Reklama
  • samotna222012-11-30 12:15:02

    Witam jestem mloda osoba a juz tyle przeszlam prosze was o rade o pomoc i wsparcie tak wiec mam22lata mam dwoje dzieci meza niby wszystko jest pieknie ale niejest maz pracuje niejest finansowo tak zle ale ja niemam nic do niego pieniedzy bo zawsze musze go prosic zeby mi dal na co kolwiek ostatni rok to prawdziwy koszmar moja mame zostawil maz czyli moj ojciec poszedl do drugiej po30 latach ta zaczela pic siedzi z nami pracuje pije pracuje pije i tak wkolko.Maz ma mnie w dupie codziennie z pracy przyjezdza pijany juz ma zabrane prawko za jazde po pijaku na dwa lata i 2000tys grzywnych nic mu to niedalo nauczki dalej pije robi mi awantury dzieci patrza sie na pijaka wyzywa mnie podnosi reke niemam juz sily zeby nie dzieci to dawno bym ze soba skonczyla chcialabym zaczac zycie bez nich sama tylko z dziecmi ale niedam rady niebede miala z czego zyc co dacx jesc dzieciom i wogole niechce zeby dzieci byly w koszmarze taj jak ja tez mialam takie zycie chce dla nich szczescia pomozcie mi zaczac normalne zycie niewiem czego oczekuje ale chce byc szczesliwa i dac tym dzieciom usmiech cisze i spokoj

  • zpazurem 2012-11-30 12:26:32

    Boze,co sie z tymi ludzmi dzieje. Tyle teraz przemocy alkoholizmu narkotykow awantur.

    Co ci ludzie maja w glowach.Najwazniejsze przede wszystkim sa dzieci.

    Tez jestem w strasznej sytuacji,tylke ze ja jeszcze mam ostatni rok szkoly i malutkie dziecko.bardzo mozliwe ze bede musiala sie wyprowadzic od ojca dziecka ,dziecko mi odbiora bo nie mam gdzie isc i za co zyc.

    jak tak mozna. ręce opadają.

  • aga369 2012-11-30 12:27:57

    Bardzo proszę zgłoś sie tam http://poik.e-sochaczew.pl/media/index.php?MediumID=189.

    Napewno Ci pomogą!!!

  • samotna22 2012-11-30 12:33:46

    nieodbiora ci dziecka niemartw sie jezeli jestes dobra matka niemoga ci zabrac  bedziesz miec dziecko ze soba  ja juz mam dwojke bylismy para 4lata wzielismy slub jestesmy juz prawie4lata po slubie i dopiero teraz tak naprawde go poznalam 

  • Reklama
  • Irekis 2012-11-30 12:35:36

    Bardzo proszę o osobisty kontakt z Miejską Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, która ma posiedzenia w każdą środę o godz. 9.00 w Urzędzie Miasta Sochaczewa, na sali konferencyjnej. Nie wiem czy uda nam się pomóc, ale na pewno mamy bardzo duże doświadczenie pomocowe w takich sprawach.

    Irek Kisiołek V-Przewodniczący Komisji

  • samotna22 2012-11-30 12:50:10

    Przeciez maz niepojdzie ze mna bo przeciez on twierdzi ze niejest alkoholikiem ze tylko mu sie zdarzy niezalezy mu na mnie i na dzieciach 

  • Irekis 2012-11-30 13:00:58

    Bardzo proszę o osobisty kontakt
    Bez męża .
    Irek Kisiołek

  • samotna22 2012-11-30 16:53:43

    postaram sie byc ale i tak to pewnie nic nieda:(

  • Reklama
  • Irekis 2012-11-30 17:37:11

    Dziekuję
    Irek

  • redakcja 2012-11-30 18:39:58

    Nie ulega wątpliwości że musi pani coś z tym zrobić , raczej na pewno nie da się tak żyć, nie wiem : rozwód , separacja inne rozwiązanie . Na początek proponuję kontakt z pracownikiem Socjalnym w MOPS

