Witam, Poszukuję swojej biologicznej rodziny ze strony swego pradziadka. Wszystko co wiem, to jest to że on się nazywa Stanisław Grzelko (lub Grzelka) syn Józefa, urodzony w 1872 w Sochaczewie. Gdzieś w wieku 20 lat został wysłany do Ukrainy gdzie pozostał do końca życia. Na Ukrainie mał już swoją rodzinę: żona Maria, synowie Anton, Karol (Herkulan) i curka Maria. W 1937 roku jako polak został wysłany ze swoją rodziną do Kazahstanu, ale sie udało powrócic na Ukrainę do miasta Berdyczów, a potem do miasta Zasław (Iziasław). 4 razy próbował wyjechać do Polski, ale dostał odmowę od Stalina. W 1959 zmarł z Zasławiu. W 1970 dowiedzieliśmy że pod Warszawą (najprawdopodobniej w Sochaczewie) jeszcze żyła jego siostra. Pozostali człokowie roziny mego pradziadka zginęli podczas wojny.>Szukamy wnuków i prawnuków siostry pradziadka. Na Ukrainie ich czeka duża rodzina, która będzie wdzięczna za jakiekolwiek wiadomości.
GRZECH,nie przeginaj pały ,dziewczyna z dalekiego kraju szuka swoich korzeni,ma taką potrzebę i chwała jej za to-i takie piepszenie o majątku to z Twojej strony zwykłe chamstwo,dziewczyna znalazła nasz portal,umie pisać i mówić po Polsku,TY GRZECH jakbyś szukał korzeni na Litwie i też by Cię zbluzgali że jakiś PAN POLAK nie szuka rodziny aby wiedzieć kto był jego przodkami tylko dyba na 3 morgi nad Niemnen- przyjemnie by Tobie było? Tatiana-nie wszyscy ludzie w Polsce s tacy,nie napisałaś jakiego wyznania był twój pradziadek,dobrze zaopatrzonymi archiwami są księgi kościelne,tym tropem ruszają Ci którzy odtwarzają drzewo genealogiczne,alee w naszych parafiach 90 %b to RZymskokatolicy,dam Tobie link gdzie możesz wpisać nazwisko i może coś się pokaże powodzenia w poszukiwaniach http://www.moikrewni.pl/mapa/ (jeżeli nie działa skopiuj lub wpisz ręcznie,coś tam zmieniają i dopisują ale może wkrótce zadziałapozdrawiam jeszcze jeden link http://nasi-krewni.pl/index.php/,ale w niektórych wypadkach trzeba się zalogować,znasz ten ból pewnie fajna dziewczyna jesteś
robroy weź coś na uspokojenie bo przy tobie widzę że nawet swojej opinii która nikogo nie obraża nie można udzielić. Zwłaszcza jak nie pasuje do twojego światopoglądu.
Grzech,jeżeli Twoja odpowiedź na zapytanie o przodków sugeruje że jakąś kamienice chcą Tobie zabrać nie jest lekko obraźliwa no to nie wiem-a co do światopoglądu....,-o co chodzi?,o co chodzi??używaj słów w kontekście który rozumiesz a nie bleblaj,również Cię pozdrawiam
bez niczyjej urazy ,ale ktoś szuka poprzez ten portal bliskich a inni zaczynają przy okazji głupie przepychanki między sobą,chyba naprawdę co nie którym to się nudzi .
GRZECH-jesteś mężczyzną-a do Tatiany-(jeżeli nas czyta)-może znasz bliżej jakąś miejscowość w której mieszkał pradziadek,najważniejsze aby uchwycić koniec sznurka i po nim do kłębka?
Witam,
Poszukuję swojej biologicznej rodziny ze strony swego pradziadka. Wszystko co wiem, to jest to że on się nazywa Stanisław Grzelko (lub Grzelka) syn Józefa, urodzony w 1872 w Sochaczewie. Gdzieś w wieku 20 lat został wysłany do Ukrainy gdzie pozostał do końca życia. Na Ukrainie mał już swoją rodzinę: żona Maria, synowie Anton, Karol (Herkulan) i curka Maria. W 1937 roku jako polak został wysłany ze swoją rodziną do Kazahstanu, ale sie udało powrócic na Ukrainę do miasta Berdyczów, a potem do miasta Zasław (Iziasław). 4 razy próbował wyjechać do Polski, ale dostał odmowę od Stalina.
