
Jeżeli ktoś nie radzi sobie w wieku 6 lat w szkole to i w wieku 15 lat nadal ma problemy w szkole a następnie idzie do zawodówki, którą również kończy z problemami. W kolejnym etapie życia czyli w pracy też nie jest orłem.
PS. Jak widzisz nie porównywałem 6 latka do dorosłego. Spróbuj się wysilić i coś zrozumieć. Jestem przeciwny tej pseudo reformie również dlatego że tacy obywatele jak ty również mają głos w referendum, a to niedobrze dla nas wszystkich.
rysiek gdzie się podział twój post na który odpowiadałem? Idź do psychologa dziecięcego i z nim porozmawiaj, może on ci wytłumaczy jaka to jest różnica. Jeżeli nie potrafisz tego zrozumiec to współczuję. Mam kolegę którego syn zaczął chodzić w 7 miesiącu swojego życia, a mój syn w 13 miesiącu. W chwili obecnej moj syn jest duzo bardziej sprawny fizycznie od syna kolegi. Dlaczego? Wg twojej teorii powinno być odwrotnie.
Pewna ilość siedmiolatków również nie jest gotowa do podjęcia obowiązku szkolnego - to też należy ten obowiązek odroczyć? Dzieci rozwijają się skokowo- spotkanie się w szkole z nowym rodzajem stymulacji często daje im takiego kopa. Pozostawienie sześciolatka poza edukacją to marnowanie jego potencjału. Dawanie rodzicom możliwość wyboru może być dla nich pretekstem n.p. dla oszczędzania na wydatkach itp A odwracanie reformy poprzez likwidację gimnazjów jest kosmiczną głupotą. Wystarczy zmniejszyć liczebność oddziałów, żeby utemperować rozhukanych nastolatków.
a tak naprawdę czemu ma służyć to wcześniejsze wyganianie dzieci do szkoły?proszę o opinie dolichato i część 5-latków też by sobie poradziła - to może i 5-latków do szkołychodzi o procent dzieci które sobie nie radzą, a wśród 7-latków jest on dużo mniejszy niż wśród 6-latkówco do gimnazjów to pogadaj z ludźmi którzy tam pracują a dowiesz się wielu ciekawych rzeczya najlepiej zacznij tam pracę a zobaczymy jakie będą efekty twojego "temperowania"
Głodny - problem polega na tym, że narzędzia jakimi bada się gotowość szkolną dostosowane są do dzieci, które ukończyły 6 lat a powinny do wieku między 5 i 6. Błąd metodologiczny.
Państwo Elbanowscy chcą doprowadzić do konfliktu na linii rodzice nauczyciele. Sam jestem nauczycielem i osobiście uważam że aby właściwie edukować dzieci niezbędne jest współdziałanie rodzica i wychowawcy-nauczyciela. Uważam też że obowiązek szkolny powinien być od szóstego roku życia , z możliwością odroczenia o rok w szczególnych przypadkach. Jest przecież "zerówka" gdzie można zdiagnozować dziecko i wyłapać te które rzeczywiście się nie nadają do pierwszej klasy. Zaręczam wam że to będą wyjątki. Obawiam się jednak że "dzięki" takim rodzicom jak Elbanowscy , rodzice sześciolatków będą "obrażeni" na szkołę i nauczycieli , a to dobrze nie wróży współpracy w edukacji dzieci.
Podobnie jest z gimnazjalistami. Jest z nimi może więcej kłopotów, a jest to też "najgłupszy wiek", czas przeistaczania się z dziecka na dorosłego.Powrót do dawnych podstawówek nic nie zmieni.Czasy się zmieniają.Najgorsze jest to, że zarówno edukację jak i służbę zdrowia wykorzystuje się politycznie. Wszak najłatwiej tymi tematami podgrzać atmosferę. Gdyby rząd wcześniej, własnie z obawy przed przegraniem wyborów, nie ustąpił, byłoby już dawno po problemie.
