Reklama
  • anama2013-09-16 16:05:43

    Dziś (16.09) o godzinie 6.40 na alei 600-lecia w Sochaczewie przed przejściem dla pieszych przy przystanku obok Kauflandu bordowy samochód typu Kangoo, Fiat Doblo (marki niestety nie pamiętam) dotkliwie potrącił psa. Kundelka odrzuciło na jakiś metr, po czym samochód jeszcze po nim przejechał. Kierowca oczywiście nie zatrzymał się, nie zahamował nawet, żeby sprawdzić stan pieska, tylko odjechał w stronę Chodakowa. Proszę udostępniajcie, być może ktoś zapamiętał numery rejestracyjne, prócz mnie było jeszcze co najmniej dwóch świadków. Jeśli nie znajdziemy sprawcy, trudno... Może przynajmniej przeczyta ten wpis. Czy człowieka też byś zostawił, żeby umierał w cierpieniu na poboczu? Nie obchodzi mnie, że to "tylko zwierzę". Ono też jest istotą żywą, czuje ból i cierpi

  • redakcja 2013-09-16 20:41:58

    Winnym jest baran który nie upilnował kundla i naraził innych na niebezpieczeństwo. Poza tym - pies nie umiera tylko zdycha.

  • xoxo 2013-09-16 20:47:26

    Baran to ty jestes człowieku.

  • iks 2013-09-16 21:50:16

    Z największą przyjemnością bym przejechał takie coś jak sq7bte.

  • Reklama
  • redakcja 2013-09-16 22:30:10

    Czy piesio przechodził po pasach?

  • jowi252 2013-09-17 10:01:00

    Posty sq7bite proponuję ignorować. Mam wrażenie, że są pisane wyłącznie w celu prowokacji i zamieszania na forum.
    Anama - a co z psiakiem? Przeżył? Ktoś udzielił mu jakiejś pomocy, czy było za późno?

  • kaer 2013-09-17 12:31:39

    Również byłam świadkiem tego zdarzenia. piesek przeżył. Z początku najprawdopodobniej stracił przytomność, natomiast po chwili wstał i przeszedł w bezpieczne miejsce. Dzisiaj widziałam, że ktoś wywiesił na przystanku ogłoszenie o znalezieniu pieska z czerwoną obrażą, to jest właśnie ten piesek który został potrącony przez samochód. Niestety również nie zapamiętałam numerów rejestracyjnych tego kierowcy. Piesek przechodził w pobliżu przejścia dla pieszych, kierowca jechał dosyć szybko, zaczął hamować, natomiast nie zdążył , piesek wpadł mu pod koła,a kierowca nawet się nie zatrzymał tylko dalej jechał.

  • glodny110 2013-09-17 12:42:46

    Winnym całej sytuacji jest właściciel psa - a porównywanie potrącenie psa z potrąceniem człowieka jest absurdalne.Miałem kiedyś podobną sytuacje na żukowie. Pies wyskoczył mi przed auto, nawet nie zdążyłem zareagować. Zatrzymałem się a pieska już nie było - zobaczyłem tylko na którą posesję uciekł.Poszedłem i co się okazało - na pierwszy rzut oka psu nic bardzo się nie stało (trochę kulał).Zacząłem rozmawiać z właścicielem i wszystko było ok dopóki nie powiedziałem mu ze mam uszkodzone auto - wtedy okazało się że to nie jego piesek - zaczął się wszystkiego wypierać.Sprawa trafiła do sądu. Tak że widać że punkt widzenia zmienia się wraz z punktem siedzenia.Ciekawe co by było gdyby wasz pupilek uszkodził auto warte kilkaset tys.Myślę że byście się od niego odwrócili.Dopóki nie zostanie wprowadzony przymusowy system ewidencji piesków, kotków i nie zostanie wprowadzony system podatkowy od w/w zwierząt to będzie się tak działo.A największymi hipokrytami są ci co tak głośno krzyczą w obronie piesków a sami wpiep.... mięsko i nie zastanawiają się w jakich warunkach i jak zabijane są zwierzęta typu kura, świnia, bydło - bo dla nich zwierzęciem jest tylko pies