W 1959 zmarł z Zasławiu.
W 1970 dowiedzieliśmy że pod Warszawą (najprawdopodobniej w Sochaczewie) jeszcze żyła jego siostra. Pozostali człokowie roziny mego pradziadka zginęli podczas wojny.>Szukamy wnuków i prawnuków siostry pradziadka.
Na Ukrainie ich czeka duża rodzina, która będzie wdzięczna za jakiekolwiek wiadomości.
Tatiana Bondaruk (prawnuczka)
+48 534 630 713
Może mam paranoje ale takie historie kojarzą mi się z szukaniem spadkobierców aby przejąć stare kamienice.
GRZECH,nie przeginaj pały ,dziewczyna z dalekiego kraju szuka swoich korzeni,ma taką potrzebę i chwała jej za to-i takie piepszenie o majątku to z Twojej strony zwykłe chamstwo,dziewczyna znalazła nasz portal,umie pisać i mówić po Polsku,TY GRZECH jakbyś szukał korzeni na Litwie i też by Cię zbluzgali że jakiś PAN POLAK nie szuka rodziny aby wiedzieć kto był jego przodkami tylko dyba na 3 morgi nad Niemnen- przyjemnie by Tobie było?
Tatiana-nie wszyscy ludzie w Polsce s tacy,nie napisałaś jakiego wyznania był twój pradziadek,dobrze zaopatrzonymi archiwami są księgi kościelne,tym tropem ruszają Ci którzy odtwarzają drzewo genealogiczne,alee w naszych parafiach 90 %b to RZymskokatolicy,dam Tobie link gdzie możesz wpisać nazwisko i może coś się pokaże powodzenia w poszukiwaniach http://www.moikrewni.pl/mapa/ (jeżeli nie działa skopiuj lub wpisz ręcznie,coś tam zmieniają i dopisują ale może wkrótce zadziałapozdrawiam
jeszcze jeden link http://nasi-krewni.pl/index.php/,ale w niektórych wypadkach trzeba się zalogować,znasz ten ból pewnie
fajna dziewczyna jesteś
Pozdrowienia dla Tatianki :)
Bardzo dziękuję za pomóc!)
robroy weź coś na uspokojenie bo przy tobie widzę że nawet swojej opinii która nikogo nie obraża nie można udzielić. Zwłaszcza jak nie pasuje do twojego światopoglądu.
Miłego weekendu.
Grzech,jeżeli Twoja odpowiedź na zapytanie o przodków sugeruje że jakąś kamienice chcą Tobie zabrać nie jest lekko obraźliwa no to nie wiem-a co do światopoglądu....,-o co chodzi?,o co chodzi??używaj słów w kontekście który rozumiesz a nie bleblaj,również Cię pozdrawiam
bez niczyjej urazy ,ale ktoś szuka poprzez ten portal bliskich a inni zaczynają przy okazji głupie przepychanki między sobą,chyba naprawdę co nie którym to się nudzi .
Grzech,
Jak nie chcesz pomóc, to chociaż nie przeszkadzaj.
Twoje sugestie delikatnie mówiąc są nie na miejscu.
Oficjalnie chciałem przeprosić za wyrażenie swojego luźnego skojarzenia.
Przepraszam że mam swoją opinię i że wyrażam ją na forum DYSKUSYJNYM.
Panowie dajcie spokój.
Miałem już się tu nie wypowiadać, ale sami wywołujecie do tablicy robiąc bałagan i sami przeszkadzając Pani Tatianie.
GRZECH-jesteś mężczyzną-a do Tatiany-(jeżeli nas czyta)-może znasz bliżej jakąś miejscowość w której mieszkał pradziadek,najważniejsze aby uchwycić koniec sznurka i po nim do kłębka?