W końcu dojdziemy do takiego absurdu że matki w czasie ciąży będą posyłać do szkoły wierząc że dzieci które się urodzą nabędą w ten sposób pewną wiedzę :))))
W końcu dojdziemy do takiego absurdu że matki w czasie ciąży będą posyłać do szkoły wierząc że dzieci które się urodzą nabędą w ten sposób pewną wiedzę :))))
Powiedz Olaf na czym się nie znasz to założę taki wątek
a odpowiedzi na moje pytanie z poprzedniego postu sie nie doczekałem, wyraźcie swoją opinię - dlaczego tak usilnie sie dąży do wprowadzenia tego obowiązku - 6-latki do szkół
Jak nie wiadomo o co chodzi - to wiadomo, że o pieniądze . Przede wszystkim o ZUS i o to, że 6-latki wejdą o rok wcześniej na rynek pracy ( tylko zastanawia mnie jak ten rynek będzie wyglądał) + 1 rok dłużej do emerytury czyli ZUS rok później wypłaci świadczenie emerytalne. Oficjalnie MEN + cała "świta " mówi o dobru dziecka, absolutnie nie mówi nic o wyliczeniach P. Rostowskiego. Za to były już Minister Boni mówi o tym wprost (wypowiedzi można znaleźć w internecie). Dodatkowo dojdzie do tego, że w klasie 4 mogą zacząć się większe problemy. Tam ulg dla 6 latków już nie przewidziano i dzieci będą musiały utrzymać narzucone tempo . Dlatego każdy z nas najlepiej zna swoje dziecko i wie czy jest gotowe przede wszystkim emocjonalnie zderzyć się z tym wszystkim rok wcześniej. Dodam jeszcze tylko spoza tematu - że nie ma sensu "opluwać" się na forum - należy uszanować każdy pogląd, wyrażać swoje opinie i przede wszystkim nikogo nie obrażać. Pozdrawiam,
a odpowiedzi na moje pytanie z poprzedniego postu sie nie doczekałem, wyraźcie swoją opinię - dlaczego tak usilnie sie dąży do wprowadzenia tego obowiązku - 6-latki do szkół
Bo sa genetycznie obciążonymi kretynami i wierzą że jak ich dzieci o rok wcześniej zaczną naukę to może z nich co będzie nie tak jak z ich durnych starych!!!
Dzieci w prawie całej Europie zaczynają edukację wcześniej niż nasze . I tam nikt nie robi z tego afery. Wcześniejszy początek edukacji to rzeczywiście wcześniejsze wejście na rynek pracy , ale co w tym złego? Rodzice sześciolatków powinni uwierzyć w swoje dzieci one świetnie dają sobie radę w szkole - wiem bo widzę na własne oczy. Nasze szkoły i nauczyciele są przygotowani do tej reformy. Rodzice jak chcą pomóc to powinni pilnować władze samorządowe aby te nie robiły bezsensownych oszczędności na edukacji. Zamiast kolejnego nikomu niepotrzebnego stanowiska w urzędzie można zainwestować w dzieci i zmniejszyć liczbę dzieci w klasach z 30 do 20.
p. walda a dlaczego nie 5 latki? ograniczenie do 60km/h zrobili do 50km/h a czy nie bezpieczniej jest do 40 albo 30? no wlasnie tym tokiem myslenia niedlugo 8 latki bedziemy wysylac na studia a po drugie ma pan w jedynm racje.. polska to tak glupi i debilny narod ze ze wszystkich musimy brac przyklady, sami nawet jak cos wymyslimy to jest źle.
Kacpersky trudno z takimi rozmawiać którzy nie potrafią logicznie myśleć. Jakaś idiotka u góry podaje za przykład kraje UE, nie musimy we wszystkim naśladować zachodu zwłaszcza jak coś nie jest sensowne a wręcz durne . W Krajach starej UE mają problem gdyż średnia ludzi w wieku produkcyjnym tak spadła że większość to emeryci i niema kto pracować, więc jak najwcześniej do szkoły bo trzeba jak najwczśnie ich wysłać do pracy.. Idąc tym tokiem myślenia Polki nie stronią do macierzyństwa bo Niemiecki model rodziny to mąż, żona i pies. Tylko co na stare lata im zostanie? Smutek i żal ani do kogo gęby otworzyć. Ja jako Polak o raczej konserwatywnych lecz nowoczesnych poglądach preferuję aby wprowadzać z zachodu jedynie dobre rozwiązania a,w kwestii rodziny proponuję wielopokoleniowy jej model.
Śmieszą mnie wypowiedzi osób które się madrzą na temat innych krajów na podstawie zaszłyszanych wiadomości o nich kiedy nosa nawet poza Polskę nie wychylają, albo byli na wycieczce. Trzeba tam pomieszkać żeby zrozumieć co myślą, z czego się śmieją, co krytykują że też bluźnią na swój rząd chociaz maja znacznie mniej powodów do tego niż my.
p. walda a dlaczego nie 5 latki? ograniczenie do 60km/h zrobili do 50km/h a czy nie bezpieczniej jest do 40 albo 30? no wlasnie tym tokiem myslenia niedlugo 8 latki bedziemy wysylac na studia a po drugie ma pan w jedynm racje.. polska to tak glupi i debilny narod ze ze wszystkich musimy brac przyklady, sami nawet jak cos wymyslimy to jest źle. Czasami warto brać przykład od mądrzejszych , bogatszych i bardziej doświadczonych i to niekoniecznie z zachodu ( patrz Japonia i Chiny). Dlatego nie pięciolatki bo są jeszcze na takim poziomie rozwoju społecznego i samodzielnego funkcjonowania ze się do szkoły nie nadają , a sześciolatki tak. Odsyłam do literatury fachowej. Polacy nie są głupim narodem , bo głupotą jest nie korzystać z dobrych rozwiązań przetestowanych przez innych. Głupotą jest wyważać otwarte drzwi.
