Ogólnie jestem pod wrażeniem jak w jednym artykule można zamieścić tyle zabiegów socjotechnicznych aby zdyskredytować druga stronę inwestycji.
..."ratusz wykłada X, a starosta niespełna y"...
- droga jest w mieście, służy mieszkańcom, miasto ma większe fundusze. To logiczny podział wkładu inwestycyjnego.
..."Szkoda tylko, że powiat nie wykorzystał szansy na ogłoszenie przetargu wczesną wiosną"...
- o ile się nie mylę powiat oddał drogę już dawno temu i już przed świętami usunął drzewa. Była to wczesna wiosna. To czemu miasto jeszcze nie wystawiło przetargu? W sumie tak praktycznie jeszcze połowa wiosny nie minęła. ;)
..."W mojej ocenie kwestia własności schodzi na dalszy plan, gdy rozmawiamy o jednej z najważniejszych dróg w mieście"...
- No niby schodzi na dalszy plan ale ciągle i ciągle i CIĄGLE się przepychacie że to droga powiatowa i że oni mniej płacą na jej remont.
..." Niestety prawda jest taka, że powiat nie interesuje się sprawami miasta"...
- hmm. Instnieje w końcu podział kompetencji. Władze powiatu zajmują się powiatem a władze miasta miastem. To że Staszica jest drogą powiatową na papierze to tylko i wyłącznie nieporozumienie.
A tak od siebie się ponownie zapytam: - czy jest jakiś głębszy plan na ten remont? - czy są jakieś plany na poszerzenie drogi? - czy są jakieś plany na miejsca parkingowe? - co będzie zamiast wyciętych drzew? - czy wycięcie drzew w najszerszym miejscu ulicy Staszica było konieczne? Proszę spojrzeć na porównanie stanu obecnego z historycznym w podanym wątku. Tajemnicza droga w Google maps
Z MOJEGO PUNKTU WIDZENIA TO WSZYSTKO JAKIŚ JEDEN WIELKI PIERDOLNIK,NIE ROZUMIEM O CO W TYM WSZYSTKIM CHODZI . ROBOTĘ ZACZYNA SIĘ OD DUPY STRONY ,LUDZIE OBUDŹCIE SIĘ I MOŻE WRESZCIE NIECH TYM MIASTEM ZACZNĄ RZĄDZIĆ LUDZIE Z GŁOWAMI NA KARKU.
W tym temacie i śmieszne i żenujące jest to, że burmistrz i starosta mają po prostu wykonywać swoją prace, a bawią się w najlepsze jak dzieci w piaskownicy.
Do tego dochodzą tytuły artykułów pseudo PR-ców burmistrza w rodzaju "Wojna o Staszica", "Wygrana Bitwa".
Tak w sumie na złość autorom artykułów będę tworzył wątki na forum na których będziemy mogli komentować to czego komentowania zabrania miasto.
Ten wątek dotyczy artykułu
Porozumienie w sprawie Staszica - podpisane
Ogólnie jestem pod wrażeniem jak w jednym artykule można zamieścić tyle zabiegów socjotechnicznych aby zdyskredytować druga stronę inwestycji.
..."ratusz wykłada X, a starosta niespełna y"...
- droga jest w mieście, służy mieszkańcom, miasto ma większe fundusze. To logiczny podział wkładu inwestycyjnego.
..."Szkoda tylko, że powiat nie wykorzystał szansy na ogłoszenie przetargu wczesną wiosną"...
- o ile się nie mylę powiat oddał drogę już dawno temu i już przed świętami usunął drzewa. Była to wczesna wiosna. To czemu miasto jeszcze nie wystawiło przetargu?
W sumie tak praktycznie jeszcze połowa wiosny nie minęła. ;)
..."W mojej ocenie kwestia własności schodzi na dalszy plan, gdy rozmawiamy o jednej z najważniejszych dróg w mieście"...
- No niby schodzi na dalszy plan ale ciągle i ciągle i CIĄGLE się przepychacie że to droga powiatowa i że oni mniej płacą na jej remont.
..." Niestety prawda jest taka, że powiat nie interesuje się sprawami miasta"...
- hmm. Instnieje w końcu podział kompetencji. Władze powiatu zajmują się powiatem a władze miasta miastem. To że Staszica jest drogą powiatową na papierze to tylko i wyłącznie nieporozumienie.
A tak od siebie się ponownie zapytam:
- czy jest jakiś głębszy plan na ten remont?
- czy są jakieś plany na poszerzenie drogi?
- czy są jakieś plany na miejsca parkingowe?
- co będzie zamiast wyciętych drzew?
- czy wycięcie drzew w najszerszym miejscu ulicy Staszica było konieczne? Proszę spojrzeć na porównanie stanu obecnego z historycznym w podanym wątku. Tajemnicza droga w Google maps
Z MOJEGO PUNKTU WIDZENIA TO WSZYSTKO JAKIŚ JEDEN WIELKI PIERDOLNIK,NIE ROZUMIEM O CO W TYM WSZYSTKIM CHODZI . ROBOTĘ ZACZYNA SIĘ OD DUPY STRONY ,LUDZIE OBUDŹCIE SIĘ I MOŻE WRESZCIE NIECH TYM MIASTEM ZACZNĄ RZĄDZIĆ LUDZIE Z GŁOWAMI NA KARKU.
z tego remontu wyjdzie pewnie kolejna afera....
W tym temacie i śmieszne i żenujące jest to, że burmistrz i starosta mają po prostu wykonywać swoją prace, a bawią się w najlepsze jak dzieci w piaskownicy.
Do tego dochodzą tytuły artykułów pseudo PR-ców burmistrza w rodzaju "Wojna o Staszica", "Wygrana Bitwa".