Reklama
  • Krysia562013-10-16 16:49:07

    Witam, chciałabym poznać Wasze opinie o przedszkolu przy ul. Żwirki Wigury. Byłabym wdzięczna za szczere odpowiedzi

  • Nina 2013-10-17 09:29:06

    Witam serdecznie,

    Ja tego przedszkola nie polecam. Moja córka chodziła tam przez 3 lata, dla mnie jedynym plusem była jego bliska lokalizacja (mieszkamy na osiedlu obok). Najmilej córcia wspomina Panie z Pszczółek oraz Panią Izę z Sarenek. W ostatnim roku córcia chodziła niechętnie, skarżąc się że Ciocie Pomoce bardzo krzyczą. Do  nauczycielek nie miałam większych zastrzeżeń. Najgorsze były tzw. Panie Pomoce. Nie miały kompletnie podejścia do dzieci, często były nie miłe, a wręcz aroganckie. Był taki okres, że przez jedną z Nich córka nie chciała chodzić do przedszkola. Oczywiście interweniowaliśmy, a Pani ta była potem nas śmiertelnie obrażona. Teraz dziecko chodzi do zerówki do szkoły Podstawowej Nr 2 i jest zachwycone, chętnie wstaje rano  i najważniejsze, że mówi; " mamo, w tej szkole jest fajnie bo nikt na dzieci nie krzyczy".

     

    Pozdrawiam.

  • afrodyta1201 2013-10-18 22:25:48

    Nie polecam

    Moja córcia chodziła tam niecałe półtora roku  i bardzo żałuję, że ją tam zapisałam. Panie właściwie wcale nie zajmują się dziećmi. Podczas jedzenia posiłków siedzą odwrócone tyłem i nawet nie interesują się czy dzieci jedzą czy nie (szczególnie jeżeli chodzi o maluchy). W pierwszym roku mieliśmy bardzo nieprzyjemną sytuację. Przy odbiorze dziecka z przedszkola zauważyliśmy, że ma ogromnego guza w siodełku nosa. Próbowaliśmy się dowiedzieć co się stało ale żadna z pań nie umiała nam udzielić odpowiedzi. Pani wychowawczyni nie było bo poszła sobie wcześniej do domu i nikomu nic nie powiedziała. Guz był tak ogromny, że zabrałam dziecko do szpitala gdzie stwierdzono lekkie wstrząśnienie mózgu. Zrobiłam taką awanturę w przedszkolu, że wychowawczyni dostała naganę. Ale co z tego. W następnym roku szkolnym, w nowej grupie i z nową panią miała miejsce podobna sytuacja. Odbierając dziecko z przedszkola zorientowaliśmy się, że ma guza ale tym razem z tyłu głowy. zapytaliśmy co się stało ale odpowiedzi nie uzyskaliśmy. Po raz kolejny wizyta w szpitalu, tym razem nic się nie stało ale po raz kolejny stres. Jak zaczęliśmy wypytwac naszą małą co się stało okazało się, że przewróciła się z krzesełkiem do tyłu podczas rysowania. Kolejnego dnia rozmawialiśmy z wychowawczynią, która steiwrdziła, że wypadek miał miejsce podczas obiadu na co moja córcia "nieprawda, to było wtedy jak rysowałam obrazek dla mamy". Wniosek - panie nawet nie wiedzą kiedy i jak dochodzi do wypadków, bo mają gdzieś co robią dzieci. niejednokrotnie byłam świadkiem sytuacji, że w momencie gdy popołudniu zostawała już tylko garstka dzieci w grupie to pani potrafiła sobie "na chwilę" wyjść i zostawić je same. Poza tym panie w przedszkolu nie przekazują sobie informacji, nie powiadamiają rodziców o wypadku, bo "przecież nic się nie stało a dziecko jak pani widzi jest całe i zdrowe to po co dzwonić" - odpowiedz jednej z pań.
    Konsensusem obu sytuacji było zabranie dziecka z przedszkola i z dnia na dzień przeniesienie do innej placówki.
    TO PRZEDSZKOLE POWINNO SIĘ ZAMKNĄĆ, BO JEST ZAGROŻENIEM DLA NASZYCH DZIECI.
    SKANDAL CO SIĘ TAM WYPRAWIA.

  • Nina 2013-10-18 22:39:21

    To ja jeszcze dodam, że dzieci były zabierane na plac zabaw nawet jak była wielka rosa z rana. Córeczka często przychodziła w mokrych rajstopach i butach. Panie nie pilnowały dzieci na placu zabaw, tylko zajmowały się rozmowami między sobą albo obgadywaniem koleżanek lub Pani Dyrektor.Kiedyś córka się przewróciła, podarła rajstopki i chodziła cały dzień z wieeeelką dziurą na kolanie, nikt nie przebrał jej, mimo iż ubranka na przebranie były dostarczone. Mogłabym podać jeszcze wiele negatywnych przykładów.