  • Reklama
  • redakcja 2013-09-17 13:10:59

    ZASADNICZA RÓŻNICA, PIES PRZYJACIEL, KURA- ROSÓŁ, a co cie obchodzi w jakich warunkach zabijane jest zwierzę hodowlane, raczej w ubojni posiadającej odpowiedni certyfikat, kupujesz ją w sklepie, chyba że mówisz o uboju rytualnym, a tutaj twórcy przepisów mogą właścicielowi hodowli na pióra naskoczyć. Czego to jeszcze Eurokraci nie wymyślą w celu pogłębiania współczesnego holocaustu na państwie Polskim?. Ostatnie propozycje to zakaz ziołolecznictwa, chyba się z dupą na rozumy pomieniali

  • glodny110 2013-09-17 13:25:13

    "ZASADNICZA RÓŻNICA, PIES PRZYJACIEL, KURA- ROSÓŁ, a co cie obchodzi w jakich warunkach zabijane jest zwierzę hodowlane, raczej w ubojni posiadającej odpowiedni certyfikat, kupujesz ją w sklepie, chyba że mówisz o uboju rytualnym, a tutaj twórcy przepisów mogą właścicielowi hodowli na pióra naskoczyć."
    Czyli pies=zwierzę czujące ból, cierpiące kura=smaczny rosołek
    Olaf ta wypowiedzią pokazałeś jaki jesteś "płytki" umysłowo. Masz klapki na oczach  i widzisz tylko czubek własnego nosa.  Z wieloma twoimi postami się zgadzam ale zauważyłem że jesteś oporny na argumenty i pewnych rzeczy nigdy nie zrozumiesz. Jak coś wbijesz sobie do głowy to nie ma takich argumentów które spowodowałyby zmianę twojego zdania.  Dalsza dyskusja z tobą mija się z celem.

  • kacperskyy 2013-09-17 13:42:17

    sq7bte - jednym slowem.. pojeb.. cie? na te ostanie szare komorki wam sie rzucila zacma?

    kim ty sie mianujesz wypowiadajac te slowa? czlowiekiem? czy wyjalowionym emocjonalnie scierwem? to jest zywa istota myslisz ze nie czuje bolu? wiecie co barany? takie samo myslenie jak wy mial hitler dla ktorego czesc istot zywych nie miala zadnego znaczenia. a wiesz co ci powiem wiecej.. twoje roczne dziecko mniej kuma niz taki pies.. wiec waszym tokiem myslenia dziecko jest jeszcze mniej warte uwagi niz taki pies na ulicy? jakbym przejechal twoje dziecko roczne i pojechal sobie dalej ... tez byc taki byl bohater? frajersto ostatnie.

  • glodny110 2013-09-17 13:48:59

    Kacperskyy debi... nie widzisz ze cytowałem słowa olafa?

    Napisz co ci się w moich postach nie podoba, daj cytaty i się do nich odnieś a nie robisz z siebie prostaka i chama

  • Reklama
  • kacperskyy 2013-09-17 13:54:01

    glodny ty tez walnales... nie jest absurdalne to i to zywa istota i tak samo czuje bol .. wroc na biologie albo poogladaj sobie discovery.

    tzn moze roszerz swoje myslenie ze nie ma co porownywac czlowieka do psa.. pod wzgledem procesow zyciowych?? bo nie wiem moze chcesz mnie wciagnac w katolicka paplanine o duszy, to juz cie zgasze na poczatku i powiem udowodnij ze cos takiego jest?

    czlowiek to organizm ktory zyje tak samo jak kazdy zwierz. jedne organizmy sa bardziej swiadome inne mniej.. poczytaj sobie o tym..

    wiesz co ci powiem o twojej teorii zyskow i strat.. podczas II wojny swiatowej ludzie odwracali sie od przyjaciol czy bliskich zeby uratowac swoja dupe i wydawali ich na smierc.. kwestia poczucia wartosci czlowieku...

  • kacperskyy 2013-09-17 13:56:13

    Kacperskyy debi... nie widzisz ze cytowałem słowa olafa?

