Do tej pory myślałem, że Pogotowie Ratunkowe jest od tego żeby udzielać pomocy i ratować. Zmieniłem zdanie po tym jak zespół karetki pogotowia bawił się na imprezie w lokalu Czar PRL-u. Zespół ubrany na czerwono przy stole, karetka pod lokalem. Czy w tym czasie nie było wezwań, czy nikt nie ucierpiał z powodu lekkomyślnego zachowania zespołu ?
Jeśli bawili się w godzinach pracy, to wylecieliby z pracy! Trzeba było zrobić im fotki, świadkowie też by się znależli i po sprawie.. Jak nie szanują pracy, to do widzenia:)
Bez przesady, my - podatnicy za to płacimy za ich pensje. A jakby było wezwanie to co, pojechaliby "cyknięci"?
Podejrzewam, że wracając z wezwania do szpitala (bądź przejeżdżając w okolicy) wstąpili może coś zjeść. To wszystko.
Niech sobie kanapki robią do pracy :) ale fakt też jestem ciekaw co znaczy stwierdzenie bawili się i jeśli już bawili się znaczy popijali itp. to czemu nie zgłoszono tego nigdzie?
człowieku, z czego robisz afere. zachowujesz sie jak PiSowski konfident a nie znasz sprawy. vito medyczny podjechał tylko na chwilkę, alkohol nie był tykany nawet i caly czas była pełna kontrola. a jak sie tak przysrywasz co do "w razie wezwania" to pomyśl, że gdyby to wezwanie było np. do wypadku na trasie poznańskiej, to byliby pierwsi.
Do tej pory myślałem, że Pogotowie Ratunkowe jest od tego żeby udzielać pomocy i ratować.
Zmieniłem zdanie po tym jak zespół karetki pogotowia bawił się na imprezie w lokalu Czar PRL-u.
Zespół ubrany na czerwono przy stole, karetka pod lokalem.
Czy w tym czasie nie było wezwań, czy nikt nie ucierpiał z powodu lekkomyślnego zachowania zespołu ?
Jeśli bawili się w godzinach pracy, to wylecieliby z pracy! Trzeba było zrobić im fotki, świadkowie też by się znależli i po sprawie.. Jak nie szanują pracy, to do widzenia:)
Bez przesady, my - podatnicy za to płacimy za ich pensje. A jakby było wezwanie to co, pojechaliby "cyknięci"?
Co znaczy "bawili się"? Pili wódkę i tańczyli? Coś mi się wydaje, że przesadzasz rybaku.
Podejrzewam, że wracając z wezwania do szpitala (bądź przejeżdżając w okolicy) wstąpili może coś zjeść. To wszystko.
A gdzie jest ten lokal ?
Na ul. Polnej, na przeciwko ogródka jordanowskiego
Podejrzewam, że wracając z wezwania do szpitala (bądź przejeżdżając w okolicy) wstąpili może coś zjeść. To wszystko.
Niech sobie kanapki robią do pracy :) ale fakt też jestem ciekaw co znaczy stwierdzenie bawili się i jeśli już bawili się znaczy popijali itp. to czemu nie zgłoszono tego nigdzie?
Pułkowniku tam była imprezka personelu szpitala, wiec wpadli pewnie na małe co nie co...
człowieku, z czego robisz afere. zachowujesz sie jak PiSowski konfident a nie znasz sprawy. vito medyczny podjechał tylko na chwilkę, alkohol nie był tykany nawet i caly czas była pełna kontrola. a jak sie tak przysrywasz co do "w razie wezwania" to pomyśl, że gdyby to wezwanie było np. do wypadku na trasie poznańskiej, to byliby pierwsi.