Są kraje, które nie czerpią wzorców z innych, takie jak Korea Północna, Wietnam, Kuba.Tyle, że partyjni dygnitarze wysyłają swoje dzieci na najlepsze zachodnie uczelnie.Biskupi na czele z Rydzykiem jeżdżą zachodnimi wozami.
To się wyprowadź do tych idiotów za granicę i nie zmuszaj do tego innych, Takie zmiany nigdy nie wychodzą na dobre. A po drugie czytaj ze zrozumieniem,bo chyba ze tego co napisałem nie ogarnia twój mózg to czytaj do skutku, bo odpowiedziałaś na mój post przekręcając i przeinaczając jego sens. Nie stosuj inwektyw stosowanych przez obecna Komunistyczną władzę , no może życie w ubekistanie przyzwyczaja. No ja wiem że się garna tylko niech najpierw rząd kretynów zapewni im miejsca pracy albo nie rzuca kłód pod nogi bo większość z nich jest w stanie otworzyć własne firmy, ale największa zakała tego rządu czyli tuskwa psuje ten kraj i szanse dla młodych ludzi.
Zamiast powtarzać bajki państwa Elbanowskich , zapraszam do naszych sochaczewskich szkół które są bardzo dobrze przygotowane do przyjęcia sześciolatków. Rodzice mogą przyjść zobaczyć , nawet obejrzeć zajęcia i zdecydować . Szkoły są otwarte dla rodzicow.
W swoim życiu przeżyłem już kilka reform oświaty. Jako uczeń a później jako rodzic. Osobiście uważam, że nauczanie szkolne powinny zaczynać siedmiolatki. Jeżeli natomiast rodzice uważają, że mogą wysłać do szkoły sześciolatki to niech to czynią. Takie mają prawo. Zresztą tak się działo od wielu lat. Natomiast powinno zlikwidować gimnazja, powrócić do ośmioklasowej szkoły podstawowej, przywrócić trzyletnie szkoły zawodowe, pięcioletnie technika oraz czteroletnie licea, szkoły policealne w formie studiów zawodowych oraz egzaminy na studia.
Święte słowa Grabiec Tę ustawę można jedynie porównać do ustawy Kaczyńskiego o całodobowym jeżdżeniu na światłach uchwalonej tylko po to aby rząd mógł potem się chwalić ile ustaw uchwalił. Każda reforma bez nakładu finansowego to bzdura a nie reforma, a rząd kasy niema bo przepier... Niech zrobia tak jak np w Holandii że każde dziecko ma w szkole swoja szafkę i nie musi dźwigać ciężkich tornistrów,w trosce o zdrowe i proste kręgosłupy. W Holandii pracy domowej dzieciom się nie zadaje bo szkoła ma uczyć a u nas to socjalistyczny wymysł aby nauczyciele mogli sobie dorabiać korepetycjami. no ale to kosztuje więc prawdziwej reformy nie zrobią. Dzieci jeżdżą rowerami, uczą się samodzielności, nota bene ścieżki rowerowe są wszędzie
http://www.ratujmaluchy.pl/
Jeśli uważasz lub po prostu nie chcesz aby Twoje dziecko rozpoczęło naukę w wieku 6 lat podpisz protest on-line. Stowarzyszenie Rzecznik Praw Rodziców nie "składa broni". Pomimo, że zostało niewiele czasu trzeba działać dalej ( pomysły już są - część z nich jest już realizowana).
A ja osobiście jestem zadowolona, że mój syn poszedł wcześniej do szkoły. Lubi przebywać z dziećmi i wcale nie uważam, że zabrano mu dzieciństwa. Akcja jest trochę źle nazwana, bo te ratuj maluchy brzmi jakby działa im się nie wiadomo jaka krzywda w szkole. Syn uczęszcza do sochaczewskiej trójki i powiem szczerze że klasy nie były przepełnione, dzieci miały swój kącik zabaw, szatnie również były przygotowane itd. Niemniej jednak według mnie to rodzice powinni decydować w jakim wieku puszczą dziecko do szkoły. Wtedy oni ponoszą odpowiedzialność, jeśli na przykład podejmą decyzję błędną w obie strony, tj. dziecko podejmie edukację zbyt wcześnie i nie będzie sobie radzić, czy zbyt późno i dziecko będzie miało braki.... Temat kontrowersyjny przyznaje, ale powinno zostać jak najszybciej wypracowane jakieś rozwiązane, bo najbardziej tracą na tym niestety dzieci...
Każdy ma prawo mieć własne zdanie - tym bardziej w sprawie własnych dzieci.
W akcji tej chodzi o to żeby każdy Rodzic miał wybór.