    Napisz co ci się w moich postach nie podoba, daj cytaty i się do nich odnieś a nie robisz z siebie prostaka i chama

    tak wyglada cytat sorry.. dla mnie to jest twoja wypowiedz. a olafa akurat wypowiedzi omijam.

  • Nastro 2013-09-17 13:56:47

    A ja podpisuje sie pod słowami sq7bte i glodny!!! Sytuacja: mój znajomy jechał przepisowo. Człowiek ma wielkie serce i lubi zwierzęta. To miłosierdzie sprawiło, że chcąc ominąć nagle wyskakujące na drogę bydle (czyt. psa) wypuszczone samopas przez inne bydle (czyt. właściciela) nieomal stracił życie rozpiżdżając auto o betonowy przepust w rowie. Życie człowieka za życie psa ??? Nie !!!

  • glodny110 2013-09-17 14:02:37

    Mam nadzieje że kiedyś przekonasz się na własnej skórze o trafności swoich przekonań.
    Mam do ciebie pytanie - tylko odpowiedz szczerze.
    to są cytaty z twoich postów" glodny ty tez walnales... nie jest absurdalne to i to zywa istota i tak samo czuje bol .. wroc na biologie albo poogladaj sobie discovery."" twoje roczne dziecko mniej kuma niz taki pies..  "
    Przykładowa sytucja Twoje dziecko ma wypadek, w tym samym wypadku ranny jest pies - obydwie żywe istoty potrzebują natychmiastowej pomocy - komu mam pomóc?

  • glodny110 2013-09-17 14:10:17

    aha kacperskyy jesteś mięsożercą?

  • Reklama
  • glodny110 2013-09-17 14:17:28

    kacperskyy najpierw po mnie pojechałeś, ja też chamsko ci odpowiedziałem następnie usunąłeś mnie ze swojej wypowiedzi i czepiasz się że po tobie pojechałem - hipokryta

  • kacperskyy 2013-09-17 15:45:51

    glodny potracone sa dwie osoby.. twoje dziecko i obce dzieko.. komu pomagasz? twoja tesciowa i twoja mama? komu pomagasz? nie bede sie wciagal w takie dyskusje - w tej chwili zmieniasz temat rozmowy. rozmawiamy o potraconym psie i wg ciebie pozostawienie go bez mrugniecia okiem na ulicy a nie o wartosciowaniu komu pomoc.

    czlowiek zdeterminowany wychowaniem, instynktami ktore kaza przetrwac gatunkowi zawsze bedzie bronil swoj gatunek.. to normalne wiec nie staraj sie nieudolnie wchodzic w te poziomy dyskusji.

    tak jem mieso ale nie zostawiam wpolzarnietych krow z polamanymi zebrami na ulicy zeby wykrwawily sie w meczarniach oraz nie zabiajm ich w bestialski sposob a kazdy taki przypadek jesli bym o nim wiedzial zglosil bym do odpowiednich urzedow.

    wroce jeszcze raz do tej swiadomosci o ktorej nie masz za bardzo pojecia... niektore gatunki zwierzat w tym homosapiens maja wytworzona swiadomosc, czuja bol, lek.. w mniejszym lub wiekszym stopniu. dla mnie pozostawienie takiego zwierzecia samemu sobie jest po prostu upodleniem i tyle... glodny dzis zostawisz psa... a jutro?

     

  • anama 2013-09-17 16:43:20

    Rozmieniacie się na drobne w tej dyskusji. Post został napisany nie dla prowokacji, tylko dlatego, że widziałam TEN wypadek. Nie oceniam wszystkich, którzy potrącili kiedykolwiek psa. Domagam się tylko przyzwoitości. Chciałabym żyć w świecie, w którym to pojęcie jest znane.
    Pies przechodził obok pasów. Zresztą, czy nie ma ograniczenia prędkości w tym miejscu.