  • justa28 2012-11-30 19:55:36

    dziewczyno, czemu tkwisz jeszcze w tym chorym zwiazku? masz male dzieci, ktore potrzebuja milosci, wsparcia, ciepla rodzinnego a nie awantur...... jesli chcesz zeby szanowaly Cie i kochaly to uwolnij siebie i ich z tej chorej sytuacji.....Pan Irek chce Ci pomoc, daj mu ta szanse, idz porozmawiaj a napewno znajdzie sie rozwiazanie...........nie pozwol aby dziecinstwo swoich dzieci zmienilo sie w pieklo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • samotna22 2012-11-30 21:58:57

    Sama niewiem czemu jeszcze w nim tkwie moze mam jeszcze nadzieje ze sie uda ale jak dzis otrzezwial wieczorem i powiedzialam mu ze chce odejsc to pokazal mi gdzie sa dzwi a i ze mam droge wolna i ze zdechne z glodu bez niego powoli zaczynam rozumiec ze bylam jestem i zawsze bede dla niego nikim pojechal do pracy rano wroci pewnie pijany samochodem bez prawka i doigra sie ze pojdzie siedziec i tak pewnie skonczy najpierw sie zdecyduje na separacje jak bede miala dokad isc a w srode spotkam sie z panem irkiem niewiem dokladne kto to ale moze tam mi ktos pomoze.Boze ja chce dla nich wszystko co najlepsze wiem ze teraz po tak wielkiej milosci oczywiscie tylko z mojej strony zostaly mi tylko one 

  • Reklama
  • samotna22 2012-11-30 21:58:58

    Sama niewiem czemu jeszcze w nim tkwie moze mam jeszcze nadzieje ze sie uda ale jak dzis otrzezwial wieczorem i powiedzialam mu ze chce odejsc to pokazal mi gdzie sa dzwi a i ze mam droge wolna i ze zdechne z glodu bez niego powoli zaczynam rozumiec ze bylam jestem i zawsze bede dla niego nikim pojechal do pracy rano wroci pewnie pijany samochodem bez prawka i doigra sie ze pojdzie siedziec i tak pewnie skonczy najpierw sie zdecyduje na separacje jak bede miala dokad isc a w srode spotkam sie z panem irkiem niewiem dokladne kto to ale moze tam mi ktos pomoze.Boze ja chce dla nich wszystko co najlepsze wiem ze teraz po tak wielkiej milosci oczywiscie tylko z mojej strony zostaly mi tylko one 

  • redakcja 2012-12-01 11:39:27

      Moja Droga ,bez przesady ,świat się nie zawalił .Są różne instancje ,tylko trzeba się do nich zgłosić i przerwać milczenie .Jest Pani młoda ,więc nie warto marnować sobie życia ,jest na świecie tylu wspaniałych facetów .....,tylko trzeba wziąść się w garść ,tym bardziej dla dzieci!

  • samotna22 2012-12-01 12:22:11

    Łatwo jest tak tylko mowic trzeba to przezyc zeby zrozumiec ale dziekuje kazdej tu osobie za rade odrazu czlowiekowi sie lepiej zrobi ze ktos obcy moze sie przejac moja sytuacja dzieki

  • mierka 2012-12-01 23:10:58

    P.Irek Kisiołek to nasz radny,i sam prawie Cie prosi zebys przyszła bo chce Ci pomoc. i napewno Ci pomorze. tylko zastanow sie czy chcesz dziecia dac szczesliwe dziecinsto,czyli bez taty alkoholika,awantur itd. czy liczysz ze on sie zmieni i dzieci dalej beda mialy pieklo. jak sie rodzice rozchodza to nie znaczy ze dziecia krzywde sie robi. pomysl o sobie i dzieciakach,jestes mloda dziewczyna i musisz zaczac zyc,nawet najskromniej ale w spokoju. powodzenia.

  • lukaszek_socho 2012-12-02 12:28:01

    Najważniejsza sprawa to odzyskać wiarę w siebie, nauczyć się od nowa postrzegać zachowanie innych ludzi i dostrzegać w nich dobro i zło. Dla osoby żyjącej X czasu w patologii cześć zachowań patologicznych staje się normą. Musisz uwierzyć, że nie jesteś na straconej pozycji,  nie jesteś społecznym zerem a ewentualnych złych zachowań męża nie musisz się wstydzić.