Pozdrawiam
Zapomniałam dodać, że ma Pani rację są Rodzice zadowoleni, ale też są Rodzice, którzy chcą sami podjąć tą decyzję. Problem jest kontrowersyjny, ale ( o czym mówi się już mniej) dzięki niemu poruszone zostały inne problemy np. taki, że szkoły częściowo utrzymują się z prac społecznych Rodziców, oraz różnych zbiórek pieniędzy np. na farby, ławki itp lub ( jak jest w wielu szkołach w kraju) z 1%. Ważne, że o tym wszystkim się dużo mówi/pisze. Stowarzyszenie pilnie przygląda się naszym Rządzącym - wierzę, że wkrótce zostanie wypracowane porozumienie w tych sprawach. Na razie obydwie strony deklarują chęć współpracy/rozmowy.
Nie podpisujcie się pod głupimi apelami.
Poprzednio zbierano podpisy niby przeciwko wysłaniu 6-latków do szkoły, a póżniej okazało się że ludzie podpisali się za całą reformą szkolnictwa w Polsce. To jest chamstwo w najczystszej postaci !!! Nie mówiąc już o ich pseudo raporcie, który okazał się zbiorem kłamstw i paszkiwli zebranych przez KOR ( KOMITET OSZALAŁYCH RODZICÓW )
Zresztą sami inicjatorzy akcji czyli Państwo Elbanowscy wyglądają i zachowuja się jak szaleńcy.
Podpisujcie bo to ze państwo chce wychowywać dzieci za rodziców to POwrót Komuny!!!
Rysiek poczytaj najpierw cokolwiek a później pisz. Podpisy nie były zbierane celem jakiegoś protestu ale po to by była REFORMA EDUKACYJNA -wówczas moglibyśmy oddać swój głos za lub przeciw "6 latki do szkół".
Jakaś mini ta reforma, reforma to będzie jak wszystkie szkoły się sprywatyzuje z korzyścią dla szkół, nauczycieli i uczniów.
I żeby nie było to nadmienię że chodzi mi też o Bony Edukacyjne dla Uczniów
Przeczytajcie raport który jest stworzony przez rodziców dzieci 6 letnich posłanych do szkoły. Aż trudno uwierzyć że to w naszej Polsce...
http://www.rzecznikrodzicow.pl/raport-szkolna-rzeczywistosc-201314#overlay-context=dlaczego-referendum
Nie wygłupiajcie się z tymi protestami. Jakaś nadpobudliwa Pani zrobiła tragedię z edukacji dzieci.Sama rodzi dziecko jedno za drugim, nie patrząc jaki ma metraż w mieszkaniu. Wybrała sobie taką drogę zaistnienia w mediach i prawdopodobnie zostanie za to rozrabianie wynagrodzona miejscem na listach wyborczych.Zaprowadzałam sześciolatka do szkoły w Chodakowie. Od pierwszych dni poczuł się w szkole dobrze. Szkoła ma oddzielny budynek dla klas I-III. Wychowawczyni jest bardzo pracowitą o odpowiedzialną osobą. Dziecko jest obecnie w III klasie i ma się dobrze.To nieprawda, że to rodzice powinni decydować kiedy dziecko pójdzie do szkoły. Pewnie znaleźliby się i tacy co przesuwaliby ten okres nawet w nieskończoność.Zaufajmy profesjonalistom, którzy zajmują się edukacją. Nauka to nie więzienie, przed którym musicie ratować dzieci. Pewnie, że łatwiej zaprowadzić dziecko do przedszkola i mieć problem z głowy.Nie trzeba odrabiać z nimi lekcji.Te problemy będą, jedynie odsuniecie je za rok.
Właśnie ten raport stał się jednym z powodów odrzucenia pseudo reformy zaproponowanej przez Państwa Elbanowskich - którzy są znani z głupich pomysłów.
Dziennikarze odwiedzili szkoły wskazane w niby raporcie i okazało się że ktoś wybrał sobie szkołę, coś tam napisał, głównie paszkwile nie mające nic wspólnego z rzeczywistością - I TO MIAŁ BYĆ RAPORT DECYDUJĄCY O REFORMIE SZKOLNICTWA W POLSCE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
To jest żenujące i śmieszne równocześnie.
Dlaczego mamy płacić w referendum za kretyńskie pomysły grupy oszołomów.
Śmieszny to ty jesteś starając się wmówić ludziom bzdury że wymiana ludzi na stołkach ma cokolwiek wspólnego z reformą. Jak zwykle oczerniasz ludzi bo maja inne zdanie w tej sprawie, typowe dla Polskiego ubekistanu , jak ktoś niewygodny to mówić że to wariat. My będziemy robić swoje, mamy już listę współpracowników SB piastujących stanowiska publiczne i Nocną Zmianę wykorzystamy przeciwko jej autorowi.