  • Reklama
  • Krysia56 2013-10-19 07:52:54

    dziękuje za odpowiedź, moje odczucia są podobne

  • Krysia56 2013-10-19 07:53:22

    dziękuje za odpowiedź, moje odczucia są podobne

  • Nina 2013-10-19 18:03:48

    Z z tego co wiem wielu Rodziców nie jest zadowolonych z opieki w tym przedszkolu. Rodzice mieszkający w okolicach, a w szczególności na osiedlu przy ul. Żwirki i Wigury posyłają tam swoje dzieci ze względu na bliskie położenie przedszkola , co jest wygodne szczególnie rano, gdy kto się śpieszy do pracy.

  • redakcja 2013-10-21 19:14:01

    Moje dziecko uczęszcza tam już trzeci rok i uważam, że jest to bardzo dobre przedszkole:) Kadra profesjonalnie podchodzi do swoich obowiązków, nawet stwierdziłabym, iż jest zbyt pobłażliwa dla największych "łobuziaków". Owszem zdarza się że moje dziecko wróci do domu z guzem, ale czy w domu takie sytuacje nie mają miejsca? Panie mają 25 dzieci w grupie, więc też trzeba być trochę wyrozumiałym. Cieszy mnie fakt, że moje dziecko chętnie się uczy i nie nudzi się - kino, teatrzyki, bale i piknik = czego chcieć więcej:) Szczerze polecam

  • Reklama
  • mijez 2013-10-22 19:01:53

    Całkowicie nie zgadzam się z negatywnymi opiniami na temat tego przedszkola. Moje dziecko uczęszcza tam już drugi rok do grupy SMERFY i jest bardzo zadowolone. Panie doskonale zajmują się dziećmi. Mój syn codziennie wraca z przedszkola zadowolony i od razu nie może doczekać się następnego dnia ... Odnoszę wrażenie, że negatywne opinie są od dzieci, które już nie chodzą z różnych powodów ... Proponowałbym pytać się o opinie rodziców dzieci które chodzą regularnie do tego przedszkola, a nie "w kratkę". Uważam że przedszkole nr 7 nie jest w niczym gorsze od prywatnych. Serdeczne słowa uznania dla Pani Beaty, Pani Doroty,Pani Stanisławy, i Pani Marzenki. 

  • KIJS 2013-10-22 23:13:56

    A ja jednak myślę że to przedszkole jednak różni się od innych...Rozmawiając z rodzicami dzieci które uczęszczają do różnych przedszkoli w naszym mieście o problemach jakie pojawiają się w przedszkolu nr7 zawsze robili WIELKIE OCZY że coś takiego ma miejsce.
    Spośród kilkunastu osób z którymi rozmawiałam na temat tego przedszkola spotkałam 2 zadowolone(ich dzieci były w grupie Pszczółki-dużo dobrego słyszałam o Paniach tam pracujących oraz o Pani Justynie z Motylków)
    Myślę że ogromny problem jest w osobie Pani Dyrektor która wydaje się nic nie robić ze zgłaszanymi jej sprawami.
    Drogie niezadowolone mamy-czemu mając takie negatywne doświadczenia nic z tym nie zrobiłyście??? Czemu sprawa dziewczynki ze wstrząśnieniem mózgu nie została zgłoszona nigdzie "wyżej". Wszyscy biadolą między sobą i nic dalej z tym nie robią. Proponowałam napisanie oficjalnego pisma do Wydziału Oświaty o problemach jakie mamy w tym przedszkolu, niestety chętnych do podpisania się już nie było.

