Czy nie zastanawia was poziom merytoryczny kandydatów do Parlamentu Europejskiego. Martwi mnie, że kandydaci chwalą się znajomością X języków nie podając źródeł niezależnej oceny ich poziomu. Też mogę uznać, że znam rosyjski tylko dlatego, że przytrafiło mi się parę razu w życiu zamienić trzy słowa. Część z nich skończyła szkoły, których renoma i poziom pozostawia wiele do życzenia. Co gorsza nie mają żadnego przygotowania kierunkowego, predysponującego ich do pracy w strukturach europejskich.
Poza tym, co to znaczy „poruszać się na/po rynkach europejskich”. Na jakich rynkach? Jakiś kandydat napisał, że posiada taką umiejętność. Może mi ktoś wyjaśni, co to miało znaczyć???
Czy nie zastanawia was poziom merytoryczny kandydatów do Parlamentu Europejskiego. Martwi mnie, że kandydaci chwalą się znajomością X języków nie podając źródeł niezależnej oceny ich poziomu. Też mogę uznać, że znam rosyjski tylko dlatego, że przytrafiło mi się parę razu w życiu zamienić trzy słowa. Część z nich skończyła szkoły, których renoma i poziom pozostawia wiele do życzenia. Co gorsza nie mają żadnego przygotowania kierunkowego, predysponującego ich do pracy w strukturach europejskich.
Poza tym, co to znaczy „poruszać się na/po rynkach europejskich”. Na jakich rynkach? Jakiś kandydat napisał, że posiada taką umiejętność. Może mi ktoś wyjaśni, co to miało znaczyć???
uupssss :) Moja interpretacja znajomości rynków : Rynek w Sochaczewie leży w Polsce i jak wiadomo Polska w Europie . Jest jeszcze wiele , wiele miast i miejscowości posiadających tzw. rynki co może ozmaczać znajomość rynków Europejskich poruszanie się po nich przypuszczam oznacza bardzo ważną kwestię znalezienia wejścia i co ważniejsze wyjścia ten numer nie przejdzie w stosunku do innych kontynentów ;( Co do Języków obcych , cóż dokumenty i debaty i tak będą tłumaczone a że czegoś nie pojmą ? Tą drobną niedogodność zrekompensują z pewnościa pobory czego sobie iwam życzę :)
Czy nie zastanawia was poziom merytoryczny kandydatów do Parlamentu Europejskiego. Martwi mnie, że kandydaci chwalą się znajomością X języków nie podając źródeł niezależnej oceny ich poziomu. Też mogę uznać, że znam rosyjski tylko dlatego, że przytrafiło mi się parę razu w życiu zamienić trzy słowa. Część z nich skończyła szkoły, których renoma i poziom pozostawia wiele do życzenia. Co gorsza nie mają żadnego przygotowania kierunkowego, predysponującego ich do pracy w strukturach europejskich.
Poza tym, co to znaczy „poruszać się na/po rynkach europejskich”. Na jakich rynkach? Jakiś kandydat napisał, że posiada taką umiejętność. Może mi ktoś wyjaśni, co to miało znaczyć???
Czy nie zastanawia was poziom merytoryczny kandydatów do Parlamentu Europejskiego. Martwi mnie, że kandydaci chwalą się znajomością X języków nie podając źródeł niezależnej oceny ich poziomu. Też mogę uznać, że znam rosyjski tylko dlatego, że przytrafiło mi się parę razu w życiu zamienić trzy słowa. Część z nich skończyła szkoły, których renoma i poziom pozostawia wiele do życzenia. Co gorsza nie mają żadnego przygotowania kierunkowego, predysponującego ich do pracy w strukturach europejskich.
Poza tym, co to znaczy „poruszać się na/po rynkach europejskich”. Na jakich rynkach? Jakiś kandydat napisał, że posiada taką umiejętność. Może mi ktoś wyjaśni, co to miało znaczyć???
uupssss :)
Moja interpretacja znajomości rynków :
Rynek w Sochaczewie leży w Polsce i jak wiadomo Polska w Europie . Jest jeszcze wiele , wiele miast i miejscowości posiadających tzw. rynki co może ozmaczać znajomość rynków Europejskich
poruszanie się po nich przypuszczam oznacza bardzo ważną kwestię znalezienia wejścia i co ważniejsze wyjścia
ten numer nie przejdzie w stosunku do innych kontynentów ;(
Co do Języków obcych , cóż dokumenty i debaty i tak będą tłumaczone a że czegoś nie pojmą ?
Tą drobną niedogodność zrekompensują z pewnościa pobory czego sobie iwam życzę
:)