I co się dziwić że mamy polityków kretynów, skoro są wybierani spośród rodziców kretynów lub przez nich. Pisanie że poprzez wcześniejsze pójście do szkoły ktoś zdobędzie większą wiedzę jest totalnym kretyństwem. Program szkolny obejmuje pewien zakres materiału i czy pójdzie się do szkoły w wieku 6 czy7 lat jest on taki sam. Chodzi o dobro dzieci, tych dzieki które po prostu nie dają sobie rady. Nie dlatego że są głupie (bo to nie zależy od wieku, mamy przykład na forum), tylko każde dziecko rozwija się w różnym tempie. Sam byłem świadkiem rozmowy matki 6-latka z nauczycielką. Nauczycielka stwierdziła że uczeń nie nadąża za grupą i chciała zostawić go na 2 rok, matka nie wierzyła "przecież mój synek jest najlepszy, najmądrzejszy, za to nauczycielka najgłupsza". Finał - dziecko zostało przeniesione do innej klasy w której sytuacja sie powtórzyła.
Racja głodny, podpisuję się pod twoim postem w całej rozciągłości!!!
cala ta reforma wyjdzie bokiem.. juz gimnazja pokazaly ze to byl blad.. czy rodzice powinni miec wybor? nie wiem... rodzice juz przesadzaja z edukacja swoich pociech.. kiedy dziecko chce, ma chec i "czuje to" to jest ok... ale ile rodzicow jest takich ze widzac ze dziecko sasiada smiga do 1 klasy a nie do zerowki lub chodzi na 10 zajec w ciagu dnia pcha rowniez swoje na sile, kiedy dziecko nie chce... dla mnie cala ta reforma buduje takie wlasnie zachownia. kiedys bylo 1-8 i co? zle bylo? mamy jednych z lepszych uczonych itd...
z drugiej strony to nie jest wina tylko reformy. takie sa czasy.. zyjsz szybko, wypalaj sie za młodu.. ped do kariery, rywalizacja na coraz wiekszym poziome.. cena demokracji i prawa natury.. lepszy, zdrowszy, bogatszy przetrwa.. reszta zostaje eliminowana.
Podpisałem się pod tym protestem i bardzo mu kibicuję w całej jego rozciągłości!
Popieram wszystkie jego zapisy w szczególności dotyczące sześciolatków w szkole oraz likwidacji gimnazjów!
Głodny,
Napisałeś najgłupszy tekst tego tygodnia.
Zawsze tak było, jest i będzie że jedne dzieci uczą się lepiej inne gorzej i żadna reforma tego nie zmieni.
Podobnie jest w pracy jedni wykonują bardziej odpowiedzialną prace inni mniej, bo zawsze będą lepiej i gorzej sobie radzący.
A oczywiście Olaf wioskowy głupek, musi przytaknąć najgłupszej wypowiedzi - ty ile razy powtarzałeś klasy, licząc od zerówki, masz jakieś wykształcenie - głupia pało :)
Kacpersky
cala ta reforma wyjdzie bokiem.. juz gimnazja pokazaly ze to byl blad.. czy rodzice powinni miec wybor? nie wiem... rodzice juz przesadzaja z edukacja swoich pociech.. kiedy dziecko chce, ma chec i "czuje to" to jest ok... ale ile rodzicow jest takich ze widzac ze dziecko sasiada smiga do 1 klasy a nie do zerowki lub chodzi na 10 zajec w ciagu dnia pcha rowniez swoje na sile, kiedy dziecko nie chce... dla mnie cala ta reforma buduje takie wlasnie zachownia. kiedys bylo 1-8 i co? zle bylo? mamy jednych z lepszych uczonych itd...
z drugiej strony to nie jest wina tylko reformy. takie sa czasy.. zyjsz szybko, wypalaj sie za młodu.. ped do kariery, rywalizacja na coraz wiekszym poziome.. cena demokracji i prawa natury.. lepszy, zdrowszy, bogatszy przetrwa.. reszta zostaje eliminowana.
Dokładnie 7 i 8 klasa w podstawówkach, taka starsza młodzież trochę już mądrzejsza przed która gówniarstwo czuło respekt, a teraz w podstawówkach sodomia i gomora. Nauczyciele sami nie daja rady trzymać ich w ryzach.
te wszystkieryski wyższe w przeciwieństwie do ciebie ubeku i nigdy nie powtarzałem żadnej klasy, a nawet nie musiałem się zbytnio uczyć bo jestem zdolny, wysokie IQ, mówi ci to coś?
Rysiek i tu masz przykład że nie zawsze rozumiesz to co przeczytasz. Porównywanie dorosłego do 6-latka to debilizm. Chodziło mi o to że dzieci w tym wieku rozwijają się w różnym tempie i w wieku 6 lat takie dziecko sobie nie radzi ale juz za rok nie byłoby z tym poroblemu. Chyba nie masz dzieci, bo gdzybyś miał to wiedziałbyś jaka różnica jest między 6 a 7 latkiem.