  • glodny110 2013-09-17 16:47:10

    Kacperskyy czytaj ze zrozumieniem -TO TY POSTAWIŁEŚ CZŁOWIEKA NA RÓWNI ZE ZWIERZĘCIEM NIE JA. Zadałem ci pytanie - komu mam najpierw pomóc - człowiekowi czy zwierzęciu (nie chodzi mi tu o żadne powiązania rodzinne i emocjonalne tylko o prostą odpowiedź). Bo wg. ciebie nie powinno mieć to dla mnie znaczenia byle bym komuś pomógł - "dziś zostawisz psa... a jutro?"Dla ratowania człowieka pewnie zaryzykowałbyś życie, a czy zaryzykował byś to samo dla ratowania zwierzęcia - pewnie napiszesz że tak - tylko czy to będzie prawda?A hipokrytą jesteś bo kochasz jedne zwierzęta a inne zjadasz. Skoro stawiasz je na równi z człowiekiem nie robiłbyś tego. Gdybym zjadł twojego pieska pewnie nazwałbyś mnie mordercą. A czym się różni pies od świni - opakowaniem?

  • redakcja 2013-09-17 17:16:36

     Jacy niektórzy z was są pochlastani. Zwierzątko cierpi , odczuwa ból, szczególnie kura i prosię. A co jadłeś dzisiaj, jesteś wegetarianinem, głupota ludzka nie zna granic. W dzisiejszych czasach są przepisy i ubój odbywa się w jak najbardziej możliwie humanitarny sposób. No oczywiście  dla mnie zwierzę potrącone przez auto i pozostawione bardziej jest skazane na cierpienie niż drób  którego jednym szybkim cięciem pozbawiono życia w celu komsumcji. A wasz Prezydent jest myśliwym i strzela z dubeltówki do zwierząt, nie razi was to?

  • iks 2013-09-17 18:45:15

    Przecież tu nie chodzi o to gdzie przechodził pies, czy po pasach czy w miejscu niedozwolonym :-). Chodzi o fakt nie zatrzymania się przez kierowcę po jego potrąceniu.

  • Hegemon 2013-09-17 22:41:27

    To ja znalazłem psa i niedługo powieszę kolejne ogłoszenia bo te pewnie zamokły (pomyślałem o folijkach po fakcie niestety). Psiaka zabraliśmy do lecznicy - ma dużą szramę na głowie, prawdopodobnie obrzęk wewnętrzny i uszkodzoną tylną łapę. Na razie jest w lecznicy, a potem zostanie zabrany do Schroniska Azorek. Jeżeli właściciel to czyta to może kontakt do osoby ze schroniska, która zajmuje się psem dostać od lecznicy na trojanowie. Jak nie to jutro powieszę kolejne ogłoszenia uaktualnione. Sprawę zamierzam zgłosić na policję skoro są świadkowie. Jakieś kamery tu są, a jak nie to na kolejnych skrzyżowaniach więc znaleźć sprawcę się da.

    Co do waszej dyskusji w ramach wstępu - zajmuję się polityką i prawami zwierząt ale w stolicy bo tutaj po prostu nie mogłem znieść takiego swojskiego myślenia. Pies zdycha, a nie umiera, wina właściciela, a nie kierowcy który nawet się nie zatrzymał. We Włoszech czy Belgii dostał by za to taki kurwa mandat że by się do końca życia nie wypłacił, a jak ze zwierzakiem byłoby źle to kraty by również pooglądał. Co wy ślepi jesteście jak jeździcie tymi samochodami ? Ja zawsze trzymam nogę na hamulcu gotową do użycia i nie jeżdżę szybko w miejscach gdzie nie mam możliwości zobaczyć skoczka na ulicę zanim wyskoczy. Każde czujące stworzenie cierpi, a wiele posiada pewien rodzaj świadomości. Niestety szkoda, że jest ona niereformowalna bo ten psiak dalej z radością łasił się do człowieka chociaż powinien wiedzieć, że na każdego trzeba uważać.