    Propozycja Pana Irka (znam człowieka i jest okej) nawet jeśli nie rozwiąże Twoich problemów postawi Cię w korzystniejszej sytuacji społecznej. Nikt Ci już nie zarzuci, że bierne żyjesz w pijackiej rodzinie. Jeśli korzystasz z  pomocy to dajesz tym świadectwo, że obecne życie Ci nie pasuje, że reprezentujesz sobą coś więcej, masz cele życiowe i warto Ci pomóc.

    Na koniec powiem Ci tak: Nie daj się zgładzić, nie daj sobie wmówić, że nie umiesz, nie dasz rady, nie masz szans, nie otrzymasz pomocy, nikt Ci nie uwierzy itd. Nie pozwól żebyś zaczęła podświadomie akceptować patologię. Przede wszystkim nie daj sobie wmówić, że picie męża to Twoja wina. To, że zupa była za słona albo seksu było za mało lub dzieciaki mają słabe oceny to nie jest usprawiedliwienie do picia. Picie to jest własny wybór, własna droga w życiu. Z każdym problemem można sobie radzić lub można pod niego pić ale picie to jest wybór a nie konieczność!!! Nie jest prawdziwe zdanie "przez ciebie piję" przez ciebie to ja mogę mieć problem a to, że rozwiązuję ten problem pijąc to już jest mój (a nie twój) świadomy wybór!!!

  • Reklama
  • Kaśka75 2012-12-02 20:52:09

    Witam,najważniejszy jest pierwszy krok!!!Jeśli ktoś powiedział,żeby Pani przyszła to trzeba iść bez względu na to czy myśli Pani,że to coś zmieni czy nie.Nawet nie zdaje Pani sobie sprawy jaką ulgę to przyniesie!!!PIERWSZY KROK a później już będzie z górki ,proszę mi wierzyć.Odwagi i powodzenia!!

  • peny33 2012-12-08 16:27:31

    Doskonale wiem co czujesz bo ja tez byłam w takiej samej sytuacji,z ta róznica że mnie nie pomogła żadna instytucja.Równiez zgłaszałam sprawe do Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych lecz mąz sam zgłaszał sie na leczenie odwykowe i przedstawiał dowody na to że sie leczy.Po czym śmiejąc mi sie w twarz dalej pił bo wiedział że nic mu nie udowodnie.Doszło do tego że mąz pod wpływem alkoholu rzucił sie na mnie z siekiera.Podjełam decyzje że musze od niego odejsc.Zabrałam dzieci i uciekłam.Zamieszkałam u brata.Również w takiej sytuacji nie pomogła mi zadna instytucja.Udałam sie do MOPSU po pomoc i usłyszałam ze nie nalezy mi sie żadna pomoc gdyz przekraczam dochody.Dodam jeszcze ze moja pensja w całosci zadłużona jest kredytami,które zaciagnełam wraz z męzem a które spłacam ja sama.Jednak moje kredyty nikogo nie obchodza,jest pensja czyli jest dochód.MOPS zaproponował mi dom samotnej matki w pierwszym wolnym miejscu(BYC MOZE DO TORUNIA USŁYSZAŁAM OD PANI W MOPSIE)ale skoro mam prace to musze sie utrzymac z dziecmi sama.Czyli wedle widzenia pani z MOPSU bede  mieszkac przykładowo w Toruniu a pracowac w Sochaczewie.Albo zrezygnujez pracy a wtedy MOPS pokryje moje koszty utrzymania.Jeszcze jedno taki osrodek dla samotnych matek utrzymuje cie tylko przez 6 miesiecy a potem przenosza cie w kolejne wolne miejsce.Zamieszkałam u brata a w najtrudniejszych momentach mojego zycia pomógł mi mój aktualny partner.Sprzedał swój samochód i wyprawił moje córki do szkoły.Zakupił tez odziez i obuwie dla córek.Obecnie wynajmujemy mieszkanie i zyjemy bardzo skromnie.Reasymujac UMIESZ LICZYC TO LICZ NA SIEBIE bo w naszym kraju predzej ci dzieci zabiora niz ci pomoga.



Reklama
Reklama