Nie wiesz że Rysiek ma zespoł downa i nie przyjęli go do żadnej szkoły?
Głodny,
Jeżeli ktoś nie radzi sobie w wieku 6 lat w szkole to i w wieku 15 lat nadal ma problemy w szkole a następnie idzie do zawodówki, którą również kończy z problemami. W kolejnym etapie życia czyli w pracy też nie jest orłem.
PS. Jak widzisz nie porównywałem 6 latka do dorosłego. Spróbuj się wysilić i coś zrozumieć.
Jestem przeciwny tej pseudo reformie również dlatego że tacy obywatele jak ty również mają głos w referendum, a to niedobrze dla nas wszystkich.
rysiek gdzie się podział twój post na który odpowiadałem? Idź do psychologa dziecięcego i z nim porozmawiaj, może on ci wytłumaczy jaka to jest różnica. Jeżeli nie potrafisz tego zrozumiec to współczuję. Mam kolegę którego syn zaczął chodzić w 7 miesiącu swojego życia, a mój syn w 13 miesiącu. W chwili obecnej moj syn jest duzo bardziej sprawny fizycznie od syna kolegi. Dlaczego? Wg twojej teorii powinno być odwrotnie.
Brawo,
Porównujesz inteligencje do nauki chodzenia ?!?!?!!?
Co jest z tobą nie tak ????????????????????????????
a gdzie się podział twój wcześniejszy post, aha masz dzieci?
rysiek uważasz że 6 letnie dziecko jest w pełni ukształtowane i rozwinięte intelektualnie?
Na tyle by rozpocząć naukę w wieku 6 lat jak najbardziej.
to tak jak z tobą - rozwijałeś się do 5 roku życia , potem to już tylko rosłeś - i co wyrosło :)jeśli potrafisz to odpowiedz na wszystkie moje pytania
Pewna ilość siedmiolatków również nie jest gotowa do podjęcia obowiązku szkolnego - to też należy ten obowiązek odroczyć? Dzieci rozwijają się skokowo- spotkanie się w szkole z nowym rodzajem stymulacji często daje im takiego kopa. Pozostawienie sześciolatka poza edukacją to marnowanie jego potencjału. Dawanie rodzicom możliwość wyboru może być dla nich pretekstem n.p. dla oszczędzania na wydatkach itp A odwracanie reformy poprzez likwidację gimnazjów jest kosmiczną głupotą. Wystarczy zmniejszyć liczebność oddziałów, żeby utemperować rozhukanych nastolatków.
a tak naprawdę czemu ma służyć to wcześniejsze wyganianie dzieci do szkoły?proszę o opinie
dolichato i część 5-latków też by sobie poradziła - to może i 5-latków do szkołychodzi o procent dzieci które sobie nie radzą, a wśród 7-latków jest on dużo mniejszy niż wśród 6-latkówco do gimnazjów to pogadaj z ludźmi którzy tam pracują a dowiesz się wielu ciekawych rzeczya najlepiej zacznij tam pracę a zobaczymy jakie będą efekty twojego "temperowania"
Głodny - problem polega na tym, że narzędzia jakimi bada się gotowość szkolną dostosowane są do dzieci, które ukończyły 6 lat a powinny do wieku między 5 i 6. Błąd metodologiczny.
Państwo Elbanowscy chcą doprowadzić do konfliktu na linii rodzice nauczyciele. Sam jestem nauczycielem i osobiście uważam że aby właściwie edukować dzieci niezbędne jest współdziałanie rodzica i wychowawcy-nauczyciela. Uważam też że obowiązek szkolny powinien być od szóstego roku życia , z możliwością odroczenia o rok w szczególnych przypadkach. Jest przecież "zerówka" gdzie można zdiagnozować dziecko i wyłapać te które rzeczywiście się nie nadają do pierwszej klasy. Zaręczam wam że to będą wyjątki. Obawiam się jednak że "dzięki" takim rodzicom jak Elbanowscy , rodzice sześciolatków będą "obrażeni" na szkołę i nauczycieli , a to dobrze nie wróży współpracy w edukacji dzieci.
Podobnie jest z gimnazjalistami. Jest z nimi może więcej kłopotów, a jest to też "najgłupszy wiek", czas przeistaczania się z dziecka na dorosłego.Powrót do dawnych podstawówek nic nie zmieni.Czasy się zmieniają.Najgorsze jest to, że zarówno edukację jak i służbę zdrowia wykorzystuje się politycznie. Wszak najłatwiej tymi tematami podgrzać atmosferę. Gdyby rząd wcześniej, własnie z obawy przed przegraniem wyborów, nie ustąpił, byłoby już dawno po problemie.