  • Reklama
  • kacperskyy 2013-09-18 07:27:55

    hegemon dziekuje ze zajales sie tym zwierzakiem a chu... ktory potracil i zostawil tego psa ... niech ktos wrzuci co to byl za samochod.. jakis firmowy? co to za firma?
    a wy emocjonalnie wyjalowione istoty mam nadzieje ze przekonacie sie kiedys jak sie lezy z polamanymi  konczynami i rozwalony, pustym lbem a ktos przejdzie obok i powie.... eeee na pewno pijany i pojdzie dalej

  • glodny110 2013-09-18 08:16:46

    A ja mam nadzieję że kiedyś taki piesek wyskoczy ci prosto pod koła a ty nie chcąc w niego uderzyć gwałtownie skręcisz i przywalisz w drzewo. Obyś jechał wtedy sam. Ciekaw tylko jestem czy leżąc w szpitalu nadal będziesz się cieszył że pieskowi nic się nie stało. I czy nadal będziesz twierdził że winny jest kierowca a nie właściciel.

  • madziaf 2013-09-18 09:54:33

    Przecież koło przejścia przy Kauflandzie jest monitoring - więc pewnie jest też nagranie .....

  • iks 2013-09-18 10:17:53

    Monitoring jest żeby to ładnie wyglądało. Natomiast nie jest wykorzystywany dla jakiejkolwiek pomocy mieszkańcom np. przy kradzieży. Ja już przekonałem się o podejściu sochaczewskiej policji do monitoringu i posłuchałem tekstów typu: na pewno nic nie widać, pewnie się to nie nagrało, kamera mogła patrzeć w drugą stronę, nagrania są szybko usuwane więc pewnie już nie istnieje, ta kamera nie nagrywa, wystąpimy z pismem o udostępnienie nagrania itp. więc jeśli by ktoś poszedł zgłosić, że chce zobaczyć kto potrącił psa to już widzę reakcję sochaczewskiej policji. Dla mnie jest to przerażające, wydawane są pieniądze na kamery, z których i tak nikt nie korzysta. Przestępcy są chronieni no bo przecież ktoś by naruszył ich wizerunek publikując nagranie. Nie chce się nawet pisać na ten temat.

  • kacperskyy 2013-09-18 11:18:17

    glodny a ty dalej swoje.. kur.... ja pisze o tym ze kierowca uciekl i zostawil potraconego psa i neguje jego zachowanie jak i wasze opinie ze "dobrze zrobil" bo tak z nich wynika a tymi mi kur... ciagle kazesz wybierac czlowieku o co ty walczysz?

    jak ma sie jedno do drugiego wez chlodny prysznic i zastanow sie nad tym co piszesz.

  • quattropro 2013-09-18 12:04:25

    ja mam takie podejscie:

    NIE omijam psów, kotów, ptaków siedzących na ulicy, dla mnie najwazniejsze jest bezpieczenstwo moje i mojej rodziny, nie bede zjezdzal do rowu, zeby kundla ominac, to wlasciciel powinien pilnowac zwierzaka, a tak przy okazji,  LUDZIE po siedlu tez prowadzajcie kundle na smyczy, nie kazdy lubi byc obwachiwany przez kundle !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! o sprzataniu GOOWNA nie wspomne nawet

  • Nastro 2013-09-18 12:32:48

    Kacperskyy, słuchaj, już z powodu braku realnych argumentów i lekkie odejście od tematu zacząłeś licytować się na "rozjechane dzieci" glodny-ego. Teraz już wogóle z powodu braku pomysłów używasz wulgaryzmów. Argumenty forumowiczów będace sprzeczne z Twoimi wygrały. W przedmiotowym temecie pies jest przegrany. Człowiek jest wyżej w hierarchiim istot zywych niż pies i to jest oczywiste. Oczywistym naszym wyborem jest bronienie siebie i naszych bliskich a także innych ludzi. Niemniej jednak w innych sytuacjach niesiemy pomoc kundlom. Koniec i kur...tyzana kropka.