  • Waldi2 2013-10-23 00:27:41

    CAŁKOWICIE NIE ZGADZAM SIĘ Z TĄ OPINIĄ! Mój syn uczęszcza do przedszkola nr 7 drugi rok, uczęszczała też tam córka i miło wspomina chwile spędzone w grupie Sarenki. Oczywiście zdarzały się sytuacje, gdy nie do końca byłem zgodny z decyzjami wychowawczyń w różnych sprawach (np. dot. przynoszenia zabawek z domu), zdarzały się kwestie sporne (np. dot. wycieczek), ale gdzie takich nie ma. Każdą sprawę zawsze udało mi się rozwiązać podczas rzeczowej rozmowy - NIE pretensji kierowanych do nauczycieli czy personelu. Swoje wątpliwości dotyczące różnych spraw, także tych omawianych z dzieckiem w domu staram się zawsze konsultować z wychowawczynią - nie kształtuję swojej opinii o przedszkolu tylko na podstawie opowieści, które słyszę od dziecka. Mój syn w czerwcu zaczął narzekać, że nie chce już chodzić do przedszkola, bo ciocia na niego krzyczy i nie pozwala się bawić - jak się okazało wychowawczyni zmuszona była często zwracać uwagę, ponieważ nie przestrzegał zasad obowiązujących w grupie (po wnikliwej rozmowie z dzieckiem okazało się, że ciocia krzyczy = ciągle zwraca uwagę, zabrania biegać w sali...) A swoją drogą spróbuje Pani wejść do sali rozkrzyczanych pięciolatków i powiedzieć coś normalnym tonem głosu :) No pewnie ciocia może podejść do dziecka i powiedzieć cicho, każdemu z osobna  - dzieci w grupie jest 25, nie 15!  Dziwi mnie jeszcze fakt, że tak bardzo bojąc się o bezpieczeństwo dziecka i jego zdrowie nie przepisała Pani dziecka do innej placówki tylko ze względu na dogodną lokalizację! Przecież 10 min. drogi więcej potrzeba aby dojść do następnego przedszkola (tyle samo ile teraz poświęca Pani na zaprowadzenie dziecka do SP nr2)
    Drodzy rodzice, spróbujcie rozwiązywać problemy, a nie je stwarzać i oskarżać ludzi na podstawie nie do końca wiarygodnych opowieści dziecka, czy opinii rodziców oczekujących indywidualnej opieki dla swojej pociechy w grupie 25 rozbrykanych maluchów!

  • Nina 2013-10-24 10:17:26

    Drogi Waldi,

    Ja wypowiadam się na tym forum od dłuższego czasu, w różnych sprawach, a Ty jak widzę jesteś nowym użytkownikiem. Ja tego przedszkola osobiście nie polecam, co nie znaczy że wszyscy Rodzice muszą podzielać moje zdanie. Bardzo dobrze, że są też Rodzice zadowoleni z opieki w tym przedszkolu (głównie są to osoby których dzieci obecnie uczęszczają do przedszkola). A jeśli prześledzisz poprzednie wątki dot. np. przedszkoli w Sochaczewie, zauważysz, że nie jestem jedyną osobą krytykującą to akurat przedszkole.

    Także każdy ma prawo do wyrażania na forum swoich opinii, niekoniecznie pozytywnych. Mam do Ciebie tylko jedno pytanie? Jako troskliwy Rodzic, co byś zrobił w sytuacji gdyby Twoje dziecko wróciło z wycieczki i okropnie podrapaną twarzą? W momencie gdy dziecko wysiadło z autokaru, żadna z Pań wychowaczyń ani Pani Dyrektor nie podeszła, widząc mnie z dzieckiem i nie wyjaśniła co się stało. Dopiero ja musiałam zainterweniować, podejść i zapytać, na co otrzymałam odpowiedź "no przecież nic takiego się nie stało". Ok, dzieci to są tylko dzieci, zdarza się. Ale wypadało by chociaż podejść i wyjaśnić dlaczego dziecko jest podrapane na twarzy. Podejrzewam, że gdybym sama nie zapytała, przeszło by to bez echa. Dlatego moja opinia jest taka nie inna. A to że w grupie jest 25 a nie 15...no cóż, nikt z nas nie ma na to wpływu.

     

    Pozdrawiam wszystkich,

    Nina

  • Reklama
  • Nina 2013-10-24 10:59:37

    A ja jednak myślę że to przedszkole jednak różni się od innych...Rozmawiając z rodzicami dzieci które uczęszczają do różnych przedszkoli w naszym mieście o problemach jakie pojawiają się w przedszkolu nr7 zawsze robili WIELKIE OCZY że coś takiego ma miejsce.
    Spośród kilkunastu osób z którymi rozmawiałam na temat tego przedszkola spotkałam 2 zadowolone(ich dzieci były w grupie Pszczółki-dużo dobrego słyszałam o Paniach tam pracujących oraz o Pani Justynie z Motylków)
    Myślę że ogromny problem jest w osobie Pani Dyrektor która wydaje się nic nie robić ze zgłaszanymi jej sprawami.
    Drogie niezadowolone mamy-czemu mając takie negatywne doświadczenia nic z tym nie zrobiłyście??? Czemu sprawa dziewczynki ze wstrząśnieniem mózgu nie została zgłoszona nigdzie "wyżej".  Wszyscy biadolą między sobą i nic dalej z tym nie robią. Proponowałam napisanie oficjalnego pisma do Wydziału Oświaty o problemach jakie mamy w tym przedszkolu, niestety chętnych do podpisania się już nie było.
        Ja też swego czasu próbowałam coś zrobić w tej sprawie i także nikt mnie nie chciał mnie poprzeć - niestety.  


