uważaj na guziki - oddawałem kiedyś płaszcz do prania przy Staszica, nic nie ostrzegali, a guziki po praniu częściowo się pokryły patyną (wyglądały jak nadtopione) i oczywiście były do wymiany. Notabene nie płać tam z góry - kiedyś tak zrobiłem, a jak odbierałem, to okazało się, że wydrukowano mi kwitek z płatnością przy odbiorze (przyznaję, że nie sprawdziłem, ale zakładałem, że można zaufać), i pranie marynarki kosztowało mnie podwójnie - w ramach rewanżu więcej tam nie poszedłem
Jeśli chodzi o pralnię na Staszica,ja z ich usług już nie skorzystam.Zaniosłam kiedyś żakiet,który kupiłam na szczególną okazję.Kosztował mnie kilkaset złotych,a że był z ekspozycji,otrzymałam mały rabat.Zaniosłam więc do pralni w celu odświeżenia,zapłaciłam oczywiście z góry,a kiedy przyszłam odebrać okazało się,że mój żakiet z pięknego koloru ecri zrobił się szaro-różowy i pani nie miała wiele do powiedzenia,stwierdziła,że to wina materiału.Gdybym wiedziała,że panie zatrudnione w pralni (może nie wszystkie) nie potrafią dobierać prania i wrzucają do bębna co popadnie,pewnie sama lepiej zrobiłabym to domowym sposobem.Jak widać w pralni też powinni pracować myślący ludzie.To taka moja "mała" przygoda z pralnią na Staszica.Ja nie polecam!!!
Gdzie w naszym mieście najlepiej oddać płaszcz do pralni ,dokładnie chodzi o jesionkę
Dokładnie takich pralni jest kilka na Staszica, obok Urzędu Skarbowego taki szary budynek i w sklepie sportowym na wprost cmentarza w Trojanowie.
Karol
Jest jeszcze koło biedronki na 600-lecia oraz w carrefourze
dzięki za info ,,skorzystam z tej przy biedronce .
uważaj na guziki - oddawałem kiedyś płaszcz do prania przy Staszica, nic nie ostrzegali, a guziki po praniu częściowo się pokryły patyną (wyglądały jak nadtopione) i oczywiście były do wymiany.
Notabene nie płać tam z góry - kiedyś tak zrobiłem, a jak odbierałem, to okazało się, że wydrukowano mi kwitek z płatnością przy odbiorze (przyznaję, że nie sprawdziłem, ale zakładałem, że można zaufać), i pranie marynarki kosztowało mnie podwójnie - w ramach rewanżu więcej tam nie poszedłem
Jeśli chodzi o pralnię na Staszica,ja z ich usług już nie skorzystam.Zaniosłam kiedyś żakiet,który kupiłam na szczególną okazję.Kosztował mnie kilkaset złotych,a że był z ekspozycji,otrzymałam mały rabat.Zaniosłam więc do pralni w celu odświeżenia,zapłaciłam oczywiście z góry,a kiedy przyszłam odebrać okazało się,że mój żakiet z pięknego koloru ecri zrobił się szaro-różowy i pani nie miała wiele do powiedzenia,stwierdziła,że to wina materiału.Gdybym wiedziała,że panie zatrudnione w pralni (może nie wszystkie) nie potrafią dobierać prania i wrzucają do bębna co popadnie,pewnie sama lepiej zrobiłabym to domowym sposobem.Jak widać w pralni też powinni pracować myślący ludzie.To taka moja "mała" przygoda z pralnią na Staszica.Ja nie polecam!!!