  • kacperskyy 2013-09-18 12:58:15

    nastro.. o jakie obronie ty piszesz? co wy z tym wybieraniem i obrona?

    jasne ze jak mam uderzyc w drzewo i sie zabic to przejade psa, tak samo jak pijanego rowerzyste lub innego pieszego.. moje zycie jest najwazniejsze. zgadzam sie z wami w calej rozciaglosci... tylko jezeli juz to sie stanie to nie zostawiam potraconego bez pomocy czy to zwierze czy czlowiek. wg was jest to ok i zaslaniacie sie argumentami ze czlowiej jest najwazniejsz, ze jest wyzej w hierarhi itd... zobaczym jak bedzieci skomlec jak kiedy kowliek znajdzie sie cos wyzej w hierarhii ale to juz bardziej fiction niz science

    moze ty mi wytlumaczysz jak ma sie argumentacja ze czlowiek jest najwazniejsz do tego ze nie udzielisz pomocy zwierzakowi po potraceniu? ja tego nie rozumiem.. masz prawo to zrobic bo jestes istota myslaca i wyzej w hierarhii? myslalem ze od istot inteligentych wymga sie wiecej ale widac w tym przypadku to nie ma zastosowania.

  • quattropro 2013-09-18 13:20:31

    a moze wlascicielowi psa wpakowac solidny mandat za stworzenie zagrozenia na drodze?? :-)

  • anama 2013-09-18 13:46:04

    Głodny, Quattropro... na Wasze komentarze mogę odpisać jedno - żal mi Was. Wasze poglądy stwarzają poważne zagrożenie dla normalnie funkcjonującego społeczeństwa .
    Rzecz nawet nie w tym, że psiak został potrącony. Przy swojej (moim zdaniem - nadmiernej, w tym miejscu prędkości - środek miasta, sąsiedztwo osiedla, dosłownie przed samym przejściem dla pieszych) zapewne kierowca nie miał szans tego uniknąć. Rzecz w tym, że jesteśmy rozumnymi ludźmi i powinno się od nas wymagać przyzwoitego zachowania. Niejednokrotnie ludzie też wyskakują na jezdnię, bo się śpieszą, bo nie zauważą samochodu, bo wyskoczą prosto zza autobusu, który zasłania drogę.. itd. czy to znaczy, że mamy im nie udzielać pomocy? W końcu stworzyli zagrożenie. Czemu lekceważymy cierpienie tych, którzy są bezradni? Po co puste dyskusje, ważne jest, jak Ty zachowasz się w takiej, czy innej sytuacji.Byłam przekonana, że psiak nie żyje, wypadek wyglądał naprawdę okropnie, to nie było zwykłe "puknięcie", odrzuciło go na chodnik, leżał, a głowa zwisała mu z krawężnika. Zauważyłam dopiero po kilku minutach, że już go nie ma. Cały dzień miałam wyrzuty sumienia, że nie miałam czasu na szukanie go. Tym bardziej cieszę się, że znalazła pieska właściwa osoba.

  • Nastro 2013-09-18 14:13:20

    Kacperskyy, potrąconemu psu, lisowi, człowiekowi, czupakabrze pomogę i Ty też.

    Ale jabym miał zginąc samemu lub zabic innego człowieka chcąc ominąc nagle wyskakujacego psa to wybrałbym rozjechanie pieska (obym nie miał takiej sytuacji na drodze). I tyle w temacie. Myslę, że się zgadzamy.

    do anama - zagrożeniem dla społeczeństwa jest część nieodpowiedzalnego społeczeństwa i ich zabawki (czyt. pieski) uzytkowane niezgodnie z przeznaczeniem i bez żadnej odpowiedzialności.

  • Agata_pro1 2013-09-18 15:02:47

    Mój mąż też widział to zdarzenie stał na przystanku razem z autorką wątku, był wstrząśnięty myślał że piesek zdechł. Bardzo się cieszymy że jest cały i zdrowieje.

  • anama 2013-09-18 16:21:44

    Nastro, nie dorabiaj ideologii, bo jesteś już daleko od tematu. Fakty był taki; samochód straszliwie wjechał w psa i odjechał. Chodziło mi o zwykły ludzki odruch, nie zależało mi na ogólnikach, szukaniu winnych i wymądrzaniu się. Jeśli jesteś pewny, że w tej sytuacji byś pomógł, to super (chociaż, jak pomógłbyś czupakabrze, to może czas odwiedzić specjalistę? :) Pies to nie zabawka.Agato, dziękuję za wpis. Jest nas już trójka świadków. Ja dołączam się do zawiadomienia na policji, Was też do tego namawiam.

  • glodny110 2013-09-18 16:39:39

    anama skoro widziałaś to czemu nie pomogłaś?