  • Waldi2 2013-10-25 22:56:14

    Droga Nino,
    pytasz co bym zrobił... Dokładnie to, co Ty zrobiłaś. Podszedłbym i porozmawiał i nie oczekiwałbym, że wychowawczyni mająca pod opieką w tym momencie inne dzieci i dodatkowo zamieszanie spowodowane odbieraniem dzieci przez rodziców podejdzie i skupi się na rozmowie ze mną. Zresztą byłem świadkiem sytuacji w sali, podczas której dziecko wywróciło się z krzesełka - nauczycielka rozmawiała w tym czasie ze mną i kilka razy zwracała uwagę pewnej dziewczynce, aby nie bujała się na krzesełku. Dziewczynka nie posłuchała jej rady i efekt był taki, że przewróciła się do tyłu. Dodam, że po sali biegało około dwudziestki innych dzieci a Pani nie miała żadnej pomocy. Może Twoje dziecko to też takie "żywe srebro" które często wpada w podobne tarapaty? Ja swojemu dziecku każdego dnia powtarzam, aby słuchało poleceń cioci i stosowało się do zasad przyjętych w przedszkolu a wtedy będzie bezpieczne.
    Pozdrawiam.

  • jarekk 2014-03-19 13:14:02

    Cześć, czy możecie napisać jakieś nowe opinie na temat tego przedszkola. Może coś uległo poprawie, czy dalej stagnacja?

  • annulla3 2015-12-15 12:36:01

    Nie mogę polecic tego przedszkola. Opieka w najmłodszej grupie pozostawia wiele do zyczenia.  Dziecko odbierane było codziennie bardzo brudne i zaniedbane. Gdy miało katar widac było, ze nosek nie był czyszczony bardzo długo. Dziecko samo - tak jak potrafiło starało się ten nosek czyścić (rękawem) Nie wiem zatem co dzieje się z wyprawka do przedszkola + co miesiąc przynoszonymi tam art. higienicznymi. O której godz bym nie przyprowadzała/ odbierała dziecko to panie siedzą przy biurku+ osoba towarzysząca (widać, że z zewnątrz) , a dzieci same zajmują się sobą. Kilkukrotnie zauważyłam, że któres dziecko płakało ( z tęsknoty za rodzicem) i Panie pozostawiały takie dziecko same sobie. Usłuszałam ze trzy razy, że to dziecko tak ma i same musi sie uspokoić. A może warto by było je czyms zając? Odwrócić uwagę aby zapomniało o tej tęsknocie/ przytulić? A może Panie są tak zmęczone swoją pracą, że  warto by było pomysleć o zajęciu, które nie wymaga obcowania z dziećmi? Nie widać miłości do dzieci w tych paniach.  Nie wiem czy tak dzieje się w kazdym przedszkolu (podejrzewam, że tak) , ze dzieci  ze wszystkich grup zbierane są po południu w jednej sali i tam czekają na rodziców  - jednak dobrze by bylo gdyby te panie przekazywaly sobie informacje np. dlaczego dziecko ma siniaka na policzku, którego przed przyjsciem do przedszkola nie było - a nie odpowiadają wymijająco, ze one nie wiedzą i prosze spytać jutro u Pań prowadzących daną grupę. Najbardziej kompetentną osobą w całym przedszkolu  moim zdaniem jest Pani Referent.  Mama

     

  • anomalia 2015-12-15 13:45:18

    Też mam pewne zastrzeżenia do przedszkola nr 7.

    1. Nikt nic nie wie. O cokolwiek by nie zapytać, odpowiedź brzmi 'Nie wiem, wtedy była koleżanka'.

    2. Dziecko wraca do domu pozornie czyste (bluzeczka z wierzchu). Uwalany jest podkoszulek. Czyżby dzieci jadały w bieliźnie?

    3. Nie jest to przedszkole dla rodziców długo pracujących, bądź dojeżdżających. Teoretycznie przedszkole pracuje do godziny 17.00, ale jest atmosfera, żeby zabierać dziecko jak najwcześniej. Najlepiej do 15.00. Po 15.00 zostaje już niewiele dzieci.

    Zaletą jest lokalizacja. I to, że dzieci wykonują wiele prac plastycznych i uczą się piosenek i wierszyków (bo to ponoć nie norma jeżeli chodzi o nasze przedszkola).

  • Reklama
  • aldona73 2016-04-10 22:41:08

    Witam, czytam wszystkie te opinie o przedszkolu i nie wierze ze mowimy o tym samym. ale moze tez rok 2013 to jednak 3 lata wstecz...Moje dziecko chodzi do tego przedszkola i jestem bardzo zadowolona. Jest szczesliwe, usmiechniete, zawsze przytulone, zawsze czyms zajete. Na szczegolne podziekowanie zasluguje Pani Justyna W dzieki ktorej moje dziecko przestalo plakac na mysl o przedszkolu, ktora jest pedagogiem z powolania, ktora oddaje serce tym dzieciom. Polecam to przedszkile wszystkim, wczesniejsze opinie uwazam za krzywdzace.

     

     



Reklama
Reklama