Mój niewinny pomysł, aby oznajmić Państwu 2-lecie istnienia restauracji przerodził się w swego rodzaju nagonkę nawet od redaktora. Wycofuję się zatem z tego chaosu opinii, za pozytywne dziękuję, za negatywne również, bo przyłapałem się na tym, że daję się wciągnąć w żenującą potyczkę słowną i reaguję chyba nawet z dozą wytkniętego mi chamstwa. Ale człowiek uczy się całe życie.Ja nie jestem anonimowy, większość z Państwa jest, więc na pewno łatwiej jest wystawiać opinie z ukrycia, często nawet mnie nie znając. Prysznicem dla mnie był post pana redaktora, który mnie tez mógłby sprowokować do bolesnej szczerości co do jego osoby i organizacji. Nie będę więcej zabierał głosu na tym forum. Mam już wyrobione zdanie co do jego działania i poziomu. No cóż, na razie istnieję na rynku sochaczewskim, co może niektórych cieszy, jak na razie głównie obcokrajowców, a jeśli z niego zniknę to też nie będzie moja porażka. Uwierzcie mi!
Moim zdaniem ma Pan mylne zdanie na temat tego forum. Forum działa wielopoziomowo i w jednym wątku zarówno wyżyn jak i nizin dyskusja sięga. Takie czasy, tacy ludzie. Nazywając dyskusję żenujacą udało się Panu dotknąc nawet tych, co do pana czuja sympatię. O tym właśnie pisała trycja. Z doświadczenia wiem, że agresywne "docinki" przynoszą jedynie kaca moralnego. Czasmi więcej mamy atencji do skopanego niz do złotoustego mówcy. Nie zawsze nasze musi byc na wierzchu. Tu nie ma wygranych, czy przegranych. Jeśli tak jest to wszyscy przegrywamy. A po co, skoro wszyscy możemy wygrać!
Mój niewinny pomysł, aby oznajmić Państwu 2-lecie istnienia restauracji przerodził się w swego rodzaju nagonkę nawet od redaktora. Wycofuję się zatem z tego chaosu opinii, za pozytywne dziękuję, za negatywne również, bo przyłapałem się na tym, że daję się wciągnąć w żenującą potyczkę słowną i reaguję chyba nawet z dozą wytkniętego mi chamstwa. Ale człowiek uczy się całe życie.Ja nie jestem anonimowy, większość z Państwa jest, więc na pewno łatwiej jest wystawiać opinie z ukrycia, często nawet mnie nie znając. Prysznicem dla mnie był post pana redaktora, który mnie tez mógłby sprowokować do bolesnej szczerości co do jego osoby i organizacji. Nie będę więcej zabierał głosu na tym forum. Mam już wyrobione zdanie co do jego działania i poziomu.
No cóż, na razie istnieję na rynku sochaczewskim, co może niektórych cieszy, jak na razie głównie obcokrajowców, a jeśli z niego zniknę to też nie będzie moja porażka. Uwierzcie mi!
z poważaniem,
szef kuchni
Pisałem jako prywatny.
Moim zdaniem ma Pan mylne zdanie na temat tego forum.
Forum działa wielopoziomowo i w jednym wątku zarówno wyżyn jak i nizin dyskusja sięga. Takie czasy, tacy ludzie.
Nazywając dyskusję żenujacą udało się Panu dotknąc nawet tych, co do pana czuja sympatię. O tym właśnie pisała trycja. Z doświadczenia wiem, że agresywne "docinki" przynoszą jedynie kaca moralnego. Czasmi więcej mamy atencji do skopanego niz do złotoustego mówcy. Nie zawsze nasze musi byc na wierzchu. Tu nie ma wygranych, czy przegranych. Jeśli tak jest to wszyscy przegrywamy. A po co, skoro wszyscy możemy wygrać!