W końcu dojdziemy do takiego absurdu że matki w czasie ciąży będą posyłać do szkoły wierząc że dzieci które się urodzą nabędą w ten sposób pewną wiedzę :))))
Niektóre wypowiedzi to nawet nie warto komentować.
W końcu dojdziemy do takiego absurdu że matki w czasie ciąży będą posyłać do szkoły wierząc że dzieci które się urodzą nabędą w ten sposób pewną wiedzę :))))
Powiedz Olaf na czym się nie znasz to założę taki wątek
Dobre
a odpowiedzi na moje pytanie z poprzedniego postu sie nie doczekałem, wyraźcie swoją opinię - dlaczego tak usilnie sie dąży do wprowadzenia tego obowiązku - 6-latki do szkół
Jak nie wiadomo o co chodzi - to wiadomo, że o pieniądze . Przede wszystkim o ZUS i o to, że 6-latki wejdą o rok wcześniej na rynek pracy ( tylko zastanawia mnie jak ten rynek będzie wyglądał) + 1 rok dłużej do emerytury czyli ZUS rok później wypłaci świadczenie emerytalne. Oficjalnie MEN + cała "świta " mówi o dobru dziecka, absolutnie nie mówi nic o wyliczeniach P. Rostowskiego. Za to były już Minister Boni mówi o tym wprost (wypowiedzi można znaleźć w internecie). Dodatkowo dojdzie do tego, że w klasie 4 mogą zacząć się większe problemy. Tam ulg dla 6 latków już nie przewidziano i dzieci będą musiały utrzymać narzucone tempo . Dlatego każdy z nas najlepiej zna swoje dziecko i wie czy jest gotowe przede wszystkim emocjonalnie zderzyć się z tym wszystkim rok wcześniej. Dodam jeszcze tylko spoza tematu - że nie ma sensu "opluwać" się na forum - należy uszanować każdy pogląd, wyrażać swoje opinie i przede wszystkim nikogo nie obrażać.
Pozdrawiam,
a odpowiedzi na moje pytanie z poprzedniego postu sie nie doczekałem, wyraźcie swoją opinię - dlaczego tak usilnie sie dąży do wprowadzenia tego obowiązku - 6-latki do szkół
Bo sa genetycznie obciążonymi kretynami i wierzą że jak ich dzieci o rok wcześniej zaczną naukę to może z nich co będzie nie tak jak z ich durnych starych!!!
Dzieci w prawie całej Europie zaczynają edukację wcześniej niż nasze . I tam nikt nie robi z tego afery. Wcześniejszy początek edukacji to rzeczywiście wcześniejsze wejście na rynek pracy , ale co w tym złego? Rodzice sześciolatków powinni uwierzyć w swoje dzieci one świetnie dają sobie radę w szkole - wiem bo widzę na własne oczy. Nasze szkoły i nauczyciele są przygotowani do tej reformy. Rodzice jak chcą pomóc to powinni pilnować władze samorządowe aby te nie robiły bezsensownych oszczędności na edukacji. Zamiast kolejnego nikomu niepotrzebnego stanowiska w urzędzie można zainwestować w dzieci i zmniejszyć liczbę dzieci w klasach z 30 do 20.
p. walda a dlaczego nie 5 latki? ograniczenie do 60km/h zrobili do 50km/h a czy nie bezpieczniej jest do 40 albo 30?
no wlasnie tym tokiem myslenia niedlugo 8 latki bedziemy wysylac na studia a po drugie ma pan w jedynm racje.. polska to tak glupi i debilny narod ze ze wszystkich musimy brac przyklady, sami nawet jak cos wymyslimy to jest źle.
Kacpersky trudno z takimi rozmawiać którzy nie potrafią logicznie myśleć. Jakaś idiotka u góry podaje za przykład kraje UE, nie musimy we wszystkim naśladować zachodu zwłaszcza jak coś nie jest sensowne a wręcz durne . W Krajach starej UE mają problem gdyż średnia ludzi w wieku produkcyjnym tak spadła że większość to emeryci i niema kto pracować, więc jak najwcześniej do szkoły bo trzeba jak najwczśnie ich wysłać do pracy.. Idąc tym tokiem myślenia Polki nie stronią do macierzyństwa bo Niemiecki model rodziny to mąż, żona i pies. Tylko co na stare lata im zostanie? Smutek i żal ani do kogo gęby otworzyć. Ja jako Polak o raczej konserwatywnych lecz nowoczesnych poglądach preferuję aby wprowadzać z zachodu jedynie dobre rozwiązania a,w kwestii rodziny proponuję wielopokoleniowy jej model.
