Reklama
  • dati2013-08-26 18:48:33

    Witam,czy w Sochaczewie jest jakaś położna, którą można zamówić do domu po porodzie żeby pokazała jak pielęgnować i kąpać noworodka i która pomaga w razie wystąpienia problemów podczas karmienia piersią? Jaki jest koszt takiej wizyty? 

  • Karoll 2013-08-26 20:39:36

    Od tego jest położna z przychodni, w której zapiszesz swoje dziecko. W ramach wizyty patronażowej (powinno byc ich chyba 6) położna powinna Ci wszystko wytłumaczyć, pokazać, odpowiedzieć na Twoje pytania no i oczywiście sprawdzić dziecko. 

  • dati 2013-08-26 20:49:45

    A rzeczywiście położne z Sochaczewa tyle razy przychodzą do domu z przychodni? Ale chyba nie każda położna z przychodni ma certyfikat doradcy laktacyjnego. Zależy mi szczególnie na kimś takim...

  • Pyzata001 2013-08-26 21:41:43

    ja 3 lata temu miałam wizytę patronażową z przychodni Mój Lekarz, położna była raz, ale zostawiła mi nr tel. i faktycznie jak kilka dni później potrzebowałam jej bo miałam spory problem z karmieniem i zastojami w piersiach to dzwoniłam do niej i bardzo mi pomogło, potem ona dzwoniła i kontrolowała co się dzieje i czy jest lepiej, Pani nazywała się chyba Karwacińska albo podobnie, bardzo sympatyczna.

  • Reklama
  • rugbygirl 2013-08-26 22:19:45

    Ja mieszkam w rejonach Teresina, taką wizytę miałam raz. Wydaje mi się, że jak pójdziesz do przychodzi to ci  pomogą :)

  • K. 2013-08-26 22:52:11

    Ja jestem zapisana w Kasztankach i odwiedzila mnie chyba 3 razy bardzo miła położna-one mają jakąs rejonizację.Trzeba tylko po powrocie ze szpitala zglosić się do swojej przychodni,zarejestrować dzidzię i one już się odezwą.

    Dobbra położna jest też w przychodni Alfa, pracuje razem z dr Warzęchowskim, ale nie wiem jak się nazywa.No i jej pewnie trzeba zapłacić..

  • moniq 2013-08-26 22:56:11

    ja 3 lata temu miałam wizytę patronażową z przychodni Mój Lekarz, położna była raz, ale zostawiła mi nr tel. i faktycznie jak kilka dni później potrzebowałam jej bo miałam spory problem z karmieniem i zastojami w piersiach to dzwoniłam do niej i bardzo mi pomogło, potem ona dzwoniła i kontrolowała co się dzieje i czy jest lepiej, Pani nazywała się chyba Karwacińska albo podobnie, bardzo sympatyczna.


    Pani Ewa Karwacińska ma podejście i cierpliwość, bardzo miło ją wspominam, bo była przy mnie przy moim pierwszym porodzie:) 

  • Karoll 2013-08-27 10:38:36

    Pewnie położne nie przychodzą więcej niż raz, chyba że zgłosisz taką potrzebę :) Wbrew pozorom na brak pacjentek na pewno panie położne nie narzekają, więc stąd zapytania telefoniczne czy wszystko ok. U mnie też była Pani Ewa, później kontakt telefoniczny bo nie było potrzeby spotykania się. Przemiła kobieta, wyjasniła mi sporo kwestii, pokazała co i jak robić, itd. Jeśli chcesz zapisać dziecko do innej przychodni, to możesz się popytać czy ta pani udziela takich porad odpłatnie. A jak nie to zostaje jeszcze klinika alfa - wydaje mi się, że oprócz położnej prowadzącej szkołę rodzenia (polecam, fajne doświadczenie i przydaje się później), to jest ktoś jeszcze zatrudniony stricte w zakresie doradztwa laktacyjnego.

    A z drugiej strony karmienie powinnaś wyrobic jeszcze w szpitalu i to wkład tam pracujących położnych jest niezbędny.

  • Reklama
  • Urszula296 2013-08-28 13:18:51

    Ja rodziłam w ubiegłym roku i należę do przychodni Kasztanki. Była u mnie 6 razy bardzo życzliwa położna, pomogła, wytłumaczyła wszystko, odpowiedziała na każde pytanie no i oczywiście sprawdziła stan dziecka. Polecam tę przychodnię.