  • gaj 2013-09-18 17:10:00

    Myślę anama, że chupakabrra ma ma na tyle rozwinięty instynkt samozachowawczy, że nie będzie się bezmyślnie pchać pod koła przejeżdżającego samochodu. Jak to się zdarza, niestety, niektórym zwierzakom i ludziom. Myślę, że jeśli by była świadkiem takiego zdarzenia, zatrzymała się i pomogła poszkodowanemu.Myślę też, że humanitarny gest jest obowiązkiem w przypadku każdego nieszczęścia innego stworzenia, którego człowiek jest świadkiem. To oczywiście zasada ogólna. Rozciąga się nie tylko na wypadki drogowe.A pytaniem właściwym w tej konkretnej sytuacji jest nie to co bym zrobił , tylko co zrobiłem.Zdarzenie przecież miało miejsce. Kierowca pojechał dalej. Byli świadkowie. Jeden pomógł...

  • anama 2013-09-18 17:19:58

    Glodny, jakbyś czytał ze zrozumieniem, to wiedziałbyś czemu :) 

  • anama 2013-09-18 17:19:58

    Glodny, jakbyś czytał ze zrozumieniem, to wiedziałbyś czemu :) 

  • glodny110 2013-09-18 17:43:34

    Niestety (dla Ciebie) potrafię czytać ze zrozumieniem. Oczekiwałem tylko wyjaśnienia twojego postępowania. To jest cytat z Twojego postu.
    "Byłam przekonana, że psiak nie żyje, wypadek wyglądał naprawdę okropnie, to nie było zwykłe "puknięcie", odrzuciło go na chodnik, leżał, a głowa zwisała mu z krawężnika. Zauważyłam dopiero po kilku minutach, że już go nie ma. Cały dzień miałam wyrzuty sumienia, że nie miałam czasu na szukanie go. Tym bardziej cieszę się, że znalazła pieska właściwa osoba."
    1- czemu nie pomogłaś skoro widziałaś całe zdarzenie? założyłaś z góry że zwierzak nie żyje i miałaś go w du.... 2- jak zorientowałaś się że zwierzaka nie ma nie miałaś czasu go szukać czyli znowu miałaś go w du....
    To czemu masz pretensje do kierowcy? Pewnie też myślał że piesek nie żyje lub nie miał czasu żeby mu pomóc a wyrzuty sumienia ma do dziś.
    Takim postępowaniem wszyscy świadkowie którzy nic nie zrobili są tak samo winni jak kierowca.

  • anama 2013-09-18 18:05:08

    Jakoś tak przypuszczałam, że będę najbardziej winna:) Kierowca nie zdążył nawet zauważyć, co się stało z psem. Nie pofatygował się, żeby przyhamować chociaż, żeby zobaczyć. 

  • glodny110 2013-09-18 18:33:59

    Nie napisałem że jesteś najbardziej winna, chodziło mi o to, że  piętnujecie kierowcę i tylko kierowcę a nie macie żadnych pretensji do właściciela ani do siebie (do siebie - dotyczy tylko świadków).
    anama jeszcze mały cytat - "Głodny, Quattropro... na Wasze komentarze mogę odpisać jedno - żal mi Was. Wasze poglądy stwarzają poważne zagrożenie dla normalnie funkcjonującego społeczeństwa ."
    Anama - poglądy masz niby inne niż moje ale postępujesz całkowicie odwrotnie.

  • anama 2013-09-18 20:31:07

    Glodny, ja nigdy nie napisałam, że się nie obwiniam. To są już Twoje interpretacje i wybacz nie czuję potrzeby wyjaśniania na forum, czemu nie mogłam szukać tego dnia psa po osiedlu i krzakach.Co do właściciela psa, myślę, że niewłaściwie jest go oceniać, bo nie znamy tej części historii. Nie wiem, jak pies znalazł się na ulicy, więc na ten temat się nie wypowiadam.