Śmieszą mnie wypowiedzi osób które się madrzą na temat innych krajów na podstawie zaszłyszanych wiadomości o nich kiedy nosa nawet poza Polskę nie wychylają, albo byli na wycieczce. Trzeba tam pomieszkać żeby zrozumieć co myślą, z czego się śmieją, co krytykują że też bluźnią na swój rząd chociaz maja znacznie mniej powodów do tego niż my.
p. walda a dlaczego nie 5 latki? ograniczenie do 60km/h zrobili do 50km/h a czy nie bezpieczniej jest do 40 albo 30?
no wlasnie tym tokiem myslenia niedlugo 8 latki bedziemy wysylac na studia a po drugie ma pan w jedynm racje.. polska to tak glupi i debilny narod ze ze wszystkich musimy brac przyklady, sami nawet jak cos wymyslimy to jest źle.
Czasami warto brać przykład od mądrzejszych , bogatszych i bardziej doświadczonych i to niekoniecznie z zachodu ( patrz Japonia i Chiny). Dlatego nie pięciolatki bo są jeszcze na takim poziomie rozwoju społecznego i samodzielnego funkcjonowania ze się do szkoły nie nadają , a sześciolatki tak. Odsyłam do literatury fachowej. Polacy nie są głupim narodem , bo głupotą jest nie korzystać z dobrych rozwiązań przetestowanych przez innych. Głupotą jest wyważać otwarte drzwi.
Olafie wyjaśnij w jaki sposób wcześniejsze kształcenie dzieci niszczy wielopokoleniowy model rodziny. Głupszego wywodu nie czytałam.
Ja zdecydowanie popieram wysyłanie 6-latków do szkoły z dwóch powodów
1 5 i 6 rok życia to czas największej chłonności naszego umysłu.
2.Sukcesy osiągamy wówczas gdy stawiane są nam wymagania zbliżone do górnej granicy naszych możliwości.
A to że młodzież szybciej wejdzie na rynek pracy jest akurat plusem- przecież oni rwą się do samodzielności.
Są kraje, które nie czerpią wzorców z innych, takie jak Korea Północna, Wietnam, Kuba.Tyle, że partyjni dygnitarze wysyłają swoje dzieci na najlepsze zachodnie uczelnie.Biskupi na czele z Rydzykiem jeżdżą zachodnimi wozami.
To się wyprowadź do tych idiotów za granicę i nie zmuszaj do tego innych, Takie zmiany nigdy nie wychodzą na dobre. A po drugie czytaj ze zrozumieniem,bo chyba ze tego co napisałem nie ogarnia twój mózg to czytaj do skutku, bo odpowiedziałaś na mój post przekręcając i przeinaczając jego sens. Nie stosuj inwektyw stosowanych przez obecna Komunistyczną władzę , no może życie w ubekistanie przyzwyczaja. No ja wiem że się garna tylko niech najpierw rząd kretynów zapewni im miejsca pracy albo nie rzuca kłód pod nogi bo większość z nich jest w stanie otworzyć własne firmy, ale największa zakała tego rządu czyli tuskwa psuje ten kraj i szanse dla młodych ludzi.
Zamiast powtarzać bajki państwa Elbanowskich , zapraszam do naszych sochaczewskich szkół które są bardzo dobrze przygotowane do przyjęcia sześciolatków. Rodzice mogą przyjść zobaczyć , nawet obejrzeć zajęcia i zdecydować . Szkoły są otwarte dla rodzicow.
W swoim życiu przeżyłem już kilka reform oświaty. Jako uczeń a później jako rodzic. Osobiście uważam, że nauczanie szkolne powinny zaczynać siedmiolatki. Jeżeli natomiast rodzice uważają, że mogą wysłać do szkoły sześciolatki to niech to czynią. Takie mają prawo. Zresztą tak się działo od wielu lat. Natomiast powinno zlikwidować gimnazja, powrócić do ośmioklasowej szkoły podstawowej, przywrócić trzyletnie szkoły zawodowe, pięcioletnie technika oraz czteroletnie licea, szkoły policealne w formie studiów zawodowych oraz egzaminy na studia.
Święte słowa Grabiec
Tę ustawę można jedynie porównać do ustawy Kaczyńskiego o całodobowym jeżdżeniu na światłach uchwalonej tylko po to aby rząd mógł potem się chwalić ile ustaw uchwalił.
Każda reforma bez nakładu finansowego to bzdura a nie reforma, a rząd kasy niema bo przepier...
Niech zrobia tak jak np w Holandii że każde dziecko ma w szkole swoja szafkę i nie musi dźwigać ciężkich tornistrów,w trosce o zdrowe i proste kręgosłupy. W Holandii pracy domowej dzieciom się nie zadaje bo szkoła ma uczyć a u nas to socjalistyczny wymysł aby nauczyciele mogli sobie dorabiać korepetycjami. no ale to kosztuje więc prawdziwej reformy nie zrobią. Dzieci jeżdżą rowerami, uczą się samodzielności, nota bene ścieżki rowerowe są wszędzie