  • K. 2013-08-29 06:39:16

    A z drugiej strony karmienie powinnaś wyrobic jeszcze w szpitalu i to wkład tam pracujących położnych jest niezbędny.

    Niestety, z tym bywa różnie. Jak rodziłam perwsze dziecko w Sochaczewie i miałam problemy z karmieniem piersią, to nikt mi w szpitalu nie pomógł - pielęgniarka zabrała dziecko i nakaramiła butelką-i tak mu już zostało;) Drugie dziecko rodziłam w Warszawie, w szpitalu św.Zofii, gdzie kładzie sie ogromny nacisk na karmienie piersią i pomoc jest ogromna. W ogóle, podejście do pacjentek, które po porodzie czuja się często zagubione jest rewelacyjne..mam nadzieje, że nowy ordynator położnictwa w Sochaczewie wprowadzi korzystne zmiany.



  • dati 2013-08-29 12:49:22

    A to kto teraz jest nowym ordynatorem w Sochaczewie? Moim zdaniem to powinni zatrudnić nowe młode położne, które mają świeżą wiedzę i energię do pracy i którym będzie zależało żeby pacjentki były zadowolone. Obecnie są Pani w wieku przedemerytalnym, którym jest już wszystko jedno, tylko że podobno nie ma przyjęć do szpitala położnych, są tylko miejsca dla pracowników administracyjnych, których jest o wiele za dużo (porównując kadrę medyczną).
    Myślę również, że potrzebni są również dobrzy lekarze ginekolodzy. To by na pewno zachęciło kobiety do porodu w Sochaczewie :) 

  • Katherina 2013-08-31 02:03:46

    Do mnie przyjeżdżała położna z Boryszewa, syn jest zapisany do przychodni dr Krzemińskiego.

    Polecam przesympatyczną p. położną (nazwiska niestety nie pamiętam). Była 3 razy, interesowała się. To było moje drugie dziecko, bezproblemowe, więc i te wizyty z mojej inicjatywy stawały się niejako formalnością.
    Ale co mogę powiedzieć, to miło mnie zaskoczyła inwencją, determinacją, chęcią i gotowością pomocy. Tak czy owak, wszystko co trzeba powiedziała, zgłosiła chęć pomocy. Wyjątkowo przesympatyczna kobieta.
    Pozdrawiam i polecam ją serdecznie! :)

  • Reklama
  • Agata_pro1 2013-09-01 12:09:12

    A akurat z tym wiekiem się nie zgodzę. Faktem jest że osoba mająca problemy z karmieniem w naszym szpitalu pomocy nie uzyska lub jak ja dopiero po długim upominaniu się o pomoc ją dostanie. Mi te młode położne w ogóle nie pomogły jedna raz ścisnełam mnie za pierś aż mi łzy w oczach staneły i stwierdziła że nie będe karmić. Nie mówiąc o chamstwie i olewce mogła jeszcze więcej szkody narobić miażdżąc kanaliki mleczne takich zachowaniem. Dopiero gdy już na prawdę miałam doła i hormony sprawiły że szłam korytarzem z łzami w oczach szukając pomocy by nakarmić swoje dziecko. Wyszła mi naprzeciw cała przełożona pielęgniarek na oddziale położniczym (swoją drogą doradyczni laktacyjna) wzieła mnie do pokoju z laktatorem uspokoiła, pocieszyła i dała mi tak wiele rad i wskazówek a przede wszystkim wiare że się uda. Ostatecznie dopomogła mi zaawansowana już stażem położna na zmianie nocnej kiedy to pierwszy raz udało mi się nakarmić wtedy dziecko. Także żadna z tych młodych panienek a dwie dojrzałe kobiety. Dzięki nim karmiłam swoje dziecko ponad rok czasu. Ale najgorsze było to że tyle człowiek musiał przejść i się naprosić żeby dostać pomoc. A jeszcze dołował widok sąsiadek obok które miały już kolejne dziecko i karmiły na śpiąco dosłownie i tylko patrzyły na mnie dziwnie. :/

  • KIJS 2013-09-01 22:52:27

    wejdź na stronę mlekomamy.pl - tam są namiary na profesjonanych doradców laktacyjnych z certyfikatami. Można jechać do Wawy a niektóre przyjeżdzaja do domów. Dzwoniłam w jedno miejsce do Babka Medica-biorą 180 zł z dojazdem.



Reklama
Reklama