  • kacperskyy 2013-09-18 21:38:18

    tu chodzi o zwykla pomoc... a glodny bedzie dewagowal zadawal coraz to szczegolowsze pytania traca to juz o sens egzystencj... daj spokoj juz dlaczego to dlaczego tsmto sramto... niedlugo bedziesz rzebil dlaczego jak jest monitoring to pan nie przylecial i nke pomogl... ten ch... ktory jechal powinien sie zatrzymac i tyle. a jak juz zapomniales bo zadajesz glupawe pytania dlaczevo ktos z przystanku nie pomogl.. to ci przypomne ze zwierzaka do lecznicy zabrali wlasnie swiadkowie zdarzenia. nie ma co juz dalej z nim dysmutowac na ten temat.

  • glodny110 2013-09-18 21:50:05

    Anama nikt nie wymaga od Ciebie żebyś tłumaczyła czemu nie mogłaś pomóc - dla mnie liczy się tylko sam fakt bierności. Tym samym podważasz teorię Kacperskyy-ego co do znaku = pomiędzy ludźmi z zwierzątkami. Potrąconemu człowiekowi na pewno byś pomogła (jestem tego pewien). Nieważne jakie sprawy miałaś do załatwienia - każdy normalny człowiek by Cie rozgrzeszył ze spóźnienia. Jednak gdyby to dotyczyło zwierzątka - mógłby być problem. Do czego zmierzam - siebie nie masz zamiaru usprawiedliwiać, właściciela - tu cytat" Co do właściciela psa, myślę, że niewłaściwie jest go oceniać, bo nie znamy tej części historii. Nie wiem, jak pies znalazł się na ulicy, więc na ten temat się nie wypowiadam." Nie chcesz go oceniać - dlaczego? Są 2 opcje - albo został wyrzucony, albo uciekł. W 1 i 2 przypadku kto za to odpowiada? Ja? Czy kierowca który go potrącił? Wszystkich starasz się usprawiedliwić tylko nie kierowcę. A może miał ważniejsze sprawy niż te które Ciebie powstrzymały od reakcji. Nie chce mi się już pisać na ten temat bo od początku wytykam niektórym hipokryzję ale jak widać to nie dociera.

  • anama 2013-09-18 23:34:51

    Nie ma przymusu uczestniczenia w tym wątku forum. Nie zamierzam wypowiadać się na temat zdarzeń, o których nic nie wiem (tzn. o właścicielu psa), tylko o tym, co widziałam, to dziwne? Swój cel osiągnęłam - świadkowie się odnaleźli.
    P.S> potrącony człowiek nie ucieka z miejsca zdarzenia.

  • zanetaz 2013-09-20 12:40:00

    O czym Tu mowa - ludzie nie mają już uczuć. A jakby..., a gdyby..., jakieś beznadziejne porównania, opisy, obrzucanie się błotem. Przecież to niema kompletnie sensu. Zgadza się, że gdyby ludzie byli odpowiedzialni za swoje zwierzęta nie byłoby tylu pogryzień przez psy, czy wypadków drogowych z udziałem zwierząt. Ludzie puszczą psa samopas, a skutki mogą być przez to tragiczne. Ale uważam, że gdy już tak się stanie, my dorośli ludzie, powinniśmy być mądrzejsi, niż te zwierzęta. Zamiast przejść czy przejechać obojętnie, można się czasem pochylić nad problemem. Chcecie pouczać, że pies powinien być zapięty do smyczy, że właściciel ma wiedzieć, gdzie jest jego "kundel" jak to ktoś powiedział, że pies (np. bezdomny) powinien chyba umieć przechodzić po pasach i to na zielonym dla niego świetle, a gdzie w tym wszystkim jest rozum kierowcy, który jedzie z nadmierną prędkością w obszarze zabudowanym i stwarza szereg zagrożeń. A co o zasadzie ograniczonego zaufania na drodze?? Ludzie, czas stanąć na chwilę i pomyśleć, jakimi ludźmi jesteśmy. Każdy ma czucie, nawet taki zwierzak.  

  • redakcja 2013-09-20 12:56:49

     Dokładnie,właściciel nie upilnował. Wiadomo, pchlarz głupie źwierzę i lezie pod koła. Ciekawe czy podnosili byscie takie larum jakby potrącił człowieka i uciekł?



Reklama
Reklama