a czy poród siłami natury pod opieka położnej to już teraz nie wystarczy - to takie " robienie w konia " matki natury ... nie podobają mi się te wszystkie trendy ,które są reklamą , która łudzi pięknym opisem a poród to nie cyrk- a czy zdrowie na tych nowościach nie ucierpi ?
a czy poród przy znieczuleniu zewnątrzoponowym lub przy użyciu gazu rozweselającego o który pyta Bim-detal a poród siłami natury pod opieką położnej to są dwie różne rzeczy, które się wzajemnie wykluczają? O ile się orientuje to nie. Można urodzić siłami natury, ale niekoniecznie nas musi to boleć. Może bolec mniej. Jak się kto zaraz ma czepić to mówię oczywiście o kobietach, bo mi chyba urodzić dane nie będzie ;) Czy medika_a idąc do dentysty rwie i boruje bez znieczulenia? Nie sadzę.
Swoją drogą słyszałem tylko, że gaz rozweselający "gówno daje".
Z tego, co wiem, to jeszcze niecały rok temu w Sochaczewie nie było opcji porodu z jakimkolwiek znieczuleniem, chyba, że lekarz prowadzący wydał stosowne zalecenie, że ma być inaczej. Ale dotyczyło to jedynie znieczulenia zewnątrzoponowego.
Na wesoło jest lepiej, pewnie rodzące teraz śpiewają zamiast jęczeć i wyć z bólu...:) Nawet Szczawiu jest wesoły mimo iż nie dostał gazu to rajcuje się tym tematem...:)
Bez przesady z tym rajcowaniem się. Trochę śmieszy mnie ten gaz rozweselający do porodu i promowanie tego przez nasz szpital. Ledwo to to pewnie zipie ale miast posłuchać ludzi i podziękować za współpracę odpowiednim osobom to próbuje się ratować super ekstra gazem rozweselającym, który ma pomóc przy porodzie. Tenże gaz chyba jednak przydałby się niektórym z personelu a nie pacjentkom. Z drugiej strony irytują mnie głosy, które próbują powiedzieć, że rodzić to trzeba tylko naturalnie bez żadnych wspomagaczy itd.
czy któraś z pań rodziła w szpitalu sochaczewskim z gazem rozweselającym?
a czy poród siłami natury pod opieka położnej to już teraz nie wystarczy - to takie " robienie w konia " matki natury ... nie podobają mi się te wszystkie trendy ,które są reklamą , która łudzi pięknym opisem a poród to nie cyrk- a czy zdrowie na tych nowościach nie ucierpi ?
a czy poród przy znieczuleniu zewnątrzoponowym lub przy użyciu gazu rozweselającego o który pyta Bim-detal a poród siłami natury pod opieką położnej to są dwie różne rzeczy, które się wzajemnie wykluczają?
O ile się orientuje to nie. Można urodzić siłami natury, ale niekoniecznie nas musi to boleć. Może bolec mniej. Jak się kto zaraz ma czepić to mówię oczywiście o kobietach, bo mi chyba urodzić dane nie będzie ;)
Czy medika_a idąc do dentysty rwie i boruje bez znieczulenia? Nie sadzę.
Swoją drogą słyszałem tylko, że gaz rozweselający "gówno daje".
A czy Bim-detal sie pyta jaki poród preferujesz czy ktoś rodział przy uzyciu gazu? Bo widze, że o to drugie.
Z tego co wiem to gaz sie stosuje tylko przy początkowych, niezbyt silnych skurczach bo póżniejsz to faktycznie "g... daje".
Z tego, co wiem, to jeszcze niecały rok temu w Sochaczewie nie było opcji porodu z jakimkolwiek znieczuleniem, chyba, że lekarz prowadzący wydał stosowne zalecenie, że ma być inaczej. Ale dotyczyło to jedynie znieczulenia zewnątrzoponowego.
Jeszcze rok temu tak. Teraz jest gaz rozweselający :)
Na wesoło jest lepiej, pewnie rodzące teraz śpiewają zamiast jęczeć i wyć z bólu...:) Nawet Szczawiu jest wesoły mimo iż nie dostał gazu to rajcuje się tym tematem...:)
Karol
Bez przesady z tym rajcowaniem się. Trochę śmieszy mnie ten gaz rozweselający do porodu i promowanie tego przez nasz szpital. Ledwo to to pewnie zipie ale miast posłuchać ludzi i podziękować za współpracę odpowiednim osobom to próbuje się ratować super ekstra gazem rozweselającym, który ma pomóc przy porodzie. Tenże gaz chyba jednak przydałby się niektórym z personelu a nie pacjentkom. Z drugiej strony irytują mnie głosy, które próbują powiedzieć, że rodzić to trzeba tylko naturalnie bez żadnych wspomagaczy itd.